Dodaj do ulubionych

Ale te dzieci rosna.....

IP: *.* 18.02.03, 15:57
Tak dziś naszła mnie ta myśl. Ależ One rosną...Jeszcze niedawno czołgał się po podłodze a już szukam dla Niego przedszkola.I wiecie decyzja wcale nie jest prosta!!!!A co będzie dalej , jak będę musiała wybrać szkole...???Myślę jak dużo się zmieniło. Ja już prawie nie pamiętam czasów gdy Piotrusia nie było ze mną i wydaje mi się mało istotne...A On rośnie , zmienia się .. z dnia na dzień tego nie widać , ale ..Takie chwile jak ta , uświadamiają mi, ze niczym się obejrzę mój synek pójdzie w świat i stanie się Piotrem , choć pewnie dla mnie będzie zawsze małym Piotrusiem.MagPS. Taka sobie chwila zadumy
Obserwuj wątek
    • Gość: ljoanna Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 18.02.03, 17:34
      One rosną - my się starzejemy!
      • Gość: eBeata Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 19.02.03, 09:26
        Te, Joaśka ;-)...
        • Gość: asik Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 19.02.03, 10:22
          To fakt goga,Właśnie wczoraj naszła mnie taka refleksja gdy oglądałam po raz n-ty zdjęcia mojego Kubusia. Niedawno jeszcze były kolki, płacze a teraz biega taki mądrala (2,5 roczku) po mieszkaniu i toczy z tobą dysputy na tematy dla niego istotne. Niedługo przedszkole, szkoła. Boże jak ten czas zasuwa. Ja też nie pamiętam jak to było gdy jeszcze synka nie było. Co ja wtedy robiłam po powrocie z pracy? Jakoś nie mogę sobie przypomnieć...Pozdrawiam,Asik mama Kubusia
    • Gość: cela Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 19.02.03, 10:37
      Oj tak masz rację...Kilka dni temu oglądałam buciki dziecięce w sklepie - coby się zoriętować w asortymęcie na wiosnę.Na półeczce stały wystawione tylko o numerze 19 - śliczne malutkie.I nagłe olśnienie - przecież mnie interesuję te o numerze 25 - "ale wielgaśne kajaki" - ale moje dziecko przecież już jest takie duże........
      • Gość: ***Magnolia*** Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 19.02.03, 11:37
        I trzeba sobie przy takich rozważaniach uświadomić fakt, że właściwie dzieci są nam dane tylko na jakiś czas.Potem zaczną być coraz bardziej samodzielne, zaczną od nas odchodzić do świata i wreszcie odejdą na dobre, żeby żyć swoim życiem.Dlatego może warto, oprócz oddawania się całkowicie dziecku, bardzo dbać o więź z mężem, bo gdy dzieci się usamodzielnią, on zostanie...Pozdrawiam - ***Magnolia***
        • Gość: goga Re: Ale te dzieci rosna..... IP: *.* 19.02.03, 11:50
          Moze i racja. Ale to nie chodzi by dbac o meza. Ale chronic siebie , swoj swiat - nie zatracac go dla dzieci.Przy czym nie zaniedbywac ich. Uczyc szacunku i zrozumienia dla ich i swoich potrzeb.Miec przyjaciol, znajomych , wlasne zainteresowania...Cos co pozwoli nam zyc i cieszyc sie zyciem gdy juz dorosna.Jak ja mysle o tym , ze moj synek , wydorosleje i zacznie wlsane zycie- to sie ciesze - bo jedyne czego pragne - to zeby byl szczesliwy . Jesli bede miala swiadomos , ze jest , ze jest zadowolonz zycia , ze radzi sobie z nim - to ja bede spokojna i szczesliwaI to niezaleznie czy bede z mezem czy nie.MagMag

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka