Dodaj do ulubionych

ekranizacja "samotności w sieci"

08.01.06, 18:56
własnie zobaczyłam w multikinie (tzn w programie) , trwaja zdjęcia...
w rolach głównych andrzej chyra i magdalena cielecka - zupełnie mi ci aktorzy
nie pasuja i jakoś sobie tego nie wyobrażam - no ale zobaczymy...
ksiażka mi sie podobała ale z ekranizacjami różnie bywa... mimo to jestem
ciekawa...
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 18:58
      Książka była fatalna. Literacko fatalna. Ekranizacja przypuszczam będzie
      jeszcze gorsza.
      • clk Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 18:59
        mi sie podobala, ale czytalam ja w poczatkach mojego netu i w anglii a tam mi
        sie wszystko podobalo smile
        • tora99 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 19:37
          ksiazkowy poczatek wybitnie naiwny, moze dalej bylo lepiej, ale szkoda bylo mi
          czasu.
    • ania.freszel Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 19:38
      Cielecka jak najbardziej ale Chyra?! Nie trawie goscia a po "Komorniku" to juz
      tylko do takich typków bedzie mi pasował. W sumie to nie wiem kogo bym widziala
      na miejscu Jakuba, może Świderskiego, ale pewna nie jestem...
      • karmazynowa_dama Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 20:36
        Książka tak fatalna, że jedynie szmirą ją delikatnie można określić...
        Dno jakich niemało ostatnio w polskiej literaturzesmile
        Na film się nie skuszę, obsada jest mi wobec tego zupełnie obojętnasmile
        • ledzeppelin3 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 20:44
          He he idealnie dobrali aktorkę do roli głównej, Wiśniewski w swoim harlequinie
          podniecał się brunetą z wielkimi bujającymi cycami (jak to zwykle u niego
          bohaterki główne mają), ale może Cielecka potrafi nawet kozła zagrać, kto
          wie....
    • anias29 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 20:42
      Książka do bani wg mnie, więc nie ciekawam filmuwink
      • sowa_hu_hu Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:30
        to widze że ja strasznie ograniczona i prosta jestem - bo mnie sie ksiżka
        podobała...
        ale wole czytać to co lubie niż męczyc sie ambitnymi dziełami...
        • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:39
          Mało ambitnie to mogę Bridget Jones albo Kinga.wink
          "Samotność w sieci" jest po prostu źle napisaną książką o depresyjnym gościu
          który sam nie wie czego chce. Jest mniej więcej tak prawdziwa
          psychologicznie jak wyrób czekoladopodobny czekoladowy. Naprawdę żeby się mocno
          zdołować i poryczeć to jest parę innych książek: od "Lassie wróć", przez
          opowiadania Gorkiego (dół, potworny dół), "Germinal" Zoli, wypowiedzi
          najnowszego prezydenta (jeszcze nie książka ale pewnie ktoś wyda). D
          • sowa_hu_hu Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:43
            hehe smile

            ale mnie naprawde sie podobała i w moim mniemaniu nie była źle napisana...
            tak już jestem - lubie romansidła przy których można sie poryczeć...
            czytam różne ksiażki - ostatnio zachwycił mnie MAG! rewelacja... choć pocztek
            był dla mnie dość trudny...
            teraz zaczełam WODOSPAD i czeka BLONDYNKA

            co do filmów tez tak mam - lubie te dobre - wczoraj np ogldałam "21 gramów" - po
            raz pierwszy - super... i ostatnio "rzeke tajemnic"
            ale lubie tez tak zwane ciulostwo typu "pearl harbor" na widok którego mój facet
            prawie że wymiotuje smile
            • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:45
              "Mag" Fowlesa?
              • sowa_hu_hu Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:46
                tak dokładnie - ten Mag - jak dla mnie super! totalna magia...
                • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:48
                  Niezłe, niezłe, też mi się podobało.smile
          • sowa_hu_hu Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 21:45
            chyba że zaraz sie okaże że nie chałowate to tylko klasyka jak "hydrozagadka"
            czy "nóż w wodzie" smile i wyjde na totalnego głaba smile

            ps. nie działa mi litera a z kreseczk na dole - prosze o wybaczenie
            • edytka73 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 22:14
              Sowa, ja tez byłam zachwycona "Samotnościa..." Może trochę (sic!)
              nierealistyczna, ale wystarczy mi realistyczne życie. Robiły na mnie wrazenie
              opisy uczuć, zamętu emocjonalnego - i że facet był w stanie coś takiego napisać.
              Ale Chyry (po "Komorniku") w roli Jakuba nie widzę...
              • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 22:27
                He, he zamęt emocjolany to był w "Cierpieniach młodego Wertera". D
                • karmazynowa_dama Re: ekranizacja "samotności w sieci" 08.01.06, 23:25
                  He, he zamęt emocjolany to był w "Cierpieniach młodego Wertera".

                  ...albo w "Czerwonym Kapturku", tam to się dopiero działo!wink
                  • ambrozy_kleks Etap II 10.01.06, 18:37
                    Brawo! Odgadłaś łamigłówkę, zatem nie jesteś debilką! Czas na II etap.

                    II. Etap. Czy Sowa jest wredną jędzą?

                    Można to sprawdzić analizując rys emocjonalny Sowy. Posłużymy się testem
                    Janfilda-Moskwicza-Jamrożego. Oto pytanie: które z miejsc jest w Twoim domu
                    zdecydowanie najzimniejsze. Lodowate. Nawet w środku lata.

                    a) sypialnia
                    b) balkon
                    c) zamrażarka

                    Wskazówka do III etapu ukryta jest w jednym z tych miejsc.
          • melka_x Re: ekranizacja "samotności w sieci" 09.01.06, 14:36
            > Mało ambitnie to mogę Bridget Jones albo Kinga.wink

            Trochę na boku - King to b.porządny, żeby nie powiedzieć znakomity rzemieślnik,
            ale Bridget Jones to coś o wiele więcej. Wątek miłosny (świadomie zresztą
            odwołujący się do Kopciuszka i świadomie naigrywający się z naszej wiary w tego
            typu historie) jest tak naprawdę mało istotny, Jones to przede wszystkim
            bezustanne obśmiewanie fetyszów naszych czasów (neofeminizm rodem z kolorowych
            magazynów zakładający i oszałamiającą karierę, i seksowność na szpilach, w
            koronkach, z brzuchem jak kaloryfer, i intelekt jak brzytwa, i kulinarno -
            gospodarsko - dekoratorskie talenty Marty Stewart, wreszcie new age,
            macierzyństwo z reklam, modę na lewicowość -ktoś pamięta genialny tekst "ale
            przecież wszystkie sławy głosują na lewicę?big_grin i wiele innych). Bridget jest
            stanowoczo niedoceniana i niesłusznie sprowadzana do miłosnej, zabawnej
            historyjki z samotną 30-tką w roli głównej
            Co do "Samotności w sieci" zgodzę się z Triss.
            • triss_merigold6 Re: ekranizacja "samotności w sieci" 09.01.06, 17:53
              Juz średnio mi się chciało produkować nt. kontekstów kulturowych.wink
              Polscy pisarze współczesni są słabi (nie wszyscy ale Wiśniewski akurat tak)
              warsztatowo. Właśnie nie są rzemieślnikami. Są wyjątki np. znakomity w
              powieściach kryminalnych Krajewski czy Andrzej Ziemiański ("Zapach szkła".)

              O tym co zawarła w Bridget Fielding pani Grochola nie ma co marzyć. D
        • anias29 Sowo_hu_hu 08.01.06, 23:49
          Podpięłaś posta pod mojego, to odpisuję: ja nie przeciwstawiam
          wcale "Samotności..." ambitnym dziełom. Po prostu mnie się nie podoba i już.
          Zresztą odkąd młodego mam, spasowałam trochę z poważniejszą literaturą i czytam
          np. literaturę w spódnicy hihi. "Blondynkę" też czytałam BTW.
          • wadera77 Re: Sowo_hu_hu 09.01.06, 00:50
            Sowo_hu_hu, widze, ze moglybysmy kupowac te same ksiazki w ksiegarni i chodzic
            razem do kinasmile))
            • nicol.lublin samotność w sieci 09.01.06, 07:12
              a mnie ta książka zachwyciła. może nie cała i nie jako dzieło, ale pewne
              fragmenty mnie zaczarowały. rzeczywiście cała książka jest ciężkawa i jak dla
              mnie za długa (wycięłabym trochę kartek ze środka) jednak nie uważam aby któraś
              z nas była tak genialna by pisać, że coś jest szmirą, ludzie! wiadomo, że nie
              każdemu się musi podobać i ja to rozumiem. a po drugie nie wszystko musi być
              ambitne i z sensem - przynajmniej dla mnie
              • karmazynowa_dama Re: samotność w sieci 09.01.06, 09:27
                "jednak nie uważam aby któraś z nas była tak genialna by pisać, że coś jest
                szmirą"
                czyżbyś do mnie piła???wink genialna może nie jestem, ale swoje gusta literackie
                wyrobione mam na tyle, iż uważam że spokojnie mogę sobie pozwolić na
                skrytykowanie tak kiepskiej książki, jak omawiana "Samotność w sieci".
                Mogę skrytykować, tak samo jak się zachwycić i powiedzieć, że jest wybitnawink
                Ale takiego stwierdzenia chyba żadna z Was nie zaryzykuje, czyż nie??
              • triss_merigold6 Re: samotność w sieci 09.01.06, 09:55
                Śmiem twierdzić, że jestem w stanie odróżnić wybitne dzieło literackie czy
                dobrze napisana lekką beletrystykę od szmiry.
                Zasadniczo dzieło jakiekolwiek (kryminał, romans, powieść sensacyjna itd.)
                powinno być z sensem. Jeśli jest bez sensu to pisarz zmarnował papier.
                Czy stawiacie prześmieszny równoważnik ambitne = trudne? I co to znaczy
                ambitne? Powieści Kinga specjalnie trudne nie są. Są za to w miarę sprawnie
                warsztatowo napisane, zwłaszcza te wcześniejsze. Bridget Jones obie części są
                dobrze napisane: dowcipnie, lekkim piórem i mają bawić. Grochola typowana na
                polski odpowiednik Fielding jest słaba, bo płaska, nieśmieszna i zbyt
                sentymentalna.
                • sowa_hu_hu Re: samotność w sieci 09.01.06, 09:58
                  ale to twoim zdaniem kochana smile
                  ktos moze miec zupełnie inne odczucia... ja np zachwycałam sie "jeźdźcem
                  miedzianym" - choć wiem ze ksiązka miejscami była bardzo naiwna... ale historia
                  miłosna piękna i lekko mi sie to czytało...
                  • nicol.lublin triss 09.01.06, 12:18
                    to tylko twoje zdanie, że bridget jest lepsza od Grocholi. ja mam odmienne
                    akurat. ale jedyne co mogę powiedzieć, że książka mi się podoba bardziej lub
                    mniej. a sens książki (generalnie sztuki) ma być taki, że kogoś porusza
                    (pozytywnie lub negatywnie).
                    wcale nie myślę, że ambitne = trudne. Kinga posiadam i czytuję, lubię, ale nie
                    dostrzegam w nim przebłysków geniuszu. nie widzę też go jako literatury
                    ambitnej.
                    • sowa_hu_hu Re: triss 09.01.06, 12:19
                      mnie tez king nie podnieca...
            • sowa_hu_hu wadera :) 09.01.06, 09:46
              hehe smile to miło... szkoda że nie z krakowa jesteś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka