siedzialam sobie od kilkunastu miesiecy cichutko na marcowkach... trzy
miesiace temu urodzilam Szymona... nauczylam sie juz swojego synka

mam
coraz wiecej czasu, coby spoaczac przed kompem i oddac sie lekturze i
stukaniu (hehe) rozpoczelam wiec "grzebactwo"

trafilam na klub wyrodnych
matek, patrze duzo rozsadnych bab z poznania i okolic, grzebie dalej, patrze
zlot kobiety robia w puszczykowie, ja z lubonia a to rzut beretem
(filcowym

) wiec chce cos napisac... no niestety forum zamkniete, mysle
sobie no nic napisze do wlascicielki, wystukalam kilka zdan - cisza... hmmmm
mysle wejde na emama a tu ale goraco - uff, nie moge sie jeszcze polapac o co
chodzi w tych utarczkach, zapamietalam glowne bohaterki

tu tak zawsze? mam
nadzieje ze moje posty nie bede przerzucane, ja nie przyzywyczajona po
rodzinnych marcowkach, wiec kto wie jak zareaguje
pozdrawiam wszystkie emamy
syl