Dodaj do ulubionych

Moj syn ma tajemnice...

IP: *.* 28.02.03, 21:43
Zaczelo sie wszystko od zachcianki mojego mezula. Wychodzac do sklepu zapytalam co zyczy sobie na obiad, ale nie spodziewalam sie, szczeze mowiac odpowiedzi bo zjada "co daja" i pyta o jeszcze. A tu masz babo placek:"Wiesz skarbie ja to bym zjadl cos normalnego, takiego no..." Wiem, wiem, znudzily mu sie risotta, zapiekanki i inne bolognesy, a marzy sie schabowy z kiszeniakiem i grochowa. Wiec kupilam co trzeba, a dla siebie i malego piersiatko z kurczaka i sos chinski i do domciu.Polozylam pociechy na drzemke :sleep: i szykuje obiadek. Obralam ziemniaki, zrobilam sos i piersiatko,mysle: ubije kotleta i jeszcze pol godzinki posiedze na necie nim dzieciaczki wstana. Do dziela :hap:...ale jest problem, bo nie ma tluczka do miesa...Przeszukalam cala kuchnie, odsunelam szafki i lodowke, zajrzalam do lazienki i nic. Wcielo, diabel ogonem nakryl.Mysle: moze jakiegos kamienia, albo butelka jak kiedys na wczasach i nagle cos mnie tknelo. Poszlam do sypialni, ktora sluzy jednoczesnie za garderobe i przechowywalnie zabawek. Stoje i patrze, przede mna kufer mojego synka. Taki duzy, drewniany, a`la piracki, ze specjalnym zamknieciem. Dostal go od nas na urodziny i przechowuje tam swoje skarby najwieksze. Codziennie, przez co najmniej godzine zaszywa sie z tym kufrem w kacie i oglada trofea, a jak ktos chce popatrzec to paluszkiem pokazuje "idz sobie". Wiec patrze i bije sie z myslami: zajrzec, nie zajrzec. Ucze synka, ze nie wolno grzebac w cudzych szufladach, torebkach etc., a tu taka wpadka. Teraz jego dziecinny kuferek, a za 15 lat pamietnik :benetton:...No ale to dziecko, jestem jego mama, mam prawo...i tak sie pocieszajac zajrzalam.Ludzie, czego tam nie bylo :sarcastic:...Pomijam jego ulubione resoraki, kolorowanke i misia, ale znalazlam oprocz tego: przedluzacz :what:, parasolke skladana :what:, mlotek :what:, solniczka (pelna), swieczke, pedal od roweru :what:, szczotke do mycia kibelka :what:, kawalek kielbasy :what:, worek po mleku :what: (chyba ze smieci wyciagnal), kilka kamieni sporych rozmiarow :what:, dwa dlugopisy :what:(a tyle sie zastanawialam czym on po scianach pisze?), podkladke pod myszke :what:, dwa sloiki po Gerberze :what: i rzeczony tluczek.No i co mam z tym zrobic? Zabralam przedluzacz, mlotek, solniczke, szczotke, kielbase, worek po mleku, dlugopisy, podkladke, sloiki i tluczek. Reszte (niewiele zostalo) zostawilam i na pocieszenie wlozylam cala!!! tabliczke czekolady.Po obiedzie Damian polecial przegladac swoje skarby, a ja siedzialam z dusza na ramieniu i czekalam na reakcja. Przyszedl po pol godzinie, umorusany czekolada, ale z mina zawiedziona. W oczach mial wyrzut, minal mnie bez slowa i poszedl do kuchni. Wrocil z solniczka, tluczkiem (drewniany), dwiema lyzkami i rekawica kuchenna. Znow minal mnie bez slowa i zaszyl sie w sypialni.i jak tu zareagowac??????????? :won37.gifBEATAS
Obserwuj wątek
    • Gość: Zolinka Re: Moj syn ma tajemnice... IP: *.* 28.02.03, 23:37
      hehesmile))no to kochana szanuj prywatność synka, widać ,że do swoich skarbów podchodzi bardzo powaznie.Czasem może rzeczywiście warto zajrzeć ( choćby po to żeby wyjąć zepsuty prowiant ), ale to tak wiesz, żeby się nie zdradzić. Bardzo mnie ubawił twój synek :)A swoją drogą to rzeczywiście trudna sprawa z tą nauką szanowania czyjejś prywatności.Gdybys nie zajrzała nie miałabyś tłuczka i z kiełbaską mogłoby się wydarzyć coś śmierdzącego, ale zajrzałaś i synek chyba się obraził troszkę, hm...ciężka sprawa.
      • Gość: EwaP Re: Moj syn ma tajemnice... IP: *.* 28.02.03, 23:44
        Spraw sobie drugi tluczek :grin:A moze, skoro juz wiesz co tam moze byc, jak Ci nastepny raz cos zginie, to zapytaj synka czy nie widzial? Moze sie przyzna. I wypozyczy. ;-)
    • Gość: lawendowa_mamunia Re: Moj syn ma tajemnice... IP: *.* 01.03.03, 14:16
      To jest baaardzo koczne - masz fajniutkiego synka :) Na pewno bedziesz to wspominac jeszcze dlugie lata - moze warto byloby to zapisac i zrobic kilka zdjec tych skarbow? Pozdrowienia :) ewa
      • Gość: lawendowa_mamunia Re: Moj syn ma ... sorry za literowki :) IP: *.* 01.03.03, 14:18
        mialo byc oczywiscie "kochne" :)
        • Gość: adadozet Re: Moj syn ma ... sorry za literowki :) IP: *.* 01.03.03, 22:32
          :grin: :grin: :grin: :grin: :hello: AniaZ
          • Gość: MOKO Re: Moj syn ma ... sorry za literowki :) IP: *.* 02.03.03, 09:36
            hiii, mój synek też ma kolekcje skarbów,wiesz ja mu nie zabieram poprostu pożyczam a potem oddaje.Hę wiecie pytam się go Oskarek pożycz mamie garnek bo muszę ugotować obiadek.hiiiii :) :)
            • Gość: Awetom Re: Moj syn ma ... sorry za literowki :) IP: *.* 02.03.03, 12:01
              Ale fajne!Najbardziej podoba mi się to ,że najpierw zeżarł czekoladkę a potem odebrał co jego, czyli przekupny nie jest.Ucałuj sprytnego malcaEwa
              • Gość: beatach Re: Moj syn ma ... IP: *.* 02.03.03, 21:46
                Witaj Beato !!!Bardzo podoba mi sie Twoj styl pisania. Robisz to w bardzo realistyczny sposob. Zawsze z przyjemnoscia czytam Twoje posty :) :) :)Fajnego masz synka :bounce: Cwaniak z niego. ;) ;) ;)Z pozdrowieniami :hello:Beata Ch
                • Gość: b2259 Re: Moj syn ma ... IP: *.* 02.03.03, 22:51
                  Po prostu skromnie, realistycznie dziekuje... ;)BEATAS
                  • Gość: Anika Re: Moj syn ma ... IP: *.* 03.03.03, 17:04
                    Beatko, ale mnie rozbawiłaś :lol: Te dzieciaczki są słodkie. Proszę jaką wagę stanowią takie skarby. Najbardziej w dzieciach urzeka mnie to, że one potrafią zrobić użytek ze swojej wyobraźni. Proszę przedłużacz, młotek ... itd a jakie ważne w życiu młodego urwiska.Buziaki dla synkaAnia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka