Dodaj do ulubionych

Adopcja serca

04.01.07, 15:39
Adopcja serca- czy wiecie co to jest? Pewnie wielu z was przynajmniej o tym
słyszało.
Ja jestem właśnie taką mamą na odległość dla chłopca z Zambii, oprócz tego mam
jeszcze 3 własnych dzieci.
Wiele dzici codziennie jest głodnych i mogą tylko pomażyc o takich warunkach w
jakich my wychowujemy swoje dzieci.
Uważam ze sprawa jest godna uwagi i musi być nagłośniona.
Służe pomocą każdemu kto jest tym zainteresowany.
Nie możemy być obojętni. Każdy z nas mógł byc na ich miejscu.
Liczę na waszą wyrozumiałość i wrażliwe serca.
Obserwuj wątek
    • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 11:43
      widzę że takie tematy są mało popularne sad czy naprawdę wazniejsze jest kto z
      kim i kogo zdradza? chyba nie macie aż tak twardego serca sad
      • monia145 Re: Adopcja serca 06.01.07, 11:50
        Ooooo następna pani, która uważa, że każdy kto zrobił coś dobrego musi o tym
        obwieszczać całemu swiatuwink
        • pimenta Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:06
          No ale gdyby np polowa mam z tego forum zainteresowala sie i zaangazowala w taka
          akcje to wielu dzieciom pomoglo by to w zyciu.Mowie o mamach ktore maja na to
          srodki. To tylko 15 dolcow miesiecznie.To okolo 45 zl. A czy ktos sie tym chwali
          czy nie to nie istotnesmile, najwazniejsze, ze komus ratuje sie zycie , bo tak
          niejednokrotnie jest.
          • monia145 Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:10
            Ale skąd wiesz, że tego nie robią?
            Może pomagają na wiele innych sposobów tylko niekoniecznie chcą o tym mówić..i
            to tez trzeba zrozumieć, a nie sugerować, że emamy bardziej interesują się
            czyims zyciem prywatnym niż szczytnymi pomysłami na pomoc bliźnim.
            Teraz to juz napewno odzew będzie znikomy.
            • monia145 Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:17
              Poza tym, jesli kogoś zainteresował ten problem to jest Google i tam mógł
              dowiedzieć się wszystkiego o tej akcji......i nie musiał koniecznie opowiedzieć
              o tym na forum, prawda?smile
              • pimenta Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:38
                Moze i tak, ale skoro rozmawia sie tu na bardzo rozne tematy, to dlaczego na ten
                nie? W sumie o wszystkimm mozna by sobie poszukac w googlu. Ja nie bronie
                autorki, bo jej intencje mnie nie interesuja, chodzi mi o sama akcje. To
                naprawde warte zainteresowania.
                • mamaemmy Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:42
                  A po co w ogole jest to forum?Skoro jest google ?Tam kazdy temat znajdziesztongue_out
                  • monia145 Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:49
                    Forum służy dyskusji, to jasne. Jedne tematy są bardziej chwytliwe inne mniej.
                    To, że nikt tego tematu nie podniósł, nie musi źle świadczyć o forumowiczkach.
                    I naprawdę uważam, że jeśli ktoś na serio zainteresował sie ta adopcja serca,
                    to wszystkie istotne informacje mógł zanaleźć w necie. I to nie na forum.
                    Jedni wolą poszukać w google, inni pytać na forum.
                • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:43
                  przepraszam jeżeli ktoś poczuł sie urazony,
                  od razu napisałam ze mam takie dziecko i conieco wiem o sytuacji, bo często
                  wypowiadaja sie ludzie na tematy o których wiedzą niewiele. Dlatego to napisałam
                  a nie bynajmniej po to zeby sie pochwalić.
                  Ktoś napisał że potrzeba 15 $ miesięcznie.
                  W zambii utrzymanie dziecka łacznie ze szkołą i mundurkiem to od 100-150 $
                  rocznie a np. w Kamerunie 100 zł/rok.
                  Wiem ze w internecie jest mnustwo stron ale ja np. zawsze wolałam porozmawiać z
                  kimś kto to zan w praktyce, ja też w ten sposób dowiedziałam się o adopcji serca.
                  • mamaemmy Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:46
                    myslę,że nikt nie poczuł się urażony,tylko niektórzy są dzis nie w sosie i
                    ubóstwiają pouczac innychtongue_out A także dogryzac ,jak np ja teraztongue_outP
      • wieczna-gosia Re: Adopcja serca 06.01.07, 12:22
        a po czym wnioskujesz jakie mamy serca?
        jesli nawet mialabym ochote o cokolwiek cie zapytac- wlasnie te ochote stracilam.
        • miruka Re: Adopcja serca 06.01.07, 19:04
          myslalam kiedys zeby sie przylaczyc do tej akcji ale mam watpliwosci, wole
          pomagac anonimowo, a wiem ze przy tej "adopcji" my znamy dziecko a dziecko zna
          nas (adres, zdjecia itd.), pomoc pomoca ale pzreciez niewykluczone ze kiedys to
          dziecko (albo juz dorosly) z Zambii stanie w drzwiach i bedzie (slusznie czy
          nie) oczekiwalo jakiejs pomocy a ja, brutalnie szczerze powiem - nie mialabym
          na to ochoty,
          moze przesadzam? pewnie tak i oby
          • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 19:43
            to jest bardzo mało prawdopodobne - np. wiza do Polski, a poza tym misjonarze i
            to przewidzieli dlatego od początku mówią dzieciom o tym , które później staja
            się dorosłe że to tylko pomoc w zdobyciu wykształcenia i zawsze prosza rodziców
            z takiej adopcji aby w listach nawet jeżeli mieliby taką ochote nie dawać
            dziecku nadziei na opuszczenie Afryki. Jeszcze nie słyszałam o takim przypadku
            jaki opisujesz i dziękuję za pytanie.
    • fergie1975 Re: Adopcja serca 06.01.07, 19:09
      a moze tak dla odmiany poratujmy dzieci w Polsce ???
      na przykład:
      www.pajacyk.pl/
      co??
      • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 19:40
        to jest moja startowa strona smile i na kafeterii mam ją w podpisie
        • semijo Re: Adopcja serca 06.01.07, 20:03
          A ja bym chyba nie mogla, za dużo bym myslala o tym moim niby dziecku. Zresztą
          nie wiedzialabym o czym mu pisać. Czy słać zdjęcia na których wszyscy
          uśmiechnięci, albo na wakacjach, a on tam sam bidulek żyje za kilka dolców na
          dzień. Czy to nie jest dla takiego dziecka obciążenie? Co takie dziecko pisze w
          listach? JAk to wygląda w praktyce? ktoś wam tlumaczy te listy bo rozumiem ze
          Zambijskiego nie znaciesmile Napisz coś więcej, mnie to ciekawi. Pozdrawiam
          • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 20:14
            dzieci w zambii ucza się angielskiego, moje akurat nigdy do szkoły nie pójdzie
            bo jest upośledzone i ma padaczkę, dlatego większość funduszy które przesyłam
            idzie na leki i siostra napisała mi ostatnio że wszyscy liczyli się już z
            najgorszym sad jak zachorował na malarię, dzięki Bogu ma się juz lepiej ale ataki
            padaczki sa bardzo silne. Te listy są podawane przez misjonarkę bo w buszu
            poczty nie ma tylko 200 km dalej w stolicy i tak średnio 2 razy w roku, więc to
            nie jest jakis zarzyły kontakt ale dowód że nikt nie przehulał twoich pieniędzy,
            zdjęcia mozesz wysłać ale na tle natury najlepiej. Ja na początku też bardzo
            przeżywałam ze on tam a ja tutaj, na kazdych zakupach nie mogłam patrzeć na
            półki pełne jedzenia, miałam wyrzuty ze kupuje sobie nowe buty zamiast wysłać
            pieniądze sierotom na jedzenie, ale miną juz rok i jak to sie mówi czas leczy
            rany, postanowiłam znaleźć wiecej adopcyjnych rodziców i na razie to 4 dzieci
            udało mi się juz uratować smile dlatego też załozyłam to forum, żeby przynajmniej
            ludzie wiedzieli ze jest taka sytuacja, ze żyjemy pod tym samym niebem i
            chodzimy po tej samej ziemi i mogliśmy tam być ale Bog zdecydował inaczej i
            dzięki mu za to
          • pimenta Re: Adopcja serca 06.01.07, 20:37
            Pomoc nie jest koniecznie jawna. Na poczatku ustala sie to z sekretariatem
            misyjnym. Zdjec ktore moglyby zaszokowac dziecko(zdjecia wnetrz, czy miasta) sie
            nie wysyla, misjonarze prosza o wysylanie zdjec na tle naturalnym np krzaksmile
            Listy sa tlymaczone w moim przypadku na francuski potem na "rwandyjski" ktory ma
            swoja nazwe ale jej nie pamietam. A potem w druga strone. Listow nie przychodzi
            wiele, ale przeciez nie oto chodzi.
            • mama_na102 Re: Adopcja serca 06.01.07, 21:29
              chciałam się z wami podzielić wspaniałą wiadomością - miesiac temu dudało mi się
              uzbiera pieniadze i kupic maszynke do waty cukrowej. później ją wysłałam i teraz
              dostałam wiadomość że właśnie dzisaj dotarła na miejsce, w misyjnym dniu dziecka
              i trzech króli - czy to nie symboliczne, moze przesadzam ale z tym była zwiazana
              cała historia, za długa na forum, siostra marzyła o tym dla dzieci od ponad dwu
              lat, niektóre z nich całe życie nie miały w ustach cukierka, nie wyobrażam sobie
              ich radosci, jutro przyjdzie ich na misję ok. 200, będzie dużo pracy przy
              robieniu watek smile
              • michasia24 Re: Adopcja serca 07.01.07, 07:43
                A mi sie podoba taka pomoc, jak wkoncu zaczne sama zarabiac to też będe chciała
                zaadoptować dziecko na odległość, A jak to jest z tymi listami (chodzi mi o to
                czy przychodzą też w oryginale czy tylko tłumaczenie). kiedyś buszowałam w
                internecie i zaszokowała mnie jedna strona, jakieś schronisko szukało adopcji
                dla zwierząt (tez na odległość) i pisali ze wyzywienie leki i tym podobne rzezy
                DLA KOTA wynosza 100zł miesięcznie i trzeba by tyle wpłacać, jestem w szoku a
                tam dziecko potrzebuje 50 zł na przezycie miesiaca, Jakoś nie potrafię sobie
                tego wyobrazić.
                • pimenta Re: Adopcja serca 07.01.07, 10:31
                  Nie tylko na przezycie ale i na nauke. Maja jeden zeszytw ktorym wszystko
                  zapisuja i olowek... Listy przychodza we wszystkichwersjach. Mysle ,ze warto
                  zaangazowac sie w taka akcje. Nie po to by sie chwalic czy uspokajac sumienie.
                  Ja na codzien, musze sie przyznac, nie mysle o tamtej dziewczynce, ale wazne dla
                  mnie jest to ze ona ma zapewnione zycie z dnia na dzien i start w lepsza przyszlosc.
                  • mama_na102 Re: Adopcja serca 07.01.07, 11:19
                    ja tez mogę potwierdzić że listy przychodza w oryginale, ja nawet miałam w reku
                    takie zambijskie świadectwo ze szkoły od znajomej - tam oceny podają procentowo.
                    Jeżeli chodzi o pomoc to adopcja serca jest doskonałym rozwiązaniem ale kazdy
                    moze pomóc wysyłając pieniądze np. na mleko dla niemowląt, których mama nie jest
                    w stanie wykarmić albo nie żyje i siostry muszą takim maleństwem zaopiekować
                    się. Przed świętami udało mi sie doprowadzić do takiej adopcji gdzie małego
                    Alicka 4,5 roku przyjęła pod swoja opiekę cała szkoła mojej córki, pieniadze
                    nazbierali sprzedając kartki pod szkołą własnoręcznie robione, wysłali juz 400
                    zł i to wystarczy na dostnie życie przez cały rok łacznie z ubraniami, mydłem,
                    moze nawet jakaś zabawka. znam też przypadek gdzie na 1 dziecko przypada 7 cioć
                    - koleżanki z pracy składaja sie razem na to dziecko smile kosz - kilka zł/
                    miesiac. Na misje , której ja pomagam można wysłać też niepotrzebne ubrania,
                    które są w domu nieuzywane i też tam to bardzo się przyda, a ponosisz tylko
                    koszt wysyłki, ceny można sprawdzić na stronach poczty polskiej.
                    Wiem że to bardzo trudna decyzja o adopcji i wiaze sie z emocjami ale pomyślcie
                    jakie z tego moga wypłynąć korzyści dla tego dziecka - to jest jego być lub nie.
                    Kilka dni temu na innym forum , gdzie jest duży odzew smile, jedna dziewczyna
                    dostałą w adopcje 2-letnia dziewczynkę Marci, niestety zarażona HIV, pewnie nie
                    pozyje długo bo leki są bardzo drogie, ale przynajmniej nie będzie chodziła
                    głodna - dzięki dobremu sercu, tej dziewczyny, która mimo wielu watpliwości i
                    pytań zdecydowała się na ten gest. Jest takze jedna studentka, która utrzymuje
                    się tylko ze stypendium a mimo to złożyła zlecenie w banku na przelewy na
                    dożywianie sierot. spotykam sie codziennie z pięknymi gestami, które bardzo mnie
                    wzruszaja ,ale niestety tez z rasizmem i znieczulicą. ale nie poddam się bo tak
                    jak powiedziałą Matka Teresa - "to co robimy jest kropla w oceanie, ale czym
                    byłby ocean bez tej kropli"
                    • michasia24 mama na 102 07.01.07, 11:46
                      a mozesz mi podac ich strone internetowa?
                      • mama_na102 Re: mama na 102 07.01.07, 11:55
                        w tym problem, siostry nie maja swojej strony jako misja tylko jako zgromadzenie
                        w polsce to są siostry boromeuszki mikołowskie - wpisz do wyszukiwarki i masz .
                        Informacje o misji rozchodza się pocztą pantoflowa, czasami jacyś wolontariusze
                        jak przyjadą pisza artykuły i tyle, ja zaczęłam pisać ale nie wiem kiedy skończę
                        www.adopcjaserca.pl i tam umieszczę wszystko co mam
      • janka007 Re: Adopcja serca 07.01.07, 21:05
        fergie1975 napisała:

        > a moze tak dla odmiany poratujmy dzieci w Polsce ???
        > na przykład:
        > www.pajacyk.pl/
        > co??

        Zawsze mnie rozwalają takie propozycje które pojawiają się w kazdym wątku na
        ten temat. Ja się pytam - czy jest jakiś zakaz łączenia pomocy dla dzieci za
        granicą i dzieci w Polsce? Czy kilkając w pajacyka nie można przeprowadzić
        adopcji serca i na odwrót? A teraz powiem ci coś, co zburzy twój obraz świata:
        można codziennie klikać w pajacyka, następnie w Thehungersite i podobne strony
        www.thehungersite.com/ , a także i wpłacać kasę np. Polskiej Akcji
        Humanitarnej na Czeczenię czy Sudan, albo na dożywianie dzieci w Rwandzie lub
        adopcję serca www.maitri.pl/ .
    • mala_kobieta3 Re: Adopcja serca 07.01.07, 19:17
      Witam, również biore udzial w tej akcji, jest bardzo potrzebna a polskim
      dzieciom tez pomagam z calych sil. Moze Mamo na 102 podaj to dalej wsrod
      znajomych, sasiadek ( tak do mnie trafila moja Pani Janeczka)tutaj raczej malo
      znajedziesz emmam zainteresowanych tych tematem. Tutaj sa wazniejsze sprawy nie
      Twoja, a ludzi dobrych naprawde jest duzo wkolo tylko musisz sie rozejrzec.
      Pozdrawiam ( moja corka ma dopiero 9 lat ale jest bardzo zdolna no i
      najsliczniejsza ))))
      • mama_na102 Re: Adopcja serca 07.01.07, 19:24
        oczywiście tych, których znam już dawno poinformowałam w ten sposób udało mi się
        namówić dyrekcję szkoły mojej córki na adopcję, z przedszkolem mojego syna nie
        udało się sad ale może kiedyś ?... ja nie pracuję ,wychowuję w domu dzieci i mam
        ograniczony dostęp do ludzi na żywo, dlatego przyszłam tutaj, i nie tylko, to
        chyba moje 10-te forum, myślałam że to dobry pomysł sad wierzę że w końcu się
        uda i tutaj, a z jakiego kraju jest twoje dziecko?
        • mala_kobieta3 Re: Adopcja serca 07.01.07, 20:40
          z Zambii ) myślałam ze napisalam )))
          • mama_na102 Re: Adopcja serca 07.01.07, 21:59
            to tak jak ja smile a za czyim pośrednictwem?
    • mama_na102 Re: Adopcja serca 08.01.07, 18:56
      chyba tutaj jeszcze nie podawałam tego adresu. Niedawno ukazał się mój artykuł
      na www.wizaz.pl "adopcja serca" na końcu artykułu mozna wejść na forum na ten
      temat, obejrzeć zdjęcia, poznać inne adopcyjne mamy i wziąć udział w aukcji
      charytatywnej - zapraszam
      • anisr Re: Adopcja serca 08.01.07, 20:08
        Ja tez jestem od 3 lat taką adopcyjną mamą Dzieki temu mam wreszcie synka-bo w
        domu dwie pannysmile.Uczestniczymy w ten sposób w misjach franciszkańskich i
        pomagamy dzieciom z Republiki Srodkowej Afryki.To naprawdę dobra akcja.I nie
        wyklucza klikania w pajacykawink))
        • mama_na102 ansir 08.01.07, 20:40
          czy mogłabyś wstapić na wizaz i opowiedzieć tam o swoim dziecku, pewnie masz
          jakieś listy czy zdjęcia, tutaj oczywiscie też podziel się z nami szczegółami,
          moze jednak ktoś z emam sie przyłaczy do tej akcji smile
          • anisr Re: ansir 08.01.07, 21:48
            OksmileGeneralnie rzadko o tym mówię, bo reakcje sa rózne-jak widaćwink)Zdjęcie musze
            znaleźć a list ma tylko jeden-był po francusku , bo w RŚA to jest język
            urzędowy a ja niestety ani w ząbwink.Zreszta to nie jest dla mnie takie
            ważne-ważne, że dzięki nam Gislain w przyszłym roku kończy szkołęsmile))To tyle tu,
            jeszcze postaam się zajrzeć na tamta stronkę.
            Acha-jeśli ktoś chciałby sie dołączyc to www.misjefranciszkańskie.pl
            Pozdrawiam mamo na 102smile
            • mama_na102 dzięki ansir 08.01.07, 22:45
              pewnie ze te gadżety nie są najważniejsze dla nas ale zanim ktoś podejmie taką
              decyzję to te szczegóły, takie namacalne dowody i świadectwa mogą być ważne - to
              czekam na Ciebie na wizażu smile
              A jezeli tutaj sa jakieś pytania, wątpliwości to chętnie odpowiem
    • mama_na102 Re: Adopcja serca 09.01.07, 19:26
      dzisiaj dodałam aukcje charytatywną na dożywianie dzieci w Zambii :
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4406229
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka