alexsandra9
04.08.06, 10:45
Znacie jej zasady? Ja w teorii też, gorzej z wprowadzeniem w życie . Przykład
1: przed moim ślubem wybrałam sie do fryzjera. Mam ciemne włosy i chciałam
rozjaśnic kilka pasemek i mieć brązowe delikatne refleksy. Fryzjerka główna
gdzieś wyszła i była tylko praktykantka.Nie miałam do niej zaufania ale tak
długo mnie przekonywała, że zrobi mi to dobrze i ładnie że sie zgodziłam. Nie
potrafiłam odmówic bo bałam się że ja urażę. Efekt- na głowie dwa żółto-
blond paski grube na 5 cm...Załamka... Oczywiści za spieprzona robote
zapłaciłam...a w domu farbowałam swoje "refleksy" szamponetką.
Sytuacja 2 : byłam z małym( 10 miesięcy) na spacerze i szedł pan z dużym
psem rasy Alaskan Malamute. Pies bez kagańca. Mały lubi zwierzęta i był już
cały zaśliniony ze szczęścia. Przystanęłam żeby sie napatrzył a pan na to że
można psa pogłaskać. Zaczęłam mówić, że nie , wolałabym nie ale chyba za
cicho bo pan stwierdził, że to pies do terapii i już był z nim przy wózku.
Młody po chwili był zaśliniony ale przez psa.. Wylizał go dokumentnie a ja
nie miałam odwagi zareagowac i wrzasnąć na faceta że nie chcę aby jego pies
podchodził do mojego synka.
Przykład 3: byłam sie zarejestrować do lekarza w przychodni. Czekał tez pan,
dość sympatyczny i miły. Uśmiechał sie do młodego i coś go zagadywał.Nagle
wyciagnął komórkę i strzelił mu fotkę nie pytając mnie o zdanie. Znów z mojej
strony brak reakcji...
Też tak macie ? Czy tylko ja jestem takie cielę? Strasznie zła jestem potem
na siebie ale jest już za późno...