Dodaj do ulubionych

studia - dziecko

IP: *.* 06.09.01, 13:54
Witam !Czy możecie mi powiedziec w jaki sposób łączyłyście studia z wychowywaniem dwuletniego urwisa? (Oczywiście mowa tu o studiach dziennych ) ! Jak wyglądał wasz dzień??Mój mąż oczywiście mi pomaga, ale on studiuje zaocznie i pracuje, więc same rozumiecie...Czy któraś z was była w podobnej sytuacji??dzieki z góry!alex mama Matyldy
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 06.09.01, 19:34
      witaj Aleksandro.Ja jestem w takiej sytuacji no moze moje dziecko jest troche mlodsze.Urodzilam corke na 4 roku studiow dziennych(w pazdzierniku).Moj maz pracuje ja studiuje a Zuzia jest podczas mojej nieobecnosci z moja tesciowa.NAPRAWDE SUPER INSTYTUCJA.Gdybym nie mogla liczyc na jej pomoc pewnie skorzystalabym z przyuczelnianego zlobka.Ale mam szczescie.Po porodzie wrocilam na uczelnie w ciagu trzech tygodni(byloby to wczesniej tylko mialam komplikacje i lezalam dluzej niz sie spodziewalam w szpitalu).NA uczelni spedzam ok 8-10 godzin dziennie, potem pedem przez caly Krakow do domu i mam zajecie do wieczora,no teraz sa wakacje wiec poswiecam malej maksimum czasu,a z nauka to jest tak ze robie to nocami,czasem mi sie nie chce i ide spac,a na zajeciach jestem calkiem nieprzygotowana.Ale ogolnie sobie radze i wspomne tez ze mam stypendium naukowe.Teraz Zuzia ma 10 miesiecy wymaga wiecej uwagi i bede miala mniej czasu na nauke ale licze na pomoc tesciowej i rodzicow.W koncu przede mna ostatni rok studiow i praca magisterska.powodzenia pa pa
    • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 07.09.01, 12:37
      Ja urodziłam córkę na 3 roku studiów, w styczniu. Mąż pracuje intensywnie jako informatyk i studiuje zaocznie. Dostałam 3 miesięczny urlop, zdając wszystko indywidualnie, koleżanki pożyczały notatki. W kwietniu wróciłam na normalny tryb, z odciąganiem mleka i opiekunką dla Juleczki (oczywiście do dzisiaj się nią zajmuje, kiedy wychodzę). Na uczelnię chodziłam 3 razy w tygodniu, bo tak można u nas ustawić zajęcia. Jeśli chodzi o karmienie to właśnie dostawiłam ją od piersi, więc studia mi nie przeszkodziły :-). Ma teraz 20 miesięcy, a ja zaczynam 5 rok. Cały wrzesień i pażdziernik będę miała praktyki w szkole, potem magisterka. W weekendy przyjeżdżają moi rodzice, zajmują się Julią, a ja wtedy piszę prace. Albo jadę z małą do nich. Staram się maksymalnie wykorzystywać czas na uczelni, toteż w domu nie muszę się już dużo uczyć, choć akurat w tym roku zabrakło mi pół oceny do stypendium 4,6 :-(. W ogóle dużo czasu zajmuję się Julią, ale od połowy września to już chyba mi nie starczy wolnych chwil na edziecko :-(. Mam nadzieję , że jakoś przebrnę do końca, czego i tobie życzę. Aha, lubię swoje studia - polonistyka.
      • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 11.09.01, 21:48
        Dzięki za rady, ale jak przeżywało rozstanie na tyle godzin Wasze rodzone dziecie?Moje - rozpacz w kratkę!
        • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 12.09.01, 11:51
          Moja córcia, była za mała aby zdać sobie sprawę, że mamy nie ma. Ja mam córcię prawie 9 miesięczną,pracuję, studiuję ( został mi tylko 5 rok studiów zaocznych !). Cały ostatni rok akademicki to 1 semestr przelażany w szpitalu a drugi tylko chodzony na ćwiczenia. Niestety wykłady udpadają. Córcia urodziła się w grudniu ub.r. więc była zbyt mała. Ja ściągałam pokarm, mroziłam aby wystarczyło na te 2 -3 dni. Niestety zajęcia miałam od piątku do niedzieli. I tak ćwiczenia na uczelni - dom. Ale udało się ! Zaliczony 4 rok. Wymaga trochę poświęceń, czasu i cierpliwości.Ania
      • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 13.09.01, 23:36
        to tak jak ja.....gdzie studiujesz ? ja we Wrocławiu. Właśnie uczę się do egzaminiu ze współczesnośći - a obok 6-tygodniowy Michał....napisz na priv jak ci idzie.....
    • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 12.09.01, 12:01
      Ja ciagne dwa kierunki (o zgrozo...), ale inaczej niz zaocznie nie dalo sie tego zrobic, oprocz tego pracuje jako informatyk. Widze sie z moja mala 4 popoludnia w tygodniu... Jest bto problematyczne, ale nie znam innego sposobu na zapewnienie jej i sobie jakich takich warunkow zycia.Na szczescie moj luby jest juz po studiach, wiec mam w nim oparcie, choc ostatnio projekt wlasnej firmy zajmuje mu wiekszosc prywatnego czasu...Zycze Ci wytrwalosci, i jesli mozesz to zastanow sie nad zaocznymi lub wieczorowymi, zadna tragedia a mimo wszystko latwiej wszystko pogodzic.Kasandra
      • Gość: guest Re: studia - dziecko IP: *.* 13.09.01, 17:49
        Kochane! Podziwiam Was!!!!Mam nadzieję , że mnie też sie uda!powodzenia!
        • Gość: warpstone Re: studia - dziecko IP: *.* 20.09.01, 21:00
          Hej moja imienniczko!Ja urodziłam na piątym roku, ale nie miałam napisanej magisterki, udało mi się wystukać ją po porodzie (częściowo u rodziców, gdzie zawędrowałam z dzidzią, zostawiając męża na czas jego sesji), zdałam wszystko w terminie i przeszłam na doktoranckie. Teraz tłumaczę, daję korki, a od listopada zacznę pracę poza domem jako lektor (dlatego zatrudniam niańkę - do tej pory sami my; mąż też student, obecnie piąty rok dziennych plus praca w giminazjum, żeby odbrobić praktyki, i praca w domu przy tłumaczeniach i hmm, praca dziennikarsko-literacka).Dziecię moje jest już duże, ale w dzień nie idzie mi nic zrobić poza pracami domowymi. Za to gdy kładę ją spać o 7 - 8 wieczorem (w dzień już nie śpi, za chiny ludowe), mam do tej 12-tej kilka godzin na pracę. Niestety muszę sporo tłumaczyć, żeby natrzaskać trochę pieniędzy (nie mam stypendium, ot taka egzotyka mojej uczelni).Czasami brakuje mi nie tyle sił, ile natchnienia... ale staram się nie popaść w deprechę. Czego i Tobie życzę!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka