Dodaj do ulubionych

Nasz język ojczysty

07.02.07, 21:46
Powiedzcie mi, czy podoba Wam się to, że nasz język jest coraz częściej
zasmiecany obcymi makaronizmami?
Przez ostatnie lata jak lawa płyną ang. zwroty, wyrazy.
Kupiłam sobie t-shirt, topik, byłam w sex shopie, hipermarkecie, i soory
jeśli kogoś obrażę i please jeśli bardzo proszę, do tego mam wspaniałe baby,
jestem bizneswomen, a ty jesteś crazy bo masz inne zdanie i zaraz pokażę ci
środkowy palec mówiąc: fuck you, OK!
Czy Polacy nie potrafią już mówić czystą polszczyzną, czy nie chcą?
A może chcą być na "topie"? albo bliżej wielkiego świata a nie na peryferiach.
Ja jestem chyba konserwatywna, bo drażni mnie taka mowa.

Obserwuj wątek
    • agnieszka_azj Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 22:00
      Złości mnie to zjawisko, choć nie do końca się z tobą zgodzę. Makaronizmy to
      zwroty z języka włoskiego, teraz mamy raczej doczynienia z amerykanizmami.
      • kawka74 Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 23:11
        makaronizmy to także wtręty ze wszystkich języków obcych
        zjawisko, które nie jest obce naszemu językowi od ładnych paru lat
        • agnieszka_azj Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 10:53
          kawka74 napisała:

          > makaronizmy to także wtręty ze wszystkich języków obcych

          Rzeczywiście. Powinnam była sprawdzić w Kopalińskiem PRZED a nie PO napisaniu
          tego posta. Jakoś mi ze szkoły zostało inaczej wink
    • redmiss Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 22:02
      ee, dla mnie jest cool ;PPP
      to chyba normalne, ze język ewoluuje. zresztą nas język jest pełen nalotów,
      wiele słów nie jest pocgodzenia czysto polskiego a jednak się ich używa juz
      teraz jako czystej polszczyzny, choćby słowo "forum" smile))
    • vibe-b Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 22:13
      renia1807 napisała:

      > Powiedzcie mi, czy podoba Wam się to, że nasz język jest coraz częściej
      > zasmiecany obcymi makaronizmami?
      > Przez ostatnie lata jak lawa płyną ang. zwroty, wyrazy.
      > Kupiłam sobie t-shirt, topik, byłam w sex shopie, hipermarkecie, i soory
      > jeśli kogoś obrażę i please jeśli bardzo proszę, do tego mam wspaniałe baby,
      > jestem bizneswomen, a ty jesteś crazy bo masz inne zdanie i zaraz pokażę ci
      > środkowy palec mówiąc: fuck you, OK!
      > Czy Polacy nie potrafią już mówić czystą polszczyzną, czy nie chcą?
      > A może chcą być na "topie"? albo bliżej wielkiego świata a nie na peryferiach.
      > Ja jestem chyba konserwatywna, bo drażni mnie taka mowa.
      >
      >


      W innych jezykach naplyw slow angielskojezycznych jest jeszcze bardziej
      intensywny, wiec nie jecz.
    • monia145 Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 22:49
      Jestesmy przecież obywatelami świata, czyz nie?
      Takie wtręty językowe w erze globalizacji nie są niczym dziwnym- to tak jakbyś
      zobaczyła Eskimosa z butelką Coca-colismile.

      Mnie to nie przeszkadza. Bardziej rażą mnie przekleństwa stosowane jako przerwy
      w wypowiedziach i niechlujstwo językowe.....
    • shady27 Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 23:03
      mnie nie przeszkadzaja obce slowa w jezyku polskim. Jedno mnie tylko drazni;slowo "trendy" mam wtedy ochote odpowiedziec jak Ferdek Kiepski "srendy"
    • alfama_1 Re: Nasz język ojczysty 07.02.07, 23:23
      Eee tam, chodzi wszak o to aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli
      głowa wink
      Nie przeszkadzają mi zmiany i zapożyczenia bo taka jest dynamika języka,
      chociaż nie wszystkie mi się podobają. Czasem ułatwiają życie, wyrażają emocje,
      ironię i inne. Niekiedy nie mają odpowiedników w języku polskim albo tworzy się
      na siłę sztuczne potworki żeby tylko było "po polsku". Jak byś np. oddała
      znaczenie słowa hipermarket?
      Za to drażni mnie używanie dopełniacza zamiast biernika (daj mi tego noża).
      P.S. Czy "lawa", "peryferia" oraz "konserwatywny" nie są przypadkiem
      zapożyczone z łaciny? wink
      • jowita771 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 09:14
        mnie denerwuje, jak słyszę "TE dziecko, TAMTE zwierzę"
      • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 09:42
        Kiedyś w szkole podstawowej i później w średniej, uczyłam się j. rosyjskiego
        bo ze wschodu wiały wtedy wiatry. Jako młoda wtedy dziewczyna nie zauważyłam,
        zeby była moda na rosyjskie słówka, zwroty.
        Nikt w moim otoczeniu- nie gawarił pa ruski-
        Angielskie zwroty natomiast kupujemy jak świeże bułeczki, są dla nas atrakcujne
        tak jak cały Zachód.
        Wydaje mi się, że Polacy przez to czują się lepsi, że wychodzą na świat po
        latach trzymania nas przed murem, za którym jest normalny świat, no o tym nie
        pomyślałam...
        Ale o jednym nie możemy zapominać: iż "Polacy nie gęsi i swój język mają".

        • triss_merigold6 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 09:56
          Tia... a napisał to Rej w czasach kiedy językiem elit była łacina.P
        • alfama_1 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:04
          Obowiązkowy rosyjski w szkołach był "językiem okupanta", nie można go
          przyrównywać do angielskiego - dzisiejszej łaciny. Zachód już nie jest
          aspiracyjny dla Polaków, spowszedniał, słowa cool nie używa się żeby podkreślić
          swoją światowość.

          > Ale o jednym nie możemy zapominać: iż "Polacy nie gęsi i swój język mają".

          Ale co z tego wynika?
          Warto również pamiętać, że gdyby nie ewolucja języka bylibyśmy na etapie "daj
          ać ja pobruczę a ty pocziwaj".
          • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:50
            alfama_1 napisała:
            > Warto również pamiętać, że gdyby nie ewolucja języka bylibyśmy na etapie "daj
            > ać ja pobruczę a ty pocziwaj".

            Tu się z tobą zgodzę, ale po co mam np: t- shirt skoro lepiej brzmi
            podkoszulek, albo nazwy sklepów po angielsku. Starsze pokolenie nie zna
            angielskiego( sprostuję, sa tacy co znają)i gdyby nie wystawy, to właściwie
            trudno by powiedzieć co one sprzedają.


            • redmiss teścik 08.02.07, 10:53
              noooo, to teraz teścik... Renia dla Ciebie szczególnie! ;PPPP
              i podawać szczerze wyniki! ja miałam 6.

              kid.tekila.pl/polski/
              • renia1807 Re: teścik 08.02.07, 10:57
                4 była całkiem szczerze
              • monia145 Re: teścik 08.02.07, 10:57
                Ja 7smile
              • mama_kotula Re: teścik 08.02.07, 11:01
                10 smile))) będą jakieś nagrody? tongue_outPPPP
                • mor_lena Re: teścik 08.02.07, 11:08
                  Ja wystosuję dezyderat w sprawie nagród, bo mam 11smile))
                • redmiss Re: teścik 08.02.07, 11:36
                  mama_kotula napisała:

                  > 10 smile))) będą jakieś nagrody? tongue_outPPPP
                  >


                  wow... nagrodą niech będzie satysfakcja ;P (jaki jest odpowiednik tego słowa w
                  języku polskim???)
                  • mor_lena Re: teścik 08.02.07, 22:35
                    satisfactionbig_grin
              • kawka74 Re: teścik 08.02.07, 11:08
                9
                aczkolwiek z tego, co wiem, wynika, że pisze się chucpa, a nie hucpa ;p
                • mor_lena Re: teścik 08.02.07, 11:10
                  Pisze się hucpa, a na chu... jest cóś innegosmile)
                  • kawka74 Re: teścik 08.02.07, 11:12
                    Kopaliński mówi co innego
                    sorry (!!!), ale jemu wierzę bardziej, niż Tobie ;p
                    a to na chu... może być również na hu... smile
                • mama_kotula Re: teścik 08.02.07, 11:11
                  kawka74 napisała:

                  > 9
                  > aczkolwiek z tego, co wiem, wynika, że pisze się chucpa, a nie hucpa ;p

                  Słownik Wyrazów Obcych Kopalińskiego online podaje obie formy "chucpa" i
                  "hucpa". Zależnie od etymologii.
                  • kawka74 Re: teścik 08.02.07, 11:14
                    nie wykluczam
                    trefne słówko ;p
                    • mor_lena Re: teścik 08.02.07, 11:56
                      Trefne, podobnie jak i to drugie na chu.. (hu..) smile)
              • mama_oli_i_tomka Re: teścik 08.02.07, 11:38
                Mam 8 dobrych - odpadłam na 4,7 i 11
                Fajny test smile
              • aise 9 nt.:-) 08.02.07, 11:38

            • alfama_1 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:53
              ale po co mam np: t- shirt skoro lepiej brzmi
              > podkoszulek, albo nazwy sklepów po angielsku.

              To odpowiedz mi jak byś inaczej powiedziała na hipermarket.
              • monia145 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:57
                albo na sex shopwinkP
                • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 11:14
                  zabawki dla dorosłychsmile
                  • kawka74 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 11:18
                    eeeeeeeeee
                    równie dobrze można tak nazwać salon samochodowy, sklep z narzędziami albo
                    sprzętem sportowym bądź pasmanterię - zależnie od upodobań ;p
                  • mama_kotula Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 11:18
                    renia1807 napisała:

                    > zabawki dla dorosłychsmile

                    Oferta sex-shopu to nie tylko zabawki. To jeszcze bielizna, czasopisma, filmy,
                    antykoncepcja, kosmetyki i masa innych rzeczy.
            • iwles "daj ać ja pobruczę a ty pocziwaj". 08.02.07, 20:04
              daj ać ja pobruSZę, a ty pocziwaj.
              • alfama_1 Re: "daj ać ja pobruczę a ty pocziwaj". 08.02.07, 20:10
                > daj ać ja pobruSZę, a ty pocziwaj.

                No to zmusiłaś mnie do sprawdzenia bo ostatnio w domu nieczęsto używamy wink
                pobruSZę owszem ale również poczYwaj
                Ah, te OBCE bohemizmy wink
        • kawka74 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:17
          > Ale o jednym nie możemy zapominać: iż "Polacy nie gęsi i swój język mają".

          Warto też pamiętać o cytowaniu tegoż fragmentu w jego właściwej postaci.
    • osmanthus Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:04
      pl.wikipedia.org/wiki/Makaronizm
      PS Pragne zauwazyc, iz zwrot "obce makaronizmy" jest
      pleonazmem
      pl.wikipedia.org/wiki/Pleonazm
    • mama_kotula Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 10:57
      Ychh tam, czepiasz się smile)))).

      "Sex-shop" zdecydowanie lepiej brzmi niż piękne i polskie "Sklep z artykułami
      służącymi wszelako pojmowanym zabawom erotycznym", i mniej miejsca zajmuje na
      szyldzie tongue_out
      A jak określisz jednym słowem (polskim oczywiście) hipermarket?
      Ogromnysamoobsługowysklepwielobranżowy?

      Język ewoluuje, wprowadzanie do niego zapożyczeń dzieje się od wieków.

      Jeśli chodzi o moje własne nawyki, staram się używać polskich słów tam, gdzie
      jest odpowiednik - czyli podkoszulek miast T-shirtu, czy sp...aj zamias fuck you.
      • aluc Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 11:12
        jako zawodowo obciążeni odzywkami typu:

        "zczekuj ten agriment"
        "jakiś dedlajn jest?"
        "na asap"

        z upodobaniem zamiast angielskich spolszczamy słowa w znanych nam (mniej lub
        więcej LOL) językach oraz stosujemy wtręty nieanglojęzyczne, nasze ulubione to

        "ne c'est pas?" odzew "spa spa"
        "nicht war?" odzew "war war"

        najważniejsze jest tffórcze podejście smile a co do adremu - język się rozwija, ja
        tam nie chcę obudzić się któregoś dnia w kraju, w którym z mocy ustawy komputer
        nazywa się ordynator LOL
    • adsa_21 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 11:01
      eee..nie slysalam by mamuski mowily ze maja "baby".
    • aise język podlega stałej ewolucji 08.02.07, 11:33
      to taki żywy twór, który wzbogaca się i zmienia właśnie m.in. dzięki
      zapożyczeniom i neologizmom. a wszystko to wynika z prostego mechanizmu -
      wygody użytkowania. "biznesłumen" łatwiej jest powiedzieć
      niż "przedsiębiorczyni" (bo to łamie niejednemu język) albo "kobieta prowadząca
      własną działalność gospodarczą". dokładnie tego samego dotyczą zapożyczenia w
      rodzaju "t-shirt". Chcę tylko przypomnieć, że całe mnóstwo wyrazów, których na
      codzień używasz jest zapożyczeniami (pantofel, kartofel itp.), tylko że
      zapożyczonymi tak dawno, że nikt o tym już nie pamięta...smile
    • joasia1234 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 13:45
      Wydaje mi się, że rzeczą naturalną jest to, że język ewoluuje. Wiele nowości
      pochodzi, jakby nie było, z krajów anglojęzycznych, dlatego do naszego języka
      wchodzą często oryginalne nazwy. Bardziej denerwuje mnie, kiedy ktoś kaleczy
      polską gramatykę, stosuje dziwaczną odmianę przez przypadki, tworzy przedziwne
      związki frazeologiczne - kalki z języków obcych (wtedy to rzeczywiście źle
      brzmi). Ale może to u mnie zboczenie zawodowesmile Polecam słownik PWN polszczyzny
      potocznej - o zgrozo! ciekawa lekturasmile
    • melka_x Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 15:46
      A już najgorsze są te stare naleciałości z łaciny i greki, jakżesz one
      zaśmieciły nam polszczyznę, a fe!wink.

      Czym innym jest przenikanie się języków, zapożyczanie obcych zwrotów, gdy nie
      ma polskiego odpowiednika, albo ten okazuje się mniej zręczny, czym innym
      zastępowanie angielskimi (czy jakikolwiek innymi) słów czy wyrażeń, które aż do
      tej pory świetnie funkcjonowały w polszczyźnie na zasadzie gorsza waluta
      wypiera lepszą. To drugie to zwykłe niechlujstwo lub często brak znajomości
      własnego języka (przykładem jest wyparcie wyrażenia w sklepach/firmach 'czym
      mogę służyć?' przez niemal kalkę z ang. 'w czym mogę pomóc?' lub kalka z
      ang 'dokładnie' używana w znaczeniu 'właśnie', albo 'każdego dnia'
      zamiast 'codziennie'). Natomiast walka z pierwszym jest w wielu przypadkach
      skazana na niepowodzenie, czego przykładem jest podomka, która nie zdołała
      wypchnąć z polszczyzny szlafroka. Można się oczywiście upierać, że np. takie
      badania prenatalne powinniśmy nazywać przedurodzeniowymi, tylko po co?
      • melka_x Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 15:55
        I jeszcze - wrzucanie wszystkich obcych wyrażeń do jednego wora pt 'śmieci'
        doprowadza do oczywistych absurdów, idąc tym tropem jezyk należałoby sztucznie
        zrekonstruować zgodnie ze słowiańskim duchem (to się co prawda udało Słowakom w
        dobie Odrodzenia Narodowego, ale oni nie mieli wtedy już żywego języka). Jeśli
        nie podoba Ci się 'top' (choć nie rozumiem dlaczego, bo nie ma polskiego
        odpowiednika, 'bluzka' jest szerszym określeniem, nawiasem mówiąc też jest
        zapożyczona) to konsekwentnie powinnaś się wystrzegać żakietów czy dżinsów.
      • vibe-b Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 16:06
        melka_x napisała:

        czego przykładem jest podomka, która nie zdołała
        > wypchnąć z polszczyzny szlafroka.


        Ale podomka a szlafrok to chyba dwie rozne rzeczy? SZlafrok to przeciez
        niemiecki "szlafrock" czyli kojarzymy ze spaniem smile, nie jestem pewna jak
        dokladnie to slowo jest stosowane w jez. niemiecki ale chyba tak samo jak w
        polskim- szlafrok zakladamy wieczorem i rano smile.
        POdomka: etymologii slowa nie znam, ale moja babcia na przyklad nosila podomke
        w ciagu dnia i tylko w ciagu dnia, do chodzenia po_domu smile
        Ale to takie uwagi zupelnie na marginesie.
        • melka_x Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 16:25
          Dwie różne rzeczy, właśnie dlatego, że nie udało się wypchnąć szlafroka.
          Podomka była sztucznie stworzonym słowem, które miało zastapić niemiecki
          szlafrok, a wyszło jak widaćwink. W większym stopniu udało się to z ziemniakami,
          choć ciągle wiele osób mówi kartofle, a i kartoflanka, kartoflak itp. też chyba
          mają się dobrze.
          • vibe-b Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 16:44
            melka_x napisała:

            > Dwie różne rzeczy, właśnie dlatego, że nie udało się wypchnąć szlafroka.
            > Podomka była sztucznie stworzonym słowem, które miało zastapić niemiecki
            > szlafrok, a wyszło jak widaćwink. W większym stopniu udało się to z
            ziemniakami,
            > choć ciągle wiele osób mówi kartofle, a i kartoflanka, kartoflak itp. też
            chyba
            >
            > mają się dobrze.

            smile
            mnie sie wydaje, ze jakby w jezyk polski wnikac i wnikac, bardzo gleboko ,toby
            si emoglo okazac ze slow zapozyczonych z jezyka niemieckiego i udomowionych -
            badz wprost (kartofel, pantofel) badz mniej lub bardziej spolszczonych (np.
            polskie 'mieszac´ i niemieckie 'mischen') - jest tylez samo co anglikanizmow.
            Tak apropos zzymania sie autorki na niechciane wtrety angielskiesmile
    • iwles Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 20:01
      renia1807 napisała:

      > Czy Polacy nie potrafią już mówić czystą polszczyzną, czy nie chcą?


      chyba nie potrafią, no bo jak inaczej można wytłumaczyc to:



      > obcymi makaronizmami?


      a może być makaronizm swój ?
      • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 08.02.07, 20:20
        może być makaron własnej roboty, jak ci pasujesmile
    • agnieszka_azj Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:00
      Naturalnym zjawiskiem jest przyjmowanie wyrazów z innych języków. Komputer,
      hipermatket, laptop itp. są naturalne, sztuczne natomiast byłoby wymyślanie dla
      nich polskich odpowiedników.

      Drażnią mnie natomiast takie zjawiska jak "ŁAŁ !", Dżisas, Szit i w swoim domu
      je tępię. Polskie odpowiedniki istnieją od zawsze i wcale nie są dłuższe wink
      • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:29
        A mnie draznią jeszcze ludzie, którzy po krótkim pobycie w Stanach zapominają
        naszego akcentu, mówiąc po polsku z obcym akcentem i to wkładanie -a- jako
        przerywnika , co jakis czas.
        No, ale światowcy z nich są! nieprawdaż?
        • alfama_1 Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:41
          renia1807 napisała:

          > A mnie draznią jeszcze ludzie, którzy po krótkim pobycie w Stanach zapominają
          > naszego akcentu, mówiąc po polsku z obcym akcentem i to wkładanie -a- jako
          > przerywnika , co jakis czas.
          > No, ale światowcy z nich są! nieprawdaż?

          Jak już pisałam jestem przekonana, że problem aspiracyjności Zachodu dla
          Polaków w bardzo małym stopniu dotyczy dzisiejszych czasów. Reklamówki z
          zachodnich hipermarketów i czekolada Toblerone nie są przedmiotem pożądania a
          ludzie bardzo często jeżdżą na Zachód żeby normalnie pracować i nabywają obcy
          akcent.
          Reniu, odnoszę wrażenie, że masz nieco przestarzałe dane.
          • renia1807 Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:48
            Ależ nie! sąsiad wrócił po roku od siostry z Kanady i jakis taki odmieniony,
            nie dość, że łopaty sniegówki się nie chwyci tylko kupił maszynę do odśniezania
            no i ta jego gadka.
            • alfama_1 Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:51
              Fajnie ma z maszyną, nie musi ręcznie odśnieżać.
              A Ty masz maszynę czy łopatą musisz jak on obok sobie jeździ?
      • joanna_poz Re: Nasz język ojczysty 09.02.07, 11:42
        > Drażnią mnie natomiast takie zjawiska jak "ŁAŁ !", Dżisas, Szit

        ja bym jeszcze do tego dodała potworki językowe typu

        cze
        pozdro
        sorka tudziez sorki

        wypowiadane przez dorosłą osobę, powodują u mnie zgrzyt zębów i totalną
        konsternację.

        wczoraj uslyszałam - do juterka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka