Dodaj do ulubionych

Obowiazki domowe

30.08.06, 22:14
Czy macie jakis system podzialu obowiazkow w domu? Chodzi mi o to czy samiec
sam z siebie cos robi, czy tez wpierw trzeba palcem pokazac, potem poprosic,
potem jeszcze raz poprosic, potem podnies glos, potem zaczac wrzeszczec, a
potem sracic kompletnie kontrole i zachowac sie histerycznie? Macie jakies
panaceum?smile
Obserwuj wątek
    • demarta Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 22:23
      tak. zrobic dogłębną analize ZANIM się pod własny dach wpuści.
      • sukiennica Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 22:30
        Za pozno! Juz wposcilam!
    • mamadominika3 Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 22:24
      Zachowania histeryczne działają na mojego odwrotnie proporcjonalnie, wywołując
      jeszcze większą niechęć do obowiązkó doowych niż zazwyczaj. A zazwyczaj
      niechętnie, ale na moją prośbę (dwie, trzy, cztery...) czasami coś zrobi. A już
      całkiem wyjątkowo czasami go olśni i np. upiecze ciasto, albo jak nie ma mnie w
      domu, to umyje podłogi... Ale rzadko mu się to zdarza, niestety
      • a_pola Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 22:33
        to ja mam jakis pracowity model , bo sam z siebie duzo robi ,a jak o cos
        poprosze to niegdy nie odmawia, smile
        • edycia274 Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 23:00
          mój często sprząta jak wróci z pracy tzn. pomaga mi. Naczynia myje ale nie za
          często bo nie lubi. Układa ciuchy te do prasowania bo kupa na fotelu rośnie. W
          niedziele robi śnaidanie i drugie danie. często pierze. Noi zajmuje się
          dzieckiem, czyli kąpanie i usypianie. Ogólnie matka go nauczyła aby robić koło
          siebie. smile
          • iwonag25 Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 23:06
            Moj maz wrocil rano z pracy po nocce, a ja sobie zrobilam wypad do kumpelki.
            Nie dostalam od niego smsa, wiec pomyslalam ze jeszcze spi. Wracam do domu, a
            tam szum odkurzaczasmile Naczynia pomyte, kuchnia wypucowana, pranie zlozone,
            zabawki pozbierane, az peklam z dumysmile
            A tak poza tym, to dzielimy sie obowiazkami. Nie musze krzyczec, przypominac,
            fajnie nam sie wspolpracujesmile
            • sukiennica Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 23:24
              Genijalne! Jak to zrobic? Mam ostatnio wrazenie, ze moj samiec jest
              niereformowalny. Zgodzi sie ze mna, owszem. Powie, ze zrobi. No i tu sie
              zaczynaja schody...
              • iwonag25 Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 23:31
                Nie wiem jak ja to zrobilam. On po prostu chyba taki jest. Choc jesli chodzi o
                robienie jedzenia, np glupich kanapek, to niestetysad Polozy sie glodny a nie
                zrobi sobie. A ja jestem taka, ze mu tez nie zrobie, bo przeciez ma dwie wolne
                raczki. Troszke go sobie podszkolilam, bo niestety to jedyny synus mamusi i te
                mamusine przyzwyczajenia przyniosl do naszego domu.
              • brak.polskich.liter Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 11:27
                sukiennica napisała:

                > Genijalne! Jak to zrobic? Mam ostatnio wrazenie, ze moj samiec jest
                > niereformowalny. Zgodzi sie ze mna, owszem. Powie, ze zrobi. No i tu sie
                > zaczynaja schody...

                No, to go zapytaj, kiedy konkretnie zrobi to, co ma zrobic. Moze macie inne
                poczucie czasu (np. mowi, ze wyrzuci smieci - i wyrzuca te smieci, tyle ze za 2
                tygodnie).
                • sukiennica Re: Obowiazki domowe 04.09.06, 20:01
                  brak.polskich.liter napisała:

                  > sukiennica napisała:
                  >
                  > > Genijalne! Jak to zrobic? Mam ostatnio wrazenie, ze moj samiec jest
                  > > niereformowalny. Zgodzi sie ze mna, owszem. Powie, ze zrobi. No i tu sie
                  > > zaczynaja schody...
                  >
                  > No, to go zapytaj, kiedy konkretnie zrobi to, co ma zrobic. Moze macie inne
                  > poczucie czasu (np. mowi, ze wyrzuci smieci - i wyrzuca te smieci, tyle ze za
                  2
                  > tygodnie).

                  To by sie zgadzalo! Ale swiadomosc tego w czy lezy problem, problemu mi nie
                  rozwiazuje niestety sad
      • mama_oli_i_tomka Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 19:28
        Mój M. sam z siebie co wieczór odkurza podłogi w całym mieszkaniu, zrobi obiad
        jak wraca a ja wykazuję niechęć do gotowania, zrobi sam zakupy (zawsze robię mu
        listę która on ew koryguje), pozmywa, wstawi pranie (gorzej z powieszeniem),
        myje wannę i kubelek.
        Czasem muszę mu przypomieć o tym czy tamtym ale ogólnie nie narzekam.
        Pozdrawiam
    • nanuk24 Re: Obowiazki domowe 30.08.06, 23:35
      moj nie ma obowiazkow, ja tez nie mam. W chcie kazdy robi co chcesmile pelna
      swawolka.
      • igge Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 00:36
        samiec sam z siebie wszystko robi
    • montechristo4 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 08:22
      a mój działał zawsze fazowo - pomagał dużo w domu, ale przychodziła faza, że
      jakoś mu się chciało coraz mniej. Jestem uczulona na detergenty, więc staram
      się np. nie prać swetrów w ręku, nie sprzątać łazienki, bo później schodzi mi
      skóra z dłoni. Kiedy byłam w 7 mc ciąży przez miesiąc prosiłam go o upranie
      czegoś. Nie odmawiał, ale odkładał na później. Wkurzyłam się i zaczęłam prać
      sama, oczywiście w jego obecności i dogadywałam, że jak coś stanie się dziecku
      to będzie to jego wina smile (pierwszy syn urodził się 2 miesiące za wcześnie,
      więc przy drugim też się trochę baliśmy). No i po takim "treningu" do końca
      ciąży miałam luzik. Tylko gotowałam.
      Następny domowy kryzys mieliśmy, kiedy byłam na wychowawczym - małżonek nie
      robił dosłownie NIC. Po rozmowach, prośbach, groźbach - następnym etapem
      było "zaprzestanie obsługi". Gotowałam tylko dla dzieci, prałam tylko swoje i
      dzieci ubrania itp., przestałam sprzątać. Pomogło i teraz jest ok.
      Polecam taką "tresurę", bo jednak mężczyźni sami z siebie rzaaaadko garną się
      do obowiązków domowych. Ale skoro oboje pracujemy, mamy dwoje dzieci, to
      dlaczego ja mam mieć jeszcze jeden etat w domu?
      • sukiennica Re: Obowiazki domowe 04.09.06, 20:07
        montechristo4 napisała:

        > Następny domowy kryzys mieliśmy, kiedy byłam na wychowawczym - małżonek nie
        > robił dosłownie NIC. Po rozmowach, prośbach, groźbach - następnym etapem
        > było "zaprzestanie obsługi". Gotowałam tylko dla dzieci, prałam tylko swoje i
        > dzieci ubrania itp., przestałam sprzątać. Pomogło i teraz jest ok.
        > Polecam taką "tresurę", bo jednak mężczyźni sami z siebie rzaaaadko garną się
        > do obowiązków domowych. Ale skoro oboje pracujemy, mamy dwoje dzieci, to
        > dlaczego ja mam mieć jeszcze jeden etat w domu?

        Ja wlasnie jestem na wychowawczym i nastapilo apogeum "nicnierobienia". Od paru
        tygodni stosuje dokladnie taka sama metode jak Ty. Garow po nim nie myje, jego
        brudow nie piore, loznicy nawet odmawiam i...nic! Wychodzi na to, ze ta tresura
        niestety czasem nie dziala sad
    • mysia-mysia Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 08:44
      Wprowadziłam kiedyś podział gotowania, zmywania i zakupów. Cały czas jednak
      czuwam, żeby się mój samiec z tego wywiązywał. Jak spuszczę z oka i nie powiem,
      że dzisiaj jego kolej na gotowanie to będziemy się musieli bez obiadu obyć wink
      Na początku trochę wierzgał np. raz jak wypadła jego kolej to przyszedł do domu
      i oznajmił mi że on nie jest głodny bo po pracy był na kebabie. Ja mu wtedy że
      wiedział że dzisiaj jego kolej a jak nie jest głodny to niech zrobi tylko dla
      mnie bo ja jestem. Już więcej się nie wymigiwał. Wcześniej też czasem gotował i
      to same wyszukane dania ale tylko jak mu się zachciało czyli nie częściej niż
      raz w tygodniu.
      Ja jednak cały czas monitoruję stan zapasów jedzeniowych i przygotowuję listę
      zakupów.
      On natomiast wprowadził ostatnio podział sprzątania, wcześniej zwykle sam sprzątał.
    • oxygen100 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 08:45
      moj jest zawsze pomocny w kuchni i przy sprzataniu. Nawet nogi podnosi jak
      odkurzamtongue_outP
      • jarzebina_cz Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 09:51
        Mój podnosi, jak go ładnie poproszę wink))
        • oxygen100 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 10:18
          no ale zawsze tpo jakas pomocsmile)) przeciez moze w tym czasie np. jesc bagietke
          i kruszyc na podlogetongue_outP
          • jarzebina_cz Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 10:29
            oxygen100 napisała:

            > no ale zawsze tpo jakas pomocsmile)) przeciez moze w tym czasie np. jesc
            bagietke
            > i kruszyc na podlogetongue_outP

            Albo obcinać pazury u nóg wink))



      • linkaa3 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 11:15
        A moj w kuchni szczegolnie jest b pomocny, zawsze zamyka drzwi lodowki jak
        sobie cos z niej bierze. Tylko napiszcie mi, jak go nauczyc gasic swiatlo w
        tejze lodowce? Potem takie rachunki gigantyczne placimy, a tak moze by sie na
        waciki zaoszczedzilo?

        wink)))
    • weronikarb Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 10:19
      Niemamy obowiązków podzielonych, każdy robi to co akurat jest do zrobienia,
      albo co akurat mu sie chce zrobić smile

      Częściej niż ja jest w domu, wec tym samym częściej sprząta, gotuje i zajmuje
      się synkiem smileChyba zacznie się burzyć że mu nie pomagam smile
      A tak pozatym świetnie nam się w robocie domowej układa smile
      Choć jak juz poprosze o zrobienie czegos (np. naprawa żelazka) to trwa to i do
      pół roku smile
      Listwy na sciane aby kable posprzatac leza jzu chyba z rok i slysze "zaraz"
      brrrrrrrr
    • lola211 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 11:21
      Zdarza sie sam z siebie cos robi.Zdarza sie, ze wskazuje mu kierunek.Krzyczec
      sie nie zdarza.
      • akap22 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 11:33
        Mój sam z siebie to czasem coś robi
        jak ładnie poproszę to zazwyczaj działa trzeba mu tylko pokazać co
        A tak to jest jakis jednofunkcyjny wogóle, tzn. ponieważ wraca wcześniej ode
        mnie tzn. ok. 13 więc do mojego powrotu ok 17.30 zajmuje się dziećmi, ale jak
        już sie nimi zajmuje to nic więcej nie zrobi i mówi, że przecież nie mógł nic
        zrobić bo opiekował się małą (duży ma 9 lat i jest samoopiekowalny w zasadzie)
        A ja jak wracam to mnie nieraz szlag trafia bo ja musze zajmować się małą +
        sprzątać gotować prać itd. i jakoś daję radę. Jak mała śpi to owszem posprząta
        kuchnię i nawet obiad upitrasi.
        A tak to pomaga mi w zakupach zawsze, i w soboty w sprzątaniu.
        Czasem myślę, że to dużo a czasem jak padam na nos to mnie szlag trafia .
    • missfatbooty podział jest 31.08.06, 14:51
      nawet wisi na kartce w kuchni smile
      on zawsze rano zmywa i sprząta kuchnię (nauczył się dośc szybko!) i teoretycznie ma sprzątac łazienkę (to mu jeszcze nie wychodzi...)

      osobiście nie znam faceta który by sam z siebie np zmienił posciel albo umył lodówkę w środku smile im chyba brakuje jakiegoś genu wink
    • hobitka Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 17:51
      jedyne czego nie robi, to prasowanie gotowanie
      jeśli chodzi o resztę to jest wręcz nadgorliwy, aż czasami mi się marzy taki
      chłop, co niczym się nie przejmuje, najgorzej to mieć pedanta w domu
    • dominika8 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 19:52
      ja mam samca, który zrobi jak mu się wskarze palcem. I to jest męczące, bo
      wolalabym żeby sam dostrzegł brudny zlew czy kurz w kątach. Poza tym często
      słyszę magiczne zaklęcia,,zaraz" lub ,,Ok, ale jutro"
      • joanna1982 Re: Obowiazki domowe 31.08.06, 22:19
        U nas podział sie jakoś sam zrobił smile POmaga we wszystkim. Jak po śniadaniu np.
        ide na zakupy to pozmywa. Po obiadku też pozmywa. Jeśli w sobote nie idzie do
        pracy on odkurza. Pranie też powiesi i pościąga. A jak synek był malutki to
        prasował ubranka. Nawet jak wrócimy ze spacerku i widzi że na wózku jest piach
        to kółka obmiecie i zaraz cały korytarz zamiata i podłoge myje. Jest domyślny i
        dużo robi z własnej inicjatywy a jak poprosze to też zrobi. Teraz jeszcze
        pracuje nad sprzątaniem kuchni a konkretnie nad ścieraniem stołu czy blatu jak
        skończy przygotowywać kolacje czy śniadanie. A mieszkamy razem ponad 3 lata.
        I to wszystko zupełnie inaczej niż teść z którym mieszkam. Tego można prosić,
        mówić, tłumaczyć, pokazywać, grozić, wyzywać, może i nawet krzyczeć ale nie
        próbowałam i nic nie pomaga a wszystkim wkółko się żali że do roboty nic nie ma
        w domu. Mąż go prsił prze 2 lata żeby pomógł mu półki w piwnicy zrobić no i mąż
        je zrobił tyle że z moim bratem.
        Pozdrawiam
        Asia, mama 2 letniej Natalki i 9 m-cznego Piotrusia
    • mamkaantka trzeba palcem pokazać, bo samiec z natury zbyt ... 05.09.06, 09:04
      wygodny jestsad
    • dzemma Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 15:34
      Był taki okres, ze poza wyrzucaniem smieci nie robił nic, później jak już sie
      za coś wziął to cały dom stawał na głowie np. zmywa podłogę i krzyczy gdzie
      jakaś szmata? gdzie mop? którym płynem? podaj mi szczotkę, weź to weź tamto, a
      między czasie jeszce mały paprał się w wodzie do podłogi, generalnie więcej
      miałam roboty i bałaganu przy tej jego pomocy. Szybciej i sprawniej było, kiedy
      brał małego na spacer a ja w 1,5 godzinki ogarnęłam mieszkanko. Co prawda to
      sie powoli zmienia, zaczyna pomagać przy gotowaniu - nawet chętnie, ale za to
      nie zmywa wogóle, czasem coś upierze ale też kontroluję te poczynania zwłaszcza
      od czasu kiedy zniszczył mi mój piękny nowy kostium i zamiast białych
      kwiatuszków mam brudny róż. Tak więc małymi kroczkami staram się wprowadzać
      mężusia w życie rodzinne, narazie dokonałam tyle, ze po powrocie do domu, pyta
      jak sie czuję i w czym mi pomóc? a to juz sukces, wtedy ja skrupulatnie
      tłumacze mu krok po kroczku jak nalezy coś tam wykonać a on się nawet stara.
      Tak więc nie narzekam.
      • mysia-mysia Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 15:40
        > Był taki okres, ze poza wyrzucaniem smieci nie robił nic, później jak już sie
        > za coś wziął to cały dom stawał na głowie np. zmywa podłogę i krzyczy gdzie
        > jakaś szmata? gdzie mop? którym płynem? podaj mi szczotkę, weź to weź tamto, a
        > między czasie jeszce mały paprał się w wodzie do podłogi

        mój też miał taki okres, później uważał że napracował się bardziej niż ja nawet
        jak zrobił mniej, ale jak patrzyłam na niego w trakcie pracy to nie mogłam się z
        nim nie zgodzić smile
    • e_r_i_n Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 15:59
      Samiec smile odprowadza dziecko do przedszkola, jestem odpowiedzialny za zakupy i
      robienie sniadan w weekend. Inne czynnosci dzielone sa na biezaco, czasami
      trzeba ich wykonanie mocno wymuszac wink
    • sukiennica Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 21:52
      Co do samca ktory postanawia ciezko pracowac w domu, coby zakonczyc gderanie
      polowicy, tez mi sie to zdarza. Jedno mnie zastanawia... Kiedy np.ambitnie
      odkorzy dom, to po zakonczeniu przez jego pracy, zastaje w calym mieszkaniu
      piramidy z co bardziej mobilnych mebli, odkurzacz porzucony na srodku
      przedpokoju i klaki pod stolem... No i wtedy nie wiem co robic...Jak skrytykuje
      to sie zniecheci. Jak nie skrytykuje, to bede odkurzac jeszcze raz. Czasem mam
      wrazenie, ze on robi to swiadomie. Wykonujac prace domowe w sposob nieudolny,
      liczy na to ze sie poddamsmile
    • yenna_m Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 21:56
      samiec pracuje (a duzo pracuje), wiesza pranie, ładuje zmywarkę, czasem wyjdzie
      na spacer z przychowkiem, wynosi smiecie, jeździ na zakupy, i nosi te zakupy do
      domu big_grin no i robi za rodzinnego kierowce smile Na moja prosbe - odkurza wink

      poza spacerem z przychowkiem nie trza mu palcem pokazywac, ze musi zrobic
      konkretnie daną rzecz.
      • sukiennica Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 22:13
        No to ladnie! A jak z jakoscia tych jego dzialan, jesli mozna zapytac? Jak moj
        pranie powiesi, to powinnam potem prasowac chyba nawet skarpetki!
        • yenna_m Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 22:36
          e, podobnie smile
          ale wazne, ze wiesza smile

          (trzeba koncentrowac sie na pozytywnych aspektach prac domowych w tym męskim
          wykonaniu, inaczej WSZYSTKO musialybysmy robic same wink )
    • blanez16 Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 22:24
      Mój sam z siebie nie zrobi nic. Jak mu się wyda wyraźne polecenie (nie więcej
      niż 2 na dobę) wykonuje (lekko sie ociągając). Teściowa, świętej pamięci,
      wychowała go tak, że nawet talerza nie odnosił do kuchni po obiedzie. Ze mną ma
      nieco gorzej, ale przyznam, że umówiliśmy się tak, że on się specjalnie nie
      martwi o dom, a ja się nie martwię o pieniądze.
    • sunday24 Re: Obowiazki domowe 05.09.06, 22:34
      Moj nie robi NIC! Do pracy chodzi i tyle. Potem musi odpocząc ( ja rozumiem ze
      musi) i juz na nic nie ma sily. Czasem zajmie sie dzieckiem. I smieci wyniesie-
      raz bo wtedy moze zapalic, dwa- wstyd mu by było jakby sasiedzi widzieli ze
      biegne z workiem. To samo jest z trzepaniem dywanow. Jedynak nie nauczony
      talerza po sobie odniesc. sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka