orchidea77
22.03.06, 10:02
Hej,wiem,że wątek o wyjazdach za granicę przewija się co jakiś czas,ale ja
chciałam nie tylko o tym.Gryzę się od paru dni z myślami,żeby zmienic coś w
moim,naszym życiu.Jestem na wychowawczym,malutki ma 8 miesięcy,młoda chodzi
do przedszkola.Mąż pracuje,ale zarabia tak sobie.Myślę,żeby iść do pracy na
pół etatu,pracowałam jako księgowa i finansistka,ale w sumie ponad 3 lata
jestem juz poza obiegiem,więc nie wiem,czy tak łatwo znajdę pracę.Z drugiej
strony mam zasiłek wychowawczy i jeśli z niego zrezygnuję,zatrudnię nianię do
małego i odliczę sobie dojazdy do pracy to wyjdę finansowo na kwotę
zasiłku.I tak myślę sobie ostatnio,że jeśli nic się nie zmieni,zarobki
męzucha będą takie same raczej,to chyba czas coś zmienić.Mieszkamy w
Szczecinie,to prowincja niestety,więc może wyjechać gdzieś,do Wawy?za granicę?
Możliwości jakies tam są,mam znajomych i rodzinę w stolicy,może troszkę by
pomogli.Co robic,wyjezdzać?Czy raczej doszkalać się,zacisnąć zęby,pracować na
2 etaty,żeby chociaz te dwa tysiące na rękę było?Jest ciężko,od roku nic
sobie nie kupiłam,marzę o różnych rzeczach,na które mnie nie stać,ale
mieszkanie do spłaty,samochód do wymiany i takie tam różne.Przeraża mnie ,że
się będę całe życie tak mordować,zero radości,tylko walka od pierwszego do
piewszego.Eh,ale czy bedzie gdzieś lepiej?