Dodaj do ulubionych

fart niefart

23.08.07, 21:50
poszliśmy z głupia frant do komisu. wózek nam niedomagał. i stał
sobie taki sportowy. funkiel nówka. ze wszystkimi możliwymi
dodatkami. działał bez zarzutu. nie zastanawialiśmy się, bo nas
zauroczył i wydaliśmy całe 350 zeta, które miało starczyć do końca
miesiąca na owe cztery kółka dla diabła.
a, że w portfelu zostało nam ostatnie 20 zeta, postanowliśmy je
przepierniczyć na pierogi w pierożkarni, żeby zostać z totalnie
czerwoną kreską i wielkim znakiem zapytania: co dalej?

i wiecie co? w pierozkarni przy kasie schyliłam się niechcący
i...... pod sandałem ujrzałam banknot dwustuzłotowy. podniosłam,
usiadłam, zjadłam pierogi i czekałam, aż ktoś podejdzie i zapyta:
nie znalazła pani czasami dwóch stówek? dostałem dziś emeryturę.....

i nic. i tak od wczoraj siedzę i się zastanawiam, kto to mógł
zgubić.... i mam nadzieję, że bez owych stówek dwóch ów ktoś żyje
niezachwianie, bo..... nie chciałabym go mieć na sumieniu.
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: fart niefart 23.08.07, 21:55
      Pamiętam, jak kiedyś, jeszcze za czasów panieńskich wstąpiłam do
      sklepu, bo nic, a nic do żarcia nie miałam. A w portfelu miałam... 2
      zł (resztę pewnie przebalowałam i byłam przed wypłatą). Stałam w
      ogonku do serów i biłam się z myślami, jak owe 2 zł wydać, żeby było
      dobrze... Poprosiłam 10 dkg sera i w tym momecie szurnęłam nogą i
      coś brzdęknęło. Spojrzałam w dół, patrzę - a tam 5 zł leży smile Nie
      pytałam nikogo, czy ktoś nie zgubił, tylko zmieniłam zdanie i
      poprosiłam 20 dkg sera, a co, jak szalec to szaleć smile
      • aguskin Re: fart niefart 23.08.07, 22:02
        no to raczej fart,
        też tak chce, gdzie ta pierogarnia???
        e bida jakas naraz 200 zł nie upuszcza, więc luz
        • mathiola Re: fart niefart 23.08.07, 22:04
          no chyba że to było jedyne 200 zł które wyleciało przy wyjmowaniu
          chusteczki smile))

          Spoks, ja tam w takiej sytuacji chyba tez bym pary z gęby nie
          puściła. Tzn. nie chyba tylko na pewno smile
          • iwi.k2 Re: fart niefart 24.08.07, 10:49

            > no chyba że to było jedyne 200 zł które wyleciało przy wyjmowaniu
            > chusteczki smile))
            >
            > Spoks, ja tam w takiej sytuacji chyba tez bym pary z gęby nie
            > puściła. Tzn. nie chyba tylko na pewno smile

            Ja kiedyś znalazłam na korytarzu w pracy 100 zł. Wynajmowaliśmy
            lokal w "biurowcu" i na tym samym piętrze był pokój pomocy
            społecznej. Poszłam więc na portiernię i powiedziałam, że znalazłam,
            bo może to ktoś świeżo odebrany zasiłek zgubił. Ale że w ciągu
            tygodnia nikt się nie przyznał wink, to wydałam. smile
      • lineczkaa Re: fart niefart 23.08.07, 22:05
        ja kiedyś szurałam do baru i po drodze usłyszałam pisk z dołu "podnieś mnie" no
        i tak mnie ten głosik wzruszył, że zerknęłam w dół, a tam 50 euro. Miałam w
        kieszeni 60, to sobie pomyślałam, że fajnie, wrócę do domu z kasą. No i wydałam
        wszystko. Ależ ja wtedy gest miałam, ho ho smile.
    • renia1807 Re: fart niefart 23.08.07, 22:28
      w latach szczenięcych, kiedy pojechaliśmy nad morze całą paczką, morze
      postanowiło wesprzeć nasze portfele, które świeciły juz pustką
      to była tylko chwila, dwie fale wyrzuciły nam banknoty (nie pamiętam juz
      nominałów), ale pamietam z jaką pasją je łowiliśmysmile
      nie było tego mało
      wszystko przehulaliśmy...

    • aniazm Re: fart niefart 23.08.07, 22:34
      kiedyś sobie szłam i kątem oka zobaczyłam coś niebieskiego. wróciłam,
      podniosłam, a to było zwinięte w rulonik 400 plnów. wokół nikogo, więc wzięłam,
      chuchnęłam i schowałam w kieszeń smile)
      to było moje największe znalezisko. czasem znajduję moniaki, albo 10, 20 plnów,
      więcej nie.

      za to mój wujek - ten, to miał farta. pojechali z rodzinką na urlop na Litwę,
      nad morzem byli. wujek w morzu się pławi i ręką śmiecia zgarnął - etykietkę po
      wódce, która okazała się być 100 $ banknotem. na tym samym urlopie szli
      wieczorem po plaży, znaleźli ogołoconą męską torebkę (taką na nadgarstek). wujek
      już miał wyrzucić, ale go tknęło i w tylnej ściance znalazł ukryty suwak, a tam
      ileśtam litów - mniej więcej średnia krajowa pensja ichnia. wyjazd im się zwrócił.

      ten sam wujek znajdywał jeszcze biżuterię, typu złote pierścionki, bransoletki,
      łańcuszki... zawsze w miejscu pełnym ludzi i zawsze zagranicą- parking, sklep...
      konkludując - zagramaniczniacy są nieuważni i gubią rzeczy i kaskęsmile
      • edycia274 Re: fart niefart 23.08.07, 22:51
        no to miałas szczęście byle tylko komuś się krzywda nie stała smile
        ja pamiętam jak mój dwa razy portfel zgubił z kaską i papierami.
        • dlania Re: fart niefart 23.08.07, 23:21
          Mnie tez tak kiedys niebiosa w potrezbie 100 zl pod nogi szurneły, na dworcu
          PKS. Byłam w takim szoku, że przez moment zastanawiałam się, czy nie podejśc do
          dyspozytorki i nie zapytac przez megafon; "Uwaga, uwaga! Kto z Państwa zgubił
          100 zł?" wink
          Pokręciłam sie spora chwile, patrzyłam, cy nikt nie szuka tj kasy - nie szukał.
          Ale żeby nie podpaść losowi staram sie jednak w takiej sytuacji zawsze
          sprawdzać, czy nie ma gdzieś w poblizu właściciela kasy.
          Kiedyś na podlodze spozywczaka znalazłam 50 zł. Że była to wówczas ponad 1/10
          moich miesiecznych dochodów nie zaproponowałam pani w kasie, że jej zostawięwink
          Wychodze ze sklepu, a tu stoi jakis mizerny na oko 10-latek, ryczy jak straż
          ogniowa, a babcia go beszta: "No i gdzie żeś te pieniadze schował, miałeś se
          spodnie kupić, a tak se g... kupisz!" Z ogromna radością oddałam mu tę kasę i
          omal jeszcze ze swoich nie dołozyłsm do tych jego gaciwink))
          • mama_agata Re: fart niefart 24.08.07, 10:12
            co innego znalesc pieniadze (wtedy wlascicieli zglosi sie kilku) a co innego portfel (ten ma tylko jednego)
            dlatego jesli znalazlas pieniadze a nikt sie nie pytal to wg mnie z czystym sumieniem mozesz je wydac...
            • twojasasiadka Re: fart niefart 24.08.07, 10:33
              super demartasmile
              lubię takie historiesmile
              (i mam nadzieję,że nikt nie płakal za tymi 200złotymi)

              ja za czasów studenckich przebalwoałam całą kasę i nie miałam za co
              wrócić do domu-haha.Poszłam na dworzec PKP, bo stwierdziłam,że jadę
              do domu na gapę-albo uda mi się zbajerowac konduktora,albo niewink
              Miałam jakieś pół godziny do odjazdu , więc przechadzałam się po
              holu dworcowym i...znalazłam 20 zlsmile Zwyczajnie na nie nadepnełamsmile
              i tak oto niebiosa zesłały mi kasę na bilet do domkuwink
    • madame_edith Re: fart niefart 24.08.07, 10:50
      Przebiję chyba wszystkich jak powiem, że mój szwagier wrócił
      przedwczoraj z Saint Tropez i na plaży znalazł... Rolexa. Ten to ma
      fuksiora... Już nie wspomnę, że wyjazd mu zasponsorowali tacy
      zajebiście bogaci ludzie, którym miał za zadanie pilnować dziecka na
      urlopie. Oczywiście nie za darmo.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka