O rany, najpierw dysleksja potem ADHD , a teraz... dyskalkulia czyli
niemożność pojęcia matematyki.
Ludzie, ja pytam, czy ktoś kto ma dysleksję, dyskalkulię i ADHD może w tym
kraju wkrótce zrobić dyplom wyższej uczelni, czy w ogóle musi do tego jakies
egzaminy zdawać? Biedny, pokrzywdzony przez los...

)))
Załamałam się
Ja też miałam "dyskalkulię" dopóki nie trafiłam na dobrego nauczyciela
matematyki, który mnie wyleczył z tej "choroby" i dzis mam wykształcenie
techniczne i kocham matmę.
Co myślicie o tym? Czy te "schorzenia" to nie przegięcie?