Gość: plepla
IP: *.*
03.01.03, 15:19
Wprowadzenie: opiekunka zajmuje się naszym młodszym dzieckiem (córcią) od ponad roku. Nie jest rewelacyjna (taką mieliśmy wcześniej dla syna), ale jakoś się "dotraliśmy". Należy do osób, którym wiecznie brakuje pieniędzy często już w kikla dni po wypłacie pożyczała od nas pieniądze, w związku z tym zaczeliśmy jej płacić w systemie tygodniowym - już nie prosi o pożyczki, ale i tak ciągle narzeka, że nie ma pieniędzy. Jasno powiedzieliśmy, że nie możemy płacić jej więcej, ona stwierdziła że to co ma ją satysfakcjonuje (!?). Na gwiazdę dostała 10% premii i 2 tygodnie urlopu.Sedno: Nasza córcia kończy dziś 2 latka (!!!) i rano dostała od niani prezent(y): - piękną zabawkę oraz sukienkę i sweterek Wójcika. Prezenty te stanowią moim zdaniem 30% tego co jej płacimy. Podziękowaliśmy jej, ale steirdziliśmy że przecież nie musiała się tak "wykosztowywać", a ona na to: "Ale ja tak kocha Dagmarkę ..."A ja czuję sie głupio, jakbym miała wobec niej jakieś zobowiązanie(drogi prezent imieninowy dla niej ? - w chwili obecnej raczej nas nie stać). Mąż uważa, że po podziękowaniach powinniśmy "przejść nad tym do porządku dziennego".A co o tym myślicie?Plepla