Kochani, napiszę o czymś, co mnie zainteresowało. Pochodzicie otóż z różnych stron Polski i świata, i na pewno w Waszych stronach istnieją jakieś ciekawe słówka, których nie używa się gdzie indziej? Podzielcie się! Nie chodzi mi tu o różnice typu takiego, że Warszawiacy wychodzą na dwór, a my na pole, tylko o jakieś ciekawostki. Ja mam kilka fajnych: - "Gajec" - innymi słowy urwis, który potrafi zmęczyć - na przykład według mojej babci ja byłam "straszny gajec do jedzenia", bo trzeba mi było wszystko przecierać do trzeciego roku życia. - "Zbijok" - to mały chuligan, taki, który bije kolegów i dręczy zwierzęta

(to określenie rzeszowskie. W dawnym nowosądeckim mówiło się "ancykrys", ale to chyba popularne również gdzie indziej) - "Fafulok" - określenie tłuściutkiego, kochanego

dzidziusia, wiecie takiego z fałdkami i pysiami.A jak jest u Was?Aha, jestem z Rzeszowa. Pozdrawiam serdecznie.