Dodaj do ulubionych

Jestem w SZOKU!!!

04.09.06, 09:42
Brak mi słów! Czuję się jak idiotka! Ratunku!
To wszystko po przeczytaniu wątku o Chylińskiej, nie wierzę, nie wierzę nie
wierzę! Ze wszystkich postów dwa były od matek nie zgadzających się z
Chylińską! Macierzyństwo to najpiękniejszy z mozliwych darów jakie mam! jak
tylko ktos tak powie, to natytchmiast kwalifikowany jest jako matka-polka i
dzieciara???!! chce mi sie krzyczeć na wszystkie te mamy! nie wierzę, nie
wierzę że naprawdę tak jest jak piszecie? jak można mieć takie traumy związane
z niemowlęciem? czy ja jestem kosmitą, że płaczę do dziś ze szczęścia?
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 09:43
      A konkretniej? Jaki artykuł, linka poproszę smile
      • arnikaarnika Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 09:49
        Zakompleksione matki nie potrafią cieszyć się miłością własnych dzieci , są
        nawet kobiety które z sex-u w swoich debilnych główkach potrafią zrobić
        obowiązek,przymus i mordęge. To kwestia samooceny i kulturowego podejścia do
        życia .
      • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:04
        wątek zatytułowany: Macierzyństwo wielka ściema
    • jarzebina_cz Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 09:47
      joanna515 napisała:
      > czy ja jestem kosmitą, że płaczę do dziś ze szczęścia?

      A płacz sobie na zdrowie. Żyjemy w wolnym kraju, dlatego pozwól innym na
      wyrażanie odmiennych emocji związanych z macierzyńsewm...
    • mama_kotula Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 09:48
      Ech, ależ nikt tam nie twierdził, że macierzyństwo NIE jest darem, bo najpewniej
      każdy tak sądzi.
      Wątek dotyczył czegoś innego, tego - że macierzyństwo ma sporo minusów, sporo
      niedogodności, o których z reguły się nie pisze w kolorowych czasopismach, nie
      pokazuje się ich w filmach i serialach i z reguły przerastają one najśmielsze
      oczekiwania.
      Nie, nie jesteś kosmitą smile)
    • nisar Cóż... 04.09.06, 09:51
      obawiam się, że większość przyszłych mam, które po porodzie przeżywają traumę,
      to kobiety bez wyobraźni, które nie zastanawiają sie jak naprawdę będzie
      wyglądało ich życie. Oczekują słodkiego błękitnookiego dzieciaczka, śpiącego
      przez większą część doby, jedzącego krótko i bezboleśnie dla matki itd. Nie
      zastanawiają się nad ograniczeniami, których, nie oszukujmy się, w
      macierzyństwie jest najwięcej - nie można poczytać kiedy się chce, pooglądać
      filmu kiedy się chce, położyć na drzemkę bo głowa pęka itd. Dziecko wyznacza
      rytm życia matki, jej mycie, jedzenie, spanie. Miewa kolki, bywa pobudzone,
      często nie śpi w nocy tylko w dzień. I jakkolwiek zazwyczaj tak źle jest
      głównie na początku, bowiem zbiega się zmęczenie matki porodem, rewolucja w
      organizacji życia, ogromna obawa o to "czy sobie poradzimy" wszak sytuacja
      kompletnie nowa oraz totalny brak jakiegokolwiek trybu dnia dziecka, to jednak
      zderzenie wyidealizowanych wyobrażeń z faktycznie dość trudną rzeczywistością
      bywa bardzo bolesne. Obronną ręką wychodzą z tego matki, które patrzyły na
      macierzyństwo zdroworozsądkowo, świadome tego, że będą uniesienia, ale także
      tego, że będzie dużo trudnych chwil i zmęczenia.
      Dużo złego robią w tej kwestii nasze media, nastawione obecnie na promowanie
      rozrodu za wszelką cenę, pokazujące macierzyństwo jako sielankę i rozczulanie
      się nad maleńkimi stópkami. A na to często nie ma siły i trzeba wiedzieć PRZED
      porodem, że tak MOŻE być i że to przejściowe.
      • atra1 wyobraźnia to nie wszytsko 04.09.06, 10:03
        obawiam się - jasne nie mają wyobraźni, ale pierwiastka skąd ma mieć? Czyta forum, posty o nieśpiących, marudzących, chorych dzieciach, załąmanych matkach, ale to jest podświadomie jak z cięzką chorobą - "eee, mnie nie dotyczy" albo "nie będzie tak źle".

        Ja się nastawiam na najgorszą rewolucję jak się Młody pojawi. A i tak obawiam się, że coś przeoczyłamsmile
      • yenna_m Re: Cóż... 04.09.06, 10:09
        wiesz co, nisar?
        wyboraznie to posiadam w ilosciach hurtowych a jednak dosiegla i mnie totalna
        depresja poporodowa (dwa razy)

        sa matki, co stwierdzono naukowo, ktore psychicznie sobie nie radza z
        macierzynstwem

        byc moze ma to tez zrodlo w braku zdrowych wzorcow matkowania wyniesionych z
        domu

        niech mi nikt nie mowi, ze bycie rodzicem jest latwe, bo nie uwierze smile
        mi sie z roku na rok coraz trudniejsze wydaje (choc nie przecze, ze posiadanie
        dzieci to chyba najlepsza rzecz, ktora mnie spotkala)
        • nisar Yenna! 04.09.06, 11:03
          Depresja, zarówno poporodowa jak i każda inna, jest chorobą, którą należy
          leczyć. I jako taka nie stanowi problemu w sensie rozczarowania
          rzeczywistością. I nie o niej mowa. Mowa o kobietach, które nie przeżywają
          depresji poporodowej tylko totalne rozczarowanie faktem, że rzeczywistość nie
          wygląda różowiutko, bo tak naprawdę to w głębi ducha na to liczyły.
    • aleksandrynka Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:00
      powiem tak - dla mnie Chylińska ma depresję poporodową albo zaburzenia
      osobowości na co stawiam, bo zachowyje się w sposób "zaburzony" nie od dziś big_grin
      Mocnymi słowami opisała swój stan po pojawieniu się dziecka w domu i pewnie
      wiele z jej stwierdzeń jakoś trafia w odczucia innych mam. Ale jak dla mnie -
      raczej nie wszystkie na raz i nie w takiej formie... Dosadny język jest dla tej
      pani charakterystyczny i można się było przyzwyczaić przez jej "medialne" lata,
      za to panika i wściekłość plus bezradność przebijające z jej felietonu
      sprawiają, że mocno współczuję, nie wiem, czy bardziej jej czy dziecku. I nie
      znaczy to że z góry skreślam ją jako matkę. Dla mnie po prostu na starcie
      macierzyństwa ma deficyty dojrzałości emocjonalnej i takie są skutki.
      • ciociacesia Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:06
        dla mnie po prostu satyryczny, przerysowany felieton do pretendującej do
        określenia 'skandalizująca' gazetki... troche dystansu do słowa pisanego.
        zwłaszcza w szmatławcu... bo tym niestety jest reaktywowana machina uncertain
        • aleksandrynka Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:50
          satyrycznie przerysować można w różny sposób, jak dla mnie to nie przypadek, że
          opisane to zostało tak, jak zostało. Dystans - jak najbardziej, tyle że
          Chylińska nie pozostawia mi zbyt wiele przestrzeni do swobodnej interpretacji,
          ja nie czuję się tak, jakby puszczała do mnie i do czytelników oko. To było
          dość serio, rozpaczliwie i pretensjonalnie. A mowa o relacji matka -
          niemowlak...
      • agastrusia Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:32
        Dokładnie to samo chciałam napisać.
    • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:07
      jarzebino! ja nikomu niczego nie zabraniam, dzięki za pozwolenie na płacz big_grin
      poprostu wyrażam swoje niepomierne zdziwienie, że aż tyle z mam ma takie
      odczucia! ja niegdy takich nie miałam i żyłam w błogiej nieświadomości. Naprawdę
      jestem tym faktem zaszokowana.
    • luxure Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:09
      Taaak..... wstawanie o 2 nad ranem do karnmienia a o 5 do pracy, kolki, ciągły
      płacz i rzadkie kupki, problemy z karmieniem, z czasem dla siebie o odpoczynku
      nie wspominając. Czysta rozkosz, prawda??
      Dlatego nie zdecyduję sie na drugie, wlasnie dlatego i moja sprawa i krzycz
      sobie ile sił. Podpisuję sie pod Chylińską obyma ręcami i nikomu nic do tego
    • shamsa nie unos sie. 04.09.06, 10:11
      nikt nie ma monopolu na przezywanie macierzynstwa.
    • bea.bea masz racje 04.09.06, 10:20
      nie przemawiaja do mnie słowa dziewczyn , ze to taka przenosnia, taki styl...itp...
      jesli dla kogos macierzyństwo to rozerwana p...
      podcieranie d...
      obslinione cycki...itp...
      to sory, ale taka przenośnia mnie sie nie podoba...

      macierzyństwo może nie jest lekkim soświadczeniem...ale skoro jest dla kogos
      obrzydliwe, to po co sie w to pakuje...
      ...bo tak wyszło???
      mój mały mózg nie pojmuje pojecia

      kocham dziecko...ale brzydzi mnie obsługa go...i wszystko co sie z tym wiąże
      jest be....
      • yenna_m Re: masz racje 04.09.06, 10:24
        bea, ale rzeczywiscie czasami po prostu tak wychodzi

        i co dalej?
        jakos zyc trzeba, jakos trzeba postarac sie dorosnac (chociaz to boli) i jakow
        wychowac to dziecko na ludzi

        no bo jak?
        jesli dziecko z wpadki (prosze mi nie pisac, ze trzeba bylo myslec, bo dla mnie
        to truizmy - mowimy juz o radzeniu sobie z konkretna sytuacja z nie o
        zyczeniowym podejsciu do rzeczywistosci) to co z taka matka zrobic? zabrac mu
        dzieciaka i wpakowac do bidula? A moze jednak dac szanse na dorosniecie i
        zmierzenie sie z macierzynstwem?
        • bea.bea Re: masz racje 04.09.06, 10:36
          masz racje..smile
          jak juz pisałam nie lubie chylińskiej...smile)

          ale bardziej do mnie trafia gdy ktos napisze...ze macierzyństwo nie jest łatwe,
          niz ze jest to obrzydlistwo...
          no ale to taka gra słówsmile))
    • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:24
      jezu
      ale co Cię tak szokuje?
      że czasem dziecko wkurza?
      że ma się go dość momentami gdy wyje, a Ty nie wiesz o co mu chodzi?
      że chwilami chciałoby się o nim zapomnieć i wyjść gdzieś bez myślenia o
      obowiązkach?

      nigdy się tak nie czułaś?

      nie wierzę

      poza postawą "święto..ej matki polki z męczeństwem wykonujących swą
      powinność wobec potomstomstwa" a wyrodnością patologicznego olewnictwa, jest
      jeszcze sporo barw macierzyństwa
      • atra1 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:26
        > poza postawą "święto..ej matki polki z męczeństwem wykonujących swą
        > powinność wobec potomstomstwa" a wyrodnością patologicznego olewnictwa, jest
        > jeszcze sporo barw macierzyństwa

        ładnesmile
        • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:28
          poza tym dzieci sa rozne - jedne slodkie i pogodne, a inne wiecznie płaczące

          przemeczony czlowiek NAPRAWDE nie ma sily na czerpanie z zycia i matkowania
          pelnymi garsciami
          za to ma calkiem realne szanse na zostanie wiecznie podminowanym i
          sfrustrowanym rodzicem
        • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:31

          > > poza postawą "święto..ej matki polki z męczeństwem wykonujących swą
          > > powinność wobec potomstomstwa" a wyrodnością patologicznego olewnictwa, j
          > est
          > > jeszcze sporo barw macierzyństwa
          >
          > ładnesmile

          dziękuję smile
      • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:32
        NIGDY się tak nie czułam. Możesz nie wierzyć. Zapewniam, że jeszcze dalej mi do
        postawy męczeńskiej, właśnie temu się dziwię, skąd to męczeństwo?
        Może ja jestem spaczona pracą? jestem fizjoterapeutką i na codzień spotykam się
        z prwadziwym cierpieniem, inwalidztwem, bólem itp. dlatego nie rozumiem, że
        zajmowanie sie dzieckiem może być takie " straszne".
        • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:39
          no więc skoro NIGDY się tak nie czułaś, to nie odmawiaj do tego prawa innym
          matkom

          nie wszystkie mają takie jak Ty nerwy, podejście, fizjoterapeutyczne
          doświadczenie z cierpieniem i inwalidztwem
          każda matka reaguje inaczej, żadna dziewczyna nie powiedziała ani w tym ani w
          innym wątku na ten temat, że zajmowanie się dzieckiem jest "strasze" jak to
          określiłaś

          zajmowanie się dzieckiem BYWA męczące, wkurzające, wyczerpujące i sprawiające,
          że masz ochotę rzucić wszystko w pizdu i iść w świat sama

          ale to nie znaczy, że jest takie cały czas

          i to jest NORMALNE
          • yenna_m zgadzam się, syriana (n/t) 04.09.06, 10:40

          • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:42
            jeszcze raz powiem, że nie BRONIĘ nic nikomu, dziwię się, ot co.
      • bea.bea Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:42
        myslę, ze nie chodzi tu do końca o uczucia...tylko o ich nazwanie...a konkretnie
        o używane do tego słowa...( no cóz ja jestem staroswiecka..smile
        bo przeciez

        jestem taka zmeczona = czuje sie chu......owo
        moje dziecko mnie wkurza = zabiłabym dzisiaj tego bachora
        znowu płakał cała noc jestem wykończona = darł morde , i ketem taka wk....wiona

        no cóz te same uczucia mozna opisac róznie, mnie jednak pierwsza forma bardziej
        odpowiada...
        poniewaz jek juz pisałam w innym watku ..uzywając drugiej mozna usłyszec kiedyś
        zamiast
        daj mi spokój mamo...=...spi..dalaj stara k...wo
        • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:46
          bea, sie generalnie zgadzam z tym, co napisalas

          tylko, ze te wulgaryzmy czasem maja podkreslic cały ten buzujacy w czlowieku
          ładunek emocjonalny i to "k..wa, jaka jestem w...wiona" czasem lepiej oddaje
          to, co dzieje sie w czlowieku niz "jestem zdenerowowana"
          no i stanowi dla otoczenia komunikat, żeby bez kija nie podchodzic

          moze o to chodzi? wink

          chociaz jesli o Chylinska idzie, mysle, ze to kreacja medialna nic wiecej. W
          koncu chodzi o to, zeby prasa pisala, nie wazne jak, ale zeby nie zapomniano o
          niej i aby powrot na scene nie byl trudny (zaraz, zaraz... Chylinska... nie
          pamietam... byla taka... niech pomysle wink )
          • bea.bea Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:59
            w zasadzie teraz dyskusja powinna pójśc w innym kierunku..smile)
            bo jak by nie było dla młodych ludzi stanowi ona jakis wzorzec do nasladowania...
            ...mnie osobiscie raża wulgaryzmy( chociarz swieta nie jestem i tez sie czasem
            w..wiam..smile) ale nie robie tego publicznie...domowo..czy towarzysko..smile

            wulgaryzmy stały sie niestety dniem codziennym..nie tylko w szkołach,
            autobusach, ale tez przy piaskownicy...

            i szokuje mnie to , że ludzi nie szkokuje takie zachowanie wręcz jest na nie
            społeczna aprobata...
            wulgaryzmy publiczne nie sa niestety tylko domena , murarzy, czy robotników...
            ale tez niestety pań w nieskazitelnym makijazu i markowych ciuchach...i w
            obecności dzieci

            słowa nie wk...wiaj mnie gó..arzu, czy odp...dol sie....sa nagminnie urzywane w
            mojej piaskownicy, choc nie mieszkam w patologicznej dzielnicy...( zreszta juz
            dawno przestalismy tam chodzić)

            no bo przeciez sama wiesz...czym skorupka za młodu nasiąknie)

            pewnie teraz tez przerysowuje problem...ale czy do końca??

            nie jestem jakąś porzadnicka babą...ale takie zdanie mam na ten temat...

            i nie zgadzam sie z aprobatą , dla kreowania takich wzorców
            • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:01
              bo wzorzec nie jest najlepszy - zgadzam sie.
        • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:52
          to kwestia konwencji gatunku jakim jest felieton, jego krótkiej formy, w której
          musiała się zmieścić wypowiedź, "kontroweryjności" gazety, rówież stylu bycia
          autorki
          Chylińska jest jaka jest, dla mnie jest naturalna
          w felietonie wypowiada się swoim stylem - takim z jakiego ją znamy z
          publicznych wystąpień

          niektórym może się może wydawać, że to szokowanie na siłę,
          dla mnie, w jej wykonaniu jest naturalne, bo taką ją znam z wywiadów, z TV

          co nie znaczy, że nie razi mnie czasami swoboda z jaką wypluwa z siebie bluzgi
    • lenka30a Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:48
      Dziewczyno, spokojnie!
      Dla mnie moje dziecko to skarb, macierzyństwo jest cudem, ale...
      czasem brak mi sił, jestem zła na małą
      a jak była malutka to ryczałam codziennie razem z nią, bo: kolka, płacz bez
      powodu, nie chciała zasnąć
      niestety nie zawsze jest pięknie, czasem się wszystkiego odechciewa, takie jest
      zycie
      a może po prostu masz "aniołka", bo moje dziecię to diabeł wcielony...
      • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 10:59
        No dobra! przyznam się : mam aniołkabig_grin bardzo ruchliwego ale zawsze. Umiem np
        zakładać pieluchę w każdej jego pozycji, czyli: na brzuchu, na siedząco, jak
        jest głową w dól bo właśnie schodzi z przewijarki big_grin Ma 10 miesięcy.
        • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:03
          poczekaj aż Cię dopadnie bunt dwulatka
          wtedy pogadamy big_grin
          • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:12
            czekam z niecierpliwością big_grin zacieram ręce na te awantury w sklepie i rzucanie
            się na podłogę z wyciem ! ale co będzie jak znowu zniosę to z niezrozumiałą dla
            większości cierpliwością? co wtedy mi powiecie? że jednak z kosmosu? ;}
            • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:13
              nie, ze po prostu jestes bardzo cierpliwa mama i ze Ci szczerze zazdroscimy
              takiego daru.
    • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:17
      Mogę publicznie powiedziec jak to się robi z tą cierpliwością: 1: moje dziecko
      to największy skarb na śiwecie
      2: żeby tylko był ZDROWY, ze wszystkim innym ( czytaj diabełkowanie, ryczenie i
      nie spanie po nocach) doskonale sobie poradzę!
      Proste nie?
      • syriana Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:19
        proste
        gratulujemy i ciszymy sie Twoim szczęściem

        i tym optymistycznym postem, konńczymy dyskusję smile
        • lenka30a Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:24
          Jesteś WIELKA!
      • mama_kotula Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:25
        joanna515 napisała:

        > Mogę publicznie powiedziec jak to się robi z tą cierpliwością: 1: moje dziecko
        > to największy skarb na śiwecie
        > 2: żeby tylko był ZDROWY, ze wszystkim innym ( czytaj diabełkowanie, ryczenie i
        > nie spanie po nocach) doskonale sobie poradzę!
        > Proste nie?

        W teorii, w teorii big_grinDDDDDD
        Przez moje dwa największe skarby na świecie regularnie dostaję za.oba (że tak
        się nieelegancko, wzorem Chylińskiej, wyrażę) ;-PPPPPP
        • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:29
          bo, mamo_kotulo, dwojka to wcale nie 1+1 ale 2 do kwadratu (jak mawia moj
          kolega) smile strach sie bac, jak wyjdzie to potegowanie w przypadku wiekszej
          liczby dzieci*)
          i podpisujne sie pod tym

          *)chociaż, gdy mialam pod opieka kiedys czworke dzieci - dwoje moich i dwoje
          nie moich, to w sumie bylo podobnie jak przy dwojce, z ta roznica, ze dzieci
          bardziej sie soba zajmowaly i nieco mniej szarpaly, bo mialy mozliwosc wyboru
          partnera do zabawy, czyli lzej bylo wtedy, ale czy tak jest zawsze? - chyyyyba
          jednak nie
          • mama_kotula Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:33
            yenna_m napisała:

            > bo, mamo_kotulo, dwojka to wcale nie 1+1 ale 2 do kwadratu (jak mawia moj
            > kolega) smile strach sie bac, jak wyjdzie to potegowanie w przypadku wiekszej
            > liczby dzieci*)
            > i podpisujne sie pod tym

            Hehe. Bardzo dobrze powiedziane.
            Zwłaszcza, że moje "1" + "1" rozłożone na składniki proste (czyli odizolowane od
            siebie) to niemalże anioły smile)))) natomiast w zestawieniu potrafią zrobić
            atmosferę ognia piekielnego smile))

            PS. I właśnie dlatego poszły do dwóch różnych grup w przedszkolu, mimo, że
            miałam możliwość zostawienia ich w jednej grupie big_grinDD
            • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:40
              tez bym tak zrobila smile

              mje poszly do dwoch ROZNYCH grup smile
              a ja nie bede musiala sie wstydzic za przemoc braterska uprawiana w
              przedszkolu smile (bo indywidualnie to oni tez slodziutcy)
      • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 11:31
        joanno nie da sie nie spac cale zycie wink

        poza tym nie chce straszyc, ale drugie dzieci bywaja inne niz te pierwsze wink
        czego oczywiscie nikomu, kto ma pierwsze dziecko spokojne nie zycze (za to z
        calego serca zycze mamom pierworodnych wrzaskunow wink )
      • elf1977 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:22
        Proste, dla Ciebie. Gratuluję podejścia, ale dziwić też mogłabyś się przestać.
        Właśnie przez takie dziwienie innym jest jeszcze trudniej.
        Ja również cieszę się macierzyństwem, bardzo kocham córkę i cieszę się, że jest
        zdrowa. Jednak mam dość, że ciągle źle śpi w nocy (ma 14 miesięcy), że nie da
        mi na chwilę odpocząć, bo jest bardzo żywym dzieckiem i że nawet do toalety
        muszę ją zabrać ze sobą. Jest mi źle, że całymi dniami radzę sobie ze wszystkim
        sama a jeszcze teraz wróciłam do pracy. Macierzyństwo jest trudne, nawet
        bardzo, choć jest również szczęściem. Macierzyństwo i praca zawodowa to jeszcze
        trudniejsza rzecz. A w przypadku niektórych matek dochodzi samotność, bo
        rodzina daleko, a z dzieckiem nie pogadasz...rutyna itd. Nie dziwię się, że
        macierzyństwo to skrajne emocje, nie wymagam od mam, by tylko się uśmiechały i
        promieniały szczęściem, nawet, jeśli mają zdrowe i pogodne dzieci.
        A teraz napisz? Czy śpisz po nocach? Czy tylko Ty wstajesz? Nie wierzę, że
        gdyby budziło się co godzinę i tylko Ty byś wstawała, tak łatwo i z
        cierpliwością byś wstawała. Pamiętam siebie, gdy właściwie już nie spałam całe
        noce, córka miała 8 miesięcy, a ja myślałam, żeby wyskoczyć oknem. Czy to objaw
        niedojrzałości, czy skrajnego wycieńczenia?
        Sama walczę z codziennością, do skakania z radości mi daleko, ale nie narzekam.
        Ja nie lubię Chylińskiej i nie obchodzi mnie, co ona sądzi na temat
        macierzyństwa, ale daję prawo innym matkom do wyrażania wszelkich emocji i
        potrafię zrozumieć, że nie zawsze są one pozytywne...
        • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:37
          No proszę, jak szybko i świetnie i mnie przekonałaś! masz rację, wycofuję sie z
          miny " nie kapuję jak tak można" na minę, " teraz rozumiem". Serdecznie Ci
          współczuję, mój synek spał po 4 godziny i dodatkowo mam komfort umiejętności
          spania w dzień razem z nim. Przyznaję, oprócz dobrego podejścia jestem też
          szczęściarą.
          • yenna_m Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:38
            przy dwojce juz bys nie pospala wink
          • elf1977 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:43
            Mam nadzieję, że jednak nie ironizujeszsmile) Może jesteś szczęściarą, ja nie
            śpię w dzień wcale, co przy dziecku jednak się przydejesmile W ogóle źle śpię i
            bywa, że nie mogę zasnąć godzinami (to chyba rodzinne, mój tata też cierpi na
            bezsenność). Brak snu jest dla mnie ogromną zmorą, wciąż traumatycznym
            wspomnieniem jest dla mnie czas po cesarce, gdy nie spałam 48 godzin, mimo
            kroplówek ze środkami uspokajającymi. Różnie to w życiu bywa, cieszę się, że
            jestem mamą, wzrusza mnie moje ruchliwe dziecko, ale padam na twarz bardzo
            często.
            Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie, żebym mogła tak napisać o swoich
            odczuciech, jak Chylińska, dla mnie to jednak parę poziomów za nisko. Nie
            znoszę takiego języka.
            Pozdrawiamsmile
            • joanna515 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:50
              nie ironizuję, aż taka obłudna nie umiałabym być. naprawdę Ci współczuję bo
              wiem jak to jest być niewyspanym, dlatego piszę o sobie szczęściara bo spać mogę
              wszędzie, byle jak i o każdej porze. Czekam właśnie na drugie dziecko, tzn
              jesteśmy w trakcie "robienia" ( nie w tej chwili big_grin) i jak tylko bedę miała
              depresję i problemy ze spaniem natychmiast napiszę jaka głupia byłam pisząc ten
              dzisiejszy post!
    • aneta76 Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:02
      Ja sie nie zgadzam i po przeczytaniu tego artykulu czulam sie tak zniesmaczona, ze nawet nie chcialo mi sie nic pisac. Wypowiedzi Chylinskiej ponizej krytyki, a ja staram sie nie prowadzic dyskusji ponizej krytyki...
    • mathiola Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:36
      Dla niej macierzynstwo to pewnie tez dar. A hormony hormonami. A styl pisania
      stylem pisania. A czarny humor czarnym humorem. I tak dalej.
      Wrzuc na luz i wykaz sie wieksza tolerancja wobec roznorodnych form wyrazania
      uczuc przez innych. Gdyby rzeczywiscie odbierala to tak jak opisuje, gdyby to
      bylo dla niej takie straszne i do dupy, glowe daje ze nie karmilaby piersia,
      tylko podala butle zeby miec spokoj z poranionymi brodawkami i takimi tam...
      Ja zrozumialam jej przekaz po swojemu i mysle ze odebralam ten artykul tak jak
      mial byc odebrany - kobieta przejeta do granic mozliwosci nowa rola o ktorej
      pisze w specyficzny sposob, stylem jej tylko wlasciwym i podszytym czarnym
      humorem. Poza tym musi byc glosno i jest glosno. A tu prosze, iektore kobietki -
      matki - polki przechodza traume przez ten artykul, placza z oburzenia ze mozna
      nie plakac ze szczescia nad wlasnym potomstwem.
      • malila Re: Jestem w SZOKU!!! 04.09.06, 12:42
        mathiola napisała:
        > Gdyby rzeczywiscie odbierala to tak jak opisuje, gdyby to
        > bylo dla niej takie straszne i do dupy, glowe daje ze nie karmilaby piersia,
        > tylko podala butle zeby miec spokoj z poranionymi brodawkami i takimi tam...

        A już na pewno miałaby kontrolę z LPR-uwink)

        Małgosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka