morgianna
10.08.06, 13:54
Dzieki kilku postom wiemy ze nie wszystkie foremki są doskonałymi mamami(
choc pewnie wiekszosc jest),pozwalaja sobie na luz ,nie poswiecaja sie bez
wzgledu na wszytko bo tak trzeba,fajnie ze wobec ciągłych oczekiwan
społecznych dot. wychowania dzieci niektore mamy maja odwage mówic o tym
wprost.Chcialam Was zapytac jakie są granice tego luzu na co sobie pozwalacie
a na co nie lub sporadycznie.Ja np czesto rzeczywiscie dosypiam mimo ze
dziecko wstaje wczesniej, jednak wszytkie niebezpieczne sprzety chowam, noze
oczywiscie przede wszytkim, w oknach nie ma klamek tak na wszelki wypadek,
mysle ze nie ma prawa stac sie nic złego i moze to w obec powyzszego dziwne
ale juz np spiacego dziecka nie umialabym zostawic samego w domu chocby na 10
minutowe wyjscie z psem , nie ma mowy.Pozatym moje dziecko nie zawsze
wychodzi na dwor co przyznaje , nie kisze go miesiacami w domu ale zdarzaja
sie dni ze nie wychodzimy.Nie lubie sie z nim bawic zatem robi to raczej sam,
czesto zajmuje sie poprostu sobą.Nie potrafiabym go karmic byle czym tzn
chipsy czekolada popijana colą , staram sie by jednak odzywial sie zdrowo, no
i mycie to podstawa codzienne kąpiele ktore uwielbia zeby cała toaleta , nie
umiałabym tego odpuscic.