Gość: warpstone
IP: *.*
23.09.01, 19:34
Hej!Wprawdzie _jeszcze_ mnie ten problem nie dotyczy, ale za jakiś czas zacznie, a czas, wiadomo, szybko leci...Mój mąż jest wegetarianinem, oczywiście bez mięsa i pochodnych, ma w diecie nabiał i jaja. Ja spożywam mięso (tylko drób i ryby) w ilościach minimalnych. Naszą córeczkę planujemy prowadzić na mojej diecie. Ale to, że jednak jem mięso nie oznacza, że np. toleruję jedzenie wołowiny albo mięso kilka razy dziennie każdego dnia.Jaki ma się wpływ na dietę dziecka w przedszkolu? Słyszałam o załatwianiu lewych zaświadczeń o alergiach - ale jak to, mleko krowie pić może, a już wołowiny jeść nie wolno? Zbyt grubymi nićmi szyte. Poza tym, na ile można zaufać przedszkolu? Czy odczucia rodziców na temat diety zostaną uszanowane, jeśli nie będzie na to papierka od lekarza o alergii?Czy są przedszkola wegetariańskie albo z taką opcją?