missfatbooty
10.10.06, 10:26
mój synek ma 20 miesięcy. jest b. uparty, zawzięty. nie dalej jak wczoraj pokazał na co go stac. po dawce syropu uspokajającego miał się niby zrobic senny żeby dr mogła założyc szew, a on wyrywał się i darł z taką sama siłą jak przed podaniem syropu...
ale nie o tym. chciałam was zapytac czy uważacie, że to "obciach" jak dziecko w tym wieku krzyczy w sklepie. mały niewiele mówi, ale dośc dużo rozumie. niestety nie reaguje na moje próby uciszenia, a ostatnio dośc często pokrzykuje jak jesteśmy w sklepie. i ja zawsze czuję się skrępowana... ekspedientki czasem mówią "niech sobie krzyczy", ale ja zwykle jak najprędzej wychodzę ze sklepu...
obciach to? moja wina, że on nie chce się uciszyc? co robic? (no oprócz wciśnięcia wafelka do buzi ;P - ten sposób znam !)