Dodaj do ulubionych

koszty pogrzebu

    • olamad Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 10:33
      A mnie najbardziej wscieka, ze ksieża wyciągają tę kasę od naprawdę biednych
      ludzi. I nie piszę tutaj o babciach, które oddają na kosciół ostatnią złotówke
      (to ich sprawa), ale o takich przypadkach, jak opisała tu jedna z dziewczyn: że
      ksiądz nie ustąpi, póki nie usłyszy satysfakcjonującej go sumy. I na nic tu
      prośby, tłumaczenia, ze nie ma, ze dzieci trzeba nakarmić. Bierz pani kredyt,
      ale księdzu za pogrzeb kafla trzeba dać. W końcu umiera sie tylko raz??
      Ze też im nie wstyd!
      • olamad Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 10:39
        Zapomniałam dopisać: u mnie w parafii też funkcjonuje taki zeszycik, w którym
        zapisani są WSZYSCY. Kiedyś dorwałam babę, co chodziła z tym zeszycikiem, jakim
        prawem i kto jej pozwolił wpisać tam moje nazwisko, skoro kolędy nie
        przyjmujemy, a w kościele nie byłam ani razu. I wiecie, co usłyszałam? Że
        kasiądz proboszcz jej pozwolił, a to ważniejsze niz jakaś ustawa o ochronie
        danych osobowych. smile))
        A tak na marginesie: mój Ociec, wciąż cieszący sie niezłym zdrowiem, zażyczył
        sobie, ze po smierci ma być pochowany przy Mamie, bez jakichkolwiek obrzędów
        katolickich i oczywiście bez księdza. Jak tak sobie czytam to wszystko co
        piszecie, to naparwde przechodzi mi ochota do jakichkolwiek dyskusji z Tatą na
        ten temat.
        Pzdr
        • demarta Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 10:40
          no, niestety, jeśli nie macie komunalnego cmentarza, a tylko parafialny, to
          księdza nie ominiecie, i tak mu stówami rzucić będzie trzeba.
          • wdowaa Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:07
            U nas wszystko załatwiał zakład pogrzebowy i rozliczał się bezpośrednio z
            ZUSem. Dopłaciliśmy trochę kasy bezpośrednio, ponieważ ZUS pokrywa rachunki
            tylko do 5000zł. A na mszę chyba dali 500zł - na cmentarzu bródnowskim w
            Warszawie.
            (bardzo Ci współczuję)
          • olamad Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:16
            A w takim razie co z innowiercami?? To chyba nie jest do końca tak, ze zawsze
            musi być ksiadz. Jeśli cmentarz nie jest komunalny, a parafialny, to kościól MA
            OBOWIAZEK się zgodzić na pochowanie osoby innej wiary. Chyba.
            • aniakuz1 Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:27
              chyba niestety nie...a nawet jeśli to i tak musisz zapłacić...tego napewno nie odpuszczą...
            • demarta Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:35
              no ale za miejsce na cmentarzu trzeba zapłacić.
        • isma Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:03
          Ustawa o ochronie danych nie dotyczy kosciolow (nie tylko KK zreszta).
          • olamad Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:19
            A tego nie wiedziałam. Dziwne. Ale i tak w rozmowie z babą, nie chodziło mi o
            poszanowanie prawa, tylko o fakt, ze nikt sie mnie nie zapytał, do jakiego
            kościoła należę, i czy chcę należec do tego konkretnego.
            Nie jestem dzieckiem i wiem, ze ten zeszycik, to haczyk dla tych, którzy w
            przyszłosci będą chcieli wziać koscielny ślub, ochrzcić dziecko, czy też kogoś
            pochować.
          • berecik7 Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:20
            KK to najlepszy wywiad świata. Nikt nie ma tylu agentów chodzących po domach,
            zapisujących nasze nazwiska w zeszycikach. I jeszcze każdy drzwi otwiera,
            zaprasza, sponsoruje, opowiada intymne rzeczy z życia rodziny, i, czego też nie
            mogę pojąć, pozwala odpytywać swoje dzieci z pacieża czy innych kawałków. A
            potem święte oburzenie...
            • demarta Re: koszty pogrzebu 15.11.06, 11:39
              ale jest i druga strona medalu..... ja mieszkałam całe życie 400 km od
              rodzinnego domu ojca, a ostatnio będąc u proboszcza pociągnęłam go za język
              i..... sporo się dowiedziałam o życiu całej rodzinki.... większości rzeczy
              wolałabym nie wiedzieć, ale sam fakt, że moim bezpośrednim informatorem został
              sam proboszcz parafii jest niezaprzeczalny.
    • lila1974 Ja jak zwykle obok tematu ... 15.11.06, 13:08
      Znajomy poszedł po opłatek.
      Dostał i pyta księdza ile ma zapłacić.
      - Co łaska. - uslyszał.
      - Bóg zapłać - odwrócił się na pięcie i wyszedł.
      Dopiero w domu zdał sobie sprawę z niestosowności swego postępku smile
      • demarta Re: Ja jak zwykle obok tematu ... 15.11.06, 13:14
        he he, z pogrzebem chyba by się tak nie udało wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka