uzależnienie od komputera

24.11.06, 22:47

kochane co zrobić z facetem, ktory jest uzależniony od kompa?????????
nie byłam z tym jeszcze nigdzie, nie wiem tak naprawde gdzie i do kogo z tym
problemem pojść. mąż potrafi spędzić pół nocy grając w.......gry i potem
kolejne pół dnia. tłumaczy to oczywiscie pasją itd,.
powiem szczerze ze momentami mam ochote wywalic kompa przez okno, no ale
zdrowy rozsadek bierze górę.
na domiar złego mąż pracuje w Anglii, wiec w domu jest raczej gosciem. a ja
mam poczucie ze przegrywam z duuuurrrrną maszyną -ot tak zwyczajnie po babsku.
pozdrawiam i prosze o porady



    • dragon_fruit Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:48
      taaaa gry
      imho-oglada gole dupy
      • monia145 Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:51
        To tak jak mójsmile
      • yenna_m Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:52
        e tam, mnoze rzeczywiscie wkrecil sie w gry komputerowe i sie uzaleznil

        zdarza sie

        sprobuj postawic ultimatum - gra owszem, ale w rozsadnych dawkach
        • monia145 Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:55
          A co jeśli nie poskutkuje?
          • yenna_m Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 23:03
            terapia

            to uzaleznienie, ktore sie leczy jak kazde inne
            • matyldap1 Re: uzależnienie od komputera 25.11.06, 23:23
              kochana tyle to i ja wiem tylko powiedz jak sie do tego zabrac.
              za łeb i do psychologa???? znając życie i mojego mężulka-odpada.oczywiscie on
              nie widzi problemu.....
    • lucerka Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:50
      Moze postaw ultimatum? Ja postawilam.
    • lidia23 Re: uzależnienie od komputera 24.11.06, 22:55
      Witaj w klubie..ja też to mam. Próbowałam walczyć, ale to nic nie dało. Ale
      czasem potrafio nie siedzieć tydzień przy kompiesmile
      Moje szkraby: fotoforum.gazeta.pl/5,2,lidia23.html
      • demarta Re: uzależnienie od komputera 26.11.06, 01:49
        ja też mam ten problem, ale w drugą stronę. mąż wraca z pracy, sprzedaję mu
        małego i... hajda na forum, do wieczora.... do nocy!!!! ale, to moje nie
        pierwsze w życiu uzależnienie, czy będe żyła z dziesięcioma, czy z piętnastoma
        naraz jeden kijwink)))
Pełna wersja