edorka1 01.03.06, 16:00 Bo ja jeszcze jem...ale tak się zastanawiam...coraz więcej zalega i coraz mniej świeże...Choć wirus ponoć ginie w 70 stopniach... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edycia274 Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:01 jemy .......moze trzebaby w domku hodowle założyć Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: jasne, że jemy 01.03.06, 16:07 jedyne czego mozna sie bac, to wlasnie tego, ze drób w sklepach bedzie nieświeży, bo ludzie wpadaja w panike i nie kupuja Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: jasne, że jemy 01.03.06, 16:10 No właśnie, co oni z tym drobiem robią , bo leży wszędzie w dużych ilościach...Mrożą, myją? Moczą?Wącham przy kupnie, ale sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: jasne, że jemy 01.03.06, 16:19 Ja nie wiem czy chce wiedziec co robia z tym drobiem Ja kupuje w sprawdzonym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: jasne, że jemy 01.03.06, 16:21 jem a kupuję tylko w sklepie gdzie wiem,że jest świeży.poznać świeże mięso od zleżałego Odpowiedz Link Zgłoś
miirabelka Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:33 Jeszcze jemy, ale coraz częściej zaczynam się wachac. Oczywiście wiem, że wirus ginie w wysokiej temperaturze, ale najpierw to mięso trzeba przygotowac, pokroic, natrzec przyprawami itp. I właśnie to mnie najbardziej martwi, to mycie wszystkiego co miało kontakt z surowym mięsem: noży, desek, zlewu, blatu itd. ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
miirabelka Ps. 01.03.06, 16:39 Uprzedzając ewenualne "ataki" dodam, że oczywiście wszystko to co wymieniłam zawsze myję, ale w przypadku takiego zagrożenia, ciągle mam wrażenie, że czegoś nie domyłam i gdzieś taki malutki wirusik został ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: do miirabelki 01.03.06, 16:45 miirabelka napisała: ciągle mam wrażenie, że czegoś > nie domyłam i gdzieś taki malutki wirusik został Polecam kupienie sobie szklanej deseczki , może nie jest najwygodniejsza , bo mięso nieco po niej jeździ jeśli jest choć trochę mokre , ale za to można po umyciu dodatkowo kilkakrotnie wyparzyć ją wrzątkiem . I trzeba mieć nóż tylko do mięsa i też wyparzać. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:46 mnie > najbardziej martwi, to mycie wszystkiego co miało kontakt z surowym mięsem: > noży, desek, zlewu, blatu itd. a tak normalnie, gdy nie ma grozby ptasiej grypy, nie myjesz tego, co mialo kontakt z surowym miesem? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:51 tak, jak juz ktos napisal- szklana deseczka, a tak poza tym wszytsko, co mialo kontakt z miesem nalezy przemyc woda z detergentem- wirus tego nie lubi...wystarczy plyn do mycia naczyn, a rece malezy czesto myc mydlem. W sumie dzialania, ktore maja nas uchronic przed zarazeniem sie, sa poodobne do tych, chroniacych przed salmonella. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: mirabelka??? 01.03.06, 16:51 Myślisz, ze tego wirusa można wywąchać na sobie? miirabelka napisała: > Jeszcze jemy, ale coraz częściej zaczynam się wachac. Odpowiedz Link Zgłoś
miirabelka ups..wahac oczywiście, ale... 01.03.06, 17:24 forumowiczki jak zwykle czujne) dzięki lila1974 ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
mamipatryka Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:34 Jem. Wołowinę też jadłam, jak było wielkie hallo z chorobą "szalonych krów". I zyję. Ps. Prędzej umrę od konserwantów i całej tej chemii.... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Jecie drób? 01.03.06, 16:41 Jemy . Co jakiś czas coś jest : a to krowy się wściekły , a to świnie mają pryszczycę , a to ryby nasiąkły chemikaliami ze statków .A teraz znów drób zagrypiony. Jeśli akurat nie ma innego tematu to gazety nad nami sie pastwią roztaczając zatrważające wizje . Gdyby tak reagować na każde ich nowiny to już od jesieni by się drobiu nie jadło. Zobaczymy co będzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Jasne że tak 01.03.06, 16:47 - wirus ginie przy 70 stopniach, poza tym musiałoby go być trochę. Ktoś tu pisał o myciu noży, desek mających kontakt z surowym mięsem - pewnie że tak. Ale ja myję w zmywarce, to i temperatura wyższa niż w zlewie, a po drugie - detergenty też w tym myciu swoje robią. Poza tym wydaje mi się, że na ryzyko narażeni są przede wszystkim ludzie pracujący na fermach (oczywiście gdyby się tam ptaki zaraziły, co dotychczas w Polsce jeszcze nie nastąpiło, o ile wiadomo). W końcu to nie Azja i z surowego mięsa potraw raczej się nie jada... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jasne że tak 01.03.06, 16:56 W końcu > to nie Azja i z surowego mięsa potraw raczej się nie jada... Jedynie trzeba uwazac z jajkami- bezpieczniejsze sa ugotowane na twardo. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: ja jem... 01.03.06, 17:33 Rany, najlepiej wszyscy popelnijmy zawczasu zbiorowe samobojstwo... Palicie papierosy? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Juz nie 01.03.06, 18:12 Nie mam czasu sie zastanawiac "czy aby na pewno ta partia drobiu pochodzi jeszcze z niezarazonych ferm". Nie jem. Jest tyle innych gatunkow miesa, jest w czym wybierac. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: Juz nie 01.03.06, 18:21 O tak jest w pryszczycy, BSE czy tez rakotworczych ryb... Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Juz nie 01.03.06, 18:28 ciociapolcia napisała: > O tak jest w pryszczycy, BSE czy tez rakotworczych ryb... Co za roznica? BSE, rtec w rybach czy hormony w kurach, wszystko truje. Osobiscie celuje ostatnio w tzw "miesie" sojowym tudziez parowkach sojowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Juz nie 01.03.06, 18:35 jem ,jest znikome prawdpodobieństwo że drób z ferm kurzych miał kontakt z dzikim ptactwem, prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie jak to że dzika , chora kaczka ,narobi komuś prosto do buzi Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: Jecie drób? 01.03.06, 18:34 Jestem wegetarianką. Ale nie ma zagrożenia ze względu na ptasią grypę, o ile nie jesz drobiu na surowo. Odpowiedz Link Zgłoś
julia246 Re: Jecie drób? 01.03.06, 19:13 Jem, i jeść będę. Nie zamierzam jeść surowego, a ugotowane, czy upieczone nie jest groźne. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jecie drób? 01.03.06, 19:16 jemy i cieszymy sie ze tak tanie. Wolowiny w czasie paniki BSE nie jadlam ale ja w ogole nie jadam wolowiny Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Jecie drób? 01.03.06, 21:08 Jem. Tyko co do majonezu mam watpliwosci. Ale jem. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jecie drób? 01.03.06, 21:40 majonezu nie tykam... z innych powodow nic grypa- nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Jecie drób? 01.03.06, 21:54 większym stresem może być wyjście z domu do zagrypionych ludzi co to w domu nie siedzą, kichają i zarażają , jest ich zdecydowanie więcej niż chorych ptaków, nie wspomnę że spotkać takich o wiele łatwiej, liczba ludzi którzy zmarli z powodu powkłań po ludzkiej grypie na pewno jest większa niż 69 osób w sakli świata-tyle zmarło osób na świecie z powodu ptasiej grypy. Dla mnie afera z ptasią grypą to zwykłe bicie piany, dwa lata temu była sepsa, w zeszłym roku sars teraz p[tasia grypa.. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Jecie drób? 02.03.06, 09:29 Jem ze smakiem i nie poddaję się histerii Przecież wirus ginie w wysokiej temperaturze! Mam natomiast małą wskazówkę, o której wspominał jakiś specjalista w tv - nie krójcie mięsa na tej samej desce, co surowizny, np. warzywa. W ten sposób wirus może się przenieść z mięsa na jedzenie spożywane na surowo. Do mięsa - osobna deska do krojenia! Odpowiedz Link Zgłoś
monteusz_wwa Re: Jecie drób? 02.03.06, 11:14 To ja się włączę do dyskusji ze swoją nieznajomością rzeczy... - drób jem, jajka też bez zbędnej paniki, uwierzyłam w te 70 stopni, natomiast zastanawiam się intensywnie ostatnio nad wodą - wszędzie trąbią że najbardziej zagrożone jest ptactwo wodne łabędzie kaczki itd., ale taka kaczuszka jak ma potrzebę fizjologiczną to nie wychodzi z wody w ustronne wcześniej wydzielone miejsce tylko, że się tak wyraże, wali gdzie popadnie, czyli do wody właśnie... a jak się ma sprawa ze zbiornikami wody dla ludzi, znaczy skąd mamy wodę w kranach i jak jest oczyszczana/zabezpieczana? nie przegotowuję zawsze wody z kranu (co przy płukaniu naczyń trąciłoby chyba jakąś paranoją) i łapię sie na tym że oglądam umyte talerze (jakbym mogła zobaczyć wiruski) i zrobiłam się mało uprzejma dla kota... o mamo, ale się rozpisałam... Odpowiedz Link Zgłoś