monish
04.12.06, 23:34
Nie śmiejcie się ze mnie. Idę jutro do teatru z córką, przed południem, i ni
cholery, nie mam w co się ubrać. Zostało mi kilka dodatkowych kilogramów po
ciąży (w lipcu urodziłam) w nic się nie mieszczę, a nie zadbałam o nową
garderobę (łudząc się że szybko zrzucę , tak jak po pierwszej córeczce).
Miałam wybrać się po zakupy, ale nie udało mi się, święta tuż, tuż, cudów
nie ma, utytam. Czy jeansy to będzie totalne przegięcie? O sztruksach nie
wspomnę nawet. Cholibka. Jak myślicie?