Dodaj do ulubionych

teściowa!!!

IP: *.* 23.06.01, 20:50
Słuchajcie!Co zrobić z teściową, która jest okropnie zazdrosna o mojego synka (bo więcej czasu spędza z moją mamą) i za każdym razem gdy się widzimy, twierdzi, że lepiej dbałaby o Maciusia! Powoli dostaję szału i każda kolejna wizyta u niej staje się dla mnie prawdziwą męką. A mój mąż twierdzi oczywiście, że przesadzam...Pocieszcie, Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 24.06.01, 11:50
      Kasiu, Powiedz jej niech sobie go w takim razie wezmie spowrotem i obserwuj reakcje.Tylko ciekawe czy on bedzie chcial do niej wrocic. :lol: Tacy ludzie przewaznie nie wiedza co mowia i jak to sie ma do rzeczywistosci. A jesli zle sie czyjesz w odwiedzinach u niej to po prostu unikaj jak ognia takich sytuacji. Nawet jesli twoj maz mialby ja odwiedzac sam.:what: Coz, jesli komentarze matki nie uwlaczaja jego meskosci to niech sie z nia spotyka jak `bobo`:cry: a nie jako dojrzaly mezczyzna i glowa rodziny.:sol: Ty nie musisz sie na to narazac. Nie ma gorszej rzeczy niz mamusia wsadzajaca nos w zycie rodzinne doroslego syna.:gun: Powodzenia Kasiu. W najgorszym wypadku zwala to na twoje `hormony`. tongue_out
    • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 24.06.01, 14:18
      Kasiu! Mialam straszne problemy z tesciowa, ktora po prostu zalozyla sobie, ze jestem "be", bo ukradlam jej ukochanego Synka... Historia skonczyla sie tak, ze zerwalam z nia kontakty... Teraz, mam nadzieje, wszystko pojdzie ku lepszemu, bo zaczelysmy ze soba rozmawiac, malo tego - moja tesciowa zrobila nawet pierwszy krok do zgody (cud, cud, jak Boga kocham!). Do czego zmierzam... Zerwalam kontakty, poniewaz chcialam, zebysmy sie zaczely szanowac (brak szacunku chyba byl najwiekszym problemem). Do tego potrzeba bylo czasu. A brak kontaktu ze mna i z moim dzieckiem uzmyslowil mojej tesciowej, ze na wiecznej wojnie zycie sie nie konczy... I sie do niej nie sprowadza :) Pozdrawiam serdecznie :) Aaaaa... W lipcu ja zaprosze na pare dni do siebie... Zobaczymy, na ile nasze stosunki ulegly rzeczywicie uzdrowieniu :)
      • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 24.06.01, 14:59
        "Dobry maz to ten, ktory kocha swoja matke ale mieszka 500 mil od niej" :) Jedna z madrosci ludowych
        • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 26.06.01, 15:45
          Ja bym jeszcze dodala, Bogusiu, ze rowniez i taki, ktory potrafi zapewnic dodatkowo dobre samopoczucie zonie i tesiowej, gdy te kobiety siedza obok siebie ;) Pozdrawiam :)
    • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 25.06.01, 06:46
      Kasiu, ja trochę inaczej niz dziewczyny zrozumiałam to co piszesz. Twoja teściowa jest zazdrosna o Twojego synka, czyli swojego wnuczka. Czy tak?Jeżeli mam rację, to i tak nie jest źle. Obie babcie kochaja Maciusia na zabój. U mnie niestety jest troche inaczej. Z teściową nie mam kontaktu (4000 km, inny język inne zwyczaje itd) a moja mama ma inne kochane wnuczę, mogę z czystym sumieniem powiedzieć bardziej kochane wnuczę. No i jest mi przykro, że Ola nie ma właściwie ukochanej babci.Ciesz sie zatem nadmiarem uczuć, niedobór jest jeszcze gorszy ;)Pozdrowienia
    • Gość: usia Re: teściowa!!! IP: *.* 25.06.01, 12:38
      Witaj!U minie było troche odwrotnie, tzn. ja byłam (i jestem, co tu kryć) zazdrosna o uczucia synka (jej) do teściowej, bo nieźle dała nam popalić przed ślubem. Na szczęście mój mąż zdał egzamin celująco i po prostu wyprowadził się z domu i wprowadził do mnie. Mieszkaliśmy sobie reazem przez 6 miesięcy zanim dotarło, że albo będą mieli syna i synową albo nikogo.Tak a propos to bardzo sobie chwale to przedslubne mieszkanie (ale się narażam!)bo okres docierania przeszliśmy przed slubem i teraz jest super.Aby sie narazić do końca powiem, ze wolę bezgrzeszne pozycie małżeńskie niz przedmałżeńskie, a swego męża wybrałam starannie i nie miałam wątpliwości ani przez chwilę.Ale wracając do babci.Teraz kocha nad zycie swoją jedyną wnuczkę i za to ja ją już prawie lubię. Bo jak można nie kochać MOJEGO dziecka?!Ona też czasami wie lepiej od nas co i jak robic przy dziecku, ale my przymykamy na to oko. W końcu wiele rzeczy ja tez wiem lepiej!Nie chcę, żeby z powodu przeszłości moje dziecko nie miało kochającej babci. Pomyśl o tym w ten sposób, a uwagi o swojej mamie przemilcz.A mąż. ktory kocha i szanuje swoja matkę będzie taki sam dla żony i nauczy tego dziecko. Czy to nie jest optymistyczne? Mnie jest łatwiej tak myśleć, ale dużo trudu kosztowało dojście do i zaakceptowanie tego wniosku. Trzymaj się.
      • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 26.06.01, 15:30
        Dziekuje Wam Dziewczyny! Jestescie naprwde nieocenione! Pozdrwaiam Was wszystkie bardzo serdecznie! Kasia
    • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 25.06.01, 13:02
      Oj Kasiu,Teraz widze,ze z roxzpedu pomylilam...Kalina miala racje, rawda? To o Twojego synka ta cala wojna a nie o meza ???.Sorry ze sie zapedzilam.No to to juz babcia bedzie musiala sobie sama przerobic. Babcie widac tak maja. Zapomnialy chyba tylko,ze im ta szansa wychowywania dziecka juz byla dana. Jesli sa w tym takie dobre to czemu same nie mialy tuzina pociech? Przynajmniej by sie nie czuly niespelnione. teraz sie rzucaja na wnuczeta. Latwo mowic,ze sie by lepiej zadbalo gdy sie dziecie bierze na rece wtedy gdy sie ma na to ochote i nie ma tych wszystkich niepzrespanych nocy, prania, prasowania i zwyklej szarej codziennosci na koncie. Wnuczeta tylko od swieta to latwo sie mowi,ze zrobiloby to sie lepiej. Ze tez juz im sie ulotnilo z pamieci jak to same byly w naszej sytuacji.Moja tesciowa na szczescie nie nalezy do tej kategorii. Wychwala mnie pod niebiosa jaka to jestem wspaniala matka i pieje hymny pochwalne na moja czesc (!!!!!!!!!).Powiedziala mi to juz na pare dni po urodzeniu Glorii i powtarza przy kazdej okazji. Pewnie powinnam ja za to po rekach calowac.Nie wiem od czego to zalezy-mozliwe,ze sama dobrze pamieta jak to jest gdy ktos wsadza nos i poucza.Mam nadzieje Kasiu,ze Twojej tesciowej tez przejdziez czasem ta zazdrosc. Powodzenia.Bogusia
      • Gość: guest Re: teściowa!!! IP: *.* 26.06.01, 15:28
        Kochana Bogusiu!Dziekuje za oba listy, bardzo mnie pocieszyły. Mam nadzieję, ze jakos uda mi sie dojsc do porozumienia z tesciowa. Choć na razie widze to w bardzo nieciekawych barwach. Pozdrawiam serdecznie, Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka