Dodaj do ulubionych

troche prowokacji- ABORCJA

11.08.06, 17:43
czy jak zaszlyscie w ciaze tak wczesnie (mowie o dzieciach nieplanowanych of
corz) myslalyscie o tym? czy ktos wam robil aluzje w ta strone?

osobiscie jestem przeciwniczka i z ideologii nie wchodzilo to nawet w rachube smile
i ja sie nie spotkalam (poza moja niebyla tesciowa, ktora codziennie ma modly
po pol godziny i codziennie jest w kosciele a stwierdzila ze dziecko dopoki
sie nie urodzi nie jest dzieckiem i powinno sie je zlikwidowac uncertain), ale
chciala pomoc dziewczynie w moim wieku (rocznik 87) ktora zaszla w ciaze w
grudniu. usunela chociaz czulo sie ze sama kocha to dziecko- ulegla swojemu
chlopakowi. i czy ja wiem? jest cieniem czlowieka, i tak jej sie rozsypalo z
tym czlowiekiem...
--
Hanusia tu...
i tu też smile
Obserwuj wątek
    • agusiakrz Re: troche prowokacji- ABORCJA 11.08.06, 19:48
      Ja wprawdzie jak urodziłam pierwsze dziecko już nie byłam taka młoda (22 lata)
      ale jak miałam 16 lat myślałam że jestem w ciąży ale myśl o aborcji nie
      przeszła mi nawet przez myśl - mimo że chłopak z którym wtedy byłam to było
      tylko takie przelotne... a osobiście znam dziewuchę która zaszła jak miała 16
      lat i jest teraz szczęśliwa mamą i niesądzę żeby mogła postąpić inaczej...
      • draugdur Re: troche prowokacji- ABORCJA 13.08.06, 12:14
        ja calkiem powaznie o tym myslalam. O Juniorze dowiedzialam sie jakos w 4,5 tc
        i do 3miesieca(mniej wiecej)nad tym sie zastanawialam.Ale teraz nie zaluje ze
        tego nie zrobilam.Ktos gdzies mial taki plan zeby Junior sie pojawil i tak ma
        byc.Nie twierdze przy tym ze sie nie boje i czasem w chwilach wiekszego
        zalamania chcialabym cofnac czas,ale co ma byc to bedziesmile
        • lorunia Re: troche prowokacji- ABORCJA 13.08.06, 22:33
          Moje dziecko bylo planowane, bo to jest druga ciaza. Pierwsza byla taka jakas
          wpadka, chociaz sie nie zabezpieczalismy to przez rok nie zachodzilam i jak
          zrobilam test i wyszly II kreski to sie poryczalam, bo sie balam co to bedzie.
          Nie pomyslalam o aborcji i chyba nigdy nie pomysle.
          Natomiast z Kacperka cieszylam sie od poczatku i nigdy w zyciu nie cofnela bym
          czasu, bo jak widze ten usmiech ktory kazdego ranka mnie obdarza to wszystkie
          przeciwnosci losu sa wynagrodzone.
          --
          Nasza Kacperak ma już
          Nasza miłość trwa
          www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec171.
    • marti_ka82 Re: troche prowokacji- ABORCJA 14.08.06, 13:35
      nigdy bym sie na taki krok nie zdecydowała, kiedyś na wakacjach dopadła mnie
      chwila zapomnienia, wink wakacyjna dlugoletnia milosc wink ksiezyc itp itd smile oj
      dawno to było, smile no i istniało duze prawdopodobienstwo, ze moglam zajsc w
      ciaze, wiedzialam, ze nie bede nawet chciala jakby co mowic miko o tym, pewnei
      doweidzial by sie przypadkiem za rok wink bo on tak samo jak ja mlody cale zycie
      przed nim smile no ale nie musialam tak szybko dorastac i wszystko potoczylo sie
      innym torem... ale jak sie wtedy @ spozniala, ani razu nie pomyslalam, o matko
      co teraz, moze aborcja>? za bardzo kocham dzieci smile i nie wyobrazam sobie,
      zebym mogla swoje malenstwo skrzwydzic... zdarzalo sie, ze mlodsze kolezanki
      wspieralam by sie nie poddawaly pierwszej mysli... o tym by usunac ciaze... --
      img205.imageshack.us/my.php?image=dsc03996zg9.jpg
      img205.imageshack.us/my.php?image=dsc03996zg9.jpg
      www.snugglepie.com/ezb/546605.png
      • sfinksx Re: troche prowokacji- ABORCJA 15.08.06, 11:40
        a janapoczątku całkiem poważnie o tymmyślałam niemiałam jeszcze 20 lat jak
        zrobiłamtest ...na początku się rozpłakałam i to wcale nie ze szczęscia ...na
        szczęscie mój luby wybiłmito z głowy \smilesmile szczerze mówiąc nie potępiam aborcji
        i nie widze w tym nic złego \(chodzi mi o bardzo wczesną aborcje|)ale teraz się
        ciesze że mojeżycie tak się ułozyło a nie inaczej \smilesmilesmile
        --
        <^>_<crying._.)>_<^>
        • ania2114 Re: troche prowokacji- ABORCJA 23.08.06, 11:41
          ja jestem przeciwna aborcji!Moja sytuacja zreszta nie byla taka zla-jestem juz
          rok mezatka i nie jestem tak bardzo mloda-prawie 22 lata, a poza tym chcialam
          miec dziecko i dobrze sie stalo, ze zdarzyla sie nam mala wpadeczkasmile Nigdy nie
          myslalam o aborcji, nawet wczesniej, w liceum jak myslalam,ze wpadlam!!!
    • aloha57 Re: troche prowokacji- ABORCJA 23.08.06, 21:55
      Nie potępiam takiej decyzji u innych choć uważam je za nieodpowiedzialne,
      osobiście nigdy bym nawet o tym nie pomyślała, gdyż uważam że jeśli nabroiłam to
      muszę po tym posprzątać. Poza tym dziecko to dar ile jest osób które latami
      starają się o dziecko?
      • marti_ka82 Re: troche prowokacji- ABORCJA 25.08.06, 09:57
        ja uważam, że nie ma etapu ciazy, na ktorym aborcja bylaby dozwolona, bo od
        poczatku to jest zycie, o ktorym moglismy decydowac zanim poszlismy z kims do
        lozka, nie ma 100% metody antykoncpecji, gwarantujacej brak ciazy, jedynie
        wstrzemierzliwosc... nikt nie ma prawa decydowac o czyims zyciu... rozumiem sa
        rozne sytuacje, rozne przeslanki przemawiaja za takim czynem... nikogo nie
        potepiam ani nie rozgrzeszam... wiem jedno podobnie jak autorka tego blogu...
        dla mnei to egoistyczne podejscie... nienarodzone-aniolki.blog.onet.pl/
        --
        img205.imageshack.us/my.php?image=dsc03996zg9.jpg
        www.snugglepie.com/ezb/546605.png
    • morepig Re: troche prowokacji- ABORCJA 29.08.06, 10:40
      ja zaszlam specjalnie. nikt mi nie robil aluzji bo od razu powiedzialam ze
      specjalnie zaszlismy. ale pewnie jakby bylo chore albo bym wpadla i nie chciala
      to bym sie zastanawiala. nawet teraz bo nie planuje nastepnego (na szczescie
      nie jestem samopylna hahaha wink))
      --
      morepig i ♥Susełek 12.02.05♥
    • kuksonik1988 Re: troche prowokacji- ABORCJA 20.10.06, 15:01
      czesc!!!mam 18 lat i pewien problem moze ktos wie ile kosztuje taka aborcja??
      Mam jesczze prosbe o pomoc!!!Otoz opowim wam moja historie,,,Bylam miesiac w
      niemczech od 9,9 do 10.10 nio i kiedy wrocilam odbylam stosunek ze swoim
      facetem niestety bez zabezpieczenia..jednak byl to stosunek przerywany mam
      regularny okres i 18 pazdziernika 06 roku go dostalam tyle ze jest baaaardzo
      skapy powiedzialabym nawet ze znikomy moze wiecie cos o takich krwawieniach???
      prosze opomoc obawiam sie ze ejstem w ciazy a nie moge bo mam nowotwor!!!!mamie
      nie powiem bo wyrzuci mnie z domu .dodam ze mam bole podbrzusza i krzyza prosze
      o pomoc!~!!!
      • olutek_m Re: troche prowokacji- ABORCJA 20.10.06, 16:04
        Zrób test ciążowy, wtedy będziesz wiedziała czy faktycznie jestes w ciąży. W
        niektórych przypadkach aborcia jest legalna. Np gdy ciąża zagraza zdrowiu matki.
        TAk wię jesli faktycznie jestes w ciązy to zgłos sie do ginekologa i powiedz
        jaki jest twój stan.
        Powiem jeszcze, że niektórzy lekarze gdy wykryją u pacjetek wczesne stadium raka
        to proponuja ciążę. Podobno bardzo korzystnie wpływa na organizm.
        --
        Emilutka
        ma już...
      • martina.15 Re: troche prowokacji- ABORCJA 20.10.06, 23:12
        sluchaj troche mi to brzmi nie za bardzo...wytlumacz mi bardzo prosze
        1. jak ma sie raka to raczej jest sie na leczeniu... a Ty w Niemczech, z
        chlopakiem, w domu- no i nie masz radio czy chemioterapii? wtedy najczesciej
        okresu nie ma... a jak jest to wlasnie moze byc taki dziwny, tym bardziej ze
        masz stres.
        2. jak chcesz majac raka wykonac aborcje? myslisz ze nikt sie nie pokapuje?
        3. po owu raczej nie ma mozliwosci zajsc w ciaze... jest to duzo pewniejszy czas
        niz przed owulacja.

        mama wcale nie musi wyrzucic Cie z domu- zadnej z nas nie wyrzucono mimo zesmy
        wszystkie mlode. w razie czego sluze pomoca smile
        --
        Hanusia tu...
        i tu też smile
        Hania ma...
      • adriana233 Re: Do kuksonik1988 21.10.06, 09:28
        Ja na twoim miejscu na początku bym zasięgnełą opini lekarza.
        Jesli by uznał że zdrowie pozwala -urdziła bym tego dzidzusia.
        A zastanów się co będzie pózjiej jak byś chciała mieć dziecko a BYŚ NIE
        MOGŁA !!!????
        Wiele kobiet mających raka rodzi zdrowe dzieci.
        Zabijając własne dziecko zabijasz częsć siebie.
        A na teście ciążowym zobaczć dwie kreski to prawdziwe szczęsćie.Wiem coś na ten
        temat bo długo na to czekałam.
        Ale mam i moje szczęście jest teraz zemną i jak spoglądam na niego mam łzy w
        oczach ŁZY SZCZĘŚCIA.
        Nie mówie Ci co masz robić bo to twoje życie.Ale mam nadzieje że się dobrze nad
        tym zastamowisz i podejmiesz dobrą decyzję.
        • martina.15 Re: Do kuksonik1988 21.10.06, 18:40
          ja juz nie bede sie tak rozpisywac, mamy na forum dziewczyny ktore urodzilu
          majac 16 i 17 lat i sa bardzo szczesliwe a ja nie wyobrazam sobie zabic swojego
          dziecka never ever. poza tym majac 19 lat to juz, co najmniej widze po sobie,
          nie jest tak zle- ani z odbiorem przez ludzi ani z kazda inna sytuacja
          --
          Hanusia tu...
          i tu też smile
          Hania ma...
      • kuksonik1988 Re: troche prowokacji- ABORCJA 22.10.06, 21:09
        nowotwor ale nie zlosliwy test wyszedl ujemny wiec tym sie nie martwie ale od
        wczoraj czyli soboty mam jakis krwotok mozna tak to nazwac mimo wszystko wam
        dziekuje z valego sercasmile jak mam tyle krwi to do lekarza nie pojede,,,smile
        #majcie sie szczescie w zyciukiss
        --
        jestem słodką tajemnicą ktorą poznali tylko nieliczni
    • mandaryna1717 Re: troche prowokacji- ABORCJA 18.12.06, 20:54
      Jeżeli się dziecka nie kocha to można oddać do adopcji ale chyba każda matka
      kocha swoje dziecko prędzej czy później.Aborcja to ..........brak mi
      słów!!!!!!!!!!!Jak można zabić taką kruszynkę co siedzi pod twoim
      sercem...Chyba potwór by tak zrobił.


      www.wrzuta.pl/audio/94BeqFJ7lo/098_wham_-_last_christmas

      Niestyy znam osoby które o takich rzeczach myślały ale nie zrobiły tego bo nie
      miały kasy
    • rexona_for_teen Re: troche prowokacji- ABORCJA 19.12.06, 15:24
      Nigdy bym tego nie zrobiła.........................Wg mnie matka kocha swoje
      dziecko od poczęcia.A ta nastolatka ma prawo czuć się zdolowana i mieć takie
      mysli ale nie róbcie tego młode mamuśki!!!!!!zobaczycie że jak dzidzia pojawi
      się na świecie to wasze życie zmieni się na lepsze
    • sssacz Re: troche prowokacji- ABORCJA 20.12.06, 21:23
      Przykro mi się do tego przyznać.
      Ja chciałam, nie pozwolił mi mój-wtedy chłopak, teraz-mąż.
      Nic w życiu mnie tak nie załamało jak tamte 2 kreski na teście.
      Jak powiedzieć rodzicom? Jak rozpocząć wymarzone studia na które tak się
      starałam? Było źle, bardzo źle. Dużo łez.
      Rodzice po ciężkim odchorowaniu wiadomości zabronili mi poddać się zabiegowi.
      Ja nie czułam nic. Moje życie się skończyło.
      Na całe szczęście urodziłam córeczkę, ale pokochałam ją dopiero jak ją
      zobaczyłam. Właśnie wtedy.
      Nie oceniajcie proszę dziewczyn/kobiet które poddały się aborcji.
      Każdy jest inny, toczy ciężki bój z życiem, to jedna z najtrudniejszych decyzji
      jakie może podjąć człowiek. Sama byłam dosłownie o krok...
      --
      Ssaczek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka