sama nie wiem, jak sobie radzić ?? zapewne część z was wie, ze jestem sama z dwoja pociechami,które strasznie kocham, ale czasem..

już nie daje rady!! uczęszczam do pracy, w której ciągle jakieś zmiany

ciagłe przepychanki, plotki, potem biegiem przedszole, opiekunka i czeka domostwo. Na odludziu, dość duze z wszelkimi atrakcjami, typu centralne ogrzewanie, odśnieżanie posesji, na szczęście mam fantastyczną opiekunkę, od niedawna sąsiadkę, która bardzo mi pomaga. Ale marze o spokojnym, samotnym poranku, z gorącą kawą pitą w łóżku, spokojnie i bez wrzasków szarpiacych się dzieciaczków. Tata bywa, czasem zabiera, ale mieszkanko ma zimne, więc zimą woli być u nas, grzać swoj.... , przy okazji coś podje, dzieci zadowolone, ale ja zdecydowanie mniej, bo jak coś robić i odizolować się od niespełna dwulatka, który chce z mamą... poprostu nie mam juz siły, a tu święta tuż.... a gdzie przygotowania ??? gdzieś obok, a chciałabym się postarać!!marze o samotności, spokoju i wytchnieniu!! jak sobie radzicie???sorki, wiem teraz święta, ale.....pozdrawiam śnieżnie!!!