Dodaj do ulubionych

5-ciolatka sama w domu

17.01.07, 17:24
Wiecie co, zostawiłam dzisiaj moją 5-latkę na pół godziny samą w domu. Bardzo
chciała sama zostać, a ja pojechałam do sąsiedniego miasta do niani (jakieś 4
km) po młodszą córkę. Jestem z niej bardzo dumna, bo ja w jej wieku bałam się
jeszcze zostać sama. Ona bardzo chciałą już wcześniej, żebym np. poszła do
sklepu a one zostaną we dwie razem. Ale jednak bałam się zostawić niespełna 3-
latkę z nią. Ciekawa jestem co o tym myślicie. Jak napisałam, ja jestem z
niej dumna i cieszę się, że została i powoli przygotowuje się
do "dorosłości". Ale może uznacie, że to lekkomyślność? Dodam, że zanim
wyszłam została poinstruowana, że nikomu nie otwiera itp. Miała w telefonie
zapisany numer na moją komórkę i umiała do mnie zadzwonić jakby co. No i
powiedziałam mojej mamie, która mieszka niedaleko, że wychodzę i Ola zostaje
sama i że zadzwonię jak wrócę i żeby się zainteresowała, jakbym długo nie
wracała (jechałam samochodem, więc wiadomo, wszystko może się zdarzyć). Czy
Wam zdarza się zostawiać swoje dzieci same w domu i w jakim wieku?
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 17:44
      To ty wiesz najlepiej kiedy przychodzi ten moment, kiedy możesz ją zostawić
      samą. Dzieci dojrzewają do tego w różnym czasie. Moje chłopaki bez problemów
      zostają same w domu, jednak dla własnego spokoju nie trwa to dłużej niż pół godziny.
    • patyk.od.zosi Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 18:00
      poinstruowalas ja rowniez jak gasi sie pozar?

      i to nie zart

      kilka dni temu glosno bylo zwarciu instalacji elektrycznej, pozarze i dziecku ktore zostalo samo w
      domu "tylko na chwile"
      _______
      pozdr.,
      patyk
      • renkag Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:25
        To mnie wystraszyłaś. Ale w sumie jeśli bym tak myślała, to w życiu bym nie
        zostawiła dziecka samego w domu. Biorę pod uwagę raczej takie najbardziej
        prawdopodobne wypadki, które mogą się zdarzyć. Zakładam jednak, że pożar czy
        inne kataklizmy w tym czasie się nie wydarzą, że nikt w tym czasie nie
        postanowi się do nas włamywać itp. Poza tym miała do mnie telefon, więc wierzę,
        że w takim wypadku zadzwoniłzby do mnie, ja zdążyłabym przyjechać, poinformować
        mamę, sąsiadów itp.
        • verdana Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:39
          Ja zostawiałam szesciolatka z instrukcją - w razie pożaru wybiegasz z domu,
          niczego nie ratujesz. Gdyby to bylo niemożliwe, uciekaj na balkon i krzycz na
          cały głos.
          No i sama nie wiem. Pożaru nie było, fobię syn ma do dziś...
          • renkag Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:43
            No właśnie. Tak mi się wydaje, że jak bym tak poinstruowała córkę o wszystkich
            możliwych zagrożeniach to dopiero zaczęłaby się bać. Już i tak zaczynała się na
            mnie dziwnie patrzeć jak 3 raz przed wyjściem zapytałam, czy naprawdę nie
            będzie się bała smile
            • ewcialinka Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:56
              Ty wiesz sama czy mozęsz choc na chwilke zostawić dziecko w domu..ja tylko nie
              zorumiałam moich znajomych którsyzb usypialni 5 letnią córke i szli na całą noc
              na dyskotekę
            • lila1974 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:57
              Koniczyny nie zostawilabym na dłużej jak 5 min, tyle akurat zajmuje mi
              wyskoczenie do kiosku pod blokiem po bułki. Dłuższy czas nie wchodzi w rachubę,
              ona nawet nie stara się udawać odważnej. Gdyby uznała, że nie ma mnie o minute
              za długo, to by poszła mnie szukać lub zaczęłaby wyglądać przez okno, choć ma
              jasno klarowane, że nie wolno, ewentualnie stałaby na środku korytarza w bloku
              i ryczała niczym srażacka syrena. Wolę nie ryzykowac smile

              W dodatku mam schizę na punkcie pożarów, palników, krajalnicy, nożyczek, noży
              itp.
      • jusytka Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 21:45
        A jak często takie pożary się zdarzają? Ja w swoim otoczeniu o takim przypadku
        nawet nie słyszałam. Prawdopodobieństwo, że zdarzy się to akurat wtedy kiedy nas
        na chwilę nie ma w domu jest bliskie zeru o ile oczywiście będziemy się trzymać
        podstawowych zasad bezpieczeństwa, ale to chyba oczywiste.
    • magda1971 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 19:55
      Według prawa polskiego jak i zresztą w większości krajów świata, pozostawienie
      dziecka do 10 lat bez opieki jest czynem karalnym. Jakby ktoś doniósł na Was na
      policję to....Resztę pozostawiam waszej domyślności.
      • demonii Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 20:12
        ooo...dokładnie. mozna by to podpiąć np. pod taki sobie paragrafik: KK
        Art. 210. § 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat
        15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę
        tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 2. Jeżeli następstwem
        czynu jest śmierć osoby określonej w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia
        wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        Więc kochana nawet do lat 15 teoretycznie nie należy zostawiać dziecka samego -
        owo porzucenie rzeczone mozna zinterpretować jako pozostawienie bez opieki.
        • verdana Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 20:18
          Taak. Tylko prawo rzymskie wprowadziło całkiem rozsadna zasade "Nie mozna
          wymagac od nikogo rzeczy niemozliwych".
          Miałam kiedyś taką sytuację. Młodsze dziecko w przedszkolu - lat 3. Starsze
          dziecko zaziębione w domu - lat sześć. Mąż dzwoni, ze nie moze odebrać z
          przedszkola dziecka, bo ma zebranie.
          Które dziecko mam pozostawić bez opieki?
        • kawka74 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 20:31
          sąd w takich przypadkach bierze pod uwagę wszystkie okoliczności, głównie
          poczynania opiekuna - czy miał ochotę dać nogę i znaleźli go na dworcu kolejowym
          we Władywostoku, czy poszedł do knajpy na całą noc, czy wyskoczył po bułki na
          pięć minut
          nie tak prosto zapuszkować nieodpowiedzialną matkę wink
          • demonii Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 21:18
            w rzeczy samej smile
        • tiramisu.tort Re: nie przeginajcie! 17.01.07, 21:44
          Artykuł 210 Kodeksu Karnego mówi rzeczywiście to, co pisze demonii. Do lat 15-
          tu czyli.

          Fundacje zajmujące się poszukiwaniem dzieci zaginionych (czyli śledzące poziom
          rozwojowy dzieci w różnym wieku, w przedmiocie orientowania się w zagrożeniach
          tego świata), mówią nawet o bezwzględnym (!) zakazie pozostawiania dzieci w
          domu, jeśłi nie skończyły SIEDMIU lat.

          Jasne, że możemy dyskutować o tym, czy skoro ma dziś urodziny, to jutro możesz
          je zostawić na pół dnia, a wczoraj jeszcze nie...ale tak samo jest z
          osiągnięciem pełnoletności: jutro urodziny, wiec dopiero jutro może kupić sobie
          szampana ;-P

          Uważam, że jakkolwiek prawdziwym jest stwierdzenie, że każda mama wie najlepiej
          jakie świetne pomysły mogą przyjść jej dziecku do głowy, a jakie nie, to jednak
          uważam, ze: mówienie o pięcioletnim dziecku w aspekcie wprowadzania do
          dorosłości (autorka wątku użyła) to jest jakieś n.i.e.p.o.r.o.z.u.m.i.e.n.i.e.

          A w kontekście wyżej przytoczonych przepisów - nie ma żadnego powodu do dumy,
          że się 5 letnie dziecko zostawiło w domu.

          Przeginka. TWARDO STOJĘ NA TYM STANOWISKU.

          Pozdro,
          Tiramisu.tort
    • magda1971 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 21:46
      Moja wypowiedź nie dotyczy sfery emocjonalnej i psychicznej przypadku w którym
      dziecku coś się stało z naszej winy, rozpatruję sytuacje prawną.
      Podałam Wam jaki zapis istnieje w Prawie rodzinnym, co z tym zrobicie to Wasza
      sprawa.
      Odnośnie prawa rzymskiego - dotyczyło to tylko wysoko uprzywilejowanych, w
      praktyce potrzebne było poto aby nie karać tych co nam są potrzebni.
      Jeszcze odnośnie sytuacji z dwojgiem dzieci - jedno w przedszkolu, drugie chore.
      Oczywiście, Sąd bierze wiele rzeczy pod uwagę, co nie znaczy, że nie zostanie
      się ukaranym, w najlepszym wypadku wyrok w zawieszeniu z wpisem o karalności
      (ale rzadko jest to stosowane, zazwyczaj rodzic spędzją jakiś czas w więzieniu).
      • edycia274 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 22:15
        moja matka mnie zostawiała samą. nie będe mówic ile miałam lat.
      • aluc Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 23:27
        magda1971 napisała:

        > > Oczywiście, Sąd bierze wiele rzeczy pod uwagę, co nie znaczy, że nie
        zostanie
        > się ukaranym, w najlepszym wypadku wyrok w zawieszeniu z wpisem o karalności
        > (ale rzadko jest to stosowane, zazwyczaj rodzic spędzją jakiś czas w
        więzieniu)
        > .

        znasz taki wyrok bezzawiasowy? z czystej ciekawości pytam
    • lolinka2 Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 22:25
      Duża (Suchotnikiem zwana) skończy za miesiąc pięć lat i też zostaje sama, tak do
      dwóch godzin. Radzi sobie wyśmienicie. Raz była akcja - wracamy, a dziecko
      spłakane. Co sie dzieje?? bo mi się ten !@#$%^&* Bystrzak w komputerze zawiesił!!!
    • mathiola Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 22:29
      zostawiam starszego ale tylko do sklepu po bułki np albo do suszarni, piwnicy,
      ze śmieciami itp., innych potrzeb nie mam, ale jakbym miała, to bym się nie
      bała - jest odpowiedzialny i mądry. W maju skończy 5 lat (jeeesssu kiedy to
      zleciało??).
    • aluc Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 22:44
      mój za miesiąc pięciolatek wpada w histerię na samą propozycję zostawienia go
      samego w domu nawet przez pięć minut
      raz się zgodził - miał anginę, był wykończony gorączką, a ja schodziłam tylko
      na dół do sklepu
      póki co jestem z niego dumna, jeśli w czasie angielskiego młodszaka (chodzimy
      razem, bo zajęcia starszego są zaraz po zajęciach młodszego) sam wyjdzie z sali
      w celu siku, jeszcze dwa miesiące temu był gotów zesikać się w spodnie zamiast
      iść bez asysty

      aha - do przedszkola chodzi, od początku bez najmniejszego problemu

      w sumie, gdyby był bardziej skłonny, to nie miałabym wewnętrznego problemu z
      zostawianiem go na kilka-kilkanaście minut
      • paliwodaj Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 23:08
        W glowie mi sie nie miesci, zeby takie male dzieci byly same w domu!
        Nie mieszkamy w Polsce, tutejsze prawo mowi ze dzieci ponizej 12 roku zycia nie
        moga zostac same w domu i nie znam nikogo kto gy ryzykowal odebraniem dziecka.
        A bynajmniej wloczeniem sie po sadach i niekonczaca sie obecnoscia przeroznych
        komisji w domu
        Tak male dzieci nie do konca wiedza co jest bezpieczne a co nie.
        Niewinna zabawa konczy sie tragedia.
        Gdy moj maz byl malym chlopcem, w sasiedniej klatce zginela w pozarze
        dziewczynka, wlasnie 4-5 letnia. On to widzial, jak ludzie znalezli cialko i
        jak jej matka, ktora wpadla na chwile do kolezanki rzucala sie w dzikiej
        rozpaczy po szczatkach swojego dziecka. Dziecko moze by i znalezli, ale mala
        schowala sie za drzwi bo myslala ze tam bedzie bezpieczna i nikt jej nie
        znalazl w pore. ...Przepraszam za opis sytuacji ale sadze ze jest tu konieczny.
        • mathiola Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 23:18
          no tak, to faktycznie nieciekawe. Tylko mi się jaoś w głowie nie mieści że w
          momencie kiedy wyskoczę po bułki do poblisiego sklepu, z którego widać okna
          mojego mieszkania, akurat wtedy postanowi wybuchnąć pożar który w sekundę
          strawi pół bloku i moje dziecko. Sorki, swoją wyobraźnię mam, wiem co się może
          wydarzyć, a co nie ma szans powodzenia. Dodam, że moje dziecko nie dotyka i
          nigdy nie dotykał się do gniazdek elektrycznych bo ma fobię na punkcie prądu,
          nie dotyka sie do kuchenki, bo ma fobię na punkcie ognia, zapałki leżą wyoko,
          wysoko, zresztą nawet jakby leżały niżej to on ewentualnie mógłby je zjeść bo
          zapalić nie potrafi. Obok uczynni sąsiedzi, którzy reagują w sekundę.
          Myślę, że zawsze trzeba posługiwać się wyobraźnią (a przede wszystkim ją mieć)
          i nie popadać w paranoję.
          Mi zdarza się to naprawdę niezmiernie rzadko, bo po prostu nie mam teraz takiej
          potrzeby ani możliwości (oprócz starszego mam jeszcze maluchy, których samych
          nie zostawiłabym jednak na dłużej niż zajmuje skoczenie do piwnicy po dżem albo
          do suszarni rozwiesić pranie), ale jestem za tym żeby nie popadać w paranoję.
          Ani nie przeginać w drugą stronę - np. balowanie całonocne, a dziecko samo w
          domu.
          • lila1974 mathiola 17.01.07, 23:42
            Niby się nie zaklada, ale różne przypadki chodzą po ludziach.
            W moim mieszkaniu, ni stąd ni z owąd zapaliła się kanapa.
            • ciocia_luta Re: mathiola 17.01.07, 23:50
              a w moim instalacja elektryczna, na szczescie zaczeła sie palić po
              południu ..strach pomysleć co by było gdyby stało sie to rano, kiedy nie było
              nas w domu..
              I nie była to stara instalacja w starym domu, a w bloku wtedy 10 letnim - jak
              nam wyjaśnił gośc z obsługii technicznej spółdzielni - czasami tak sie zdarza.
              • lila1974 Re: mathiola 17.01.07, 23:54
                U nas dokladnie to samo, a że kanapa stala tuż przy ścianie, to się zajęła od
                iskry.
                Na szczęście również w dzień, a ja mam węch niczym pies tropiący i natychmiast
                wywąchalam co jest nie tak, ale w szoku bylam nie lada.
                • ciocia_luta Re: mathiola 17.01.07, 23:59
                  nie ukrywam, że od tej pory moja wyobraźnia co do zdarzeń niemozliwych nabrała
                  elastyczności. U nas zaczeła sie palic szafa w przedpokoju uncertain
                  • lila1974 Re: mathiola 18.01.07, 00:14
                    Mojej wyobraźni czasami mam wręcz dość smile
            • lola211 Re: mathiola 18.01.07, 11:07
              Lila, cudow nie ma, COS musialo byc nie tak- z instalacja na przyklad, bo
              przeciez sama sie nie zapalila?
              • lila1974 lola 18.01.07, 11:10
                Pewnie, że musiało być nie tak, ale wlasnie o to chodzi, że się nie zna dnia
                ani godziny.
    • mama_oli_i_tomka Re: 5-ciolatka sama w domu 17.01.07, 23:18
      Zostawiam córę lat 4 kiedy wychodzę ze śmieciami albo do piwnicy (mieszkam w
      bloku). Zostawiałam i nadal zostawiam syna lat obecnie 3 wychodząc rano z córką
      do przedszkola i ew po południu ją odbierając (o ile syn śpi). Zajmuje mi to
      góra 5-6 minut. Zawsze mam w kieszeni telefon (pilnuję żeby był naładowany) i
      kartę z informacją gdzie mieszkam i że zostało tam śpiące dziecko.
      Ostatnio zdarzyło mi się zostawić syna samego i wyjść do piwnicy. Był tak
      zapatrzony w bajkę, że chyba nie załapał że wyszłam z domu, raczej myślał że
      byłam w kibelku.
      Aha - ja córce zawsze mówię że idę i że zaraz wracam, drzwi nie zamykam na
      klucz.
      Nie wiem, kiedy zdobęde się na zostawienie dzieci na dłużej bez opieki
      dorosłych. Napewno będzie to zależeć od ich rozwoju. Niemniej na razie uważam,
      że są na to za mali. Może za rok lub dwa.
      Pozdrawiam
    • ciocia_luta a nie słyszeliście o kims takim jak opiekunka? 17.01.07, 23:38
      Przyznam szczerze,że nie znam NIKOGO spośród swoich znajomych i krewnych, kto
      zostawiałby małe dzieci same w domu.
      Jesli musze nagle wyskoczyć do sklepu - podrzucam dziecko sąsiadce (a ona swoje
      mnie w nagłych przypadkach), jesli planuje wieksze zakupy umawiam sie z kimś na
      opiekę - najczesciej nianią. Jesli jestem sama - bo maz własnie gdzieś
      wyjechał, albo maz sam zostaje z dzieckiem bo mnie nie ma kilka dni, wiekszośc
      spraw zalatwiamy z dzieckiem, albo umawiamy sie z opiekunką.
      To jest kwestia wyłącznie logistyki.
      Ktoś pisał o wyobraźni - tak, jestem sobie w stanei wiele rzeczy wyobrazic, ale
      wolalaby nie spedzać reszty swojego życia na żałowaniu swoich głupich pomysłow.
      5 latek to tylko pięciolatek a w ciągu 30 minut mozna wiele.
      Dla mnie jest to czyn głupi i beznadziejnie bezmyślny, a na pewno nie powód do
      dumy.
      • aluc Re: a nie słyszeliście o kims takim jak opiekunka 17.01.07, 23:52
        jestem jak najdalsza od przygotowywania pięciolatka do dorosłości poprzez
        zostawianie go samego w domu, trudno jednak wymagać, abym zamawiała opiekunkę
        za każdym razem, kiedy muszę wyjść za drzwi domu, w celu pilnego przestawienia
        samochodu na przykład, co wbrew pozorom zabiera więcej niż 30 sekund
        i naprawdę wolałabym, żeby siedział w tym czasie u siebie i się bawił, zamiast
        holował się uwieszony do moich spodni
        • ciocia_luta Re: a nie słyszeliście o kims takim jak opiekunka 17.01.07, 23:57
          to wszystko zalezy tez od temperamentu dziecka - ja po doświadczeniach z moim
          wolę go miec cały czas na oku, chocby wymagało to odemnie wiecej wysiłku.
          • aluc Re: a nie słyszeliście o kims takim jak opiekunka 17.01.07, 23:59
            otóż to smile problem w tym, że - co już pisałam - starszego mogłabym na takie
            parę chwil zostawić, ale nie chce, młodszy sam by chętnie został, ale młodszego
            to należy nie tylko mieć na oku, ale i przywiązanego do kaloryfera wink
          • hanna26 Re: bezmyslnośc, brak wyobraźni i zwykła głupota 18.01.07, 00:21
            Jak w tytule.
            Nie wyobrażam sobie, jak można zostawić w domu samego kilkulatka. Moja starsza,
            czteroletnia córka także chętnie zostałaby sama w domu. Nie jestem z tego
            powodu ani troche dumna. Po prostu dziecko ze swojej natury jest mniej
            przewidujące i o wielu zagrożeniach zwyczajnie nie ma pojęcia. Teraz widzę, że
            ten elementarny brak wiedzy nie dotyczy wyłącznie dzieci.
            Co robię, gdy nie mam chleba? Wtedy jemy inne produkty, które akurat znajdują
            się w szafce. Kaszę gryczaną, ziemniaki w mundurkach, racuchy na zimno,
            podpłomyki z wędliną i sałatą, kasze jaglana z cynamonem, ryż z masłem.
            Naprawde moje dzieci nie umierają z głodu, jeśli akurat tego konkretnego dnia
            nie pójdę do sklepu po pieczywo.
            Dla mnie zostawienie samego kilkulatka, zwłaszcza na dwie godziny, to po prostu
            głupota, którą nie ma się co chwalić. Wśród moich znajomych (bliższych i
            dalszych) podobnego przypadku nie odnotowałam.
            No, ale to wasze dzieci i wasza sprawa.
            Mnie nic do tego.
            • lola211 Re: bezmyslnośc, brak wyobraźni i zwykła głupota 18.01.07, 11:30
              To jedz sobie kasze, ja nie zamierzam.
              Najczesciej musialam zostawiac male dziecko samo na pare minut, gdy było chore,
              a ja musialam kupic lek w aptece.Apteke mam w bramie kamienicy, w ktorej
              mieszkam.I co? czekac na powrót meza , gdy dziecko ma 40 st., czy je targac
              zimowa pora z taka goraczka? Dla mnie to BEZSENS. Rozwiazanie najrozsadniejsze
              to zejsc samemu i szybko wrocic.Jak ktos ma wyjatkowo rozbrykane dziecko, to
              cóz, musi miec go nieustannie na oku, takie dzieci jak moja córka mozna
              spokojnie na troche zostawic.

      • agnesa27 Re: a nie słyszeliście o kims takim jak opiekunka 18.01.07, 00:01
        Zgadzam sie z lutą, pozostawienie dziecka 3,4,5letniego bez opieki nawet na 30
        min to szczyt głupoty i bezmyslnosci.Poleganie na roztropnosci 5latkow
        rowniez.Rozumiem , ze sa roznie sytuacje , trzeba odebrac młodszego z
        przedszkola badz starszych ze szkoły , pojsc kupic chleb bo zabrakło ito , ale
        drogie mamy od czego sa w takich sytuacjach sasiedzi?Poza tym po co zostawiac
        dziecko w domu jak mozna je ze soba zabrac??Dlatego bo chce?Dziecko nie zna
        ewentualnych konsekwencjii swoich potrzeb a my dorosli tak.
    • magda1971 Re: do aluc -5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 07:54
      Osobiście nie znam, ale pewnie się zdarzają, jak to w naszych sądach bywa, różne
      rzeczy się zdarzają.
      Myślę, że rzecz nie dotyczy rozpatrywań czy pozostawienie na chwilkę (30 sekund)
      dziecka samego, czy na pół godziny czy godzinę jest głupotą. Trudno by w prawie
      widniał zapis, że na 30 sekund można a na 5 minut nie. Chodzi o to by nasze
      dzieci były bezpieczne. Tak jak tu wiele dziewczyn napisało dziecko w wieku 4,5
      czy nawet 6 lat nie jest w stanie zareagować na sytuacje niebezpieczne. Na ile
      będą one niebezpieczne, na ile nieprzewidywalne i niemożliwe to wie tylko Matka
      Natura (zresztą z natury swej złośliwa). Faktem jest, że dzieci będące pod
      opieką rodziców lub innych opiekunów), nie giną w pożarze, nie spadają z okien i
      nie są poparzone wrzątkiem i itd.
      Wychowywanie dzieci i opieka nad nimi jest naszym obowiązkiem. Każdy inaczej
      rozumie tę sprawę.
      • gryzelda71 Re: do aluc -5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 08:35
        Faktem jest, że dzieci będące pod
        > opieką rodziców lub innych opiekunów), nie giną w pożarze, nie spadają z okien
        > i nie są poparzone wrzątkiem i itd.
        Z obserwacji wiem,że dzieci oblewają się wrzątkiem(kawa,herbata)właśnie w obecności opiekonów,a i ostatnio głośno było o dzieciach wypadajacych przez okna,gdy w mieszkaniu był ktoś dorosły,kto miał sprawować nad nimi opiekę.
      • aluc Re: do aluc -5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 09:08
        dziecka - obojętnie w jakim wieku - nie da się mieć na oku przez pełne 24
        godziny na dobę, dlatego pięć minut pod domem a dwie godziny poza domem czyni
        wielką różnicę

        czyni również wielką różnicę, czy matka zeszła na dół odebrać paczkę od kuriera
        czy pójść do sklepu po kolejną flaszkę, chociażby trwało to dokładnie tyle samo
        czasu

        masz rację - chodzi o to, żeby nasze dzieci były bezpieczne
        w tym chodzi również o umiejętność przewidywania sytuacji niebezpiecznych i
        zapobieganie im, co nie powinno być mylone z paranoją, bo w którymś momencie to
        dziecko będzie musiało samo pójść do szkoły albo z niej wrócić na przykład, i
        zapewne nie będzie to dopiero po skończeniu przez nie 10 czy 12 czy 15 lat oraz
        raczej nie powinno odbywać się poprzez rzucenie na głęboką wodę

        i nie pisz, kochana, że polskie sądy za zostawienie w domu sześciolatka w celu
        odebrania z przedszkola trzylatka zwykle skazują rodziców na krótkie więzienie,
        bo mi ręce opadają

        prawdę mowiąc jeszcze niedawno byłabym skłonna każdą matkę zostawiającą w domu
        pięciolatka nawet na 5 sekund odsądzić od czci i wiary - ale ja się zmieniam,
        moje dzieci się zmieniają i rosną, więc przechodzę na bardziej liberalne
        pozycje, rośnie mi natomiast świadomość innych niebezpieczeństw, które przedtem
        bagatelizowałam

        podkreślam - zostawianie pięciolatka samego na długie godziny nawet dla mnie
        (LOL) jest przegięciem, a nie powodem do dumy, ale również nie jest to dla mnie
        absolutnie zerojedynkowe
    • m.fiorella Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 08:22
      ja zostawiam moje dziecko (2 lata) samo jak ide do sklepu po bulki, sklep mam
      pod balkonem, czas nieobecnosci do 5 minut,dziecko ladnie sie bawi lub oglada
      bajke, nic sie nie dzieje, a jak sie zacznie palic to nawet oknem moge wejsc...
    • magda1971 Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 10:21
      Jeżeli zostawisz dziecko na 5 minut samo i w tym czasie coś mu się stanie owszem
      sąd wyda wyrok skazujący.
      Co do reszty wywodów w tym temacie.
      Trudno mi powiedzieć w jakim wieku dziecko można już zostawiać a w jakim nie.
      Zresztą to jest sprawa rodziców. Bez sensu jest też pytanie się na forum, czy
      można zostawić. Każdy odpowiada za swoje dziecko. Co do przypadków zdarzających
      się w życiu (oczywiście tych złych), tak, nie można popaść w paranoję, dziecko
      musi nauczyć się samodzielności, sprawą rodziców jest ustalenie w jakim wieku
      dziecko ma być na ile samodzielne i odpowiedzialne.
      I tak już w posumowaniu. Ja nie wyraziłam swojej opini na powyższy temat,
      podałam tylko co mówi prawo na ten temat.

      • verdana Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 10:32
        Mój znajomy poszedł siedzieć, ponieważ wiózł umierające dziecko do szpitala,
        przekroczył szybkość, wpadł na drzewo, dziecko zginęło. Nie przewidzi się
        wszystkich sytuacji i o ile jestem legalistką, to zakaz zostawiania samego
        dziecka poniżej 12 roku życia budzi tylko mój smiech.
        Jesli chodzi o pożar - owszem, w naszej obecności zapalił się kontakt. Gdyby
        nie moj syn - lat 11 - byłabym już wdową na pogorzelisku. Syn zręcznym chwytem
        założył swojemu ojcu nelsona, gdy ten chciał gasić kontakt mokrą ścierką,
        wyłączył korki i w ten sposób uratował ojca i mieszkanie.
        Kogo wobec tego nie powinnam zostawiac samego w domu?
        • mama_oli_i_tomka Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 10:45
          smile))
          Pogratulować bystrego syna.
          A zdarzenia losowe mogą się wydarzyć np wtedy gdy z obsranym tyłkiem siedzimy w
          kibelku albo stoimy pod prysznicem. I co z tego że jesteśmy w domu skoro
          zagrożenia na czas nie dostrzeżemy.
          Co nie zmienia faktu,że odpowiadamy za bezpieczeństwo naszych dzieci.
        • triss_merigold6 Cudne 18.01.07, 10:47
          To z kontaktem oczywiście.smile
          Jako 10-latka zostawałam sama w domu od rana do późnego popołudnia. IV klasa
          szkoly podstawowej, rodzice w pracy, siostra w szkole i na świetlicy, ja na
          lekcje na II zmianę czyli np. na 13. Musiałam zrobić jakieś zakupy, odgrzać
          sobie zupę, wyprowadzić psa itd. Inni rówiesnicy mieli podobnie. Zero problemu.
          Lata bez telefonów w domu.wink
          Niespuszczanie z oka 12-latka wydaje mi się całkowicie absurdalne. Latem widuję
          pod oknami takie 11-12-latki szalejące na rowerach na zamkniętym placu zabaw
          przeznaczonym dla MAŁYCH dzieci. Chłopaków energia roznosi, powinni jeździć po
          całym osiedlu, nad Wisłą, po górkach i krzaczorach a nie na ogrodzonym
          kawałeczku placu.
        • lila1974 w temacie kontaktów 18.01.07, 11:14
          Mój brat, wówczas 10 letni, obudzil się w nocy, bo poczuł smród.
          Do dziś nie wiem, jakim cudem on ten smród na spiku wyczuł.
          Rozbudzony poniuchał, poniuchał i doszedł do wniosku, że instalacja sie topi.
          Pobiegł do piwnicy, wyłączył korki, a potem dopiero obudził rodziców.
          Zdaje się, że tez uratowal chałupę i domowników przed sfajczeniem.
          • wieczna-gosia Re: w temacie kontaktów 18.01.07, 11:25
            najstarsza w dulecie z o rok mlodsza- zostawaly w domu czasem od 5-6 lat (czyli
            mlodsza miala 5), chadzaly do sklepu rok pozniej, do szkoly i ze szkoly w
            pierwszej klasie po paru miesiacach (widzimy z okna). Na zajecia dwa przystanki
            dalej jezdziky gdy mlodsza byla w pierwszej klasie. Umialy sobie zrobic herbate,
            odgrzac zupe. Starszej w zyciu nie pozowolilabym samej na taka samodzielnosc bo
            strasznie jest roztrzepana, za to Zuza jest sila spokoju i wcielenim zdrowego
            rozsadku. Tak bylo do niedawna, ostatnio Zuzi odbilo i np teraz jak jada na oboz
            to martwie sie o mlodsza bardziej niz o starsza smile))))

            maluchy sa obie raczej spokojne, ale np 2 lata temu byla z trojka maluchow na
            zaglach- mlodsza miala wtedy tyle lat ile ma Rodzynek obecnie. I o ile mlodsza
            sie nie martwilam, o tyle w tym roku Rodzynka na zagle nie zabiore- koles jest
            popieprzony, brak mu totalnie instynktu samozachowawczego, a paluchy mozna mu w
            dzrwiach przycinac do odciecia, podobnie, jak pozwalam mu spadac z drabinki w
            sposob kontrolowany- poryczy, obsmarka swoje nieszczescie i robi to samo smile)))

            takze mlody dlugo sam nie zostanie inna sprawa ze szanse ma raczej zerowe smile))
        • aluc w kwestii innych kataklizmów 18.01.07, 11:31
          w wieku jakichś dziesięciu-jedenastu lat wraz z kolegami z podstawówki
          uratowaliśmy matkę kolegi od poparzeń gorącym olejem, albowiem gromkim NIEEEE
          powstrzymaliśmy ją od wsadzenia płonącej patelni pod kran z zimną wodą

          to tak jeszcze pobocznie do innego wątku z Wychowania bodajże o dzieciach w
          kuchni wink
          • lila1974 Re: w kwestii innych kataklizmów 18.01.07, 12:07
            Bezmyslność dorosłych jest czasami porażająca.
            Latem zeszłego roku zginął znajomy znajomych, który wstawił na palenisko
            beczkę - zamkniętą szczelnie wiekiem - i w ten sposó pogrzewał ... tylko teraz
            dokładnie nie pamiętam co, ale farbę chyba. Oczywiście beczka wybuchła, jego
            poprzyło tak, że miesiąc walczył o życie aż w końcu zmarł.
      • wieczna-gosia Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 11:31
        a jesli bedziesz w tym czasie w domu to co- nie wyda?
        • magda1971 Re: wieczna-gosia-5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 12:05
          Zaczynamy rozpatrywać aspekt na dużym poziomie szczegółowości. Ale tak dla
          zobrazowanie, pomijając wszelkie patologie typu pijani rodzice itp., jeżeli
          jesteś w domu i Twoje dziecko np. spadnie ze schodów i będzie sparaliżowane to
          będzie to nieszczęśliwy wypadek z grubsza rzecz ujmując, jeżeli natomiast Twoje
          dziecko będzie samo w domu i przydaży mu się to samo to jest to już sprawa karna.
          • lila1974 Re: wieczna-gosia-5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 12:09
            a wyrzuty sumienia????
            Mnie by zwyczajnie zeżarły.
          • aluc Re: wieczna-gosia-5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 12:21
            rozpatrując na takim poziomie szczegółowości, jeśli dowiodą winę w zakresie
            niedopełnienia obowiązku opieki, to skażą nawet jeśli byłaś w domu, jeśli
            natomiast rzecz się stała pod twoją nieobecność, ale winy w powyższym zakresie
            nie będzie można ci dowieść, to nie skażą

            na twoich zasadach, bezwzględnej odpowiedzialności karnej podlegałaby matka,
            która straciła przytomność poprawiając wycieraczkę przed drzwiami oraz
            znajdując się całym ciałem za progiem mieszkania, i jako taka nie zapobiegła
            fatalnemu wypadkowi, któremu uległo dziecko pozostawione w mieszkaniu, zaś nie
            podlegałaby, gdyby przebywając przytomnie i trzeźwo całym ciałem w mieszkaniu
            nie przewidziała, że jej nieletnie dziecko może na przykład wypełznąćz łóżeczka
            podstawionego celem lepszej wentylacji pod otwarte okno i dalej z niniejszego
            okna parę pięter w dół

            magda, nie grzeb w gołych przepisach, bo to nieprzyzwoite
            • wieczna-gosia Re: wieczna-gosia-5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 12:32
              o dziekuje aluc ze odpowiedasz, bo moze sie przeciez zdarzyc ze siedze w domu
              czytam, dziecko olewam, widze ze idzie do schodow, dalej olewa a za spadajacym
              krzycze bon voyage.

              i jakos jednak matula klusujaca do sklepu ze strachem w oczach- sympatyczniejsza
              mi sie wydaje smile

              i wierzyc mi sie chce ze sad nie ma instrumentow roznicjacych.
    • renkag Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 11:50
      Ja nie zostawiłam 5-latki, dlatego, że chciała, tylko dlatego, że jest chora i
      nie chciałam jej wyciągać z domu jak jechałam po młodszą do opiekunki. Nie
      poszłam sobie na zakupy, po flaszkę ani nawet po chleb. Gdyby nie chciała /
      bała się zostać to na pewno bym jej nie zostawiła - wzięłabym ją ze sobą. Ja
      wiem, że TO moje dziecko będzie oglądało bajki w tym czasie a nie zapali
      zapałki czy otworzy okna, bo znam ją na tyle. Moje drugie dziecko ma zupełnie
      inny temperament więc pewnie nie zostanie nawet na 5 minut mając 5 lat, bo
      wiem, że ona nie usiedzi w miejscu i ma różne głupie pomysły. Starsza córka
      dobrze wie, co jest niebezpieczne i sama zawsze alarmuje, gdy młodsza wchodzi
      na stół lub robi coś co w jej pojęciu jest niebezpieczne. A co do sąsiadów - to
      ja akurat nie mam takich z którymi mogłabym zostawić dziecko. A jeśli miałabym
      zostawić z niezaufanym sąsiadem to już wolę samą. Poza tym nawet starszej córki
      nie zostawiałbym na dłużej niż 20-30 minut. Ja byłam strasznie bojącym
      dzieckiem, bałam się zostać w domu nawet na pół godziny jak już byłam w
      pierwszej klasie i przeżywałam katusze - dlatego cieszę się, że moja córka nie
      ma takich lęków - że jak mnie nie będzie to wybuchnie pożar, ktoś się włamie
      itp. Mi było z tym bardzo ciężko, więc nie zamierzam uruchamiać jej wyobraźni w
      tym kierunku. Poza podstawowym poziomem - takim jak znajomość numeru na
      pogotowie, straż pożarną - zresztą tego uczą w przedszkolu.
    • edorka1 Nie i jeszcze raz nie 18.01.07, 12:27
      mam córkę w tym wieku - samodzielną i niestrachliwą - nawet dentysta nie robi na niej wrażenia. Ale nie zostawiłabym jej samej - dziecko w tym wieku jeszcze nie jest przewidywalne. Po prostu. Brak wyobraźni rodziców jest najczestszą przyczyną dziecięcych dramatów...
      • letica Re: Nie i jeszcze raz nie 19.01.07, 00:16
        Otóż to, myślę identycznie. Wprawdzie mój syn jest jeszcze młodym srylkiem, ale
        na bank nie zostawię go w tak młodym wieku.

        Myślę,że tan kredyt zaufania na wyrost jest przedwczesny. Dzieci nie mają
        możliwości myślenia na przód, a tym samym przewidywania konsekwencji swoich
        działań. To się nabywa z czasem.

        Myślę,że powinnaś poprosić mamę,o opieką nad małą - skoro mówisz,że mieszka
        niedaleko. Twoja sprawa naturalnie,jak postąpisz następnym razem,wygłaszam tylko
        swoją opinię,bo przecież o takie prosiłaś.
        pzdr
    • magda1971 Re:Ostateczne podsumowanie 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 13:23
      Czynem, który podlega karze jest niedopełnienie obowiązków rodzicielskich. W
      jaki sposób dana sytuacja zostanie zinterpretowana przez Sąd to już inna sprawa.
      Osoba rozpoczynająca dyskusję zapytała co myślimy o fakcie pozostawienia
      5-letniej córki samej w domu. Z punktu widzenia prawa jest to zabronione. Z
      punktu widzenia życia, dopuszczalne są wszelkie sytuacje. Tylko ich finał bywa
      czasami przerażający. Myślę, że nie ma co rozpatrywać w jakim wieku można
      zostawić dziecko samo. Zależy to zazwyczaj od dziecka, rodziców i sytuacji.
      • aluc Re:Ostateczne podsumowanie 5-ciolatka sama w dom 18.01.07, 13:52
        czynem podlegającym karze jest porzucenie wbrew obowiązkowi troszczenia się
        [...], a niedopełnienie obowiązków rodzicielskich
        wiem, czepiam się
    • dirgone Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 13:51
      Pamiętam, że gdy miałam lat 6, zdarzało mi się (bardzo rzadko, ale jednak)
      chodzić samej do przedszkola. W podstawówce w pierwszej klasie tylko JEDNA mama
      odprowadzała córkę do szkoły i wszyscy patrzyli na nią, jak na upośledzoną
      (akurat jej mama była lekko upośledzona). Nawet dziewczynka z downem
      przychodziła czasami sama.
      Ale to było 20 lat temu w mieście mającym 30 tys. mieszkańców. Połowa dzieci
      zawsze miała klucze na szyi, a wiele moich koleżanek po powrocie do domu
      gotowała obiady (!). I nikt wtedy nie miał opiekunek. Ja po szkole siedziałam w
      świetlicy, z której.. sama wracałam 2 km przez miasto do domu. Zdarzało mi się
      dosyć często odbierać brata z przedszkola (on miał wtedy lat 5, a ja 8).
      I nie była to nieodpowiedzialność moich rodziców, tylko NORMA wtedy.
      Wtedy. Myślę, że dzisiaj moi rodzice nie wypuściliby nas samych do szkoły przez
      długi czas. Nie wiem, co z zostawieniem w domu, ale pewnie też by nie zostawili.
      • m.fiorella Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 13:59
        tak było! ja tez biegałam z kluczem naszyi, nawet do zerowki chodzialam tylko
        ze starsza o 2 lata siostra, i czest bylysmy same w domu, klucz naszyi
        ale mam wrazenie ze wtedy inne czasy byly
        latalismy caly dzien na dworzu i rodzice nie chodzili znerwicowani,czasami nas
        tylko przez okno wołali w celu sprawdzenia
        mam 31 lat
    • egoya Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 17:54
      a mój zostaje sam, i to nawet godzię przesiedzi bez mojej obecności, oglądając bajkę. Fakt, że jestem zawsze w pobliżu domu, np. plewiąc albo wykonując inne prace w ogrodzie. Czy dziecko ma siedzieć cały dzień na dworze, bo ja tam siedzę? Zawsze może wyjść na balkon czy zejść do mnie, gdy coś chce. I co, też mam mieć wyrzuty sumienia, że jest sam w domu? No bo sam jest, mnie przy nim nie ma. Po chleb też wychodzę sama, bez dziecka.
      Ale prawdę powiedziawszy chyba tylko raz zadrzyło się, że został sam a ja gdzieś pojechałam. Nie było mnie ok. 20 minut, dziecko było nieprzejete tym, że gdzieś wychodziłam, bo w sumie jest przyzwyczajony. Z reguły jak wyjeżdżam z domu to zabieram go ze sobą, nawet jak ma być to 20 minut.
      • zgloska z autopsji 18.01.07, 20:12
        Kiedy miałm 8 lat, babcia zostawiła mnie samą w domu. Musiała iść do przychodni
        a ja byłam chora. Jako dobra wnuczka postanowiłam posprzątać, strąciłam budzik i
        już nie chciał działać. Aby babcia się nie złościła ale była ze mnie dumna,
        rozbiłam skarbonke policzyłam pieniązki- starczyło na budzik. Wyszłam z domu, na
        drzwiach przykleiłam kartke "nie martw się, klucz pod wycieraczką " i poszłam.
        Przeszłam mnóstwo ulic w tym aleje (jak ktoś jest z Krakowa to wie jaki jest
        dystans pomiędzy jednostką wojskową na Wrocławskiej a nowym kleparzem).
        Chyba nie musze mówić co się działo jak wróciłam
        To tak odnośnie odpowiedzialności dzieci, a uchodziłam za bardzo grzeczne
        dziecie....
        • kasja78 dumne mamy czy durne mamy 18.01.07, 20:51
          Nie chce nikogo obrażać,ale pomyślcie czasem. 5 lat to tylko 5 lat,nie wiadomo
          co do głowy szczeli. 30 minut a żal przez całe zycie.
    • ccleo Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 21:15
      Ja sobie tego nie wyobrażam,ale jeszcze mamy pol roku do skonczenia 5 latwink
      wiele razy myslalam, ze nie ma wyjscia-no, musze wyjsc i ja zostawic, bo
      costam, a ejdnak ZAWSZE jakos udawlao sie to inaczej rozwiazac.
      Nawet ja bardziej nie boję tego, co ona zrobi sobie w mieszkaniu, ale tego, ze
      MNIE moze sie cos przytrafic i te obiecane dzeicku 'pięć minutek' zamieni sie
      w....????
      cleo
      • majuszka77 Re: 5-ciolatka sama w domu 18.01.07, 21:44
        Nie zostawiła bym za chiny ludowe....5 lat to za mało ....mój najstarszy syn
        chodzi do pierwszej klasy zostawiam jak chce bo w tym wieku dziecko myśli już w
        miarę racjonalnie ...jak tak patrze na moje pięcioletnie szczęscie..szkoda słów
        przecież to ma 1000 głupich pomysłów na minutę...jak to pięciolatek nawet jak
        mówi że rozumie czego mu niewolno to nigdy nie ma 100% gwarancji że posłucha
        zaleceń jak bedzie sam...mój pięciolatek nie zje zapałek (któraś z mam tak
        napisała o swoim dziecku) bo wie do czego służą ..umie zrobić sobie kanapkę
        noże też wie gdzie leżą a zdażyć może się wszstko dosłownie ....pozatym uważam
        że jak kobieta siedzi w chałupie i wychowuje dzieci ,to skpczyć po bułki może z
        dzieckiem ...ubranie to dwie minuty...więc po co wogule ryzykować..nie jeden
        był przypadek tragedi bo mama skoczyła tylko po bułeczki i gazetkę do
        kiosku.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka