Dodaj do ulubionych

chciałam się pożalić

20.03.06, 21:25
może to nie to forum, ale chciałam się pożalić.
Otóż w czerwcu kończy mi się umowa o prace
a będe wtedy w trakcie urlopu wychowawczego.
Okazało się że nie przedłużom mi umowy nawet na czas urlopu.
Bardzo mi żal, bo szkoda mi tych lat no i dodatku.
Szans na powrót do pracy też nie mam.
Tak więc mi smutno...
mama 3,5m-cznej Wiktorci
Obserwuj wątek
    • koteczka12 Re: chciałam się pożalić 21.03.06, 09:40
      Faktycznie, okropna sytuacja. Co można Ci poradzić - posiedź z małą i myśl
      powoli o szukaniu czegoś nowego - może w domu się z czegoś dokształcisz,
      zrobisz jakis ekstra kurs?
    • asik_cz Re: chciałam się pożalić 21.03.06, 09:42
      Ja właśnie poszłam do nowej pracy po pięciu latach w domu (macierzyńskie na
      przemian z wychowawczymi, mam trzy córcie). Mam umowę na trzy miesiące. Dla tej
      pracy zrezygnowałam z wychowawczego, który miałam przyznany do 2008 roku. Myslę
      jednak, że - z różnych względów-za szybko się zdecydowałam na pracę i możliwe,
      że wrócę do domu. Pluje sobie tylko w brodę, że zrezygnowałam z tamtego
      wychowawczego, bo zawsze staż leciał, a tak to zostanę z niczym. Rozumiem Cię.
      Czy jednak nie dałoby sie namówić Twojego pracodawcę na przedłużenie umowy? Co
      mu zależy, płacić chyba za Ciebie nie będzie? Spróbuj
      • wika110 Re: chciałam się pożalić 21.03.06, 19:33
        serdeczne dzięki dziewczyny za słowa otuchy
        niestety prośby nic nie pomogą - próbowałam
        a co do powrotu do pracy to tam nie mogę
        a do innej chciałabym iść ale dopiero jak dzidzia będzie odchowana
        z pierwszą córką też siedziałam w domu prawie do 3 lat
        które mi się nie liczą ale nie żałuje
        nie zamieniłabym tego czasu na żadne pieniądze i staż zawodowy

        gorąco pozdrawiam
    • ediolajar Re: chciałam się pożalić 22.03.06, 11:14
      jedziemy na tym samym wózku. Mi z końcem czerwca też kończy się umowa i na
      przedłużenie nie mam co liczyć. Obiecałam sobie, że będę się w domu uczyć
      angielskiego, a potem pójdę na jakiś kurs kończący się egzaminem, żeby było
      łatwiej znaleźć pracę i żebym czuła, że coś robię dla własnego rozwoju. A
      zostawienia mojej 4 miesięcznej córeczki w domu sobie nie wyobrażam. Nie martw
      się - najważniejsze są nasze dzieci, a ich radość i miłość jest warta wszelkich
      wyrzeczeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka