Dodaj do ulubionych

mój dylemat???

21.08.07, 11:43
Dziewczyny mam pewien dylemat nie proszę abyście za mnie decydowały,
ale chciałabym poznać Wasze opinie.
Mam prawie 4 letnią córkę. Oboje z mężem pracujemy. Mieszkamy sami.
Nigdy nie chciałam drugiego dziecka (z córką siedziałam w domu
prawie 3 lata i szczerze miałam dość, potem musiałam zmienić pracę
itp.)
Ostatnio wyjechaliśmy na 3 tygodniowe wakacje córka przeszła samą
siebie była taka grzeczna, zero problemów smile I tak mnie naszło co do
drugiego dziecka.
I tu pojawia się moja prośba. Jak to jest gdy pojawia się drugie
dziecko? Pamiętam, że nie było łatwo, ciągłe zmęczenie, test dla
związku, ja o mało nie odeszłam od męża. Boję się, że to się
powtórzy a ja nie będę miała już na tyle siły co wtedy. A co z pracą
mam nową pracę od września, umowa na stałe. Już na pewno nie
siedziałabym 3 lat z dzieckiem ale z pół roku. A co potem. Nie wiem
czy ktoś będzie mi w stanie pomóc. Moja mama pomaga mi przy córce
jak jest np chora, ale tak to jej nie angażuję. Kupuję zabawki dla
malej, ubranka wcale jej o to nie proszę, ale widzę, że sprawia jej
to dużo przyjemności.
Napiszcie proszę Wasze doświadczenia po przyjściu drugiego dzidzia.
Jak sobie radziłyście i czy jest łatwiej.
Obserwuj wątek
    • demonii Re: mój dylemat??? 21.08.07, 12:38
      Napiszę Ci jak było u mnie. Pierwszy miesiąc był ciężki, syn akurat chorował,
      mała non stop chciała cycka... Róznica wieku między synem a córką była akurat
      jak u Ciebie, 4 lata. Dużo zależy od Twojego podejścia, chęci oraz oczywiście od
      udziału w tym wszystkim Twojego męża smile) Potem całkiem szybko i sprawnie sie
      zorganizowałam.
      U nas po domu biega obecnie czwórka bandziorów i nie jest tak źle smile))
      • enigmatic2 Re: mój dylemat??? 21.08.07, 12:46
        Ja mam dwie córusie z różnicą wieku 2 lata i 3 m-ce. Czasem czuję się jakbym
        miała bliźniaki w domu, ale dla mnie moje dzieci to same plusy. To, co, że się
        nie wysypiam. To, co, że jest przy nich obecnie trochę roboty. Czymże to jest w
        porównaniu do całego życia! Ja sobie chwalę.
        U ciebie różnica wieku byłaby całkiem przyzwoita smile 4 letnie dziecko już nie
        jest tak super zajmujące a na pewno będzie potrafiło pomóc przy dzidziusiu -
        wynieść pieluszkę do śmieci, podać butelkę i inne takie tam. I na pewno
        skorzysta na tym starsze dziecko bo nie będzie samo (jestem jedynaczką, wiem co
        mówię).
        • zuzanna56 Re: mój dylemat??? 21.08.07, 12:55
          Kiedy synek miał 3 lata, nagle naszła mnie ochota na drugie dziecko.
          Mam 4 letnią różnicę wieku.
          Ja sobie z drugim radziłam o wiele lepiej niż z pierwszym, tzn. z
          dwójką radziłam sobie super a z pierwszym było gorzej bo maruda z
          niego była straszna.
          Tylko że ja nie byłam na wychowawczym. Pracowałam ale tylko
          kilkanaście godzin w tygodniu.
          • agysa Re: mój dylemat??? 24.08.07, 10:24
            Dzięki dziewczyny!!
            Widzę, że z drugim jest łatwiej niż z pierwszym smile
            A jak sie układały relacje między Wami a tatusiami?
            Pozdrawiam
    • falka79 Re: mój dylemat??? 24.08.07, 10:38
      pojawiła sie na horyzoncie nowa praca i umowa na czas nieokreslony a
      ty juz kombinujesz jak pracodawcę po kieszeniach uderzyc

      tragedia i zatrudnij tu kobietę



      • agysa falka79 24.08.07, 10:41
        falka79 napisała:

        > pojawiła sie na horyzoncie nowa praca i umowa na czas nieokreslony
        a
        > ty juz kombinujesz jak pracodawcę po kieszeniach uderzyc
        >
        > tragedia i zatrudnij tu kobietę
        >
        Wydaje mi sie, że masz problem ze zrozumieniem tekstu. Zdarza się
        ale po co brać udział w forum!!!!
        • falka79 Re: falka79 24.08.07, 10:50
          o ile sie nie myle naszlo cie na zapylenie,
          I pierwsze co rzucilo mi sie w oczy to to, ze jestes nieuczciwa w
          stosunku do nowego(przyszłego!!) pracodawcy.

          PO takim wstepie, na pozostała czesc postu nie chce mi sie
          odpowiadac.

          • agysa Re: falka79 24.08.07, 11:07
            Kto mówi o nieuczciwości??? Jakim zapylaniu, pomyliły Ci się
            gatunki. Jak nie masz ochoty odpisywać to po co to robisz???
            Zaprzeczasz sama sobie????
            A ile wegług Ciebie może zajśc w ciąże "legalnie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka