misstee
15.03.06, 21:23
Postanowiłam oddać dziecko do babci. Córka ma 6 lat. Dwa lata temu
przeprowadziłam sie z nią do innego miasta. Mój partner okazał się jednak
człowiekiem, który nie był w stanie jej zaakceptować. Wieczne awantury,
wychowywanie małej na siłe wg. jego żołnierskich metod doprowadził w końcu do
sytuacji nie do zniesienia. Nie mogę ot tak poprostu spakować sie i wrócić
razem z dzieckiem do mamy. Nie miałybyśmy się z czego utrzymać. Tutaj mam
pracę a tam nie i raczej trudno byłoby mi znaleźć w ciągu kilku tygodni. Na
więcej bez pracy nie mogę sobie pozwolić. Więc ją oddłam. Mieszka teraz
zbabcią a ja dalej z tym facetem. Dziecko tego nie rozumie uważa, ze ja
kocham go bardziej niż ją. Wiem, ze u babci czuję sie dobrze i bezpiecznie.
Dzwnię do niej i ona mówi, ze jest jej z babcią cuownie tylko ze ona boi się
o mnie. Chcę do niej wrócić jak najszybciej jak tylko znajdę jakąś pracę. Ta
cała sytuacja oddaliła mnie bardzo od partnera. Chyba nie umiem go już kochać
to przecież przez niego musiałam rozstać sie z córeczką. Jestem potwornie
rozdarta, to dopiero 3 dzień ale nie umiem sobie znależć miejsca i nie wiem
czy moja decyzja była dobra. Nie mogę sie pozbierać. Nie chę abyście mi
doradzały bo to już sie stało. Powiedzcie mi tylko czy któraś z was moze była
wychowywana przez dziadków i jakie to miało konsekwencje w relacjach między
dzieckiem a matką. Powiedzcie proszę bo boje sie bardzo żebym jej nie
skrzywdziłą jeszcze bardziej.