Pełno tu pesymistycznych wynurzeń na temat mężów, tesciowych,
niesympatycznych ekspedientek...To może coś dla odmiany zabawnego...możecie
pochwalić się jakąś umiejętnością, której nie posiada nikt w Waszym
otoczeniu, lub rzadko kto?
U mnie to będzie:
- gwizdanie na palcach( nie spotkałam kobiety( serio), która by to
umiała...możecie wyprowadzić mnie z błędu

))))
- potrafię wymienić po kolei prezydentów Stanów Zjednoczonych

- nie wiem, po
co mi to, ale mam bzika na temat pozornie zbędnych wiadomości...
P.S. Proszę nie chwalić się dobrym mężem i udanymi dziećmi