Dodaj do ulubionych

Nie sprzedała mi świeżych parówek....

11.07.07, 11:36
Co byście zrobiły?
Chodzę do takiego supermarketu Elita w Krakowie,troszkę tam zalatuje
PRL-em,ale ma to swój urok,przede wszystkim jest tam wszystko-idealny sklep na
codzienne zakupy.
Kiedys miałam smaka na parówki,kupiłam,choć wydawały mi się ciut
wyschnięte,ale pomyslałam,że to dlatego,że były w otwartym opakowaniu..Po
jednej parówce zwymiotowałam i tak cała noc i pół nastepnego dnia..uncertain
Dziś znów poszłam tam na zakupy,a Emka mi się drze ,że chce parówke.
Patrzę na te otawrte a tam znów takie uschniete,a jedna w jednym miejscu
ZIELONA...Więc mówię do pani z usmiechem,ze chce parówki,ale te z zamknietej
paczki,swieże.
Ona na to do mnie BEZ USMIECHU smile ,że ona mi nie otworzy tej nowej paczki,mam
kupowac te co są...No to ja jej mówię,że to dla dziecka,że przeciez tamte nie
są świeże,że chce tamte..A ta ,że tamtych mi nie sprzeda bo musi sprzedać te
otwarte,że nie bedzie otwierac nowej paczki.
No to powiedziałam,że za tamte to ja dziękuje i odeszłam.
Dawniej pewnie zrobiłabym awanturę,wezwałabym kierowniczkę itd,ale teraz łykam
magnez i w ogóle się nie denerwuje w takich sytuacjach..
Co byście zrobiły?Oprócz oczywiscie nie kupowania tam mięsa i wędlin..smile

Obserwuj wątek
    • moofka Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:39
      a to zalezy od nastroju
      pewnie jakbym miala pms to bym wyjela komorke i powiedziala ze wlasnie
      zadzwonie do sanepidu i inspekcji handlowej w temacie zielonej parowki

    • driadea Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:39
      mamaemmy napisała:
      > Co byście zrobiły?Oprócz oczywiscie nie kupowania tam mięsa i wędlin..smile

      Nic. Kupowałabym mięso i wędliny gdzie indziej, nic ponad to.
      • na_zawsze_ja Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:56
        straszne , napisz do "przyjaciółki" lub wystąp u Ewy Drzyzgi
    • gryzelda71 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:40
      Zrobiłabym to co ty,wyszła.Jest teraz tyle sklepów,ze szkoda mi nerwów na przepychanki.
    • wiotka_trzpiotka Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:41
      oj zrobiłabym awanturę że hoho (mimo, że też łykam magnez wink
      ale mnie zazwyczaj spotykają odwrotne sytuacje tj. sprzedawczynie szepczą, że
      jak dla dziecka to one polecaja coś innego...
    • malila Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:46
      mamaemmy napisała:
      > Co byście zrobiły?Oprócz oczywiscie nie kupowania tam mięsa i wędlin..smile

      Zgłosiła do Sanepidu. Bez żadnych wątpliwości. Sklep jest zagrożeniem. I
      zareagowac nalezy tak jak w przypadku kadego innego zagrozenia dla zdrowia czy
      zycia innych ludzi.
    • rita75 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:47
      idz do tego sklepu, zabierz te parowki-i zaoferuj pani, ze jak zje je wszystkie
      to jej zaplacisz 5 zl wink
      • rita75 sorry, ty nie kupilas tych parowek 11.07.07, 11:49
        ale polam ten sposob na przyszlosc wink
    • demarta Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:50
      awanturkę zapewne. nie darowałabym sobie smile))
    • mangoosta3 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 11:54
      Witam,
      a dlaczego od razu robić awanturę. Nie lykam magnezu ale spokojnie bym
      zareagowala zeb z inna osoba nie musiala wzmiotowac pol nocy=========
    • lutowa.2007 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:03
      oj zglosilabym do kierownika sklepu i do sanepidu. a jakby przyszla inna mama i
      dla dziecka kupila ?...
    • marghe_72 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:15
      nie wróciłabym do tego sklepu po pierwszej parówce
      i chyba bym to gdzies zgłosiła..
    • lola211 Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:19
      Ja bym niewatpliwe wezwala kierowniczke,bez dwoch zdan.Ja sie w takich syt. nie
      awanturuje(nie krzycze, nie unosze sie)- po prostu stanowczo przedstawiam swoje
      argumenty.
      • syriana Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:22
        zgłoś

        zwizualizuj sobie, że taką zieloną parówkę zjada dziecko w wieku Twojej córki i
        już większa motywacja do działania
        • dyzurna Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:33
          ja juz po tych pierwszych wymiotach zrobilabym z tym pozadek. skandal!
    • mathiola Re: Nie sprzedała mi świeżych parówek.... 11.07.07, 12:40
      Też zacznę łykać magnez smile
      Niedawno kupiłam 20 dag jakiejś wędlinki, w domu okazała się śmierdząca. Kiedyś
      poszłabym z powrotem do sklepu i wepchnęła jej tą wędlinkę w d... Ale teraz,
      jak sobie pomyślałam, że mam znowu ubierać to stado, targać po schodach,
      upychac w wózku... wyrzuciłam wędlinkę do śmieci.
    • mamaemmy napisałam do Federacji Konsumentów 11.07.07, 15:33
      dziękuje Wam za odpowiedzi w tym wątkusmile
      Opisałam sytuacje podobnie jak tu,właśnie dostałam odpowiedz

      Dnia 11-07-2007 o godz. 15:22 Krakowski Klub Federacji Konsumentów napisał(a):
      > Witam,
      > Zielone i nieświeże parówki nie powinny być sprzedawane w ogóle, a już tym
      > bardziej, jeżeli sprzedawca dysponuje świeżymi. Taka sytuacja kwalifikuje
      > się do zgłoszenia do Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej (ul Wiślna 3, tel.
      > 422
      > 10 90). Ta instytucja jest władna pouczyć przedsiębiorcę o
      > niedopuszczalności takiego stanu rzeczy oraz ewentualnie do podjęcia
      > dalszych kroków w tej sprawie. Sanepid oczywiście też wchodzi w grę.
      > Natomiast Pani sama miała prawo zgłosić sprzedawcy reklamację parówek,
      > które
      > Pani zaszkodziły i domagać się od niego nowych, świeżych parówek albo
      > zwrotu
      > pieniędzy za te zepsute.
      >
      > z poważaniem

      XXX
      • renia1807 Re: napisałam do Federacji Konsumentów 11.07.07, 16:25
        zmieniłabym sklep na taki gdzie sprzedają swieże wędliny i gdzie obsługa jest
        miła
        w Krakowie chyba takich nie brakuje, sama często bywam na zakupach w Krakowie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka