Dodaj do ulubionych

znowu pies:((

06.06.06, 14:02
już mnie to tak wpienia, kiedyś pisąłm o psie tesciowej wskakującym na łózko.
Ponadto ten popieprzony york szceka jak głupi cały czas, grzyzie moje dzieco
(bo zazdrosny, jak ktoś za blisko tesciowej przejdzie).

Dzisiaj natomiast mnie kobieta rozwaliła, przed wyjściem od nas nalzała psu
wode do... miseczki, z której je mój synek. Zauważyłam dopiero, jak wylewała
z niej resztką wody i płukała. Już nie mam siły...
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:03
      Współczuje teściowej...
      • lenka30a Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:14
        poczęstuj ją zupą...podaj ją w misce jej ukochanego pieseczkasmile
        • kosheen4 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:42
          lenka30a napisała:

          > poczęstuj ją zupą...podaj ją w misce jej ukochanego pieseczkasmile

          pomysł dobry! tylko wątpię czy york ma takie duże miski smile
      • ibulka Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:16
        Moim zdaniem o tym trzeba bardzo poważnie porozmawiać. Wiadomo, że pies to
        jednak pies, jaki cudowny by nie był, i są pewne zasady. Jeśli nie życzysz
        sobie widzieć psa na wersalce czy fotelu - masz prawo zwrócić teściowej uwagę.
        Na temat picia z miseczki twojego synka w ogóle się nie wypowiem, bo to już dla
        mnie kretynizm ze strony teściowej, no ale różni są ludzie... ;]

        U nas pies (jamnik) jest ukochaną 'maskotką' domu, ma rajskie życie, jednakże
        nie pozwalamy mu jeść z talerzyków dzieci, a i tylko na niektóre fotele może
        wskakiwać... Pewne zasady trzeba ustalić i tyle smile

        3m się kiss
    • burza4 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:15
      a zareagowałaś jakoś bezpośrednio, czy tylko się wkurzyłaś?smile
      • alexandra74 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:28
        własnie w ogóle nie zareagowałam - dupa ze mnie. Pisałam kiedyś o teściowej że
        jest ok, ale coś się jej w głowie poprzestawiało jeżeli chodzi o tego psa.

        Wiem, że ludzie któzy wychowali już małe dzieci i mają psa to inaczej na to
        patrzą, ale do cholery coraz wiecj tych jej "wpadek" obserwuję.

        Nie respektuje tego, że mąż uczulony na psa, zawsze go do nas przyprowadzi, bo
        szwagierka stwierdziła, że yorki nie maja siersci tylko włosy jak człowiek.

        Rozmowa...jasne, ale zreczniej byłoby mojemu mężowi, który przy mnie się
        nakręca i odgraża, ze co to on mamie nie nagada, jednakże nigdy jeszcze nic jej
        na ten temat nie powiedział.
        Pies tesciową liże po twarzy, potem teściowa całuje moje dzieci. Piesek
        Michałka liże po rączce, potem Michałek rączkę do buzi. No wku.. mam
        totalnego...
        • malwisienia Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:43
          a jak bierzesz mężowi do buzi a później całujesz dziecko, to co?
          • alexandra74 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:45
            durny komentarz.
            • malwisienia Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:46
              ale dlaczego, czy uważasz że penis jest bardziej sterylny od psiego języka?
              • alexandra74 Re: do malwisienia 06.06.06, 14:49
                tak uważam, skończ już kobieto.
              • joanna266 Re: znowu pies:(( 07.06.06, 10:43
                malwisienia napisała:

                > ale dlaczego, czy uważasz że penis jest bardziej sterylny od psiego języka?

                w takim razie psi penisek równiez nadaje sie twoim zdaniem do całowania????
                wspołczuje odmóżdzenia.
        • burza4 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 14:55
          skoro nie reagujesz, to trudno, żeby coś jej zaświtało, w końcu ona problemu
          nie widzi, pewnie sama z jednego talerza z pieseczkiem jadasmile
          czemu po prostu nie powiesz, żeby z psem nie przychodziła do was? jesteś u
          siebie i ustalasz zasady, jeśli jej się nie podobają - jej problem, ale musi
          się dostosować.
          • alexandra74 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 15:15
            Racja, powinnam mówić. Ale wiesz, zawsze to lepiej, gdyby jej syn powiedział.
            Na to wszystko wpływ mają stosunki panujące w rodzinie. Tam nikt nikomu nic nie
            mówi wprost, tylko za plecami.

            Mój mąż czesto akcji tesciowej nie widzi, bo jest w pracy a jak ja mu powiem
            to, on jej przekaże to wyjdzie na to, że ja go podpuszczam.

            Pisałam kiedyś o tym, że teściowa mi pomaga, tzn. czesto przychodzi do dzieci.
            Chociaz od tygodnia jej nie było po moich uwagach nt. gryzienia przez psa
            mojego syna. Jesli jej powiem, ze nie życze sobie psa w moim domu to nie bedzie
            przychodzić wcale - tak przypuszczam. A mam ostatnio kiepska sytuację -
            najmnłodszy chory z gorączką, a trzylatka rozpiera energia, sama z domu się
            nie ruszę. Poza tym przy trójce dzieci mam mnóstwo wizyt lekarskich i czsami
            sama nie daje rady - doceniam bardzo jej pomoc ale ten pies mnie rozwala.
            • ibulka Re: znowu pies:(( 06.06.06, 15:27
              Pogadaj z teściową - niech przychodzi bez psa, bo wy sobie psa nie życzycie.
              Powiedz, że piesek jest fajny itd., ale nie lubisz, kiedy liże twoje dzieci czy
              cuś takiego ;]
            • burza4 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 15:52
              są sytuacja w których trzeba jednak reagować od razu, bo inaczej wychodzi się
              na słabeusza, który sam boi się odezwać i chowa za plecami innych. Nawet jak
              syn to przekaże - to jak na dłoni widać, kto go "napuścił", więc dyplomacja nie
              ma tu sensu.

              Chłop niech gada ogólnie - żeby z psem nie przychodziła, bo nie i już (gryzie,
              kudły latają), ale ty musisz zabrać głos w sytuacjach gdzie trzeba twardo
              zareagować - "mamo, proszę nie dawać psu jeść/pić na naczyniach, z których my
              korzystamy" i basta.
              • lola211 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 18:36
                Kudły lataja? Z yorka? W zyciu, one wlosa nie gubia.
    • triss_merigold6 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 15:56
      To na drugi raz powiedz wprost, najwyżej się kobieta obrazi ale będziesz miała
      jasną sytuację.
      • olusza3 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 19:15
        Sama mam dwa psy wiec nie do konca rozumiem twoje zastrzeżenia.

        Jednak jeśli pies teściowej tak bardzo Ci przeszkadza ,to dobrze byłoby jasno to powiedzieć:"że nie chcesz aby przychodziła z psem" bo to w koncu twój dom i masz do tego prawo.

        Zwłaszcza jeśli piszesz że mąż ma alergię, a pies gryzie dzieci.

        A swoją drogą jesli pies gryzie dzieci to dziwię się ,że jeszcze nie porozmawiałaś poważnie z teściową.
        • alexandra74 Re: znowu pies:(( 06.06.06, 22:46
          Piałam chyba, ze tesciowej cos się poprzestawiało, piesek jest kochany,
          malutki, zazdrosny i w ogóle cacy. Piesek gryzie tylko, gdy ktoś mu dokucza, co
          nie jest prawdą. Widzaiałam nie raz jak Igora ugryzł, bo dziecko za blisko
          przeszło, a jak piesek lezy to nie wolno. Inna sprawa - od pewnegpo czasu Igor
          psu dokucza. Gonię go za to jak moge, nie pozwalam na krzywdzenie
          jakiegokolwiek zwierzęcia, ale on jest trudnym dzieckiem, upartym,
          nadpobudliwym i porzekornym, a obecność rozszczekanego psa (a szczeka bez
          przerwy niemal) powoduje u niego wzmożoną drażliwość.

          Zwracałam grzeczie uwagę, że nie chce żeby pozwalały na gryzienie przez psa
          oraz lizanie dzieci po twarzy - niestety, bez efektu, co "rozumiem", bo z
          punktu widzenia większości ludzi posiadających psy to jest normalne.
          • ibulka Re: znowu pies:(( 06.06.06, 23:32
            No to na co ty dziewczyno jeszcze czekasz???!!!
            Męża za bary, teściową za bary i rozmawiajcie!!!
            To TWÓJ dom i TWOJE dzieci, a nie TEŚCIOWEJ, i to TY decydujesz, czy ONA
            przychodzi Z PSEM, czy BEZ PSA... ;]
            Jak się obrazi - nie twój problem, widać faktycznie coś z nią nie tak. A może
            jednak się nie obrazi, skuma bazę i przestanie yorka za sobą wszędzie ciągać? ;]

            Tylko MUSICIE poważnie porozmawiać. W trójkę. Bez uników, chowania głowy w
            piasek itd. To WY - ty i twój mąż - ustalacie zasady w waszym domu, i goście
            muszą ich przestrzegać, tak czy inaczej - no chyba, że nie chcą być już waszymi
            gośćmi... ;]

            No i ta alergia męża - to już jest wystarczający powód, aby zakazać wręcz
            teściowej przyprowadzania pieska do was ;]
          • olusza3 Re: znowu pies:(( 07.06.06, 02:37
            alexandra74 napisała:

            Widzaiałam nie raz jak Igora ugryzł, bo dziecko za blisko
            > przeszło, a jak piesek lezy to nie wolno. Inna sprawa - od pewnegpo czasu Igor
            > psu dokucza.

            > Zwracałam grzeczie uwagę, że nie chce żeby pozwalały na gryzienie przez psa
            > oraz lizanie dzieci po twarzy - niestety, bez efektu, co "rozumiem", bo z
            > punktu widzenia większości ludzi posiadających psy to jest normalne.

            Ale nie zabroniłas teściowej przychodzić z psem?!I w tym cały problem.
            Umiem czytac i wiem o co ci w poscie chodziło.
            Moje psy po twarzy nie liżą, bo im nie pozwalam.
            Tesciowej WYRAŹNIE powiedz, że psa sobie nie życzysz bo gryzie a maż ma alergię.
            Najwyzej sie obrazi i nie będzie przychodzic wcale.
          • zonka77 Re: znowu pies:(( 07.06.06, 11:10
            Nie jest normalne
            Ani lizanie po twarzy, ani gryzienie dzieci, ani jedzenie czy picie psa z naczyń
            używanych przez ludzi.
    • lola211 Re: znowu pies:(( 07.06.06, 09:07
      Jesli tesciowa przychodzi sporadycznie to nie widze problemu.Jesli jednak jest
      czestym gosciem to rzeczywiscie pies moze byc uciazliwy.
      Moja córa od zawsze ma kontakt z yorkami tesciowej i szwagierki, takze u nas w
      domu bywaly z nimi nie raz i prawde mowiac wybaczylam tym psiakom wszystko,
      nawet wlazenie na kanape, widzac ile radosci ma dziecko z kontaktu z nimi.A ze
      polize po rece- nawet nie zwracam na to uwagi, nie trzymasz dziecka pod
      sterylnym kloszem.Lizaniu po twarzy jestem zdecydowanie przeciwna, obrzydliwy
      zwyczaj.
    • alexandra74 Re: znowu pies:(( 20.06.06, 16:56
      wywlekłam wątek, gdyż kilka z Was radziło mi, abym po prostu powiedziała
      tesciowej, żeby nie przyprowadzała do nas psa. Wspólnie z mężem ustaliliśmy, że
      trochę "zwalimy" na ich tzn. najstarszego syna i męża alergię.

      Półtora tygodnia temu przyszła siostra męża, z tym kudłatym stworzeniem
      oczywiście żeby zabrac mojego 3-latka na spacer. Powiedziałam, że przez okres
      intensywnego pylenia traw (u męża i syna zawsze czerwiec i przełom lipca to
      okres zatkanych nosów, łzawiących oczu oraz silnych duszności) Marcin i mąż nie
      moga przebywac w pomieszczeniu z psem. Szwagierka szczeliłą jedną ze swoich
      obrażonych min ale kij z nią.

      Wczoraj rano pojechaliśmy z mężem i synem do alegrologa, tzn. oni do
      alergologa, a ja do rodzinnego. Tesciowa przyszła więc rano do młodszych
      dzieci - oczywiście z pieskiemsad( No wkurw mnie konkretny dopadł, coś pod nosem
      mruknęłam. Oczywiscie od progu powiedziaa, zeby pochowac małe zabawki, zeby
      piesek nie zabrał (przy dwójce małych dzieci pochowaj zabawki - dobre).Po
      powrocie od lekarza powiedziałam jeszcze raz (na wypadek gdyby szwagierak anie
      przekazała) że chłopcy mają zakaz przebywania z psem w jednym pomieszczeniu w
      okresie pylenia.

      Dzisiaj po południu teściowa tesciowa przyszła na chwilkę - z psem ma się
      rozumieć.

      Co ja mam zrobić??? Jak powiedzieć, żeby dotarło? Co ona sobie mytśli, czy w
      ogóle myśli czy tylko dba o to, żeby piesek sam w domu przez godzinę nie
      siedział??
      • luxfera1 Re: znowu pies:(( 20.06.06, 17:17
        alexandra74 napisała:
    • atra1 Re: znowu pies:(( 20.06.06, 18:16
      Rozumiem i współczuję
      Natomiast jeśli masz w domu uczulonych na sierść to problem yorka odpada, bo mają włosy i nie uczulają i są zalecane dla alergików.
      Inna sprawa, że szlag by mnie trafił jak ja swoje, a uparte babsko swoje.
      Pozdrawiam i zyczę poprawy sytuacjismile
    • mynia_pynia Re: znowu pies:(( 20.06.06, 18:45
      A może z grubej rury, czyli że nie chcesz żeby przychodziła do ciebie z psem tak
      często lub wogóle.
      Ja też chodze wszędzie z psem i moi znajomi wiedząc o tym fakcie zawsze
      uprzedzają moje pytnie odpowiedzią: Psa nie bierz wink
      Nie obrażam się na to, wręcz raz się wkurzyłam na inną sytuację gdy zaproszono
      "całą" rodzinę i mój pies był maltretowany przez tabuny dzieci.
    • agastrusia Re: znowu pies:(( 20.06.06, 19:30
      Ja bym chyba nie wpóściła teściowej albo psa za fraki i za drzwi. I nie ma że
      boli wink
      • lola211 Re: znowu pies:(( 20.06.06, 19:37
        To moze tesciowa za fraki? Pies cos zawinil?
        • alexandra74 Re: znowu pies:(( 20.06.06, 21:14
          Tesciową lubię, psa nie.

          Dokładnie nie wiadomo, czy syn i mąż sa uczuleni tylko na sierść psa (własnie
          tesciowa i szwagierka uważają, że skoro sierść yorka nie uczula to ok, i że ja
          Bóg wie co wymyślam), czy tez po prostu na pot czy ślinę. Nie wiem, średni syn
          też ostatnio miał dwumiesięczny katar i kaszel, ale na testy jest jeszcze za
          mały. Dlatego nie chcę zwiększać ryzyka.

          Do niedawna teście mieli jeszcze owczarka nizinnego (ponad 11 lat go mieli), z
          którym tez całe lata do nas przyłazili i mieli w dupie, że owczarek nizinny to
          akurat sierść puszcza garściami.
          • olusza3 Re: znowu pies:(( 21.06.06, 10:56
            Czytam Twoje posty i odnoszę wrażenie ze twoja teściowa jest poprostu żle wychowana.
            Czy w innych sprawach tez nie liczy sie z Twoim zdaniem?
            Na Twoim miejscu poprostu powiedziałabym jasno i dobitnie (skoro grzecznie nie dociera),że nie życzysz sobie psa w swoim domu, przedstawic ponownie powody,i że jesli jeszcze raz z nim przyjdzie to pies wyladuje na klatce schodowej albo na balkonie.
            I oczywiscie przy nastepnej wizycie z psem zastosowac sie do tego.
            Metoda drastyczna ale skoro tak cię pies denerwuje,a do tesciowej nie dociera to może inaczej sie nie da.
            A mąż próbował z nią rozmawiać?
    • lunarei Re: znowu pies:(( 21.06.06, 11:00
      Zamiast pisać tutaj pogadaj poważnie z teściową. I z mężem. To twój dom, chyba
      ty w nim jesteś gospodynia. To twoje dziecko i ty zadbaj o nie, jeśli mąż nie
      potrafi zwrócić uwagi swojej mamie ty to zrób.
      Tylko nie pisz tu, że nie potrafisz. Czas się przyzwyczajać.
      • alexandra74 Re: macie rację 21.06.06, 11:03
        jestem za mało stanowcza, a teściowa jakby puszcxaą mimo uszu to co delikatnie
        mówię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka