obcego dotyku.
Jest dla mnie kolosalnym problemem, gdy w zatłoczonym autobusie ktoś mnie
dotyka, bodaj łokciem do ramienia. Robi mi się duszno i obrzydliwie, niemal
jak by mnie ktoś macał intymnie. Chyba nie jestem normalna

((
Czy to się jakoś leczy?
P.S. Ja wiem że jak się ma hrabiowskie zapędy, to się powinno jeździć
limuzyną, ale nie zawsze mogę