olinek11
05.08.06, 20:22
Moja córcia ma trzy lata i osiem miesiecy,od września idzie do
przedszkola.Jest normalnie rozwijającą sie dziewczynką,takim małym
łobuziakiem który wszystko musi zobaczyc,dotknąc, wybiegac się i nie uważam
tego za nadpobudliwośc natomiast moja mama tak. Czsto zostawiam małą na
godzinkę u rodziców(mieszkają w tej samej kamienicy)babcia się cieszy,ja mam
chwile spokoju ponieważ jestem w 28tygodniu ciąży więc jest to dla mnie ulga
i wszystko jest dobrze kiedy Oliwia jest grzeczna i ją słucha a kiedy ma taki
dzień że wystają małe różki to słyszę że żle ją wychowuję,że jest
nadpobudliwa i że ja taka nie byłam. Właśnie przed chwilą była taka sama
sytuacja tym razem u mnie w domu,babcia przyszła z życzeniami (niestety robię
się coraz starsza) i Oli zaczęła rozrabiac i znowu to samo, powinnaś ją
leczyc powiedzcie mi czy coś nie tak jest ze mną i małą czy z moją mamą bo ja
mam już serdecznie dosyc. Może są mamy które miały podobną sytuacje i dadzą
mi małe rady jak mam postąpic.Z góry dziękuję za pomoc.Dodam jeszcze że mąż
stara się poświęcac małej jak najwiecej czasu ale pracuje 12godzin przez
sześc dni w tygodniu i czasami zdaża sie że nie ma siły na zabawe więc
najwięcej czasu mała spędza ze mną. Pozdrawiam!!