10.04.07, 10:30
Dziewczyny wiem że to może żałosne ale mam doła i nikogo żeby się wyżalić.
Wszystko wyprowadza mnie z równowagi. Mała coprawda od kilku dni przesypia
całe noce ale w dzień jest bardzo absorbujaca a ja już tak bardzo chciałabym
zrobic coś, cokolwiek dla siebie. Mąż w pracy, wraca w nocy i tak w koło
macieju. Wiem wiem powinnam się wyrwać ale to też już niewiele pomaga a jak
już to na chwilę. Czuję bezradność, jakąś niemoc- po urodzeniu Zuzi miałam
ciężki okres ale potem było ok a teraz problemy z powrotem do pracy- zawsze
żyłam w biegu i odpowiadała mi to a teraz jak chciałam wrócić na pół etatu to
mnie nie chcą na cały tak- ale ja nie chcę być weekendową Mamą. Kocham swoje
dziecko ponad wszystko ale chyba się zatracam w tym wszystkim i czuję że nikt
mnie nie rozumie. Przepraszam nie musicie nic pisać poprostu dzieki że mogłam
chociaż tu napisać.
Trzymajcie się ciepło
Ola
Obserwuj wątek
    • palolinkaa Re: Mam doła 10.04.07, 10:40
      taki okres po porodzie to ma chyba każda z nas..niestety.. nie chce cie
      zalamywac, ale za jakis czas dojda pewnie klotnie z mezem... tak jak i w moim
      przypadku z tym ze moj maz stara sie byc wyrozumialy i wie ze takie siedzenie w
      domu dobija mimo ze ma sie przy sobie najukochansza istote na ziemismile ja,
      podobnier jak ty-zylam w ciaglym biegu.Mialam wymarzona prace-podorze, wyjazdy
      za granice, czulam sie swietnie w tym co robilam-czulam sie potrzebna a teraz??
      Siedze juz od prawie roku (najpierw na zwolnieniu a teraz 6 miesiecy z malym) w
      domku i zaczynam bzikowac...zaczyna mi chwilami odwalac bo potrzebuje kontaktu
      z ludzmi, potrzebuje czuc sie potrzebna (i zarowna ja czy ty jestesmy POTRZEBNE
      tylko nikt nam tego nie mowi-bo jak takie malenstwo ma nam to powiedziec??) ale
      mimo wszystko, zatracam poczucie wlasnej wartosci, czuje ze zaczynam
      sie "cofac" ze brakuje mi biaglej nauki w pracy, ludzi, kontaktow.. niestety
      tak juz chyba jest nam pisane-ze musimy przebolec, albo cos posiwiecic-wlasne
      marzenia, plany kariere dla dobra naszych malenstw i wychowywanie ich jak nie
      chcemy stac sie weekendowymi mamami.Pociesze cie tym, ze nie jestes sama..

      pozdrawiam
      i wytrwalosci!!

      ps.staraj sie rozmawiac o tym z mezem.Wyzal sie to pomaga chociaz na jakis
      czas.A slowa wsparcia i otuchy sa naprawdem ukojeniem w tym meczacym dla ciebie
      czasie.
      • anies821 Re: Mam doła 10.04.07, 10:51
        A może poszukąc jakiejś koleżanki któa hcciałaby maluszka na pół dnia co jakiś
        czas? A moze bedzietne małżeństwo? Byś choć miała chwile na fryzjera?
        Trzymajcie się
        Chylę czoła przed mamami które podjęły się macierzyństwa, to jest trudne ale
        piękne.
      • zuzalus Re: Mam doła 10.04.07, 10:52
        Ja już siedzę w domu 10 miesięcy- Mała ma obecnie 8 miesięcy. Dzięki za słowa
        otuchy nie pozostaje nic innego jak tylko mieć nadzieję, że to okres
        przejściowy.
        Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki
        Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka