Jedna z moich koleżanek powiedziała mi dziś że przyjmuje "małą chemię " , bo
ma guzek w piersi ( dziedzicznie mocno obciążona ). Nie dopytywałam się
szczegółów , ale zrobiło mi się markotno bo dziewczyna ma lat tyle co ja (31).
Wróciłam do domu i oczywiście , jak zwykle w takich sytuacjach przystąpiłam
do analizy własnego stanu zdrowia , mimo że pora na to niezbyt korzystna bo
okres mi się wczoraj skończył .Po solidnym obmacaniu boli mnie już
wszystko ,kłuje i ciągnie mnie z każdego miejsca. Teraz nie zasnę bo się
zastanawiam czy uczulenie którego dostałam pod pachą i które paprze mi się od
kilkunastu dni , i takie zgrubienie na skórze które mi się tam zrobiło to nie
objaw czegoś paskudnego. No i oczywiście węzły mam tkliwe , ale chyba dlatego
że zmokłam dziś i nieco mnie trzęsie .
Czy Wy też tak macie że jak coś spotka złego kogoś ,kogo znacie zaraz
szukacie informacji w necie i objawów u siebie i rodziny !!
Głupia gęś jestem

spaprałam sobie wieczór