shady27
10.05.06, 14:17
napisze mozliwie krotko....pewna laska z tego forum poprosila mnie abym zamowila jej cos na Allegro (znalam ja w realu jakis czas), zgodzilam sie pod warunkiem ze zaplaci za towar sama.
Umowilysmy sie ze towar pojdzie na jej adres. Oczywiscie w tym czasie byla miedzy nami wymiana zdan bardzo nieprzyjemna, i zerwalysmy ze soba kontakt....facet z Allegro wyslal mi sms-a ze pieniadze nie doszly wiec wkurzylam sie i poprosilam go zeby wyslal to na moj adres a ja zaplace (trdno za glupote i naiwnosc sie placi)...pozniej sie okazalo ze owszem laska pieniadze wplacila, ale i tak towar przyszedl do mnie na moja prosbe, poniewaz laska jest mi winna ksiazke z biblioteki za ktora bym musiala zaplacic gdyby mi jej nie oddala (naiwna bylam w stosunku do niej dwa razy), wiec towar mam jako zastaw, tym bardziej ze ona poiwedziala mi ze nie zamierza mi tej ksiazki oddawac....@#@$ sie niesamowicie...i stad moje pytanie...na moje sms-y nie odpowiada, zablokowala mnie tez na gg, co robic? czy sprzedac ten towar , kupic ksiazke i oddac do biblioteki??? czy co??? nie cche pozniej zeby ona sie do mnie odezwaala i zadala zwrotu kasy albo towaru, oddajac mi ksiazke, bo ile mozna czekac na kontakt??? to byla lektura szkolna i zaplace kare jak nic za przetrzymanie....co radzicie????....mozecie napisac ze jestem glupia c..a i dalam sie nabrac