demarta
18.01.07, 13:12
szanować trzeba wszystkich ludzi. zwłaszcza starszych, rodziców, teściów,
małżonka. taki truizm, ale... niejednoznaczny dla mnie.
przede wszystkim, czy istnieje jeden rodzaj szacunku? czy różnych ludzi
szanuje się różnie, z różnym natężeniem, na różne sposoby?
i czy szanowac należy bezpodstawnie, czy na szacunek ktoś musi sobie zasłużyć?
no i co w przypadku tak często pojawiających się w wątkach skarg na wredne,
wścibskie, nie takie teściowe. jeśli notorycznie sprawiają przykrość
(zakładam, że świadomie i z premedytacją) dlaczego tak często zdarzają się
rady typu: "ignoruj jej zachowanie, ale ją szanuj, bo to matka twojego meża".
jak się ma szacunek dla wrednej matki naszego męża wobec braku szacunku matek
mężów do autorek takich watków? czy w tej wąskiej dziedzinie nie obowiązuje
równouprawnienie i sprawiedliwość?
takie dyrdymały mi ostatnio po łbie śmigają.......