Dodaj do ulubionych

Do mam nastolatków

13.01.07, 12:49
Czy dla ciebie bycie matką nastolatka to trudne zadanie?

Moj 17 latek do 16 lat był jedynakiem, wszystko toczyło się wokół niego i nie
było z nim problemów.
Teraz coś zaczyna się zmieniać, zaczęły sie wagary a co za tym idzie pała z
matmy na półrocze. Twierdzi, że to wszystko nadrobi, ale mam mieszane
uczucia, gdyż nadszarpnął moje zaufanie!
Do tego wydaje mi się, że przeżywa pierwszą miłość, pokazywał mi zdjęcie
pewnej dziewczyny do której wciąż dzwoni i sms-uje, gada na gg.
Nie wiem co o tym sądzić, chyba jeszcze nie przyjęłam do wiadomości, że mój
syn to już nie dziecko a prawie dorosła osoba ( w tym roku będzie pełnoletni).


Obserwuj wątek
    • agawamala Re: Do mam nastolatków 13.01.07, 16:19
      Dlaczego bycie matka nastolatka ma być trudniejsze niż niemowlęcia czy
      przedszkolaka? Moim zdaniem w Twoim przypadku problem tkwi w tym, że po 16
      latach w domu pojawiło sie małe dziecko, które zaabsorbowało domowników swoim
      istnieniem.
      Mniej wqżne stała się szkoła niż to ile zjadło niemowlę.
      Starszy słyszał "póxniej", "zaraz", "ciszej" itd.
      Nie wiem jak to jest gdy ma się dużą róznicę wieku między dziecmi, ale jedno
      jest pewne - nastolatek też wymaga opieki ( innej), czasu, obecności rodziców.
      17 latek ma aż 17 lat ( za chwilę będzie pełnoletni) i tylko 17 lat.
      • joasiiik25 Re: Do mam nastolatków 13.01.07, 21:12
        Nie jestem mama nastolatka, ale moge cos podpowiedziec cos w tej kwestii.
        Mailam 16 lat gdy mama oznajmila z radoscia,ze bedziemy miec braciszka lub
        siostryczke (mialam juz 2 rodzenstwa rok po roku) pamietam,ze bylam zla na
        rodzicow,ze jak oni moga nam to robic!!!!!
        17 latek to jeszcze dziecko, fakt,ze osiagnie pelnoletnosc nie zmienia tu nic.
        Piszesz,ze przez 16 lat byl jedynakiem i nagle zawalil mu sie swiat (pojawienie
        rodzenstwa) dlatego zaczely sie wagary itp,zeby zwrocic wasza uwage na niego.
        Moze czul sie nie kochany (nie musialo tak byc w rzeczywistosci) ale u mlodego
        czlowieka w takich sytuacjach pojawia sie bunt i strach. Strach,ze juz nie bede
        taki wazny, ten jedyny i ze cala uwaga rodzicow nie bedzie skupiona na jego
        osobie.

        Piszesz o pierwszej milosci- tu bym sie ingerowala przeciez pokazal Ci zdjecia
        wiec ma zaufanie do ciebie, sprobujcie razem z mezem zbudowac na nowo relacje
        miedzy wami- syn, moze zostaly one narodzinami dziecka zachwiane lub zaklocone
        (a na pewno tak sie stalo)
        Nie obwiniaj siebie, okazuj milosc, zainteresowanie temu na pozor doroslemu
        czlowiekowi, zachec go jakos do opieki nad mlodszym rodzenstwem lub wspolnie
        sie bawcie. Musisz teraz udowodnic synowi,ze nadal jest wazny i ze pojawienie
        rodzenstwa nie zmieni waszych relacji

        glowa do gorysmilesmilesmilesmile
        • renia1807 Re: Do mam nastolatków 13.01.07, 22:15
          Nasz syn jest dla nas tak samo wazny jak mała córeczka. Bardzo go kochamy i
          relacje nasze się niewiele zmieniły. Od początku bardzo się cieszył że będzie
          miał rodzeństwo. Kiedy urodziła się córka , przyjechał z mężem aby ją zobaczyc.
          Oniemiał na jej widok( była wówczas w inkubatorze) i widziałam jak ukradkiem
          ociera oczy.
          Pojawienie się dziecka w domu zmieniło go jednak, ale bardziej na dobre,
          ponieważ stał się bardziej czuły. Mogłabym wręcz powiedzieć, że stał się dla
          małej trzecim rodzicem, bo angażuje się w opiekę, wielokrotnie karmił ją z
          butelki, dawał pić , bawi się z nią, uczy jej pewnych rzeczy po swojemu i nie
          odbiera jej jako złodzieja kradnącego miłość matki i ojca.
          Szkoda, ze nie możesz zobaczyć widoku jego twarzy jak mała daje mu buzi, jest
          przeszczęśliwy!
          A jako nastolatek, wciąź jeszcze potrafi przyjść i przytulić się, wskoczyć ojcu
          na plecy, potarmosić się z nim .
          Tylko wydaje mi się, że jak każdy cwany nastolatek wykorzystał to, że rodzice
          podzielili swój czas na dwoje ,że już nie dopatrzą się wszystkiego.
          "Wolność" zasmakowała i przyszedł czas na robienie głupot. A że wiek jeszcze
          temu sprzyja no to efekt jest taki jak napisałam.
          • joasiiik25 Re: Do mam nastolatków 14.01.07, 09:04
            reniu widzisz sama znacz odpowiedz na Twoje watpliwoscismile

            pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka