Do zadania tego pytania natchnął mnie post hexelli, o krzyżach przy drodze.
Drogie panie, jak to z Wami jest? Ja mam prawko od tygodnia, jestem w trakcie
poszukiwania samochodu, ale na razie jeżdżę do pracy męża samochodem, z nim
jako instruktorem

. I jestem przerażona. Drogi jakie mamy każdy wie, jak
kierowcy jeżdżą również. Staram się przestrzegać przepisów i nie przekraczać
prędkości, ale co poniektórzy.... Wyprzedzanie na trzeciego, przekraczanie
prędkości, i to nie o 10 km/h, ale np. jazda 120 km/h w terenie zabudowanym.
No, po prostu włos się jeży na głowie.
Jak to jest z Wami?