Dodaj do ulubionych

petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki

31.03.06, 08:51
W skrócie - prokurator z Oławy nie uznał zbiorowego gwałtu na 14-letniej
dziewczynce.
Tu macie link do artykułu
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3240517.html
a tutaj link do strony z petycją
www.feminoteka.pl/list.html
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 08:55
      Poszło, zaraz pokopiuję te linki gdzie się da.
      Oburzające.
      • be.em Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 08:59
        wyslalam. co się dzieje ludzie... wstyd!
    • natiania Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:06
      No to żyjemy w państwie prawa!!!!!!!!!!!!
      • kalinkaagata Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:12
        mój Boże, wierzyc sie nie chce....
        okropnosc
    • melka_x Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:13
      Swoją drogą - i jak tu duskutować z tezą, że tryb orzekań delikatnie mówiąc
      pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jak polski kodeks.
      • twinmama76 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:16
        melka_x napisała:

        > Swoją drogą - i jak tu duskutować z tezą, że tryb orzekań delikatnie mówiąc
        > pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jak polski kodeks.
        hmm wydaje mi się, że w tej sprawie można by spokojnie wykorzystać obecne
        zapisy kodeksu, trzeba miec tylko nieco bardziej otwarty umysł niż an
        prokurator.
        • iwles Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:30
          Nie do pomyślenia, żeby pan prokurator już teraz zachowywał się jak adwokat
          oskarżonych, a nie jak prokurator.

          Nie ma dowodów? A samo przyznanie się do winy, a zeznania świadków itp...
          Nie ma podstaw ??????????????????????????
          • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:41
            Z tego co mozna wyczytac oni sie przyznali do wspolzycia, a nie gwałtu- to róznica.
            Wydrukuje sobie ten artykul i kiedys podsune córce, gdy przyjdzie jej do głowy
            wyjscie na impre , gdzie alkohol leje sie strumieniami.Gównarzeria sie bawi..
            • iwles Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:49
              Lola, a czy współżycie z osobą nieprzytomną to nie gawałt ?

              Ja chyba nie rozumiem naszego prawa..............
              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:00
                Nieprzytomna albo nawalona jak stodola.
                Czy wspolzycie z upita kolezanka automatycznie podpada pod gwałt? Jak na moj
                gust to nie bardzo.
                Kwalifikacja czynu potrzebuje spełnienia okreslonych przeslanek, prokurator musi
                miec podstawy, tu sprawe utrudnia uplyw czasu.Jak tu udowodnic, ze jej cos
                dosypali i byla naprawde nieswiadoma co sie z nia dzieje?
                • kalinkaagata dura lex, set lex 31.03.06, 16:34
                  • chloe30 sed 31.03.06, 16:37
                    Tak dla formalności.
                  • iwles Re: dura lex, set lex 31.03.06, 18:57
                    dura lex, set lex

                    Niestety - to właśnie Polska rzeczywistość ....................
            • twinmama76 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 09:56
              <<zgodnie z polskim prawem: "zgwałcenie jest przestępstwem, którego dopuszcza
              się ten, kto groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania
              płciowego" (art. 197 Kodeksu Karnego).
              Artykuł 200 KK mówi: "Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
              płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania
              takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat".>>
              I dalej uażasz, że to nie był gwałt?
              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:12
                "zgwałcenie jest przestępstwem, którego dop
                > uszcza
                > się ten, kto groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania
                > płciowego"

                O ten podstep ci chodzi zapewne.Tylko trzeba by jeszcze udowodnic, ze nie
                wyrazila zgody na seks, ze naprawde byla nieprzytomna.

                "Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
                > płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania
                > takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat".>&#
                > 62;

                I za to wlasnie odpowiedza- ale to nie jest klasyfikowane jako gwałt.

                Nie wiemy nic ponad to co podały media- jestes taka specjalista, ze bez
                znajomosci wszystkich okolicznosci sprawy wiesz, jak dany czyn mozna zakwalifikowac?
                Jesli ktos orientuje sie , jak dzialaja mechanizmy prawne, to wie ze czasem maly
                drobiazg decyzduje o takim a nie innym zakwalifikowaniu czynu.
                Prokurator musi trzymac sie przepisów prawa, na czyms oprzec swoje zarzuty.
                • asaroth Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:21
                  Lola211 ma racje ...
                • twinmama76 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:48
                  lola211 napisała:

                  > "zgwałcenie jest przestępstwem, którego dop
                  > > uszcza
                  > > się ten, kto groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obco
                  > wania
                  > > płciowego"
                  >
                  > O ten podstep ci chodzi zapewne.Tylko trzeba by jeszcze udowodnic, ze nie
                  > wyrazila zgody na seks, ze naprawde byla nieprzytomna.
                  Tak, o ten fragment mi chodzi, ale także o dalszy, czyli o tzw. "gwałt na
                  nieletnim".
                  Trzeba by udowodnić, że była nieprzytomna i nie wyrażała zgody???
                  Świadków było aż nadto. Ale przecież nie ma nic niezwykłego w tym, że 14-latka
                  pozwala się zerżnąć gromadzie chłopaków (mężczyzn?), i to po kilka razy.
                  Super zabawa uncertain Cięła sie potem, bo po czasie zrozumiała swój błąd?
                  Przykro mi, że myślisz tymi samymi torami, co rzeczony prokurator.
                  Czego chcesz nauczyć swoją córkę?
                  Bo ja swoją chcę nauczyć jednej rzeczy - choćby leżała zalana w trupa i goła na
                  środku ulicy, to żaden napalony facet nie ma prawa jej tknąć.
                  I nikt nie ma prawa powiedzieć, że to ona była winna gwałtu.
                  • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:09
                    > Świadków było aż nadto.
                    A skad wiesz? Co zeznali?Napisz prosze, bo ja nie mam dostepu do tych informacji.
                    > Super zabawa uncertain

                    Sa tacy/takie co to lubia.Rozne rzeczy zreszta lubia.Takie, na ktore w zyciu bym
                    nie wpadla.A jednak- im sie podoba.Ostatnio czytalam, jak jakas para uprawiala
                    seks na stole w knajpie, na oczach wszystkich- mnie to zdumiewa, ale widac sa
                    tacy, ktorym publika nie przeszkadza.

                    >Cięła sie potem, bo po czasie zrozumiała swój błąd?
                    Tego nie mozna wykluczyc.Nie wytrzymala moze spolecznego napietnowania.
                    Ja swego czasu na wakacjach poznalam dziewczyne, ktora na pierwszej imprezie w
                    lokalu zalala sie prawie w trupa, mimo upomnien, by jednak sie kontrolowala i
                    prawie rozebrala sie na parkiecie.A potem poszla na plaze z chlopaczkiem, ktory
                    sie nawinal.Zebys wiedziala, jak jej potem bylo wstyd, zenada na maksa.Zatem
                    wiem jak moze to wszystko wygladac.

                    > Przykro mi, że myślisz tymi samymi torami, co rzeczony prokurator.

                    Staram sie po prostu nie kierowac emocjami, bo na takie raczej nie ma miejsca w
                    systemie sprawiedliwosci, a o to przeciez tu chodzi.Czyn potepiam, tych gnojkow
                    tez, ale nie napadam na prokuratora nie znajac dokladnie sprawy.Prawo rzadzi sie
                    swoimi zasadami, ani prokurator ani sedzia nie moze kierowac sie niczym innym
                    jak przepisem prawa.Osobiscie moga byc przekonani o winie oskarzonego,ale jesli
                    nie maja podstaw nie moga wylacznie na podstawie swojego przekonania wysuwac
                    oskarzen czy osadzac.
                    > Czego chcesz nauczyć swoją córkę?

                    Zeby nie łazila na takie imprezy i nie pila alkoholu, zwlaszcza w wieku 14
                    lat.Bo to moze sie tak wlasnie skonczyc jak w opisywanym przypadku.

                    > Bo ja swoją chcę nauczyć jednej rzeczy - choćby leżała zalana w trupa i goła na
                    >
                    > środku ulicy, to żaden napalony facet nie ma prawa jej tknąć

                    I co jej przyjdzie z tej nauki? ze w razie czego popedzi złozyc doniesienie?
                    Uwazam, ze wazniejsza jest nauka, jak uniknac potencjalnego zagrozenia, a nie
                    jak doprowadzic do ukarania sprawcy.

                    >I nikt nie ma prawa powiedzieć, że to ona była winna gwałtu.

                    To nie córke powinnas w takim razie edukowac tylko wszystkich wokol.Bo jak niby
                    chcesz doprowadzic do tego, by nikt jej tak nie obwinial?



                    • twinmama76 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:45
                      lola211 napisała:
                      > I co jej przyjdzie z tej nauki? ze w razie czego popedzi złozyc doniesienie?
                      A ja myślę, że gdyby dziewczyna z tego artykułu miała wbitą tę prostą prawdę do
                      głowy, to cała sprawa ujrzała by światło dzienne o wiele szybciej.
                      Gdyby tę prostą prawdę miały wbitą do głów jej koleżanki, to nie wyzywałyby jej
                      od puszczalskich.
                      Gdyby tę prostą prawdę miał wbitą do głowy prokurator to nie pytałby
                      retorycznie "jaki gwałt?".
                      > Uwazam, ze wazniejsza jest nauka, jak uniknac potencjalnego zagrozenia, a nie
                      > jak doprowadzic do ukarania sprawcy.
                      Ucząc tylko tego, jak unikac zagrożenia, wmawiasz córce, że ma ona jakikolwiek
                      wpływ na zachowania otaczających ją mężczyzn. Ze swoim zachowaniem czy ubiorem
                      może ich "sprowokować" lub uniknąć gwałtu.
                      Niestety prawda jest taka, że żadna z nas nie ma na to żadnego wpływu, a żadne
                      zachowanie czy ubiór nie usprawiedliwiają przestępstwa.
                      > To nie córke powinnas w takim razie edukowac tylko wszystkich wokol. Bo jak
                      niby
                      > chcesz doprowadzic do tego, by nikt jej tak nie obwinial?
                      Toteż edukuję smile
                      Choć nie mam na celu sprawienia, by nikt jej nie obwiniał, ale to, aby ona nie
                      obwiniała samą siebie. Bo to jest IMO najważniejsze.
                      Dla mnie EOT.
                      • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:36
                        > Ucząc tylko tego, jak unikac zagrożenia, wmawiasz córce, że ma ona jakikolwiek
                        > wpływ na zachowania otaczających ją mężczyzn. Ze swoim zachowaniem czy ubiorem
                        > może ich "sprowokować" lub uniknąć gwałtu.

                        Uwazam, ze ryzyko mozna zminimalizowac, albo wrecz przeciwnie- mozna sie niejako
                        "wystawic".
                        > Niestety prawda jest taka, że żadna z nas nie ma na to żadnego wpływu,
                        >
                        Jak to nie ma wpływu? Idac do lokalu zawsze sie kontroluje, nie reaguje na
                        zaczepki, nie korzystam z zaproszen na drinka, nie zostawiam niedopitego piwa w
                        obawie, by mi czegos nie wrzucono, nie chodze sama- jednym slowem jestem
                        ostrozna, a to pomaga uniknac wielu potencjalnych zagrozen.
                        a żadne
                        > zachowanie czy ubiór nie usprawiedliwiają przestępstwa.
                        A ktos twierdzi inaczej?

                        >Bo to jest IMO najważniejsze
                        Najwazniejsza jest prewencja.Wpojenie dziewczynie zasad ostroznosci.Po to, by
                        zminimalizowac ryzyko.Cala reszta to musztarda po obiedzie.


                    • siasiuszek Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:59
                      Lola, co ty piszesz ta dziewczyna miała 14 lat ona nie mogła jeszcze czegoś
                      lubić lub nie lubieć to było jeszcze dziecko.
                      • mama_kotula Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:33
                        siasiuszek napisała:

                        > Lola, co ty piszesz ta dziewczyna miała 14 lat ona nie mogła jeszcze czegoś
                        > lubić lub nie lubieć to było jeszcze dziecko.

                        Absolutnie nie zamierzam bronić sprawców tego wydarzenia i obwiniać dziewczyny
                        za to, co się stało.
                        Ale kwalifikacja 14-latki jako dziecka bądź kobiety - i związana z tym kwestia
                        lubienia bądź nielubienia pewnych czynności, w tym też seksualnych - to sprawa
                        baaaardzo dyskusyjna.
                        Wystarczy, że sobie przypomnę, co sama wyrabiałam z koleżankami w wieku lat 14-
                        15. Nie mówię tu o seksie, ale np. miałyśmy świetnie wyrobiony gust, co do
                        rodzajów pitych drinków... i świetnie się w tym orientowałyśmy.
                        Zgadzam się z Lolą, że problem jest w kwalifikacji prawnej czynu, i dlatego
                        sprawa budzi wiele kontrowersji. Zaś media, jak wiadomo, służą do manipulowania
                        publiką.
                • iwles Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:52
                  lola211 napisała:

                  O ten podstep ci chodzi zapewne.Tylko trzeba by jeszcze udowodnic, ze nie
                  > wyrazila zgody na seks, ze naprawde byla nieprzytomna.

                  Lola, nie wiem na ile rzetelny jest artykuł, ale napisali w nim: "Bez żadnego
                  wstydu i zażenowania ci chłopcy opowiadali, jak wykorzystali seksualnie
                  nieprzytomną koleżankę. Niektórzy nawet kilka razy."

                  Przecież zeznania też powinny być dowodem.
                  • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:15
                    Nieraz skladalam zeznania jako swiadek, takze w sprawach, ktore znalazły sie na
                    lamach lokalnych gazet.I zebys wiedziala, jakie były rozbieznosci- akta sprawy
                    niewiele mialy wspolnego z medialnym przedstawieniem sprawy.
                    • iwles Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 19:00
                      A więc takie piękne akcje naszych organów ścigania, zakończone prawdziwą
                      sprawiedliwością - to już chyba tylko w filmach ....................
              • tomasdyg Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:14
                twinmama76 napisała:
                " I dalej uażasz, że to nie był gwałt?"

                -Przeczytaj, proszę uważnie, co napisała twoja interlokutorka, a nie ulegaj
                emocjom, jak Ci z "dyskusji" na wrocławskim forum.

                lola211 napisała:
                " Kwalifikacja czynu potrzebuje spełnienia określonych przesłanek, prokurator
                musi mieć podstawy, tu sprawę utrudnia upływ czasu. Jak tu udowodnić, ze jej
                coś dosypali i była naprawdę nieświadoma co się z nią dzieje?"

                -i temu co napisała lola211, trudno odmówic racji.
                Pozdrawiam
                • polka33 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:46
                  Zatem podpisujmy,może jest nadzieja,że prawo będzie dla ludzi a nie ludzie dla
                  prawa...
                • twinmama76 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:50
                  A ty przeczytaj uważnie, co jej odpisałam, zanim zaczniesz mówić/pisać, że
                  winną w tej sprawie jest dziewczyna, a tak wogóle, to nic takiego się nie
                  stało uncertain
                  • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:16
                    zanim zaczniesz mówić/pisać, że
                    > winną w tej sprawie jest dziewczyna, a tak wogóle, to nic takiego się nie
                    > stało uncertain
                    A kto tu cos takiego napisał, mozesz zacytowac?
    • czajkax2 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:26
      Wysłałam.
    • babka71 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:40
      wysłane
      • wegatka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:42
        Ja też wysłałam.
        • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:45
          ja tez wyslalam
          to jest cos potwornego
    • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 10:55
      Żenująca jest ta dyskusja - winni, niewinni.
      Sami opowiadali, że współżyli. Dziewczyna była nieprzytomna, nie mogła sie
      bronić.
      Widze to stado napalonych pryszczatych gnojków wykorzystujących koleżankę -
      chętnie bym im te niedorozwinięte fiuty poobcinała.
      • melba_piszczykowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:07
        no coz, nie wdajac sie w dyskusje na tym watku po prostu wyslalam swoj podpis.
      • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:23
        Chloe- ale przeciez nie o to tu chodzi.Nikt ich nie broni, nie wybiela, nie
        przeczy faktom.Dyskusja dotyczy kwalifikacji czynu, a te moga byc rózne w
        zaleznosci od okolicznosci, od zebranych dowodów.Mierzi mnie, gdy laicy z taka
        łatwoiscia wypowiadaja sie na tematy zupełnie im obce i pouczaja prokuratora na
        podstawie prasowych doniesien.Nie znajac w ogóle sprawy- przeciez to jakas paranoja.
        • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:29
          Ja nie dyskutuje o kwalifikacji czynu.
          Ale Twoje wypowiedzi o tej dziewczynie - że może właśnie tak lubi, że nawalona
          jak stodoła itd - a Ty skąd wiesz jak było?
          Nam każesz czekać aż mądrzejsi sprawę zbadają, a Ty już wydałaś wyrok - na
          dziewczynę.

          Przez takie podejście usprawiedliwieniem dla gwałcicieli jest krótka spódniczka
          ofiary.
          Jeszcze bardziej niż tą sprawą jestem wstrząśnięta takimi opiniami Lola.
          • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:23
            Ale przeciez wlasnie o to tu chodzi.A czego niby ta petycja dotyczy jak nie
            wlasnie tego problemu?

            > Ale Twoje wypowiedzi o tej dziewczynie - że może właśnie tak lubi, że nawalona
            > jak stodoła itd - a Ty skąd wiesz jak było?

            Wlasnie dlatego, ze nie wiem, jak bylo naprawde, nie feruje wyrokow, jak czesc
            forumowiczk tutaj.Prokurator be, bo stwierdzil, ze nie ma podstaw do oskarzen o
            gwałt.Ale forumki wiedza lepiej- swoje zdanie opierajac na ..artykulach prasowych.

            > Nam każesz czekać aż mądrzejsi sprawę zbadają, a Ty już wydałaś wyrok - na
            > dziewczynę.

            A niby gdzie cos takiego napisalam?
            Napisalam jak pamietam- "moze nieprzytomna a moze nawalona jak stodola"- to jest
            ferowanie wyroku??? To jest hipoteza.

            Przez takie podejście usprawiedliwieniem dla gwałcicieli jest krótka spódniczka
            >
            > ofiary.
            > Jeszcze bardziej niż tą sprawą jestem wstrząśnięta takimi opiniami Lola.

            Nigdzie nie usprawiedliwiam sprawców, nie oskarzam dziewczyny. Rozwazam jedynie
            kwestie decyzji prokuratury i naprawde dla mnie jest oczywiste, ze ze wzgledu na
            upływ czasu chociazby , a takze okolicznosci, taka sytuacja moze byc róznie
            zakwalifikowana.Zeby oskarzyc o gwałt musza zostac spełnione ku temu przeslanki,
            widac nie zostal ten warunek wypelniony.


            • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:25
              Nie dogadamy się Lola.
              Inna wrażliwość.
              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:40
                To nie jest absolutnie kwestia wrazliwosci.Osoby, ktore choc troche lizneły
                prawa wiedza o co chodzi.
        • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:49
          Ciekawa jestem czy równie obiektywna byś była gdyby to Ciebie tak potraktowano.
          Gwałt to nie tylko przemoc fizyczna, bo najwyraźniej z tym tylko Ci się
          kojarzy. Dziewczynka nie miała możliwości wyrazić swojego zdania.
          • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:54
            evik3 napisała:

            > Dziewczynka nie miała możliwości wyrazić swojego zdania.






            Dziewczynka? 14 letnia?

            To nie dziewczynka. To mloda kobieta. Mloda kobieta pijaca alkohol.
            • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:56
              vibe-b dla mnie dziewczynka. do kobiety ma jeszcze bardzo daleko, ostatecznie
              to mloda dziewczyna.
              • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:00
                evik3 napisała:

                > vibe-b dla mnie dziewczynka. do kobiety ma jeszcze bardzo daleko, ostatecznie
                > to mloda dziewczyna.


                Dziwna jest bardzo ta forumowa mentalnosc i moralnosc...niedawno, gdy w jakims
                watku seksowno- mlodziezowym postulowalam, ze 14-15 lat to wiek, w ktorym
                niekoniecznie TRZEBA uprawiac seks, gros mamusiek mnie zakrzyczalo, ze takie
                czasy mamy, ze mlodziez teraz sie szybciej rozwija i ze ma swoje potrzeby
                seksualne, ktore bedzie realizowac.
                A tu znienacka, 14 letnia paniene, pijaca sprit na imprezce, nazywa sie
                dziewczynka...jak ckliwie i niewinnie i anielsko sie zrobilo...uuuch.
                • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:05
                  > A tu znienacka, 14 letnia paniene, pijaca sprit na imprezce, nazywa sie
                  > dziewczynka...jak ckliwie i niewinnie i anielsko sie zrobilo...uuuch.
                  >
                  ____________________
                  cokolwiek by piła
                  od sięgnięcuia po kieliszek do zgody na uprawianie seksu z wielom
                  aprzypadkowymi partnerami jesczze bardzo długa droga
                  ale pewnie ci ktorzy doprowadzili ja do proby samobojczej tez ja uczynili
                  jedyna i sama sobie winna
                  zapewne korzystajac z ludowym madrosci - dziewczyna pijana dupa sprzedana
                  pies nie wezmie kiedy suka nie da i kilku jeszcze innych podobnie prymitywnych
                  • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:07
                    moofka napisała:

                    > > A tu znienacka, 14 letnia paniene, pijaca sprit na imprezce, nazywa sie
                    > > dziewczynka...jak ckliwie i niewinnie i anielsko sie zrobilo...uuuch.
                    > >
                    > ____________________
                    > cokolwiek by piła
                    > od sięgnięcuia po kieliszek do zgody na uprawianie seksu z wielom
                    > aprzypadkowymi partnerami jesczze bardzo długa droga
                    > ale pewnie ci ktorzy doprowadzili ja do proby samobojczej tez ja uczynili
                    > jedyna i sama sobie winna
                    > zapewne korzystajac z ludowym madrosci - dziewczyna pijana dupa sprzedana
                    > pies nie wezmie kiedy suka nie da i kilku jeszcze innych podobnie prymitywnych


                    Tia tia tia moofko, tyle ze ja nie o tym, jakbys nie zauwazyla. tongue_out
                    • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:09
                      a ja owszem o tym, twoj post byl utrzymany w podobnym tonie, takie odniosłam
                      wrazenie
                • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:11
                  jestes pewna, że ja wyrażałam się w tamtym wątku? Jakoś nie przypominam sobie.
                  Zresztą od dziewczynki do młodej kobiety to na prawde długa droga. I mam
                  wrażenie, że czepiasz się słówek a problem nie polega na stosowanym
                  nazewnictwie a wykorzystaniu sexualnym
                  Czy nazwiem ją dziewczynką, kobietą, laską czy panienką NIKT nie miał prawa jej
                  dotykać bez jej zgody. Nawet gdyby wypiła wiadro wódki.
                  • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:16
                    evik3 napisała:

                    > jestes pewna, że ja wyrażałam się w tamtym wątku? Jakoś nie przypominam sobie.
                    > Zresztą od dziewczynki do młodej kobiety to na prawde długa droga. I mam
                    > wrażenie, że czepiasz się słówek a problem nie polega na stosowanym
                    > nazewnictwie a wykorzystaniu sexualnym


                    Nie slowek, jednakze tytul postu byl nieco mylacy; stad moja dezorientacja.
                    Otoz sformulowanie " w sprawie zgwalconej dziewczynki" nasuwa mi na mysl
                    jakiegos pedofila i 5 letniej ofiary. A tymczasem okolicznosci sprawy maja sie
                    zgola inaczej: nastolatka, impreza, alkohol.
                    • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:17
                      A czy to przez kogo została zgwałcona - pedofila czy kolegów - w znaczący
                      sposób zmienia sprawę??? Jest bardziej czy mniej przez to zgwałcona???
                      • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:19
                        chloe30 napisała:

                        > A czy to przez kogo została zgwałcona - pedofila czy kolegów - w znaczący
                        > sposób zmienia sprawę??? Jest bardziej czy mniej przez to zgwałcona???


                        Powiem tak:
                        zgwalcenie 14 latki na imprezie jest mocno, mocno bulwersujace.
                        Mysle jednakze, ze zgwalcenie 5 latki przez pedofila byloby bulwersujace o
                        niebo bardziej.

                        Wiec jak widzisz, nie ma znaku rownosci.
                        • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:20
                          pokretna wrazliwosc vibe-b
                    • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:21
                      a jakie to ma znaczenie?
                      bardziej byś się przejaeła małą dziewczynką niż zgwałcona małolatą. W jej
                      przypadku to nie był gwałt tak?
                      A jak zgwałcą 80 letnią babcie to co? NIech sie starowinka cieszy, że jeszcze
                      się załapała?
                      • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:23
                        evik3 napisała:
                        > A jak zgwałcą 80 letnią babcie to co? NIech sie starowinka cieszy, że jeszcze
                        > się załapała?

                        big_grinDDD
                      • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:24
                        evik3 napisała:

                        > a jakie to ma znaczenie?
                        > bardziej byś się przejaeła małą dziewczynką niż zgwałcona małolatą.

                        Tak, bardziej by mnie ruszylo zgwalcenie malej dziewczynki niz nastolatki.
                        Nastolatka - jak to juz mamusie dowodzily na tym forum- jest gotowa podjac
                        wspolzycie. 5 letnia dziewczynka z cala pewnoscia nie.
                        • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:27
                          vibe-b napisała:

                          >.
                          >
                          > Tak, bardziej by mnie ruszylo zgwalcenie malej dziewczynki niz nastolatki.
                          > Nastolatka - jak to juz mamusie dowodzily na tym forum- jest gotowa podjac
                          > wspolzycie. 5 letnia dziewczynka z cala pewnoscia nie.
                          _______________
                          idac tym tropem na kobiecie aktywnej seksualnie gwalt nie zrobi wrazenia
                          wiekszego raczej
                          jeden w te czy wewte co za roznica
                          wrazliwiec z ciebie to juz wiemy
                          ale i psycholog zaden
                          • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 16:10
                            Zgwalcenie 5 latki pociaga za soba równiez fizyczne skutki- taka dziewczynka
                            mówiac brutalnie, zostanie rozerwana, krwotok, operacja, w przyszlosci
                            najprawdpodobniej niemoznosc posiadania dzieci.W przypadku kobiety, nastolatki
                            juz jako tako uksztaltowanej takich skutkow moze nie byc, o ile gwalt nie byl
                            szczegolnie brutalny- dlatego tez jakby nie patrzec, jest roznica.Kolejna
                            sprawa- jakby nie bylo dziecko ma inna psychike, wydaje mi sie, ze kobieta
                            jednak jest w stanie sobie z ta trauma lepiej poradzic niz male dziecko, ktore
                            spotka taka krzywda.
                            • croyance Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 17:05
                              Poczekajmy, az Ciebie zgwalci 4 dresiarzy, to zobaczymy, co powiesz; oj,
                              przeciez nic takiego sie nie stalo...
                              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 19:08
                                Masz problemy z czytaniem? Gdzies napisalam, ze "nic sie nie stalo" jak tu
                                insynuujesz?
                        • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:27
                          vibe-b napisała:

                          > > Nastolatka - jak to juz mamusie dowodzily na tym forum- jest gotowa podjac
                          > wspolzycie.

                          Nie wiem kto tak twierdził.
                          Widocznie nikt, kto się wypowiada w tym wątku.
                          A poza tym - czy to, że nie tylko jestem gotowa, ale współżyję oznacza, że moje
                          zgwałcenie nikogo nie obejdzie??
                          Widzisz jakąś różnicę między dobrowolnym podejmowaniem współżycia a gwałtem?
                          • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:38
                            chloe30 napisała:

                            > vibe-b napisała:
                            >
                            > > > Nastolatka - jak to juz mamusie dowodzily na tym forum- jest gotowa
                            > podjac
                            > > wspolzycie.
                            >
                            > Nie wiem kto tak twierdził.
                            > Widocznie nikt, kto się wypowiada w tym wątku.
                            > A poza tym - czy to, że nie tylko jestem gotowa, ale współżyję oznacza, że
                            moje
                            >
                            > zgwałcenie nikogo nie obejdzie??
                            > Widzisz jakąś różnicę między dobrowolnym podejmowaniem współżycia a gwałtem?


                            Chloe, zadajesz pytania retoryczne. Oczywiscie, ze widze roznice miedzy gwaltem
                            a wspolzyciem dobrowolnym. Dlatego mowie przeciez, ze omawiane zdarzenie jest
                            niezwykle bulwersujace, i generalnie uwazam ze gwalcicieli powinno sie
                            kastrowac.

                            Idziecie zlym tropem dziewczyny. Nie pije do tego, kim dziewczyna byla i co
                            zrobila, czy sobie zasluzyla, czy nie. Chodzi mo o to, ze- jak juz to
                            napisalam, wprowdzenie pt "gwalt na dziewczynce" jest nie do konca chyba
                            trafne. O czym pomyslalas Chloe najpierw, gdy przeczytalas tytul watku?

                            tongue_outP
                            • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:40
                              Mnie osobiście bardziej ruszyło słowo "gwałt" niż określenie "dziewczynka.
                              Jakoś to dla mnie jest większym problemem. No ale czasem jak ktoś szuka dziury
                              w całym to znajdzie.
                              • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:45
                                no bop jak widac dla tematu zasadnicza kwestią jest czy ofiare nazwiemy
                                dziewczyną czy dziewczynką
                                no bo z kobietą to chyba jednak vibe pojechala za daleko

                                ciekawostka
                                faceta skazano za uprawianie CYBER seksu z czternastoletnia dziewczynka (sic!),
                                choc nawet jej nie dotknal

                                prawo.vagla.pl/node/4620
                                a tu zwyrodnialcy po ZIOROWYM - najobrzydliwsze co mozna sobioe wyobrazic
                                gwalcie chodza wolno
                                w glowie sie miesci
                                • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:49
                                  moofka napisała:

                                  > no bop jak widac dla tematu zasadnicza kwestią jest czy ofiare nazwiemy
                                  > dziewczyną czy dziewczynką



                                  Nie trafilas kochaniutka. Zasadnicza kwestia w tym przypadku byl fakt, iz mam
                                  chwile czasu i mialam ochote na dywagacje forumowe.


                                  > no bo z kobietą to chyba jednak vibe pojechala za daleko


                                  Moja droga, jak to juz wyluszczylam wczesniej, nazwanie 14 latki mloda kobieta
                                  (gotowa do seksu tongue_out)to nie moja inicjatywa, lecz postepowych i nowoczesnych
                                  mamusiek obecnych na tym forumie.
                                  • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:50
                                    vibe-b napisała:

                                    > Moja droga, jak to juz wyluszczylam wczesniej, nazwanie 14 latki mloda
                                    kobieta
                                    > (gotowa do seksu tongue_out)to nie moja inicjatywa, lecz postepowych i nowoczesnych
                                    > mamusiek obecnych na tym forumie.
                                    >
                                    ____________________
                                    to sory, tej dyslkusji nie znam
                                    jakiekolwiek bylyby argumenty to chyba przesada
                                    • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:52
                                      moofka napisała:

                                      > vibe-b napisała:
                                      >
                                      > > Moja droga, jak to juz wyluszczylam wczesniej, nazwanie 14 latki mloda
                                      > kobieta
                                      > > (gotowa do seksu tongue_out)to nie moja inicjatywa, lecz postepowych i nowoczesny
                                      > ch
                                      > > mamusiek obecnych na tym forumie.
                                      > >
                                      > ____________________
                                      > to sory, tej dyslkusji nie znam
                                      >



                                      Jak bede miala wiecej czasu a nie zapomne, to odszukam i Ci podesle
                                      • moofka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:54
                                        sie chetnie zapoznam
                            • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:42
                              vibe-b napisała:

                              > O czym pomyslalas Chloe najpierw, gdy przeczytalas tytul watku?
                              >
                              Dokładnie o tym co przeczytałam smile)
                              Dla mnie 14-latka to nadal dziewczynka - choć może ja mało znam 14-latek i może
                              przykładam własną, przestarzałą miarkę - w tym wieku nawet pocałować bym się
                              nie dała to gdzie tu mowa o współżyciu tongue_outP
                              Nie, dla mnie jej wiek i potencjalna gotowość na cokolwiek nic nie zmienia.
                            • mkolaczynska Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 16:13
                              "gwalt na dziewczynce" jest nie do konca chyba
                              > trafne. O czym pomyslalas Chloe najpierw, gdy przeczytalas tytul watku?
                              >
                              Pomyślałam chwile i przypomniałam sobie kim byłam mają 14 lat. Byłam dzieckiem,
                              nawet jeśli chodziłam sma do kolegi do domu, nawet jeśli piliśmy razem u niego
                              w domu wino stwierdzam ze byłam dzieckiem nie młodą kobietą czy nawet
                              dziewczyną. Dzieckiem a wino wypite z kolegom było wyskokiem.
                              Ba jako 18-latka byłam dziewczyną(no kurcze dzieckiem jeszcze). Młodą kobietą
                              stałam sie znacznie później
                        • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:27
                          jak widac ta "młoda kobieta" nie była jeszcze gotowa na podjęcie współzycia.
                          Próbowała popełnić samobójstwo. Jakaś niedzisiejsza może.
                          • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:52
                            Evik- a skad wiesz, ze nie na skutek potepienia z jakim sie spotkala? Ze gdyby
                            nie wytykanie palcami to tej próby by nie podjeła? I ze wczesniej nie wspolzyla?
                            Bo rozumiem ze tak wlasnie zakladasz- piszac "nie byla gotowa jeszcze "?
                            • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:05
                              Dlaczego tak uparcie próbujesz udowodnić, że ta młoda osoba (hehe) była winna
                              temu co się stało. Jakiś uraz? Odbierasz dziewczynie, dziewczynce czy jak tam
                              zwał prawo do nietykalności osobistej tylko dlatego, że piła alkohol.
                              Nawet jesli to nie był jej pierwszy raz to wątpie w to bardzi, żeby miała
                              ochote na sex grupowy. Szczególnie po pijaku gdy nic nie czuje
                              A może faktycznie szkoda gadać, przecież nie pamięta to i dużej straty
                              psychicznej nie poniosła.
                              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:24
                                Czytaj ze zrozumieniem.Ja tylko przedstawiam inna wersje niz Ty tego samego
                                zdarzenia.Mogło byc jak piszesz, a mogło byc tak jak pisze ja- obie wersje sa
                                prawdopodobne.
                                >o wątpie w to bardzo
                                Aha- watpisz.Ale pewnosci nie masz.
                                • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:31
                                  czepianie sie słówek. Ja jestem przekonana ale może nie znam życia.
                                  • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 15:24
                                    I tym sie róznimy, ze ja , aby byc o czyms przekonana,potrzebuje wiecej niz
                                    doniesien mediow.
                            • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:00
                              lola211 napisała:

                              > I ze wczesniej nie wspolzyla?
                              > Bo rozumiem ze tak wlasnie zakladasz- piszac "nie byla gotowa jeszcze "?
                              -
                              • niepytana Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:07
                                A ja twierdze ze to Ty sie mylisz. Mowa jest o wspolzyciu. Gwalt musi zostac
                                u.d.o.w.o.d.n.i.o.n.y.
                                • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:11
                                  To ciekawe. Jeszcze nigdy nie slyszalam o przypadku zgloszenia na policje sprawy
                                  o wspolzycie. O gwalt tak smile

                                  ---
                                  "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                  fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                  kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                  • niepytana Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:24
                                    Na policje mozna sobie zglaszac roznego rodzaju wykrocznia. Zanim jednak
                                    policja ukarze "wykraczajacego" to owe wykroczenie musi zostac
                                    u.d.o.w.o.d.n.i.o.n.e. Piszesz bez logiki.
                                    • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:58
                                      Moze moja pierwsza wypowiedz nie byla wystarczajaco jasna. Wiec wyjasniam o co
                                      mi chodzi: nie ma k.o.m.p.l.e.t.n.i.e znaczenia dla sprawy czy ta 14-latka
                                      wspolzyla wczesniej czy nie i czy byla juz gotowa (psychicznie czy tez
                                      fizycznie) do wspolzycia plciowego (patrz: porownanie z 5-latka). Niezaleznie od
                                      tego czy gwalt zostanie u.d.o.w.o.d.n.i.o.n.y. czy tez nie.
                                      A wkurzylam sie dlatego, ze taki argument nie raz pojawial sie w sprawach o
                                      gwalt. I dla mnie to nie jest zaden argument.

                                      Tak przy okazji, gwalt nie jest wykroczeniem tylko przestepstwem. I tez
                                      niezaleznie od wieku ofiary.
                                      ---
                                      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                      • niepytana Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:20
                                        Nigdzie nie pisalam ze gwalt to wykroczenie, jesli chodzi o scislosc, chociaz
                                        byc moze nie znam jezyka na tyle zeby znac roznice miedzy jednym a drugim.

                                        A jesli chodzi o wiek dziewczyny to ma to ogromne znaczenie w sledztwie. Juz
                                        wyjasniam dlaczego. Piecioletnia dziewczyna z oznakami wspolzycia mogla byc
                                        tylko a) zgwalcona, b) molestowana seksualnie. Dorosla kobieta (i niestety
                                        14latki tez juz wspolzyja seksualnie za ich wlasna zgoda) moze wspolzyc za jej
                                        pelna zgoda i pozniej sklamac ze zostala zgwalcona z... przeroznych powodow.
                                        Pozdrawiam.
                                        • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:29
                                          No ja o Mance ty o Wance smile I tak mozemy sobie te dyskusje rozbudowywac do woli
                                          smile)
                                          Nie ma znaczenia dla sprawy czy dziewczyna WSPOLZYLA WCZESNIEJ. O tym pisalam do
                                          Loli. Nie o wieku.
                                          Ty uzylas slowa wykroczenie, wiec ci wyjasnilam. Nie zlosliwie tylko po prostu smile
                                          ---
                                          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                          • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:34
                                            janowa napisała:

                                            >
                                            > Nie ma znaczenia dla sprawy czy dziewczyna WSPOLZYLA WCZESNIEJ.



                                            Hm, a znasz to przyslowie, ze ludzie wpadaja w przygody SOBIE wlasciwe? Jak sie
                                            rozgladam wokolo siebie, to sie w 99 % sprawdza.
                                            • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:50
                                              Mam nadzieje, ze zle cie rozumiem... NIE CHCESZ przez to powiedziec, ze jezeli
                                              wspolzyla wczesniej to znaczy, ze jest puszczalska i o gwalcie nie ma mowy, prawda?

                                              ---
                                              "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                              fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                              kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                              • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 22:06
                                                janowa napisała:

                                                > Mam nadzieje, ze zle cie rozumiem... NIE CHCESZ przez to powiedziec, ze jezeli
                                                > wspolzyla wczesniej to znaczy, ze jest puszczalska i o gwalcie nie ma mowy,
                                                pra
                                                > wda?


                                                Boszsz, jak tu trzeba sie pilnowac, i na kazde slowko uwazac, bo zaraz zrobia z
                                                igly widly...
                                                NIE CHCE powedziec ze byla puszczalska. Chce przez to powiedziec mniej wiecej
                                                to, co jak widze, Niepytana zawarla juz w poscie ponizej.

                                                Lub inaczej jeszcze: ja wierze, ze sa 14 latki, ktore sie nadal bawia lalkami.
                                                Ale sa tez takie cztrenastki, ktore i zachowaniem i wygladem i "doswiadczeniem"
                                                dorownuja swoim 18 letnim kolezankom.

                                                Tu mi sie, chcac nie chcac, przypomnialo zdarzenie sprzed lat. W klasie
                                                maturalnej bylysmy, siostra kolezanki (kilka lat mlodsza) przyznala sie
                                                ktoregos dnia owej kolezance, ze zostala zgwalcona. Na policje jednak nie
                                                zglosila. Po jakims czasie dopiero okazalo sie, ze nie byl to gwalt, tylko
                                                dobrowolne wspolzycie. Czemu wymyslila te bajke?

                                                I jeszcze raz chce podkreslic: NIE TWIERDZE ze w tym przypadku dziewczyna
                                                zmysla. Ale nie mam tez niezachwianego przekonania, ze byla tylko ofiara, a nie
                                                WSPOLwinna.
                                          • niepytana Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:48
                                            Masz racje. Sam fakt ze wspolzyla seksualnie wczesniej nie ma znaczenia, ale
                                            naprzyklad fakt ze wczesniej bralaby udzial w tego rodzaju orgiach za jej zgoda
                                            moglby juz rzucac duzy cien watpliwosci na nia (wiesz o co mi chodzi).

                                            > Ty uzylas slowa wykroczenie, wiec ci wyjasnilam. Nie zlosliwie tylko po
                                            prostu

                                            Dziekuje. Ja dzieki takim wyjasneniom i czytaniu forum coraz bardziej
                                            prawidlowo uzywam jezyka polskiego smile Pozdrawiam.
                                            • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:56
                                              Takie gdybanie nie ma sensu. Jak sie rozpedzimy to dojdziemy w koncu do wniosku,
                                              ze moze ona im zaplacila za seks, bo nikt jej nie chcial. Albo jeszcze inna
                                              glupote wymyslimy.
                                              To nie jest hipotetyczny przypadek, nie ma mowy o orgiach. Jest mowa o
                                              konkretnej dziewczynie, skrzywdzonej przez kolegow i zaszczutej przez
                                              srodowisko. Nawet GDYBY nie doszlo tam do gwaltu i ona wyrazila na to zgode (w
                                              co nie wierze) to skopano jej zycie nie tylko przez sam akt seksualny, ale
                                              przede wszystkim przez to, co dzialo sie pozniej. To jest okrutne i to mnie
                                              bulwersuje, moze nawet bardziej niz wypowiedz prokuratora.
                                              ---
                                              "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                              fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                              kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                                              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 22:02
                                                Zgadzam sie z Toba jak najbardziej.
                                              • niepytana Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 22:16
                                                Nie, absolutnie nie chcialam tu pisac ze dziewczyna jest sobie sama winna i
                                                inne tam. Chcialam napisac ze poprostu nie wiemy i nie znamy prawdy. Czasami
                                                nie wszystko jest tak jakby sie nam wydawalo dlatego trzeba udowodnic choc
                                                czasem nie jest latwo. A dlaczego trzeba udowodnic pisalam wyzej. To ze ona sie
                                                napila i miala sex z nawet i 10 partnerami na raz nie oznacza automatycznie
                                                gwaltu choc jest to bardzo prawdopodobne.

                                                janowa napisała:
                                                Nawet GDYBY nie doszlo tam do gwaltu i ona wyrazila na to zgode (w
                                                > co nie wierze)

                                                I o tym wlasnie mowa. W to co Ty wierzysz czy nie wierzysz, czy ja wierze czy
                                                nie, nie ma znaczenia. Gwalt musi zostac udowodniony, a prokurator nie moze
                                                dzialac na podstawie jego przeczuc (wierze/nie wierze).

                                                > to skopano jej zycie nie tylko przez sam akt seksualny, ale
                                                > przede wszystkim przez to, co dzialo sie pozniej. To jest okrutne i to mnie
                                                > bulwersuje, moze nawet bardziej niz wypowiedz prokuratora.

                                                A z tym sie zgadzam w 100%.
                              • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 20:42
                                Janowa-pomylilas autora.O gotowosci do wspolzycia pisala Evik.Ja tylko z lekka
                                podrazylam temat.Po prostu chcialam wiedziec na podstawie czego wysnuwane sa
                                wnioski.
                                • janowa Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 21:06
                                  Lola, sorry, ale niezaleznie od przeslanek do wnioskow, temat wczesniejszego
                                  zycia plciowego tej dziewczyny jest kompletnie bez znaczenia. Moze podrazylas za
                                  gleboko smile

                                  Generalnie zgadzam sie, ze media przewaznie feruja wyroki zanim prokuratura
                                  zapozna sie ze sprawa, nie mowiac o wydaniu wyroku przez sad. Ale mimo wszystko
                                  prokurator, jako prawnik i jako czlowiek, dal plame. Jedyne co mogl i powinien
                                  byl powiedziec w tej sytuacji, to ze nie ma NIC do powiedzenia, zanim nie
                                  zapozna sie z wynikami sledztwa. Kropka. Chyba nie trudno wpasc na to, ze przez
                                  takie wypowiedzi dodatkowo rani sie ofiare (domniemana czy prawdziwa)i daje sie
                                  niejako przyzwolenie na dalsze jej zaszczuwanie. W ten sposob wieksze prawa daje
                                  sie podejrzanym/oskarzonym, a chyba tak nie powinno byc, nie uwazasz?
                                  ---
                                  "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                                  fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                                  kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:46
                  Vibe- specjalnie uzywa sie takiego zwrotu, zeby wydzwiek był wiekszy, taka sobie
                  manipulacja, ktorej wiekszosc ulega.Skojarzenie proste- dziewczynka, czyli
                  mloda, niedoswiadczona, niewinna istotka.Przy tym fakt, ze alkohol lal sie
                  strumieniami niejako umyka.
                  Coz, nie od dzis wiadomo, ze media kreuja rzeczywistosc.


                  • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:49
                    Lola,
                    pomijając moją nieznajomośc prawa, która dyskwalifikuje mnie jako dyskutantkę -
                    skoro Ty liznęłaś tego prawa, to napisz mi, jaka jest różnica między gwałtem na
                    pijanej i na trzeźwej osobie?
                    To, że był tam alkohol automatycznie sprawia, że nie by ło gwałtu???
                    • lola211 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:13
                      Gwałt to gwałt, czy kobieta byla pijana czy nie.Sek w tym, by udowodnic, ze
                      wspolzycie bylo gwałtem- czyli ze ona sie na to nie godzila.Ona twierdzi, ze nic
                      nie pamieta- mozna hipotetycznie uznac ze nie pamieta takze, ze jednak wyrazila
                      swoja chec.Czlowiek po pijaku robi rózne rzeczy, ktorych potem nie
                      pamieta.Przeciez to tez musza wziac pod uwage, a nie z góry zakladac, ze ona na
                      pewno nie chciala wspolzyc, bo jest dziewczynka, a dziewczynki z zalozenia nie
                      uprawiaja seksu, wiec ona na pewno nie chciala.A to przeciez jest podstawowa
                      kwestia, jesli chodzi o oskarzenie o gwałt.Odrebna sprawa jest to,ze ona ma
                      mniej niz 15 lat- wspolzycie
                      z osoba w tym wieku jest przestepstwem.Kolejna sprawa to to, ze czesc tych
                      chlopakow rowniez nie ukonczyła 15 lat.

                      No i kwestia nieprzytomnosci.Jak tu zbadac po miesiacu, ze ona w trakcie byla
                      naprawde nieswiadoma tego co sie dzieje ?Pamietajcie, ze wszelkie watpliwosci
                      rozstrzyga sie na korzysc oskarzonego(oczywiscie juz przed sadem).
                      W mediach dawno juz ostrzegano przed słynna pigulka gwałtu, substancji, ktora po
                      czasie nie zostawia sladów w organizmie, a ofiara nic kompletnie nie pamieta.No
                      i sklada kobieta doniesienie, tylko jak tu cokolwiek udowodnic? sladów przemocy
                      raczej nie bedzie, bo nieprzytomna sie nie broni, a gwalciciel jesli go namierza
                      wyłga sie, ze wszystko odbyło sie za zgoda poszkodowanej, a ze byla z lekka
                      pijana to i nic nie pamieta.Gwałt byl, a sprawca odpowiedzialnosci nie poniesie,
                      bo organa scigania sa bezsilne.
                      Jak pisalam- ja naprawde ubolewam nad tym co sie stalo, wspolczuje dziewczynie,
                      ale jednoczesnie dopuszczam mysl, ze prokurator nie mogl inaczej postapic w
                      swietle znanych mu dowodów.


                      • evik3 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:16
                        no i niestety tu się zgadzam. Jeśli łebki będą miały dobrego adwokata to się
                        wybronią
                        • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 13:19
                          Ja sie zgadzam z:
                          - twierdzeniem, że ciężko ten gwałt udowodnić (szczególnie po miesiącu)
                          - w zyciu nie puściłabym 14-latki na całonocną i w dodatku alkoholową imprezę

                          Ale przyjmuję za prawdziwe to, że jej podstępnie cos podano w związku z tym
                          gwałt był, wyjątkowo ohydny.
                          Czy go udowodnią, czy nie - inna sprawa.
                • iwles Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 19:03
                  vibe-b napisała:

                  > Dziwna jest bardzo ta forumowa mentalnosc i moralnosc...niedawno, gdy w
                  jakims
                  > watku seksowno- mlodziezowym postulowalam, ze 14-15 lat to wiek, w ktorym
                  > niekoniecznie TRZEBA uprawiac seks, gros mamusiek mnie zakrzyczalo, ze takie
                  > czasy mamy, ze mlodziez teraz sie szybciej rozwija i ze ma swoje potrzeby
                  > seksualne, ktore bedzie realizowac.


                  Vibe-b - widocznie rozmawiałaś z nieodpowiednimi mamusiami smilesmilesmile
            • chloe30 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:56
              vibe-b napisała:
              >
              >
              >
              >
              > Dziewczynka? 14 letnia?
              >
              > To nie dziewczynka. To mloda kobieta. Mloda kobieta pijaca alkohol.

              Tak. I dlatego, że piła alkohol Bóg ją pokarał.


              Cokolwiek by nie robiła, nie daje nikomu prawa żeby ją dotykał, nie mówiąc o
              całej reszcie.
              >
              >
              • vibe-b Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:03
                chloe30 napisała:

                > vibe-b napisała:
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Dziewczynka? 14 letnia?
                > >
                > > To nie dziewczynka. To mloda kobieta. Mloda kobieta pijaca alkohol.
                >
                > Tak. I dlatego, że piła alkohol Bóg ją pokarał.
                >
                >
                > Cokolwiek by nie robiła, nie daje nikomu prawa żeby ją dotykał, nie mówiąc o
                > całej reszcie.
                > >


                Spoko. Czy ja twierdze cokolwiek innego?
                Jedyne, na co zwrocilam uwage, to fakt ze 14 latek to juz nie dziewczynka.
                Dziewczynka to moze byc 5 - najwyzej 10 letnia.
    • mamaoskarka Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 11:53
      Wyslalam
    • karina1974 Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:17
      podpisałam

      straszne co to sie dzieje sad
    • ursgmo Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 12:34
      Swoją droga gdzie byli rodzice tych dzieci ?? 14 latki impreza bez dozoru ? mam
      w rodzinie takie dzieciaki , nikt im by na imprezowanie nie pozwolił , więc
      ogromna część winy spada na rodziców .
      Ale nie uznanie tego za gwałt to skandal !
      • emango Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 31.03.06, 14:07
        Absolutnie się zgadzam! Rodzice WSZYSTKICH "dzieciaków" są w jakimś stopniu
        odpowiedzialni za to, co się stało. Nie wiem, czy prawnie za nie odpowiadają w
        takiej sytuacji jeszcze? Nie wyobrażam sobie, żeby puścić
        czternastolatkę/czternastolatka na całonocną imprezę (z alkoholem, który "leje
        się strumieniami" - jak donosi GW). I nie wiem, czy to jest kwestia "czasów,
        które się zmieniły". Ale moja córka ma dopiero sześć lat. I na samą myśl o tym,
        że dorośnie i będzie miała do czynienia z różnymi rówieśnikami, dostaję gęsiej
        skórki...
        • zawsze-w-drodze Do: Lola 31.03.06, 14:58
          1. Niedobrze mi się robi, jak słyszę/ czytam aby unikać, nie prowokować, nie
          pić bo sama sobie winna będziesz - stąd prosta droga do cadoru i zamknięcia
          w "bezpiecznej" części domu.
          2. Odpowiedz mi proszę - rozumiem, że specjlistka z Ciebie w tej materii -
          jeżeli według Ciebie nie był to gwałt - lub - był acz nie do udowodnienia to co
          zdarzyłoby się gdyby - hipotetycznie - dziwczynka zaszła w czasie tego
          zdarzenia w ciążę - zgodnie z polskim prawem nie mogła by jej usunąć prawda?
          Nie jest przecież wynikiem gwałtu... Ojciec dziecka - nieznany... Los
          dziewczynki - jaki? A to dlatego, że na imprezie piła alkohol - i to nawet nie
          wiemy ile i czy jej stan to efekt upojenia czy dosypania czegoś.
          3. Dlaczego my kobiety mamy taką tendencję do usprawiedliwiania męskich
          zachowań które nas upokarzają - zdrad, gwałtów, awantur a za to prześcigamy się
          w oskarżaniu się nawzajem - robiąc dokładnie odwrotnie niż panowie - to już
          pytanie do wszystkich.
          • emango Re: Do: Lola 31.03.06, 15:26
            Hej, ale przecież Lola nikogo nie usprawiedliwia. Czytam jej posty i nie widzę,
            żeby brała w obronę tych wyrostków.
            • geraltina Nie chce mi się wierzyć 31.03.06, 15:31
              Lola napisała:
              Ona twierdzi, ze nic
              nie pamieta- mozna hipotetycznie uznac ze nie pamieta takze, ze jednak wyrazila
              swoja chec.Czlowiek po pijaku robi rózne rzeczy, ktorych potem nie
              pamieta.Przeciez to tez musza wziac pod uwage, a nie z góry zakladac, ze ona na
              pewno nie chciala wspolzyc, bo jest dziewczynka, a dziewczynki z zalozenia nie
              uprawiaja seksu, wiec ona na pewno nie chciala.
              Jakoś nie chce mi się wierzyć żeby 14 letnia dziewczyna wyraziła zgodę na seks z
              kilkoma chłopcami...
              • lola211 Re: Nie chce mi się wierzyć 31.03.06, 15:44
                A od kiedy to prawo opiera sie na wierze?
            • lola211 Re: Do: Lola 31.03.06, 15:45
              Emango- dzieki Ci, bo juz myslalam, ze ja po chinsku pisze czy cóś.Ja o niebie,
              a reszta o chlebie..
          • lola211 Re: Do: Lola 31.03.06, 15:42
            > 1. Niedobrze mi się robi, jak słyszę/ czytam aby unikać, nie prowokować, nie
            > pić bo sama sobie winna będziesz - stąd prosta droga do cadoru i zamknięcia
            > w "bezpiecznej" części domu.

            1.
            No, mnie tez sie niedobrze robi jak cos takiego czytam.Sek w tym, ze ja
            napisalam cos calkiem innego.Wystarczy przeczytac ze zrozumieniem, bez zbednych
            emocji, ktore jak widac odbieraja zdolnosc myslenia czasami.
            Nic nie wspominam o winie dziewczyny, jedynie pisze o srodkach ostroznosci,
            jakie my, kobiety, powinnysmy podjac dla naszego bezpieczenstwa.Dla mnie to
            zadna pociecha, ze sprawca ktory naruszyl moje prawo nietykalnosci cielesnej
            zostanie poźniej za to pociagniety do odpowiedzialnosci.Ze mam prawo
            prowokowac, a facet nie ma prawa mnie tknac.Co mi z tego przyjdzie, gdy ow
            gostek źle zinterpretuje moje sygnały i skorzysta z okazji?Dlatego wole
            jednak byc ostrozna i unikac prowokujacych sytuacji.Tak jak nie przechadzam sie
            noca po ciemnym parku, by nie dostac w łeb.A przeciez mam takie prawo i nikt
            nie moze mnie w tym parku palcem tknąc- w razie zagrozenia mam bandycie
            kodeksem przed nosem pomachac? Na pewno sie wystraszy, co?
            2.
            Nie napisalam, ze jestem specjalistka.
            Według Ciebie nalezaloby nagiac prawo i jednak uznac zdarzenie za gwałt
            mimo ,iz nie wyczerpuje znamion tego przestepstwa(bo pewnie dlatego czyn
            zakwalifikowano inaczej), w razie ewentualnej ciazy?
            3. A kto usprawiedliwia?
            • asaroth Re: Do: Lola 31.03.06, 15:57
              Lola daj sobie spokój z tłumaczeniem .. Jak Panie nie mają nic wspólnego z
              prawem to dla nich wszystko jest proste i nie zrozumieją, że jest coś takiego
              jak znamiona popełnionego czynu, że trzeba mieć dowody najlepiej biologiczne
              a ich brak bo upłynął ponad miesiąc, nigdzie też nie jest napisane, że ta
              dziewczyna złożyła wniosek o ściganie itp ... Nie można "naciągnąć" przepisów
              (wystarczy przeczytać komentarz do k.k.) prawa tylko dlatego, że ileś mam z
              forum wyśle petycje ...
            • emango Re: Do: Lola 31.03.06, 16:01
              Rozumiem i mimo że jestem wstrząśnięta tym wydarzeniem (pochodzę z Oławy), to
              niestety niezgłoszenie się od razu na policję ma takie konsekwencje. Rozumiem,
              czternastoletnia dziewczyna, bała się, wstydziła, nie potrafiła przewidzieć
              konsekwencji, jakie poniesie (niezgłaszając się na policję). Ale do cholery,
              gdzie byli jej rodzice? W jakim stanie ona wróciła do domu po tym sylwestrze?
              Jak gdyby nigdy nic? Nie wierzę. Rozumiem też, że nastolatki nie są wylewne i
              niekoniecznie mają dobry kontakt z rodzicami. Ale dla mnie jest to niepojęte
              absolutnie sad i przerażające....
            • zawsze-w-drodze Re: Do: Lola 31.03.06, 16:01
              1. Masz rację nie przestraszy się. Ale może się zdarzyć, że przez par będziesz
              szła, ktoś cię napadnie i co - masz się wstydzić zgłosić to policji - bo
              przecierz sprowokowałaś - bo może - per analogiam - lubisz takie ryzyko, ten
              dreszczyk emocji i ryzyko wkalkulowałaś? Chciałabyś, żeby pan policjant zapytał
              z przekąsem "a po co się tam pani pchała?!" czy żeby przyjął zgłoszenie i
              ścigał sprawcę?
              2. Ja zakładam, że jeżeli ktoś jest nieprzytomny to nie może wyrazić zgody na
              stosunek - a że była nieprzytomna to wiemy od świadków - ktoś ją WYNIÓSŁ do
              drugiego mieszkania. Jeżeli ktoś robi coś z nią BEZ jej zgody to jest to gwałt.
              Jaka jest różnica między współżyciem z pijaną do nieprzytomności a np. taką
              która zemdlała? Może lubi takie emocje? Czy według Ciebie omdlenie na imprezie -
              np. od nadmiernego wysiłku w tańcu usprawiedliwia gwałt? A co za tym idzie
              należy unikać omdleń - a już szczególnie w stroju "imprezowym" - nie daj boże z
              krótką spódniczką - bo to prowokuje do gwałtu i budzi wątpliwości co do twoich
              intencji? Uważam, że każdy fakt podlega interpretacji - sąd, prokurator,
              adwokat - też interpretują - ja po prostu nie akceptuje Twojej interpretacji -
              a poza wszystkim - nie odpowiedziałaś - to może usunąć tę ciążę czy też ma
              rodzić bo gwałtu nie było? A poza wszystkim - Lola - insunuowanie - a to
              zrobiłaś - że ulubioną formą intymnych kontaktów 14-latki jest seks zbiorowy
              jest obrzydliwe. Myślę, że właśnie takie myślenie - pełne niedopowiedzeń,
              ukrytych oskarżeń, cichutkiego potępienia powoduje, że zamiast na posterunek
              idzie się do łazienki z żyletką. No i wdtedy wszystkim wygodniej - przecież po
              miesiącu już nie ma śladów...
              • zawsze-w-drodze Do: Asaroth 31.03.06, 16:06
                Pouczając - nawet ironicznie - innych należy być pewnym swoich racji. Jako
                zapewne doskonale zorientowana/y w prawie polskim na pewno wiesz, że czyny
                seksualne wobec nieletnich (poniżej 15 roku życia) ścigane są z urzędu - nie
                trzeba wniosku o ściganie. Ośmieszasz się.
                • asaroth Re: Do: Asaroth 31.03.06, 23:10
                  ups a wiesz sama się ośmieszasz bo nieletni to są osoby ... doczytaj z lexa hahaha
              • lola211 Re: Do: Lola 31.03.06, 16:34
                1.A skad wniosek, ze ona przez wstyd nie powiadomila policji o tym zdarzeniu?
                2.Zgode mozna wyrazic wczesniej, zanim straci sie nad soba kontrole.
                3.Tu musialby wypowiedziec sie lekarz- czy stan omdlenia umozliwia wielokrotne
                odbycie stosunku w taki sposób, by osoba zemdlona tego w ogole nie czula? I to
                dłuzszy czas.Oczywiscie nic NIE USPRAWIEDLIWIA gwaltu, natomiast nie od dzis
                wiadomo, ze po alkoholu, narkotykach ludziom puszczaja hamulce i robia cos, co
                na trzeźwo nie przyszloby im do glowy.Zarówno kobiety jak i mezczyźni.Ci
                sprawcy tez byc moze na trzeźwo nie wpadli by na taki pomysł.
                Uważam, że każdy fakt podlega interpretacji - sąd, prokurator,
                > adwokat - też interpretują - ja po prostu nie akceptuje Twojej interpretacji
                Widzisz, prawa nie mozna interpretowac dowolnie.Jakiz to interes mialby
                prokurator, by wbrew faktom, dowodom nie zdecydowac sie na oskarzenie o gwałt?
                Bo co- jest meska szowinistyczna swinia czy jak?
                nie odpowiedziałaś - to może usunąć tę ciążę czy też ma
                > rodzić bo gwałtu nie było?
                Z tego co sie orientuje, aby mozna bylo ciaze usunac, musi powstac z czynu
                zabronionego.Jako ze tu w gre wchodzi wykorzystanie nieletniej, a jest to
                przestepstwo, to i czyn zabroniony jest.W ustawie nie ma stwierdzenia, ze
                chodzi tylko o ciaze z gwałtu, a zatem ustawodawca przewidzial takze inne
                przypadki.
                insunuowanie - a to
                > zrobiłaś - że ulubioną formą intymnych kontaktów 14-latki jest seks zbiorowy
                > jest obrzydliwe.
                Nadinterpretowujesz moje wypowiedzi.Nie napisalam, ze jest to
                forma "ulubiona".Nie znajac owej nastolatki trudno mi stwierdzic, co ona lubi a
                co nie, i czy w ogole lubi albo nie lubi.
                Zakladam ze wiekszosc kobiet nie lubi seksu zbiorowego,ale zdarzaja sie i takie
                ktore bija rekordy w tej dziedzinie i uczestniczac w konkursie zaliczaja 600
                bodajze facetow.Czyli jednak sa wyjatki od reguly, prawda? A skoro sa to nie
                mozna stanowczo twierdzic, ze na pewno zadna kobieta nie zgodzilaby sie na seks
                zbiorowy.


                4.
            • buba13 Re: Do: Lola 31.03.06, 16:15
              A wiesz Lola, ja prawa liznelam. w rzeczy samej lize namietnie lat juz kolo 10 (chociaz, przyznaje z
              karnym wiele wspolnego nie mam).

              Czytajac Twoje posty odnosze wrazenie, ze przedstawiajac (domniemany jak rozumiem) punkt widzenia
              prokuratora zapominasz o jednym: zwyklej ludzkiej wrazliwosci, ktorej w ywmiarze sprawiedliwosci
              zabraknac nie moze. jak przedstawia sie ta sprawa: urznieta do nieprzytomnosci 14-latke mowiac
              kolokwailanie przelecialo ilus tam kolesiow, ktorzy potraktowali to jak super przygode, ktora warto sie
              chwalic. Dziewczyna (dla mnie wciaz: dziewczynka) probuje sie zabic.

              No i teraz postarajmy sie ustalic, czy doszlo do gwaltu, no bo moze jednak (mala rozpustnica) sie
              zgodzila, badz nie krzyczala wystarczajaco glosno, albo moze belkotala tak, ze nie mozna jej bylo
              zrozumiec? pomijajac wszystko inne: czy mimo zgody mozna podjac wspolzycie z 14-latka? wydaje mi
              sie, ze to ona jest OFIARA, inalezy jej sie obrona (w moim odczuciu nawet jesliby rozebrala sie do naga
              i tak odtanczyla kakana).

              Zdadzam sie z Toba w sprawie zapobiegania, prawda jest jednak taka, ze dziala to tylko do pewnego
              stopnia (bo przeciez prowokowac moze pomalowany na czerwono paznokiec duzego palca u stopy
              lubieznie wychylajacy sie z klapka). Wydaje mi sie, ze granice tego co dopuszczalne a co nie powinny
              byc jasno okreslone (seks z pijana 14 latka zdecydowane nie).

              a tak swoja droga: kiedy zaczyna sie mowic o naginaniu prawa a przestaje o interpretacji? w chwili
              pomrocznosci jasnej?
              • emango Re: Do: Lola 31.03.06, 16:25
                A swoją drogą czytałyście w przedostatniej Polityce artykuł dotyczący
                traktowania seksu w Stanach? Tam by takiego problemu nie było (chociaż to, co
                oni wyprawiają - a przynajmniej jak było to przedstawione w artykule- też jest
                chore). NIe ważne czy ze zgodą czy bez, za seks z "nieletnim" (wlaśnie nie
                pamiętam, jaki to był wiek) odpowiada osoba dorosła. Zawsze za seks z uczniem
                odpowiada nauczycielka. Nawet jeśli on tego chciał i bardzo kocha...
                • zawsze-w-drodze Re: Do: Lola 31.03.06, 16:53
                  1. Czyli w przypadku omdlenia wielokrotny seks nie a jednokrotny tak? Lola
                  proszę...
                  2. Prokurator może myśleć tak jak część z nas - reszty społeczeństwa - sama
                  chciała, oj nic się nie stało, oj po co mi taka brzydka, trudna sprawa. Może
                  też być po prostu głupi... Nie jestem prawnikiem, na swoich kierunkam miałam
                  wykładane prawo ale raczej gospodarcze. Mam jednak matkę - sędzinę, znam trochę
                  środowisko i wierz mi, w tym zawodzie, jak w każdym zdarzają sie ludzie mądrzy
                  i głupi, wrażliwi i gruboskórni, zaangażowani i "olewacze", otwarci i pełni
                  uprzedzeń - nie wiemy kim jest ten pan...
                  3. Cały Twój tok rozumowania pomija ludzki wymiar tej historii - rozumiem, że w
                  gorącej dyskusji ważne jest aby pokonaś kontrargumenty ale - proszę pamiętaj,
                  że to jest realna dziewczynka, która gdzieś tam żyje i niesie to zdarzenie w
                  sobie. Myślę, że już jest okaleczona i być może będzie do końca życia - a nie
                  ułatwi jej życia możliwość przeczytania gdzieś na forum, że jakaś Lola
                  porównuję ją do pań z seksmaratonów. Zauważ przy tym, jak w całej tej historii
                  odbierani i traktowani są sprawcy.
                  4. Lola - precyzyjnie - jeżeli omdlenie jest głębokie - to można bezkarnie
                  gwałcić - przepraszam - uprawiać seks?
              • lola211 Re: Do: Lola 31.03.06, 16:42
                Oni zostana pociagnieci do odpowiedzialnosci, wlasnie dlatego ze ona nie miala
                owych magicznych 15 lat.Zreszta kilku z nich tez.
                Ale przeciez prawo nie definiuje wspolzycia z nieletnia automatycznie jako
                gwaltu prawda?
                My tu sobie tylko gdybamy, niewiele tak naprawde wiedzac.
                Czyn napawa mnie odraza, ale zdaje sobie tez sprawe, ze wymiar sprawiedliwosci
                ma nie lada orzech do zgryzienia.Bo gdyby sprawa byla oczywista to nie byloby o
                czym gadac- zarzut gwałtu i tyle.
                • zawsze-w-drodze Re: Do: Lola 31.03.06, 17:10
                  I jeszcze jedno gwoli jasności - ja nie wiem czy gwałt da się udowodnić. Znam
                  zasadę domniemania niewinności. Uznaję jednak również zasadę domniemanej
                  niewinności ofiary. I czym innym jest dla mnie postawa: "Dziecko, zrobino Ci
                  straszną krzywdę, spróbujemy to udowodnić i ukarać winnych" a czym innym " No
                  nie wiem, a może chciałaś a teraz się wstydzisz, może lubisz takie zabawy
                  dziewczynko? Trzeba było nie pić a nie teraz narzekać, na drugi raz się
                  zastanów". Jasne?
            • evik3 Re: Do: Lola 31.03.06, 17:39
              Lola a nie zauważyłaś, że kiedy napisałaś dokładnie o co Ci chodzi. Jasno
              określiłaś swoje poglądy to przyznałam Ci racje?
              • evik3 Re: Do: Lola 31.03.06, 17:47
                Mimo wszystko mam wrażenie, że jesteś zupełnie pozbawion emocji, mało tego
                sprzyjasz oskarżonym. Mam nadzieje, że zostana oni chociaż ukarani za sex z
                nieletnią.
                • lola211 Re: Do: Lola 31.03.06, 19:09
                  No to masz mylne wrazenie.A juz to sprzyjanie oskarzonym wyssalas po prostu z
                  palca.
            • qunegunda Re: Do: Lola 01.04.06, 16:07
              jedynie pisze o srodkach ostroznosci,
              > jakie my, kobiety, powinnysmy podjac dla naszego bezpieczenstwa.

              to co ty piszesz o tej ostroznosci jest chore.
              wg ciebie wyprowadzenie psa wieczorem, czy wyjście do kibla zostawiając piwno na
              stoliku jest brakiem ostrożnosci. ZWARIOWALAS.

              żyj sobie w stachu jesli chcesz - prosze bardzo. któregos pięknego dnia zgwalci
              cie banda dresiarzy w samym srodku miasta w poludnie i zwieje. ty potem powiesz,
              ze w sumie nic sie nie stalo, bo przeciez dziewica nie bylas i bedziesz wielce
              rozumiejaca dla prokuratora, który powie: "trzeba hipotetycznie zaliżyć, ze pani
              sama tego chciala".

              jak jestes taka wielka amatorka wiktymiologii to sobie poczytaj o związku
              pomiedzy zachowaniem ofiary a prawdopodobienstwem gwaltu. podpowiem ci: NIE MA
              ZADNEGO ZWIAZKU.

              twoj cynizm lola jest tym bardziej odrazający, ze podpierasz sie autorytetem
              prawnika w swoich pseudointelektualnych wywodach.
              • lola211 Re: 01.04.06, 16:47
                Juz mi sie nie chce prostowac wszystkich wypocin, ktorych autorki zarzucaja mi
                wyimaginowane intencje- jaki cynizm, kobieto? Rzecz dotyczy kwalifikacji czynu
                i do tego sie glownie odnosze.Napadacie na prokurature nie majac pojecia o
                sprawie, nie wiedzac nic ponad to, co media napisaly.Bez jakiegokolwiek
                zastanowienia i chwili refleksji.Zreszta nie poraz pierwszy, bo juz sie tu
                toczyly takie dyskusje, wiedzialam czego oczekiwac.
                czy wyjście do kibla zostawiając piwno n
                > a
                > stoliku jest brakiem ostrożnosci.

                Nie , nie zwariowalam.Po pierwsze- zawsze ktos Ci moze do szklanki napluc.To
                raz. A po drugie wlasnie z takich okazji korzystaja gnoje, wrzucajacy do
                alkoholu roznego rodzaju srodki.Mam znajomych tzw."bramkarzy" i wiem, co sie w
                lokalach dzieje.To za ich rada wlasnie nie zostawiam niedopitego piwa bez
                opieki.Głupie? Według mnie bardzo rozsadne.

                Co do reszty Twojego postu- nijak sie ma do moich wypowiedzi.Po prostu nie
                rozumiesz o czym pisze.
                ze podpierasz sie autorytetem
                > prawnika w swoich pseudointelektualnych wywodach.

                Jakiego prawnika, skad to wytrzasnelas???







                • qunegunda Re: 01.04.06, 17:17
                  lola211 napisała:

                  > Juz mi sie nie chce prostowac wszystkich wypocin, ktorych autorki zarzucaja mi
                  > wyimaginowane intencje- jaki cynizm, kobieto? Rzecz dotyczy kwalifikacji czynu
                  > i do tego sie glownie odnosze.


                  owszem "glownie", ale nie TYLKO
                  twoje spekulacje na temat prewencji nie mają NIC wspólnego z kwalifikacją czynu,
                  a ty je podpinasz pod swój pseudoprawniczy wywód tak jakby wynikaly co najmniej
                  z obiektywnych danych wiktymologicznych, tym czaem prezentujewsz tylko swoje
                  obsesje i nic ponadto.

                  Napadacie na prokurature nie majac pojecia o
                  > sprawie, nie wiedzac nic ponad to, co media napisaly.Bez jakiegokolwiek
                  > zastanowienia i chwili refleksji.Zreszta nie poraz pierwszy, bo juz sie tu
                  > toczyly takie dyskusje, wiedzialam czego oczekiwac.
                  > czy wyjście do kibla zostawiając piwno n
                  > > a
                  > > stoliku jest brakiem ostrożnosci.
                  >
                  > Nie , nie zwariowalam.Po pierwsze- zawsze ktos Ci moze do szklanki napluc.To
                  > raz. A po drugie wlasnie z takich okazji korzystaja gnoje, wrzucajacy do
                  > alkoholu roznego rodzaju srodki.Mam znajomych tzw."bramkarzy" i wiem, co sie w
                  > lokalach dzieje.To za ich rada wlasnie nie zostawiam niedopitego piwa bez
                  > opieki.

                  "opieki"??
                  ciekawe kto sie twoim drinkiem opiekuje
                  rodzice, czy mąż <lol>

                  sprawcami większosci gwaltów są ZNAJOMI, podobnie jak mialo to miejsce na tej
                  niszczesnej imprezie. ta zgwalcona (oh, przepraszam hipotetycznie nalezy zalożyć
                  że ona chciala być zerżnięta przez calą bande szczyli) też mogla zostawić
                  swojego drinka pod opieka! w koncu ci imprezowicze nie byli obcymi sobie ludźmi.

                  czujesz glupotę, którą napisalaś??
                  czy jeszcze nie

                  NIE MA DODATNIEJ KORELACJI MIEDZY POSTULOWANA PRZEZ CIEBIE "OSTROZNOSCIA" A
                  BYCIE OFIARA GWALTU

                  mam ci to narysowac abys zrozumiala??

                  nawet na kinderbalu twoja córkam moze zostac ululana narkotykiem wsypanym do
                  soku "kubuś" i zgwalcona przez syna sąsiada. jesli bedzie miala przeswadczenie,
                  ze cos zaniedbala i DLATEGO ją to spotkalo NIGDY sobie z tym zdarzeniem nie
                  poradzi, dlatego tak wazne jest podkreslanie ze ofiara gwaltu nie ponozi ZADNEJ
                  odpowiedzialnosci za to, co ją spotkalo.
                  kwalifikacja czynu to jest inasza inszość i zupelnie bezpodstawnie mieszasz ze
                  sobą te zaganienia.
                  chyba ze masz swoje powody......

                  Głupie? Według mnie bardzo rozsadne.
                  >
                  > Co do reszty Twojego postu- nijak sie ma do moich wypowiedzi.Po prostu nie
                  > rozumiesz o czym pisze.
                  > ze podpierasz sie autorytetem
                  > > prawnika w swoich pseudointelektualnych wywodach.
                  >
                  > Jakiego prawnika, skad to wytrzasnelas???

                  jesli nie jestes prawnikiem to powinnas teraz odszczekac swoje wywody na temat
                  kwalifikacji czynu jako wypowiedzi osoby niekompetentnej
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • lola211 Re: 01.04.06, 23:09
                    Obsesje???


                    > NIE MA DODATNIEJ KORELACJI MIEDZY POSTULOWANA PRZEZ CIEBIE "OSTROZNOSCIA" A
                    > BYCIE OFIARA GWALTU

                    A pojmujesz zwrot "ograniczenie ryzyka", czy mam Ci narysowac?

                    > jesli nie jestes prawnikiem to powinnas teraz odszczekac swoje wywody na temat
                    > kwalifikacji czynu jako wypowiedzi osoby niekompetentnej

                    Ani mysle.Nie trzeba byc prawnikiem zeby sie w tej materii orientowac.



                    • triss_merigold6 Re: 01.04.06, 23:14
                      Dajże spokój. Gó.. wie o wiktymologii niestety.
                      Streszczając: są ludzie, których zachowanie sprzyja byciu ofiarą (napadu,
                      kradzieży, gwałtu, skrojenia, oszustwa). Nie jest to usprawiedliwieniem dla
                      sprawcy bynajmniej.
                      • qunegunda Re: 01.04.06, 23:46
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Dajże spokój. Gó.. wie o wiktymologii niestety.
                        > Streszczając: są ludzie, których zachowanie sprzyja byciu ofiarą (napadu,
                        > kradzieży, gwałtu, skrojenia, oszustwa).

                        cosik sie niuni ze szkoly przypomnialo, brawo!
                        szkoda ze nie na temat, ale dobre i to

                        Nie jest to usprawiedliwieniem dla
                        > sprawcy bynajmniej.
                    • qunegunda Re: 01.04.06, 23:42
                      > Ani mysle.Nie trzeba byc prawnikiem zeby sie w tej materii orientowac.

                      jednym slowem jestes klamczucha
                      nie wazne czy klamalas udajac prawniczke, czy klamiesz teraz probujac sie z tego
                      wymigac. tak czy siak jestes klamczucha.

                      • triss_merigold6 Re: 01.04.06, 23:50
                        A gdzie Lola udawała prawniczkę? Sorry ale wystarczy poczytać KK z komentarzem
                        i KpK z komenatarze + znać jakkolwiek orzecznictwo, żeby mieć jakąś orietnację.

                        Jesli chodzi o temat to niezależnie od zachowania ofiary sprawcy ponoszą
                        odpowiedzialność za czyn karalny (o ile się są np. niezdolni do rozpoznawania
                        swoich czynów).
                      • lola211 Re: 02.04.06, 14:35
                        Jesli Ty przeczytalas ten artykul tak uwaznie jak moje posty to nie dziwota, ze
                        nie masz bladego pojecia o co w tym wszystkim chodzi.JAkies problemy z
                        przyswojeniem tekstu pisanego?


              • miirabelka qunegunda 01.04.06, 22:40
                qunegunda napisała:
                "to co ty piszesz o tej ostroznosci jest chore.
                wg ciebie wyprowadzenie psa wieczorem, czy wyjście do kibla zostawiając piwno na
                stoliku jest brakiem ostrożnosci. ZWARIOWALAS."
                lola nie zwariowała, a Ty qunegunda zdejmij różowe okulary i zacznij interesowac
                się tym co się dookoła Ciebie dzieje, poczytaj gazety, pooglądaj telewizję.
                Całkiem niedawno był w telewizji program, w którym mówiono o tym, żeby bywając
                np.w klubach nocnych nie zostawiac nawet na chwilę niedopitego napoju, gdyż może
                się zdarzyc, że ktoś może do niego dosypac np. środków silnie odurzających.
                Wiem, że trudno w to uwierzyc, ale z tego, co mówili autorzy programu jest to w
                dzisiejszych czasach bardzo REALNE zagrożenie.
                A co do wyprowadzania psa wieczorem, to zależy to od rasy, ja na przykład
                mieszkając swego czasu na Pradze wychodziłam na spacery wieczorem z potężnym
                rotweeilerem, ale wiem, że ryzykowałabym wiele wychodząc z pekińczykiem czy
                pudelkiem i nie ma to nic wspólnego z życiem w strachu, za to wiele ze zdrowym
                rozsądkiem.
                ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
          • agastrusia Re: Do: Lola 01.04.06, 10:08
            Pozwolę sobie niezgodzić się z tobą
            Mieszka nad morzem i latem często gęsto widuje na deptaku roznegliżowane
            dziewczynki, w godzinach nocnych. Wiesz wydaje mi się, że jeżeli ktoś paraduje
            niemal w samej bieliźnie to jest to ewidentne zaproszenie do sexu.
            Inną sprawa, że faceci to bezmyślne istoty - tak przynajmniej mogłoby się wydawać.
            Jak to się ma do naszej bochaterki? Pewnie nijak
            Jedno jest pewne, że ona już poniosła konsekwencje nieodpowiedzialności
            rodziców. Teraz czas na tych chłopców.
            Pozdrawiam wink
    • kawka74 Hmmm 31.03.06, 17:16
      Do podpisania petycji wystarczył mi pierwszy akapit.
      • mirabelka00 Re: Hmmm 31.03.06, 18:54
        A mnie śmieszy dopisywanie takich groteskowych wyjaśnień, komplikowanie
        wszystkiego wydumanymi tezami,na które nie mają żadnego poparcia, zamiast
        rozwiązania, które wydaje się najbardziej oczywiste,to brzmi jak historyjka
        typu: dresiarz wyrwał babci torebkę na ulicy- pewnie sama mu dała w prezencie a
        teraz udaje,że nie. Sąsiad zabił żonę-pewnie miała skłonności samobójcze, sama
        go prosiła,a na końcu nadziała się na nóż. Do wszystkiego mozna dopisać taką
        nadinerpretującą teorię- ktoś został kierownikiem bo rozpylił w gabinecie
        personalnego gaz ogłupiający,a nie po prostu miał niezłe kompetencje itd; i
        udowadniaj teraz człowieku,że tak nie było.
    • ania.freszel Re: petycja w sprawie zgwałconej dziewczynki 01.04.06, 06:59
      Po pierwsze, 14 lat to już nie dziewczynka, po drugie moja przjaciółka, która
      jest kuratorem sądowym nie raz i nie dziesięć opowiadała mi o takich
      właśnie "dziewczynkach" pod jej opieką i imprezach na jakich bywają, gdzie wóda
      leje sie strumieniami, to zresztą w artykule było wyraźnie zaznaczone.
      Ja nie mówię teraz o zbiorowym gwałcie, bo jeśli rzeczywiście tak było to
      straszne, ja się pytam co "dziewczynka" robiła na takiej balandze? Sorry, ja
      nie kupuję tej historii.
    • twinmama76 petycja 01.04.06, 09:07
      Chciałabym poinformować tych, którzy neiw iedza, że pod petycja podpisało się
      1500 osób.
      Sądząc z tego, że podpisali "te głupoty", pewnie nie ma wśród nich żadnego
      prawnika uncertain, ale za są i kobiety i mężczyźni, a to napawa mnie optymizmem.
      Dywagacje, czy 14-latka to dziewczynka, czy nie uważam za żenujące. Ciekawe
      jest zresztą to, jak bardzo społeczństwo chce obwinić za gwałt właśnie kobietę -
      jak już nie ma się do czego przyczepić, to sie przyczepi do ę przykładnie
      zachowywały, odpowiednio ubierały i unikały niebezpiecznych miejsc, to unikną
      gwałtu, życzę dużo szczęścia.
      Bo tylko szczęście decyduje o tym, czy jakis napalony gnój nie zaciągnie nas do
      bramy, nie zgwałci w windzie, w parku, w taksówce, w pociągu itd. itp.
      Nie mamy żadnego wpływu na to, czy gnój oglądnął pornosa z blondynką i szuka
      blondyny, czy z brunetką i poluje na czarnulki.
      A może gnój lubi kobiety w spodniach i golfie, może to właśnie go podnieca?
      Na koniec pozwolę sobie przytoczyć wypowiedzi z tego wątku, które mną
      autentycznie wstrząsnęły. Nie mam siły z nimi polemizować, mam tylko nadzieję,
      że nasze córki będą mądrzejsze.
      mama_kotula napisała:
      > Ale kwalifikacja 14-latki jako dziecka bądź kobiety - i związana z tym
      > kwestia lubienia bądź nielubienia pewnych czynności, w tym też seksualnych -
      > to sprawa baaaardzo dyskusyjna.
      vibe-b napisała:
      > Jedyne, na co zwrocilam uwage, to fakt ze 14 latek to juz nie dziewczynka.
      > Dziewczynka to moze byc 5 - najwyzej 10 letnia.

      niepytana napisała:
      > Sam fakt ze wspolzyla seksualnie wczesniej nie ma znaczenia, ale
      > naprzyklad fakt ze wczesniej bralaby udzial w tego rodzaju orgiach za jej
      > zgoda moglby juz rzucac duzy cien watpliwosci na nia (wiesz o co mi chodzi).
      lola211 napisała:
      > Ona twierdzi, ze nic nie pamieta- mozna hipotetycznie uznac ze nie pamieta
      > takze, ze jednak wyrazila swoja chec
      lola211 napisała:
      > Tu musialby wypowiedziec sie lekarz- czy stan omdlenia umozliwia wielokrotne
      > odbycie stosunku w taki sposób, by osoba zemdlona tego w ogole nie czula? I
      > to dłuzszy czas.
      vibe-b napisała:
      > Hm, a znasz to przyslowie, ze ludzie wpadaja w przygody SOBIE wlasciwe? Jak
      > sie rozgladam wokolo siebie, to sie w 99 % sprawdza.
      • lola211 Re: petycja 01.04.06, 09:25
        Absolutnie sie z Toba nie zgadzam.Zwlaszcza, gdy piszesz, ze tylko szczescie
        decyduje.Nie tylko.Rowniez zdrowy rozsadek pomaga.
        Ciekawe
        > jest zresztą to, jak bardzo społeczństwo chce obwinić za gwałt właśnie
        kobietę
        > -
        > jak już nie ma się do czego przyczepić, to sie przyczepi do ę przykładnie
        > zachowywały, odpowiednio ubierały i unikały niebezpiecznych miejsc, to unikną
        > gwałtu, życzę dużo szczęścia.

        Nikt nie pisal, ze unikna, a raczej ze ogranicza ryzyko.
        A jak sie lazi na imprezy z gó..arzami, bawi w towarzystwie nachlanych
        malolatów, samej upija, to trzeba sie liczyc z niemilymi konsekwencjami- takie
        niestety zycie.Statystyki mowia same za siebie.Alkohol sprzyja wszelkiego
        rodzaju przestepstwom.

        > Bo tylko szczęście decyduje o tym, czy jakis napalony gnój nie zaciągnie nas
        do
        >
        > bramy, nie zgwałci w windzie, w parku, w taksówce, w pociągu itd. itp.
        > Nie mamy żadnego wpływu na to, czy gnój oglądnął pornosa z blondynką i szuka
        > blondyny, czy z brunetką i poluje na czarnulki.

        A jak to sie ma do sytuacji owej dziewczyny? Nijak.

        mam tylko nadzieję,
        > że nasze córki będą mądrzejsze.

        Ja tez mam nadzieje, ze nie przyjdzie im do głowy łazic na takie impry.
        • miirabelka Re: petycja 01.04.06, 14:00
          Daj spokój lola za dużo w tym wątku emocji, nie masz szanssmile Jedna z mam
          napisała, że nawet, jeśli jej córka będzie leżała naga i pijana na ulicy nikt
          nie ma prawa jej tknąc. I jak z kimś takim dyskutowac?
          Zresztą muszę przyznac, że sama jak pierwszy raz przeczytałam twój post to
          ciężko mi było zrozumiec Twój punkt widzenia, ale potem jeszcze raz przeczytałam
          wszystkie Twoje wypowiedzi i niestety jest wiele racji w tym, co napisałaś.
          Piszę niestety, bo wszyscy chcielibyśmy, żeby świat był idealny i wszyscy ludzie
          byli dobrzy, niestety rzeczywistośc jest inna, czasami wręcz przerażająca.
          Nie znam się na prawie więc nie wypowiadam się nad słusznością postępowania
          prokuratora, chciałabym tylko wierzyc, że zrobił wszystko, żeby winni zostali
          ukarani. Naiwnością jest jednak wierzyc, że jego decyzja odstraszy kolejnych
          gnojków od zrobienia równie odrażającej rzeczy. Dlatego też zgadzam się, że
          ważne jest zapobieganie, zmiejszanie ewentualnego ryzyka, bo co z tego, że po
          takim tragicznym wydarzeniu będziemy mieć niezachwianą pewnośc, że miałyśmy
          rację, a ktoś złamał prawo, skoro ten ktoś już zrobi nam lub naszym bliskim
          krzywdę, a czasu nie da się cofnąc.
          I jeszcze jedno, mnie w tym artykule przeraziło również to, że te "dziewczynki"
          widząc, jak jakiś „młody mężczyzna” wynosi ich nieprzytomną koleżankę nie
          zareagowały, pewnie myślały, że zabiera ją żeby sobie odpoczęła w ciszy… A potem
          te same „dziewczynki” aktywnie uczestniczyły w zaszczuwaniu koleżanki wyzywając
          ją od najgorszych.
          Ach te dzieci /:

          ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
          • lola211 Re: petycja 01.04.06, 17:07
            Tak, wiem, rzucilam sie rekinom na pozarciewink, na wlasne zyczenie zreszta i nie
            po raz pierwszy.
            Nic nie poradze, ze czytajac takie medialne doniesienia najpierw analizuje
            material, a nie emocjonalnie reaguje na haslo"gwałt".Bo ide o zaklad , ze malo
            kto w ogole zwrócil uwage na slowa prokuratora, cyt."nie bylo podstaw do
            takiego oskarzenia".POdstaw w rozumieniu prawa, a nie znaczeniu ogolnym.To dwie
            rozne sprawy.Do oskarzenia kogokolwiek potrzebne sa wlasnie podstawy, a gdy ich
            brak to niestety, d..a blada.
            Prawo nie jest doskonale i jesli ktos oczekuje, ze kazdy czyn zostanie
            przykladnie ukarany to jest w wielkim błedzie.Bywa, ze ktos zostanie zlapany na
            goracym uczynku, a policja schrzani sprawe, zatrze ślady, czy tez cos przeoczy
            i prokurator jest bezsilny.A przeciez ogolnie wiadomo, ze przestepstwo zostalo
            popelnione.


            • qunegunda Re: petycja 01.04.06, 17:23
              lola211 napisała:

              > Tak, wiem, rzucilam sie rekinom na pozarciewink, na wlasne zyczenie zreszta i nie
              >
              > po raz pierwszy.
              > Nic nie poradze, ze czytajac takie medialne doniesienia najpierw analizuje
              > material, a nie emocjonalnie reaguje na haslo"gwałt".

              owszem, reagujesz emocjonalnie, nawet bardzo tylko ze darzysz empatią gwalcicieli

              Bo ide o zaklad , ze malo
              > kto w ogole zwrócil uwage na slowa prokuratora, cyt."nie bylo podstaw do
              > takiego oskarzenia".POdstaw w rozumieniu prawa, a nie znaczeniu ogolnym.To dwie
              >
              > rozne sprawy.Do oskarzenia kogokolwiek potrzebne sa wlasnie podstawy, a gdy ich
              >
              > brak to niestety, d..a blada.
              > Prawo nie jest doskonale

              prawo w ogólen nie JEST
              tylko stanowi efekt umowy spolecznej
              prawo mozna zmienic i dlatego porzebne są takie akcje spoleczne, jak np. ta
              akcja. ignorując ją automatycznie stajesz po stronie tych gwalcicieli.

              i jesli ktos oczekuje, ze kazdy czyn zostanie
              > przykladnie ukarany to jest w wielkim błedzie.Bywa, ze ktos zostanie zlapany na
              >
              > goracym uczynku, a policja schrzani sprawe, zatrze ślady, czy tez cos przeoczy
              > i prokurator jest bezsilny.A przeciez ogolnie wiadomo, ze przestepstwo zostalo
              > popelnione.
              >
              >
              • lola211 Re: petycja 01.04.06, 23:13
                tylko ze darzysz empatią gwalcicie
                > li

                W takim razie przytocz moja wypowiedz, ktora by na to wskazywala.Czekam
                niecierpliwie.
      • vibe-b Re: petycja 01.04.06, 16:44
        Na koniec pozwolę sobie przytoczyć wypowiedzi z tego wątku, które mną
        > autentycznie wstrząsnęły

        Bycie wstrzasnietym zupelnie tu jest niepotrzebne. Kilka osob wyrazilo poglad-
        spojrzenie z innej perspektywy, niz ta domyslna. Moze mniej prawdopodobnej, ale
        nie niemozliwej . Swoja droga, ciekawe, ile z wypowiadajacych sie tu osob
        mogloby reczyc przyslowiowa glowa, albo chociaz reka, ze sytuacja miala sie
        wlasnie tak, jak sie w wiekszosci uwaza.

        Natomiast ten argument "> Dywagacje, czy 14-latka to dziewczynka, czy nie
        uważam za żenujące. << mial zdajesie wywolac zawstydzenie. No coz, obok
        zawstydzenia zawsze pozostaje ta pociecha, ze ta zenada nawet do piet nie
        dorasta tej, jaka zostala zaprezentowana w watku niejakiej Lizki tongue_outP

        pozdrawiam
    • janowa Re: Do: Lola 01.04.06, 10:20
      agastrusia napisała:

      > Mieszka nad morzem i latem często gęsto widuje na deptaku roznegliżowane
      > dziewczynki, w godzinach nocnych. Wiesz wydaje mi się, że jeżeli ktoś paraduje
      > niemal w samej bieliźnie to jest to ewidentne zaproszenie do sexu.
      -
    • janowa Do: agastrusia 01.04.06, 11:13
      agastrusia napisała:

      > Wiesz wydaje mi się, że jeżeli ktoś paraduje
      > niemal w samej bieliźnie to jest to ewidentne zaproszenie do sexu.

      -
      • triss_merigold6 Re: Do: agastrusia 01.04.06, 22:56
        Tak na marginesie: teoretycznie każdy w dowolnej chwili ma prawo
        powiedzieć "nie, rozmyśliłam/em się" nawet jeśli akcja przebiega już w łóżku a
        partnerzy są bez ubrań. Teoretycznie można uprawiać ostry petting a potem
        powiedzieć gościowi "spadaj, już mi się odechciało". Niemniej jednak bym nie
        ryzykowała. Takie minimum zdrowego rozsądku, które potem wpływa na kwalifikację
        czynu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka