Dodaj do ulubionych

śmierdzący problem, jak zaradzić?

21.02.07, 11:50
Mam już dość, uważam, że trzeba coś z tym zrobić! Mieszkam w Warszawie. Mam
dwójkę małych dzieci, z którymi staram się codziennie wychodzić na spacery,
ale te spacery to koszmar! Co chwilę muszę zwracać uwagę, żeby dzieciaki nie
wdepnęły w psią kupę! Wszędzie pełno miłośników psów, wyprowadzających swoich
pupili na spacerek, tylko, że nikt po nich nie sprząta. Podatek od psa w
Warszawie wynosi 1zł. W moim bloku jest więcej psów niż dzieci i to dla
piesków są trawniki a nawet chodniki. Lubię zwierzęta, ale wydaje mi się, że
jak ktoś decyduje się na trzymanie psa w bloku to powinien po nim sprzątać.
Sama miałam kiedyś psa, ale było to wtedy, gdy mieszkałam w domku
jednorodzinnym. Teraz nie mam, bo uważam, że w bloku pies by się męczył.U
sąsiada pies zostaje przez prawie cały dzień sam i ciągle szczeka. Może
problem o którym piszę nie jest bardzo ważny, ale mnie ciągle wkurza. Właśnie
zaraz znowu wychodzę na spacer i znowu to samo!!!!!!
Obserwuj wątek
    • ib_13 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 11:57
      spójrz wyżej tam już jest wątek o psich kupach
      • mirka.ok Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 17:08
        tak masz rację, zauważyłam go dopiero jak wysłałam swój
    • alexxa6 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 18:44
      problem nąkający wszystkie duże miasta ,raczej nie do pokonania
      vanilla-cafe.net/
      • zojkaojka Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 19:30
        Owszem, do pokonania. W Paryżu i wielu innych miastach jeżdżą motocykliści z
        takim odkurzaczem jakby i poprostu zbierają te kupy. No i kary są solidne
        za "kupczenie". Jakby straż miejska wlepiła po 1000 zeta paru idiotom w każdym
        mieście to by inaczej było. A i jeszcze przy powtórnym mandacie powinna psa
        zabierać do schroniska. Jak ktoś do psa nie dorósł to niech go nie ma.
        • hossa76 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 19:34
          zojkaojka napisała:

          A i jeszcze przy powtórnym mandacie powinna psa
          > zabierać do schroniska. Jak ktoś do psa nie dorósł to niech go nie ma.

          Ja proponuję zastrzelić na miejscu:////
          • mirka.ok Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 20:36
            chyba właściciela, bo piesek robi tam, gdzie go pan wyprowadzi
            • hossa76 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 20:45
              Dokładnie o to mi chodzi....
              • zojkaojka ok. hossa76 :) 21.02.07, 22:12
                tylko kto posprząta po sprzątnięciu właściciela psa który nie posprzątał?
        • lola211 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 12:04
          A i jeszcze przy powtórnym mandacie powinna psa
          > zabierać do schroniska. Jak ktoś do psa nie dorósł to niech go nie ma.

          Pies ma zostac skazany na pobyt w schronisku, bo ma pana- brudasa? Głupi pomysl.
    • joasia1234 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 21.02.07, 21:20
      Mnie też to denerwuje. Tym bardziej, że w okolicy, w której mieszkam, na każdym
      trawniku znajduje się tablica informacyjna, że po psach należy sprzątać. Na
      każdym trawniku jest też odpowiedni pojemnik na kupy i woreczki foliowe. Tylko
      nikt nie sprząta. A pieski załatwiają swoje potrzeby nawet na chodniku.
      Rozbawił mnei też argument władz Warszawy (a o tym mieście piszę), że nie można
      egzekwować kar finansowych od właścicieli psów, ponieważ obowiązek sprzątania
      po pupilach nie został dostatecznie nagłośnionysmile Dodam róznież, że na owych
      tabliczkach w mojej okolicy, znajduje się informacja, że koszty sprzątania po
      pieskach ponoszą WSZYSCY mieszkańcy osiedla. Czyli ja teżsmile
    • gorzkasweetie Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 00:17
      W tej chwili jest obrzydliwie. Wyjście na spacer do parku równa się lawirowaniu
      miedzy gigantyczną ilością kup. Niestety zaradzić chyba się temu nie da. Ludzie
      się nie zmienią. Piesek zrobił swoje, spoko, to idą dalej. Moje dziecko, pod
      wpływem reklamy przedświątecznej z Barbie sprzątająca po piesku, notorycznie na
      widok pieska na trawniku, drze się: Mamo! piesek kupkę robi, czemu pani nie
      sprząta!? wink Pani patrzy się na mnie wzrokiem zjadliwym i mamrocze coś pod
      nosem... Ale nie chce mi się dyskutować, jakim cudem mogłaby zrozumieć, że masz
      psa powinno równać się - sprzątasz po psie. Ja to rozumiem, też nie miałabym
      ochoty sprzątać kup, ale właśnie między innymi dlatego nie mam psa!
    • figrut Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 00:47
      Ludzie, gdzie Wy mieszkacie że macie psie kupy na chodnikach ??? Ja mieszkam w
      małym "zapyziałym" miasteczku i tutaj kup na chodnikach nie ma. Nie chodzę po
      pasach zieleni, to nie wiem jak tam jest [Wy chyba też nie chodzicie, bo to
      zabronione]. Na jedynym placu zabaw jaki tutaj jest w psią kupę ani ja, ani moje
      dzieci jeszcze nie wdepnęliśmy [a więc chyba ich nie ma]. Podatek od psa u nas
      wynosi 10 złotych rocznie na pierwszego i 15 złotych na każdego następnego. Poza
      tym codziennie rano wychodzą ekipy sprzątające więc ulice, chodniki i trawniki
      też są czyste do momentu, aż dzieciaki nie nauczone kultury ze szkoły nie wyjdą.
      Acha, ja w Polsce mieszkam.
      • mamaadama4 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 00:52
        Niestety, psie gówienka to zmora dużych miast. Bywam w mniejszych miastach i
        miasteczka - tam tego nie ma, przynajmniej w takim natężeniu.
      • gorzkasweetie Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 10:45
        Warszawa, dzielnica peryferyjna. G... wszechobecne na tę chwile, rzygać się
        chce na spacerze. A park... Obrzydliwy. Jedynie teren placu zabaw w parku wolny
        jest od kup. Chyba tu nikt nie sprzata sad
      • lola211 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 12:07
        Figrut , ja mieszkam we Wroclawiu i tu napotykam te oslawione kupy SPORADYCZNIE
        na chodniku, za to pelno ich na trawniku, gdzie i tak ludzie nie chodza, by
        nie deptac trawy.Jednak wolalabym , zeby te trawniki nie byly zaminowane-
        zwlaszcza, gdy zima widac czarno(a raczej brazowo) na bialym.
    • mirka.ok Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 10:59
      Faktycznie w mniejszych miastach nie ma takiego problemu. Tam ludzie mają na
      ogół własne ogródki, po których biegają pieski i jeśli komuś przeszkadza kupa
      na tarawniku to sam ją musi sprzątnąć. Dziwne, że właśnie w takich miasteczkach
      podatek od psa jest większy niż np. w Warszawie (w małej miejscowości pod
      Warszawą 30 zł. za jednego psa - wiem, bo mieszka tam moja siostra). Chyba
      powinno być odwrotnie, ale w naszym kraju wszystko jest do góry nogami.
      • zuzia412 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 11:35
        Mnie też szlag trafia jak spaceruję z małą. I łażę za nią jak ta kwoka gapiąc
        się w trawnik czy nie ma tam jakiejś bomby. Przecież dziecko powinno sobie
        spokojnie biegać, ale dwulatka czasem sie przewraca, niestety. No ale cóż,
        chyba tylko możemy sobie przeklnąć i się tu wygadać.
        • haga78 Re: śmierdzący problem, jak zaradzić? 22.02.07, 12:05
          U mnie tez g..o na g...e g....o pogania.
          "Najprzyjemniej" jest latem po deszczu.

          U nas wlasnie byl generalny remont chodnikow i zostaly porobione przy drzewach
          duze, ogrodzone skwerki( male dzieci tam nie wejda), zeby tam psy zalatwialy
          swoje potrzeby.
          Nie jestem posiadaczka psa, ale od razu spodobalo mi sie to rozwiazanie.

          Ale zamiast pogonic swoje pupilki by tam sie zalatwialy, wlasciciele maja to
          gdzies a pchlarze dalej sr... na chodnik.

          Czasem az mnie noga swedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka