Dodaj do ulubionych

Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...

IP: *.* 26.03.03, 23:13
Nie ma tego wątku...a ja uparcie swoje... mam poczucie że mi wolnobuziek też nie ma...ale Wy wiecie, gdzie miały być, prawda :)) ?To szybko i geograficznie – zacosiowo. Poadoruję i popragnę.Muszę, no muszę się kiedyś z Wami spotkać.Z Iką i żoną koniecznie wśród tłustych gołąbków na Plantach lub u RudolfiegoNa Rynku. Ale najbardziej to w lipcowe popołudnie na dziedzińcu Colegium Maius, by gadać, gadać o godziwościach i nie tego świata. Semper amor te panie, młodszą :lol: za temperament, starszą :lol: za kulturę i szyk. Powinnam się starać o rentę odszkodowawczą od Dziecka, bo Danusia była na świetnej drodze...miałam wrażenie, ze za chwilę zacznie buźki stosować, a to byłoby naprawdę coś :))Adzię – gdziekolwiek, na łonie, w kosmosie, za niezłomność zasad, czystośc intencji, wykładnię KK, cudną ortogrfię i ważne pytaniaBajbusa- na lody pod Ścianą Płaczu albo do Kasprowicza, kiedy kwitną magnolie, albo w Alei Fonntan, albo na Placu Zgody, za żarliwość i serceWiesię – obowiązkowo w kieleckiem, za to że się chce (?) dzielić Gosią i kuchnią :))Joanka – w kidspleyowie ( pierwszy raz !!), za rozmowy piaskownicowe i spiski przedszkolneRosa – najlepiej u Niej, bo ciepło, choć zimno, za poprzedszkolną kawę, za obłęd Daissy, za blond uśmiech, za stałe łącze, za IQ, błłłłękit oczu Kubowych, za impressski, wytchnienia i inspiracjeDyziak – jeszcze nie wiem gdzie, ale na pewno, za dyziakowotość i psiury :)) Ulcik- najlepiej w Prowansji :)), za to że czyta fajne książkiEz- w GUS- ie, za miłośc do statystyki i tamte łzy...Lea- “wietrz(cz)na” Lea, za życzliwość i miłośc blizniego, kruchość i nadzwyczajność, Sammy – w bibliotece PAN-u, za słownik i wiedżmowatośćSu- za mężaHermionę – za to “coś” , gdzieś, jeszcze nie wiemYennaM – jednak chyba tak....na moście we lwowskim mieście, za jazgot, eksperymenty, pozorowany fatalizm i blogaZilka, Berek, Siunia, Politea, olimama, kasiaM,gabi, Cytrynka, stynka, Gosia wiecznie, mama żuczka, eBeata i inne beaty, które mylę , Was wszystkie w kinie w Lublinie, w metrze, w parku, na dworcu, anywhere....bo warto.I bardzo się pies Monik przywiązał ....A tych, co nie wymienił, a powinien, to przez nerwicę i wrzody żołądka ( nie moje)Buźka:hello:monik
Obserwuj wątek
    • Gość: Hermiona Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 26.03.03, 23:36
      Oj, Moniś, nie wzruszaj mnie, bo płakać będę....Moja skrzynka zawsze stoi przed Tobą otworem.;)winkwink Jakkolwiek to zabrzmiało (aż sama się zaśmiałam :lol: ):hello: Monika
      • Gość: dyziak Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 27.03.03, 09:24
        Monik, Monik, czy Ty chcesz bym w morzu łez utopiła głowę swą :) Wszak Fasola matkę musi mieć, a i te czworonogi by się zapłakały. No i już spotkac bym Cię nie mogła na tym padole. I tak mi jakoś mokro w oczodołach. Od wczoraj, bom Was gościła, bom z Gosią1 wieczorne pogaduchy urządziła, i z Leą. I tak mi jakoś....... wzruszenie. dyziak :hello:
    • Gość: Maciejka Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 27.03.03, 11:04
      Kochane Moje!!!Na tamten wątek się nie załapałam, a ten przeczytałam i beczę! Beczę, bo mi żal, że kończy sie pewna epoka w moim życiu. Beczę, bo nigdy nie miałam odwagi, żeby wielu z Was powiedzieć, jak jestescie dla mnie ważne. Nie udzielałam się tu na forum szczególnie aktywnie, przez wiele osób mogłam być kompletnie niedostrzegana, ale to nie ważne. Bo i tak Wy zawsze byłyscie. Kocham Was dziewczyny, cenię i szanuję. Bogusię 1,2,3,4,5 (etc. ;) ), bo była moim pierwszym autorytetem, Gosię WM, bo czytywałam ją z otwartą buzią, Gosię 1, bo jest mądra i wrażliwa, Silije, gemmę, Yennę, Leę za to coś, co sprawia, ze ciepło o nich myślę, Bajbusa za twórczośc nie zawsze radosną, pomarańcze za nasze kontakty na priva, Kamę W. za NPR, moje kochane Lubelanki: Kasię_R, Janeczke, dorcię, Basię(mamboo), Rafaelkę, Elik, Renię, addrię i te, których nie wymieniłam z zaćmienia umysłu, każdą za coś innego - długo by pisać. I wiem, że może zapomniałam jeszcze kogoś wymienić, ale inne osoby niech się nie czują pominięte!!! Bo ja Was kocham naprawdę mocno!!! O! i znów becze!!!Pa, Kochane!!! i mam nadzieję, że jednak sie odnajdziemy!!!Maciejka - beksa jakich mało!!!
      • Gość: Rosa* Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 27.03.03, 11:31
        Jujka!!!!Adoruję Jujkę ;) ;) ;) :) :lol:Rosa
      • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 21:25
        Maciejko :love: Nie mam siły pisać nic więcej...Oczy mi już zapuchły...
    • Gość: agacz2905 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 27.03.03, 16:40
      Boże, to już koniec??Najwyraźniej, zajęta swoimi sprawami, zdrówkiem, ciążą, pracą i dzieckiem przegapiłam ostatnie dni tego forum. Bardzo, bardzo mi przykro...Choć nigdy nie adorowałam ani adorowana nie byłam - pozdrawiam wszystkie eMamy i się z Wami żegnam :cry:smutna Agnieszka
    • Gość: Zilka Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 27.03.03, 16:47
      To na koniec i ja niech sie udomowię bo takiego wątku czwarty raz już nie będzie:Moje Miłe kocham Was szalenie :love: :love: :love: i nie wiem co to teraz będzie :( :( :(pewnie będę mieć więcej czasu :sarcastic: :fou:zilka :sweat:
    • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 16:18
      monik, daj se spokoj z ta adoracja, ok?pozdrawiam jazdotliwieYM
      • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 16:19
        tak w ogole nie zycze sobie byc adorowanadraznia mnie takie watkismierdzi to falszem z dalekakto mnie zna - ten wie jakie mam zdanie na ten tematpozdr.
        • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 16:24
          Yenno, Monika nie jest fałszywa. Jest szczera. :)
          • Gość: dyziak Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...do Y IP: *.* 28.03.03, 16:42
            YennaM,od bardzo dawna czytam Twoje wypowiedzi. Od jakiegos czasu z przerażeniem :( i nie pojmuję. Może Ty potrzebujesz pomocy i to jest bolesne wołanie o pomoc (ja nie kpię, naprawdę). Bo nie wierzę, że piszesz to wszystko od serca. Ty chcesz każdemu dokopać i wielu osobom Ci isę udało. Ale ja obawiam się, że problem leży gdzie indziej. Jeśli chcesz, to pisz na priv. Ale jeśli będziesz próbowała mi dokopać, ja na pewno zamilknę (oczywiście w stosunku do Ciebie).dyziak, bardzo zasmuconu tym co czyta pod Twoimi postami
            • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...do Y IP: *.* 28.03.03, 17:34
              dyziak, zadna prosba o pomoccyniczne stwierdzeniedraznia mnie te posty w kontekscie tego, co sie dziejei tych wyskokow na nowym starym edzieckui tych wyskokow w ogole na forumkuczy to dziwne?czy moge sobie nie zyczyc adoracji?tak po prostu?Gosia, moze monika nie jest falszywa, ale z takich deklaracji generalnie nie plynie nic namacalnegopoza slowamipoza pustoslowiem
              • Gość: mamjuz Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...do Y IP: *.* 29.03.03, 12:36
                Yen,chyba nie mogę się powstrzymać i"im więcej Ciebie, tym mniej" dodam tylko, że to podobno o miłości piosenka była, więc wybacz :))ludzie się głowią co to znaczya tu konkretnie znaczy tylko toze bardziej Cię lubię :)masz rację, ze wątki adoracyjne są (...), ale mi tak dobrze robi jak czytam ilu ludzi tak zupełnie bezpodstawnie mówi sobie jakieś miłe słowa :))intencje, mówisz?fałszywe, tak???no jak chceszja tam i tak bym Cię chciała spotkać w realu, bo Neciarę już znamzeby się przerazić i wybić Ci dwa przednie zęby ;))i wiesz to jest MoJE ulubione powiedzenie życiowe :"gadka nic nie kosztuje"ale mi czasem za to płacą, poważnie :))i polecam lekturę "Psychology of Weblogs", hi hiżebyś nie wiem jak była zażarta..napraw se tego kompa....pozdrawiamintencyjniekrystalicznie czysta Monik
                • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...do Y IP: *.* 29.03.03, 15:45
                  monik napisała/ł:> Yen,> chyba nie mogę się powstrzymać i> "im więcej Ciebie, tym mniej" dodam tylko, że to podobno o miłości piosenka była, więc wybacz :))> ludzie się głowią co to znaczy> a tu konkretnie znaczy tylko to> ze bardziej Cię lubię :)mamjuz, przepychanki slowne nie na moj yenntelekt, ja prosta baba, z prowincji pochodze ;)> > masz rację, ze wątki adoracyjne są (...), ale mi tak dobrze robi jak czytam ilu ludzi tak zupełnie bezpodstawnie mówi sobie jakieś miłe słowa :))ci sie dobrze robi, mi zle - kwestia indywidualnego odbioru> > intencje, mówisz?> fałszywe, tak???mamjuz, poczytaj siebie do mnie na nowym edz ;)potem w intencji daj ;)> > no jak chceszchce :)> > ja tam i tak bym Cię chciała spotkać w realu, bo Neciarę już znammarne szanse, tak mysle ;) od zawsze reali unikam jak ognia. Nieufne ze mnie zwierze, tak juz mam ;) niechetnie wchodze w przypadkowe znajomosci ;)> > zeby się przerazić i wybić Ci dwa przednie zęby ;))nie taniej wyjdzie Ci wycieczka do zoo? Tam tez malpy zobaczyc mozna ;) I mozna w nie porzucac czymkolwiek ;)> i wiesz to jest MoJE ulubione powiedzenie życiowe :"gadka nic nie kosztuje"> ale mi czasem za to płacą, poważnie :))mi tez placa i za gadanie, i za pisanie. Generalnie za slowa. Stad ta oszczednosc. Bo slowo to pieniadz. ;)> > > i polecam lekturę "Psychology of Weblogs", hi hi> e tam, nie mam co robic, myslisz?najpierw to barachlo z kompa na wieki przepedze.> żebyś nie wiem jak była zażarta..> napraw se tego kompa....naprawiamsiec odcinam za tydzien-dwa. Bardziej tydzien nic dwa. Zobaczymy, jak sie prowajder uwinie.Wystarczy wirusow na dlugo.> > pozdrawiam> > intencyjnie> krystalicznie czysta > > Monik pozdrawiam rowniez. Bez krysztalow w tle. Wole tandetny fajans ;pYM
        • Gość: Maciejka Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yenn IP: *.* 28.03.03, 19:42
          Niniejszym przepraszam, że Cie wymieniłam w wątku adoracyjnym, że ciepło o Tobie myślę i że chciałam Ci o tym powiedzieć. Przepraszam, nastepnym razem nie ośmielę się w ogóle zwrócić do Ciebie z obawy, że Cię urażę...Jednocześnie zawiadamiam Cię, że dawno mnie nikt tak psychicznie nie kopnął.Bardzo Ci dziekuję Moja Droga!!!Trzymaj sie cieplutko!Maciejka (która lubi ten wątek choć nikt jej dotychczas nie zaadorował i która myśli, ze daje się wyrazy sympatii nie po to, żeby ktoś się zrewanżował, tylko dlatego, że tak sie czuje)
          • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yenn IP: *.* 28.03.03, 20:29
            Maciejka, jakbym kota nie wykrecala ogonem - mam taki stosunek do zycia.Nie tylko mnie draznia takie posty "adoracyjne".A slowo adoruje juz zupelnie na mnie robi zle wrazenie.Bo widzisz: lubic kogos, a lubic kogos czytac, to dwie rozne rzeczy. I nie musza isc z soba w parze.Tak uwazam.Maciejko, mnie po prostu fizycznie takie deklaracje bola.Nic na to nie poradze.
            • Gość: Maciejka Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yenn IP: *.* 28.03.03, 20:50
              To po co sobie zadajesz ból czytając ten wątek. jak mnie cos boli, to staram sie wyeliminować przyczynę bólu. A tu na forum jestesmy wszyscy w pewnym sensie "słowem pisanym", osoba jest zaklęta w komunikaty, jakie wysyła. I myślę o Tobie ciepło (bo tak to ujełam), nie ze wzgledu na Twój wygląd, barwę głosu, sposób poruszania się, uczestnictwo w niedzielnych mszach we wspólnej parafii, i co tam jeszcze chcesz, ile na sposób przekazywania komunikatów. I nie zabraniaj mi tego. wystawiając się na publiczny ogląd poddajemy się ocenie. A, ze w odniesieniu do Ciebie mnie akurat wypadło plus, a nie minus... Pewnie, że mniej banalnie jest być osobą kontrowersyjną, a nie lubianą, ale nic na to nie poradzisz... Tak Cię widzą jak się piszesz.Tyle na ten temat. Sprowokowałaś mnie wymiany zdań, choć nie przepadam za takowymi. Raz jeszcze przepraszam, ze Cię wymieniłam! Nie chciałam być niedelikatna, fałszywa czy jak tam sobie myslisz.Ściskam!Maciejka
              • Gość: Rosa* Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalsz y ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yen IP: *.* 28.03.03, 22:47
                OkiCzuję sie poniekąd wywołana, bo ja adoruję i adorowalam, i zapewne adorować będę póki życie mi nie udowodni, że cynicy są szczęsliwsi.Jestem całym sercem za takimi wątkami.Nie zwracasz uwagi na słowa Yenno?Oj, zwracasz, zwracasz.Przypomnij sobie swoj eksperyment i to, jak pisalaś o ludziach, ktorzy nieprzychylnie się do niego odnieśli. Jak zaznaczałaś, ze zostałaś pozbawiona złudzeń co do tego forum, że "szurają" Tobą.Krytykować- źle. Adorować- też niedobrze.Bezpieczniej milczeć.Ktoś Cię nie lubi- nie zostawiasz na nim suchej nitki. Lubi Cię- jest fałszywy, a jego deklaracje nieistotne. Fakt, masz skomplikowane podejście do życia- ja w każdym razie rozumiem coraz mniej.Cieszę sie, ze wątek "adoracyjny" został powołany do życia. To oznacza, że wciaż jest w nas potrzeba powiedzenia i usłyszenia ciepłego słowa, podziękowania za czyjąś obecność, post.Dla mnie to nie tylko bezduszne medium.Mój wątek "Adoracja i coś tam" napisany został- krótkie przypomnienie- po nieprzyjemnych sytuacjach na forum aby dać wszystkim wytchnienie od pyskówek i kłótni. Aby stworzyć jakąs enklawę dobrego słowa, gdzie będzie mozna przeczytac wyłacznie pozytywne rzeczy. I spełnił swoją funkcję, co wiele Emam zauważyło.Kontrowersje są świetne.Pragnę jedynie zauwazyć, ze jednak im więcej oryginalnosci i kontrowersji tym większa rodzi się w nas potrzeba zwyczajności.Ja mam taka potrzebę i choć mój post jest zapewne nieznośnie banalny i tchnący domowym ciepełkiem (mam tu na myśli pierwszy post o adoracji)to pozwólcie jednak, ze nie będe Was szokować, a pozostanę przy adoracyjnej nudzie.to napisałam ja, adorująca Rosa
                • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalsz y ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku..do R IP: *.* 29.03.03, 09:32
                  Aniu, nie przestanę Cię adorować póki mi życia stanie! :) Wiem, że tego nie lubisz, ale podkreślę - pomimo młodego wieku, jesteś niezwykle dojrzałą osóbką, mądrą, wyważoną, z niezwykłą wyobraźnią i empatią. Aniu, adoruję Cię mocno i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie stracę kontaktu z kimś tak niezwykłym! :) Gosia1
                • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalsz y ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yen IP: *.* 29.03.03, 11:18
                  Rosa, forum jest od tego, zeby wyrazac opinie.To raz. Nie wiedzialas?Dwa: czy nie ma prawa mi sie nie podobac taki watek adoracyjny?Czy nie mam prawa do wlasnego zdania?Rosa, ja w realu oceniam, czy ktos lubi, czy nie. Czy ktos sie przyjazni, czy nie. Czy kogos lubie, czy nie. I czy sie przyjaznie, czy nie.Tutaj to czcze ble ble.Nic nie warte.Tak uważam.Poza tym Rosa znasz moje zdanie na ten temat z czata.To nie jest fanaberia ostanich dwoch dni.I jeszcze jedno: mam podac linka do watku, w ktorym ktos na Salonie OLSMIELIL SIE powiedziec, ze takie watki adoracyjne to idiotyzm? Rosa, po prostu strach gadac cos na forum, bo wielki brat patrzy.Teraz rozumiem strach wielu dziewczyn przed pisaniem czegokolwiek na forum. Bo kobitki zjedza zywcem.Totalny totalitaryzm i koleczka wzajemnej adoracji.Ja w nim nie chce byc.Nigdy nie chcialam.Z zalozenia zawsze z boku stoje.Stad moja niechec do reali.A teraz mnie wywiez na szafot za niepopularne poglady.Przyzwyczailam sie do tego.I baw sie dobrze. :)Milego dnia :)
                  • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalsz y ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yen IP: *.* 29.03.03, 11:49
                    I nich puenta bedzie to, co napisalam dwa lata temu na forum tenbitucalosc dyskusji tutaj "Zastanawialiscie sie, jak latwo/trudno kogos oczarowac Slowem? Zamknac magie, cieplo, dotyk, niepokoj, odech na szyi w jednym malym zdaniu? I jak latwo ulec temu czarowi? Ja zwykle, przygnieciona codziennoscia zapominam, ze takie czary istnieja, a gdy sobie o tym przypomne - uciekam... Boje sie zlapac kobre za ogon... Wszechswiat wiruje, wiruje i wali sie z lomotem na glowe... Strach, panika, przerazenie, pustka i tesknota za odrobina szalenstwa... I za tym Slowem. Slowo jednak nie stanie sie Cialem. Tak bywa czasami... Tak bywa... To chyba instynkt samozachowawczy, lęk przed totalnym Kataklizmem, powstrzymuje nas od dotknięcia Tych Słów... Bo totalne Kataklizmy mają to do siebie, ze zmiatają dokładnie wszystko, co znajduje się w ich zasięgu... A te krótkie chwile, w których bezkarnie możemy cieszyć się magią z tych Słów płynącą, ich zapachem, obietnicą lepszego dziś i perwersyjnie nieustannego szczęścia, są i przedsmakiem, jak i przypomnieniem utraconego Raju... I złudnie cudną zapowiedzią Końca Wszechświata. Naszego Prywatnego Wszechświata... Tak.. Przyznaję... I piękne słowa mogą być dobre... konstruktywne... Ale czasem niszczą... Poza tym Słowa, te z gatunku tych "urokliwych", bardzo często nie wytrzymują konfrontacji z codziennością, rzeczywistoscią, z Dziś... Bo Slowa to tylko... Slowa... Nic więcej... Pomimo tego, ze zamknięte jest w nich piękno, nieistniejący dotyk drugiej dłoni, czasem życie, i śmierć, i łzy... To tylko Slowa... SLOWA. "posty z dni 24,25 i 27 czerwca 2001 r.
                  • Gość: żona Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalsz y ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku...Yen IP: *.* 29.03.03, 12:48
                    Yen ja też wolę okazywanie uczuć wszelakich w czynach niż słowach choćby dlatego, że słowne ich wyrażanie peszy mnie i wychodzi nieskładnie. Dlatego mam nadzieję, że gdzieś tam w sieci sie pojawisz i trafię na ciebie, bo w końcu co? Do Wrocławia przyjechać, gdzies na środku stanąć i Yenna wołać?To by dopiero było! danka
    • Gość: mostrowska Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 17:05
      hmmmmmmm. a mnie nikt nie lubi? :(smutno mimostrowska
      • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 17:16
        Ja Cię lubię Smoczku kochany. :) I nie dlatego, że dopomniałaś się o to, ale dlatego, że tak i już. :) Zresztą Ty o tym wiesz, prawda? Nie raz i nie dwa dałam temu wyraz. :love: Niniejszym bardzo adoruję naszą mostrowską czyli Smoka! :love:Dlaczego?A bo czy musi być powód ku temu? :lol:Gosia
      • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 17:35
        i wlasnie DLATEGO draznia mnie takie watki
        • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 18:51
          Yenno, ja lubię sprawiać ludziom przyjemność. :) Nie zawsze da się to zrobić czymś naprawdę wartościowym, czasem wystarczy tylko ciupkie słówko. Nie zawsze kryje się za tym od razu prawdziwa przyjaźń - to są słowa. Że pustosłowia? Może. :) Ale zobacz jakie przyjemne. Jak idę do sklepu i mówię pani za ladą, że ładnie dzisiaj wygląda, że lubię z Nią rozmawiać, Ona się uśmiecha i jest Jej przyjemnie - czy za takimi słowami od razu musi się kryć deklaracja i gotowość prawdziwej przyjaźni? Nie może być tak, że za słowami nie kryje się nic? Oprócz tego, że są to miłe słowa? :) Yenno, lubię Cię. Nie dlatego, że chcę zawsze Ci pomagać, bo możemy nigdy się nie spotkać. Nie dlatego, że chcę, oczekuję od Ciebie czegoś. Nie dlatego, że coś dla mnie zrobiłaś. Nie dlatego, że nie zrobiłaś mi nic złego. Lubię Cię, bo tak. :) Sama nie wiem, dlaczego. Tak czuję, i to mówię. Yenno, lubię Cię. :) Pozdrawiam Cię cieplutko Gosia, nadal 1
          • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 19:43
            Gosia, a widzisz... dla mnie przyjazn czy kolezenstwo sa tak wielkimi slowami, ze ich nie naduzywam.tak mam, po prostu.kto mnie zna - ten wieja realnie Gosiu taka jestem :)oszczedna w deklaracjachraczej dzialajaca niz gadajacabo wiesz... gadac moznaa potem, gdy drugiemu czlowiekowi swiat sie zawali - nie wyciagnac zwyczajnie rekia od przyjaciol oczekujemy bezwarunkowego trwaniaa nie kopania, gdy wszyscy kopiato jest lojalnosctaka prawdziawanie ta, ktora wyraza sie w czestotliwosci odpalania jakiesj witryny ;)pozdrawawiam i spadam z netu, bo mi komp przez poczte od edzieckowcow szwankujewrrrrrrrrr...przez tydzien sie chyba spod tego odwirusowywania i preinstalacji systemu nie wygrzebie
            • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 20:06
              Yenna, przyjaźń - masz 100% racji. Ale ja tu tylko o słowach piszę. :) No bo o przyjaźni ciężko pisać, gdy się kogoś nawet na oczy nie widziało, prawda? Ale tak dobrze, gdy ktoś miłe słówko szepnie...Mam już zapuchnięte oczy od płaczu, tak mi życie ostatnio dokopało. I się zastanawiam, jak my z tego wyjdziemy. Dlatego, gdy czytam takie zwykłe słówko, to mi tak jakoś lżej...:) A przyjaciół będę w realu sprawdzała. Mojego kompa nie zawirusowałaś. :) Cieplutkie - Gosia
              • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 20:21
                mama Ani i Krzysia napisała/ł:>Mojego kompa nie zawirusowałaś. :) uff...tyle dobregopozdrawiam serdecznie
              • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 20:26
                mama Ani i Krzysia napisała/ł:> Dlatego, gdy czytam takie zwykłe słówko, to mi tak jakoś lżej...:)Widzisz Gosia, dla mnie slowa nic nie znacza. Ja taka jestem, zawsze taka bylam. Slowa znacza tyle, na ile sa poparte dzialaniem. Dlatego oszczedna jestem jak malo kto. I nie jest mi lzej, gdy czytam slowa pisane tak, zeby napisac, bo wypada, bo ladnie wyglada...Ja mam bardzo dziwnaczny stosunek do zycia.Fakt, nie kazdy musi o tym wiedziec.> A przyjaciół będę w realu sprawdzała. I cale szczescie, Gosiu.Cale szczescie :)I oby sie sprawdzili i nigdy nie zawiedli.
                • Gość: Gosia1 Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 28.03.03, 20:44
                  Hough! :) :) :) :)
    • Gość: wiesia Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - moje podziękowania IP: *.* 31.03.03, 08:11
      Dołączę się, choć już kiedyś moje "adoroawania" okazały się kontrowersyjne. Ale mam nieodparte wrażenie ,że z niektóymi mogę się już nigdy nie spotkać. Powtórzę się? Troszeczkę. Chciałabym podziękować:Agacie (pierwszej moderatorce tego forum) za to ,że mnie tu ściągnęła i zachęciła do bywania Wszystkim moderatorom za kawął dobrej roboty i pilnowanie by "chamstwo i górlaska muzyka" były duszone w zarodkueldadowi za uwzględnianie moich licznych pomysłów i branie pod uwagę argumentacji, a także otwartość na kompromisyMatyldzie (gdzież ona??) za walkę o "Adopcję". Gosi1 za bezkompromisowość w krzewieniu ciepłego macierzyństwa i praw dzieckaBogusi1,2,3,4 i Gosi Wiecznie Młodej za pozytywny obraz wielodziectnego macierzyństwa i życia , w którym sprawy materialne nie są najważniejsze. ACIE i Aluc ( ATA, tak to się odmienia?) za tolerancję ,poczucie humoru i dystans do samego siebie. jesteście bardzo rózne, ale akurat ta kategoria mi pasuje do obu.Meli, Hermionie, Politei, Adzi i żonie, mamie adama za poziom dyskusji i logikę wypowiedzi. Mamoadama, czy znowu zostanę odrzucona ;-) Adzi, Ice i Anecie Dr. dziękuję zawsparcie moralne w walce ze zmianiami tematów.Sammy za wielki słownik emamYennie i Magdzie mamie Gaby za wierszowankę. Jujce, Gabi,olaj, feratu, Lilly, gemmie Elce z Niemiec -za godziny na czacie. Lilly dodatkowo za porządkowanie forum emamy ,od czego wszystko się zaczęło.Anuk, za homeopatię i wsparcie przy poszukiwaniu przycisków akcji w Power Poincie.Joanniez , EmA i całemu klubowi mam-emerytek za to ,że są. Wszystkim mamom piszącym na Jedzeniu -za współpracę ;-), szczególnie gandze za ciasteczka owsiane i sernik z jabłkami.Violi z Kielc za to , że się zdąrzyła tu pojawić, napisać parę mądrych postów i jeszce mnie do domu zaprosić.Sylwi, Selinie i Ludkowi za mile spędzony czas na zlocie.Nexusowi za to ,że wyręcza mnie w pisaniu o polityce.Mamjuz za parę wątków i rewelacyjny tytuł ninijeszego. :lol:Niektórzy zostali wymienieni w kilku kategoriach jednocześnie, a i tak wszystkich, którym powinnam podziękować nie wymienię, bo miejsca i czasu brak ,a i pamięć już nie ta, co za młodu ;-)Wszystkim, którzy uważają , że powinnam, oraz tym którzy uważają inaczej dziękuję za to ,że miałam towarzystwo w chwilach gdy byłam bardzo samotna, że poszerzyłyście mi świadomość w paru sprawach, że czytałyście moje poważne wypociny i że śmiałyście się z moich satyrek.
      • Gość: YennaM Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - moje podziękowania - do wiesi i KvM- wsspominkowo IP: *.* 31.03.03, 11:12
        O... wierszowanka...pamietam :)i pamietam jeszcze jedna fajna wierszowanke ;)Pamietasz KvM? :)ubawilam sie wtedy setnie :)
      • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - do wiesi IP: *.* 31.03.03, 12:40
        Dziękuję :jap:!
    • Gość: Aari Re: Sybka miłość przed rozstaniem -Adoracja - dalszy ciąg, bo już nie mogę znależć tego wątku... IP: *.* 31.03.03, 15:44
      A ja Was kocham WSZYSTKIE Wszyściuteńkie .... ostatnio mnie na forum nie było, czas i wogóle .... ale nie zapomniałam i zawsze wspominałam dobre słowa i śmiech do jakiego dopriwadzały mnie niektóre posty i złość i wszystko ..... Nie chcę, żeby to się skończyło. To forum i jego uczestnicy to dla mnie rodzina - taaaaka duża i fajowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka