Dodaj do ulubionych

zwolnienie

IP: *.* 31.05.01, 07:53
Dziewczyny, pomóżcie! Jestem w 24 tygodniu i chciałam pójść na zwolnienie (nie czuję się zbyt dobrze, stresująca praca). Niestety mój lekarz nie chce mi o dać. Jestem z Warszawy i proszę Was o podanie namiarów na lekarzy do których chodziłyście i wystawiali Wam zwolnienia bez problemów.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 07:59
      czescWparwdzie nie jestem z W-wy, ale lekarz nie powinien odmawiac Ci zwolnienia, tym bardziej ze nie musi podawac powodu tego zwolnienia. Moja rada: zmien lekarza. Teraz musisz dbac o siebie, czyli miedzy innymi odpoczywac i unikac stresu.Trzymaj sie.Asia
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 08:06
        No właśnie i to jak najprędzej...
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 08:35
      Alicjo jesli jeszcze jesteś zainteresowana to napisz na mojego maila, a wyślę Ci dokładne namiary na moją panią dr, która przyjmuje w kilku miejscach w W-wie. Teraz chodzi do niej moja ciężarna siostra. Ja byłam na zwolnieniu 9 m-cy.magdziejka@poczta.fm
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 10:21
      Jestem od 2 miesiecy na zwolnieniu, ktore dostalam praktycznie od reki, gdy tylko powiedzialam, ze chce ....pisz na priv. media_service@poczta.onet.pl
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 10:38
      Dziewczyny, jak czytam maile to sobie myślę, że jestem frajerką bo w 32 tygodniu jeszcze cały czas pracuję.
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 11:04
        To wcale nie tak ...... Ja jestem w 35. tyg. i czuje sie caly czas na tyle dobrze, ze spokojnie (i z checia) moglabym pracowac tyle, ze moj szefuncio ....... niestety ciaze uznal za zamach stanu na firme i zaczal (on i jego swita) na tyle umilac mi zycie, ze nie bylo innego wyjscia ....... :(
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 12:29
          Przemyślałam sobie wszystko i ponieważ jest już dziewczyna na moje zastępstwo popracuję jeszcze z 2-3 tygodnie i daję sobie spokój. Przynajmniej będę miała czas na spacer na powietrzu czy poczytanie książki. Później nie wiadomo jak z tym czasem będzie.
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 13:28
            dobry pomysl :)masz juz wybrany szpital ? znasz juz plec ? wybralas juz imie ?
            • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 13:37
              Jeżeli o mnie chodzi to nie mam wybranego szpitala (może jakieś sugestie?) Wprawdzie byłam raz na Karowej w przychodni - miesiąc temu i stwierdzam, że jest tam strasznie!Płeć znam - będzie to dziewczynka. Już druga. Pierwsza właśnie kończy pierwszą klasę. A co do imienia to nie mamy pojęcia. Myśleliśmy, że będzie chłopiec, a tu niespodzianka. Jeżeli masz jakieś fajne propozycje to dawaj. A tak w ogóle to dzięki za namiary na lekarza. Chętnie skorzystam.
            • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 13:45
              Jestem z Gdańska, a tu niewielki wybór jeśli chodzi o szpitale. Nie chciałam znać płci. Imię tylko dla chłopca - Mateusz. Co do dziewczynki jeszcze nie podjęta decyzja, może Ania, może Weronika.
              • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 20:43
                Właśnie przeglądałam przewodnik po oddziałach położniczych szpitali trójmiejskich opracowany przez Gazetę Wyborczą. Najwyższą ocenę ma Szpital Miejski w Gdyni na ul. Wójta Radtkego 1 - Szpital Przyjazny Dziecku. Jest tu sporo informacji...
                • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 07:31
                  Dzięki Kasiu. Znam ten przewodnik. Jednak ściślej mówiąc mieszkam pod Gdańskiem i do Gdyni mam daleko.
                • Gość: bozena Re: szpital w Gdyni IP: *.* 10.06.01, 15:00
                  Czy mogłabyś Kasiu napisać cosik o opinii na temat Szpitala Morskiego w Gdyni? Chyba tam urodzę a przewodnika z Gazety nie widziałam. Z góry dziękuję.
                  • Gość: guest Re: szpital w Gdyni IP: *.* 11.06.01, 13:15
                    Przewodnik jest cały czas dostępny na stronie Gazety Wyborczej https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=02030501.Karo
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 13:29
      Hej. Jestem w 21 tygodniu i właśnie rozpoczynam zwolnienie (już do końca ciąży). Tak szczerze... to wcale nie chciałam. Lecz niestety... mam przesympatycznego szefa, który absolutnie nie "czai" ciąży i tym samym nie może znieść mojego widoku. Dodam, że sam ma 2- letniego syna. Straszne prawda? Ale to moje zwolnienie ma też dobre strony....wybyczę się za wszystkie czasysmile)Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 31.05.01, 15:25
        Widze dziewczyny, ze naleze do tych niewielu szczesliwych, ktore moga zupelnie same decydowac czy chca pracowac czy nie. W pracy moze nikt mi nie poblaza, ale tez nikt nie robi mi zadnych aluzji co do ciazy. Jestem w 35 tygodniu i caly czas chodze do pracy, poniewaz naprawde swietnie sie czuje. W pracy czuje sie nawet lepiej, bo mam towarzystwo. Zycze Wam tez takiej pracy i kolegow z pracy. Na marginesie dodam, ze pracuje jako jedyna dziewczyna w swojej grupie i wszyscy szefowie to mezczyzni. Praca tez jak najbardziej meska, ale za to moge sama decydowac kiedy zrobie sobie przerwe.
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 08:08
          A możesz podać mi nazwę swojej firmy :)Jestem w 30 tyg. ciąży, cały czas chodzę do pracy i nikt nie może zrozumieć, że w ciąży trudniej się wszystko wykonuje i nie zawsze czuje się człowiek rewelacyjnie. Gdyby nie mój upór to do tej pory jeździłabym po klientach mojej firmy po 50-100 km w jedną stronę. Oczywiście siedzę przy komputerze po min. 8 godzin dziennie. Mogłabym pójść na zwolnienie - ale boję się czy później będę mogła wrócić do pracy .... albo jak inny pracodawca zobaczy że tak długo byłam na zwolnieniu to mi powie że jestem leserem ....Macie jakies doświadczenia w tym kierunku ?Pozdrowionka Ania
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 08:35
            Aniu ! Zdrowie Twojego malenstwa jest priorytetem ! Mowisz, ze boisz sie, ze nie bedziesz miala do czego wracac. Coz 6 miesiecy urlopu macierzynskiego to tak duzo czasu, ze jesli pracodawca bedzie chcial to i tak nie znajdzie miejsca dla Ciebie po Twoim powrocie - nie ludz sie ! 8 godzin przy komputerze to na prawde za duzo dla Ciebie i dla Twojego dziecka ... Obawiam sie, ze teraz jestes w momencie gdy powinnas sobie przewartosciowac pewne rzeczy i tak na prawde wybrac ! Niestety wiekszosc z nas obecnych czy przyszlych mam musiala stanac przed takim dylematem .......
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 13:03
            Nie wiem czy powinnam robic to na forum, ale jak chcesz pogadac to podaj swojego maila. Napewno napisze.PozdrowieniaAsia
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 13:53
            Życzę Twojemu pracodawcy, by odwiedziła go Państwowa Inspekcja Pracy. Przepisy jasno określają: kobieta ciężarna w miejscu pracy przed komputerem może przebywać do 4 godzin dziennie.
            • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 02.06.01, 20:44
              "... co mi zrobisz jak mnie zlapiesz ... " i co poskarzysz sie panu inspektorowi ... ?
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 09.06.01, 13:34
            Hej!Jestem w 33 tygodniu i od 24 siedze na zwolnieniu - niestety nie z checi tylko z musu. Powinnas zadbac o swoje malenstwo! Jesli mozesz to idz na zwolnienie. Po powrocie z urlopu pracodawca ma obowiazek przyjac cie do pracy!A w czasie ciazy nie wolno mu delegowac kobiety poza miejsce stalej pracy! Chyba ten twoj szef powinien doczytac sobie pare ustaw.Powodzenia
          • Gość: bozena Re: zwolnienie IP: *.* 10.06.01, 15:05
            W pierwszej ciąży pracowałam cały czas (też 8 godz z komputerem), było OK. Drugą - poroniłam (też bez zwolnienia) i kiedy w trzeciej zaczęły się kłopoty - poszłam na zwolnienie od 8 tygodnia. W pracy wolę się nie pojawiać, zwolnienia zawozi mój mąż, co powiedzą - to się okaże jak wróce po macierzyńskim. Lekko nie jest być kobietą pracującą...
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 09:41
      Alicja,radzę Ci szybko zmień lekarza. Mój lekarz wysyła mnie na zwolnienie od 8 tygodnia teraz jestem w 12 - mimo że nie ma żadnego zagrożenia dla ciąży. Przy każdej wizycie pyta mnie czy nie chcę trochę odpocząć. Po mimo tego że pracuje w firmie gdzie ciężarna kobieta jest normalnym zjawiskiem dla pracodawcy uznałam ze pójdę na zwolnienie wtedy kiedy będę odczuwała taką potrzebę. Wiem ze są kobiety które biorą zwolnienie od 3 m-ca i nikt sie temu nie dziwi. Lepiej już sobie odpocznij przecież to Ty sama wiesz najlepiej jak sie czujesz?Anja
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 01.06.01, 10:19
        Czesc! ja sobie na zwolnienie nawet nie moge pozwolic. Na szczecie nie ma wskazan do lezenia. A w sytuacjigdy maz nie pracuje i utrzymanie domu a potem jeszczedziecka bedzie na mojej glowie, musze sie liczyc z praca.Nawet nie poprosze o zwolnienie, choc lekarz bez problemuby mi je dal.
        • Gość: kamilla Re: zwolnienie IP: *.* 07.06.01, 10:33
          cześć. Z tego co wiem to zwolnienie lekarskie w czasie ciąży jest 100% płatne , wiec nic nie tracisz odpoczywając, no chyba że jakies nadgodziny. Moze jednak to przemyśl. A do pracy po macierzyńskim to i tak nie wiadomo czy cię będa chcieli na długo, mimo tego co teraz mówią. Może powiedz sobie że jesteś dobra w tej pracy i jak nie ta to moze inna? Chyba że z tym problem. ja tez nie wierze moim szefom. Aha, jeszcze zalezy jaka masz umowe? Trzymaj się! kama
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 06.06.01, 15:25
        Czesc DziewczynyJestem w 16 tyg. ciąży i właśnie wczoraj poprosiłam mojego doktora o zwolnienie (to już drugie w trakcie ciąży. Wypisał bez żadnych przeszkód do końca przyszłego tygodnia. A dzisiaj mój szef dowiedziawszy się, że znowu nie pojawię się w pracy (odstęp między zwolnieniami 3tyg.), zapytał czy jeżeli tak źle się czuję, to czy nie powinnam wziąć zwolnienia do końca ciąży. A ja nie chcę brać do końca ciązy, tylko trochę odpocząć. Co ja zrobię, że praca 3 tyg. i 1 tydzień zwolnienia - to dla mnie układ idealny? Przynajmniej mogę trochę odetchnąć (tym bardziej, że za mną sesja egzaminacyjna mam nadzieję). W każdym razie po powrocie ze zwolnienia szykuje się rozmowa z szefem i na prawdę nie wiem jaką podjąć decyzję. Czuję, że już w tej chwili pracodawca wywiera na mnie presję, której chyba za bardzo nie chcę się poddać.Pzdr. Kasia
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 07.06.01, 09:36
          Pracodawca płaci za pierwszy miesiąć zwolnienia. Czyli biorąc po tygodniu co trzy tygodnie płaci cały czas on i może o to chodzi? Winne są ,moim zdaniem, chore przepisy - bo przecież cały czas płacimy skladki na ZUS, więc dlaczego za ten pierwszy miesiąc płaci pracodawca?Ja osobiście (jestem w 35tyg.) biorę dzień urlopu jak tylko czuję, że jestem przemęczona. I wszystko jest OK. Ale ja mam super-szefa , a poza tym ogolnie raczej dobrze się czuję.
    • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 11:21
      Jak tak czytam te posty to się nie dziwię że pracodawcy nie chcą zatrudniać dziewczyn. Zachodzą w ciążę i chcą cały czas odpoczywać jakby to była ciężka choroba. Ja przestałam pracować pięć dni przez terminem, a nietolerancyjnym szefom udowodniłam wcześniej że ciąża sprawia jedynie że ma się więcej energii i chce się żyć (i pracować).Tak naprawdę to wkurza mnie jak kobiety w ciąży zachowują się jak księżniczki i byczą się całą ciążę na kanapie. Jak potem zachęcić swoje dziecko do pracy i aktywnośći?
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 11:39
        Ewo! Wszystko jest dobrze jak kobieta sie dobrze czuje. Mi zostalo okolo 4 tygodni do terminu porodu i tez caly czas chodze do pracy, bo poprostu sie dobrze czuje. Jednak nie kazda z nas przechodzi ciaze tak samo, a dla niektorych kobiet brak odpoczynku wiazac sie moze nawet z utrata dziecka, wiec chyba nie nalezy krytykowac jakiejs przyszlej mamy za to, ze poszla na zwolnienie. Czasami to jest jedyne rozwiazanie.PozdrowieniaAsia
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 12:44
          Ja w swojej pracowałam naprawdę ponad siły, często czułam się wykorzystywana (może za mocno powiedziane, bo w końcu nieźle mi płacili). W momencie, gdy zaszłam w ciążę nie tak wiele się zmieniło i w pewnym momencie stało się jasne, że uzyskam trochę oddechu i odpoczynku a także możliwości dotlenienia siebie i dziecka, gdy pójdę na zwolnienie. Do tego doszły niepokojące bóle. 3 miesiące przed porodem poszłam na zwolnienie. Nie mam wyrzutów sumienia. Przez 3 lata pracy przez zajściem w ciążę dostatecznie wiele dałam z siebie. Wróciłam do pracy 9 miesięcy po urodzeniu dziecka. Zrezygnowałam ze swojego wcześniejszego stanowiska, ale daję znowu z siebie wiele mojej firmie. Obecnie moją szefową jest dziewczyna, którą przygotowałam na swoje miejsce i która objęła moje obowiązki, gdy przestałam pracować. Uważam, że postąpiłam fair wobec mojego pracodawcy.
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 12:42
        ech .... nie chce mi sie po raz koleny tluc piany na ten sam temat .....Ciesz sie, ze masz tak a nie inaczej, nie krytykuj innych bo nikt nie dal Ci do tego prawa, a swiat mimo, ze tak moze Ci sie wydaje nie jest czarno bialy ......
      • Gość: kamilla Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 12:51
        Ewo! jak przczytałam Twoj post, to strasznie sie wkurzylam ale w koncu zgadzam sie z Monika W . Po co bic piane! Gratuluje Ci tylko tak dobrego samopoczucia.Ta co lezy na kanapie - Kama
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 08.06.01, 13:48
        rety! no ale wiesz? moze nie kazda czuje wtedy sie pelna energii... tylko ma komplikacje albo cos... tzn- ze ty nie siadasz jak ci ustepuje ktos meisjca w autobusie? pozdrawiam :)gratuluje tej energii!Cleo
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 10.06.01, 13:57
          Powiem tak: od pięciu lat czekałam na tę ciążę i wydaje mi się, że potrafię to docenić. Na pierwszej wizycie lekarz wysłał mnie na zwolnienie juz do konca bo, jak twierdzi, "w ciąży kobieta powinna zajmować się sobą i dzieckiem i nic nie jest ważniejsze, nawet sprawdzanie klasówek" (jestem belfrem). I tu się zgadzam, i grzecznie siedzę w domu, mimo że spokojnie mogłabym pracować. A na moje wyrzuty sumienia szwagierka (świeżo upieczona mama)powiedziała tak: Dziewczyno, nie bądź głupia, odpoczywaj teraz, bo potem już nie będziesz mieć na to czasu." Więc ja grzecznie odpoczywam: czytam, chodzę na spacery, do fryzjera, na ploty, wreszcie mam czas zeby porządnie zjeść. I wcale nie czuję się z tego powodu gorsza - wiem, że robię wszystko, żeby moje maleństwo urodziło się zdrowe i szczęśliwe. I sama dawno nie czułam się lepiej!
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 10.06.01, 15:35
        No, no, ale z Ciebie grzeczna dziewczynka :) Gratuluję twoim nietolerancyjnym szefom takiego oddania. To bardzo ładnie, ze udowodniłaś im że w ciąży chce się żyć i na dodatek pracować. Rozumiem, że oczekujesz od wszystkich innych kobiet w ciąży, niezależnie od okoliczności i wskazań lekarza, aby udowodniły to samo. To rozczulające jak świetnie wiesz co inni powinni. Wracając do pracy w czasie ciaży - gratuluję, byłaś bardzo dzielna. Inne kobiety są oczywiście znacznie mniej dzielne od Ciebie i nic dziwnego, ze mogą "wkurzac" taką profesjonalną gwiazdę. Pozdrawiam i czekam na kolejne doniesienie o Twoich zawodowych wyczynach, na które nie stać inne, oczywiście te leniwe kobiety. Iza
      • Gość: AnetaDr Re: zwolnienie IP: *.* 11.06.01, 08:26
        Droga Ewo! Muszę przyznac, że ja też jeszcze w dniu planowanego porodu byłam w pracy, ale siebie i swoją sytuacje traktuje raczej jako ewenement niż normę. Nie wzięłaś chyba pod uwagę wszelkich (zapewniam Cię bardzo licznych) wskazań medycznych, które sprawiają, że kobiety w ciąży po prostu MUSZĄ leżeć, bo chodzenie mogłoby zagrażać ich maleństwu. I to nie jest moim zdaniem żadne wygodnictwo, a smutna konieczność. Przez całą ciążę byłam jedynie tydzień na zwolnieniu. Było to dla mnie straszne, bo musiałam sama siedzieć w domu. Okropny był to dla mnie czas, ale to tylko ze względów osobistych. Jednakże rozumiem wszystkie kobiety, które dbają o siebie i dziecko najlepiej jak potrafią. Nie jesteśmy przecież jakimiś herosami, więc dlaczego mamy (na siłę???) udowadniać, że tak jest? Aneta
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 11.06.01, 10:36
          wiesz Ewo, zgadzam się, że są dziewczyny, które wykorzystująciążę, np. biorąc sobie chorobowe i jadąc na wycieczkę zagraniczną (bo po co marnować urlop, prawda?). Ale czy wiesz, ile jest takich, które ryzykując zdrowie pracują, bo np. mają w perspektywie zwolnienie po macierzyńskim, albo mają umowę na czas określony i boją się, że im nie przedłużą, albo pracodawca niedwuznacznie daje im do zrozumienia, że pieluchy, zupki choroby itp..to nie tutaj, tu się pracuje? Moja koleżanka była w takiej sytuacji, wiesz, jaki to był dla niej stres, kiedy musiała poleżeć w domu dwa tygodnie, a w pracy non stop marudzili, kiedy wróci... ja na przykład pracowałam do samego końca, ale nie miałam żadnych powikłań i dziękuję Bogu że tak bezproblemowo przeszłam całą ciążę. Do głowy by mi nie przyszło krytykować kogoś, kto miał mniej szczęścia.
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 12.06.01, 13:50
        Ewo! Kobiety na traktory!Można przecież urodzić w polu. W zasadzie to dziwię się, że prosto z pracy nie pojechałaś na salę porodową, 5 dni bez pracy?!:) Troszkę jestem złośliwa, ale Twój list po prostu mnie rozbawił, nawet chyba nie zirytował. Pozdrawiam Cię serdecznie. Ale przecież pracować musi ktoś aby leżeć mógł ktoś:) Ja sobie poleżę. Od 2 lipca na pewno pójdę na zwolnienie i będę leżeć, byczyć się, czytać ... i tak do początku września.Pozdrawiam te leżące, no i te pracujące oczywiście też!:)
      • Gość: guest Re: zwolnienie - do Ewy IP: *.* 12.06.01, 14:56
        A czy bierzesz w ogóle pod uwagę,że można się po prostu bardzo źle czuć? Masz po prostu więcej szczęścia niż inne (a wierz mi, ze granica jest bardzo cienka), ale to nie powód żeby podejrzewać wszystkich o byczenie na kanapie.Ja założyłam na początku ciąży, że nie będę nikogo naciągać na zwolnienia. Wyjątkiem było zatrucie po którym, mimo najszczerszych chęci, przeleżałam 5 dni na zwolnieniu. A energii przez całą ciążę miałam mniej niż zwykle ;-( Oczywiście nie popieram bezpodstawnego siedzenia całą ciążę na zwolnieniach, ale myśle, że to jednak margines.
      • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 17.06.01, 22:57
        Ho, ho, Ewa, ale nam wszystkim leżącym na kanapie dowaliłaś. Podpowiem Ci, że żona Tony"ego Blaira wróciła na salę sądową do pracy jako adwokat już na drugi dzień po porodzie. Widzę tu dla Ciebie szerokie pole do popisu.
        • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 18.06.01, 07:06
          Serio, drugi dzień po porodzie.. ciekawe czy siedziała w tym sądzie na dmuchanym kółku? ;-)
          • Gość: guest Re: zwolnienie IP: *.* 19.06.01, 23:10
            Nie wiem, jak ona to zrobiła. Ja przez pierwszy tydzień nie mogłam siedzieć, stać, leżeć i jeszcze pare innych spraw mi dokuczało. No, ale ja nie jestem szczególnie ambitna, a na niej wszystkie brukowce wieszały psy. Pozdrawiam serdecznie Asia
    • Gość: asia_t Re: zwolnienie IP: *.* 20.06.01, 08:30
      Alicjo,napisz na priva, to podam Ci namiary na Pania doktor, do ktorej chodze. Ona nie robi zadnych problemow z wystawianiem zwolnien! Nawet sama je proponuje, gdy widzi, ze kobieta jest zmeczona.Pozdrawiamjm_s@gmx.de
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka