Gość: renatas
IP: *.*
12.09.02, 14:10
I znowu mam kolejny problem.Jak zwykle liczę na Was.Jest to zbyt natrętna teściowa.Obja się to tym ,że kiedy nie idę do pracy bo jestem np.lekko przeziębina,to wtedy nie daje mi spokoju.Bez końca przychodzi(mieszkamy w jednopiętrowym domku razem z teściami i oni oboje już nie pracują)i mówi,mówi...same "bzdety"Nie umiem jej powiedzieć że chcę pobyć sama.Kiedyś spróbowałam to robiła potem wymówki swojemu synowi(mojemu mężowi).On oczywiście upomniał się za mną, że ja tak nie lubię.Nic nie poskutkowało.nakbardziej boję się teraz bo jestem w 4 miesiącu ciąży i mogę być na zwolnieniu (oby nie)i dlatego już się nią denerwuję.Jednocześnie wiem że będę potrzebować pomocy kiedy pojawi się dzidziuś,ale chcę mieć troczę swobody.Może któraś z Was ma taki problem .Jak sobie z tym radzicie ?