liberata
28.08.07, 01:46
Czy są cechy, które wasze dzieci przejęły od waszych mężów, a nie
przewidziałyście, że tak będzie i trochę to was niepokoi? Myślę tak
o cechach fizycznych, jak i o charakterze. Np. mój mąż jest
brunetem, a ja zawsze chciałam mieć blondyneczkę i tak ten obraz
zakodował się w moim mózgu, że z pewnym zdziwieniem obserwuję córkę
kropka w kropkę podobną do taty. To mi oczywiście nie przeszkadza,
to po prostu konfrontacja rzeczywistości z wyobraźnią. Natomiast
martwię się, że posiada niektóre cechy jego charakteru (np.
intowertyzm). Wiem, że to głupie, ale ponieważ to moja córka,
chciałabym, aby była bardziej podobna do mnie i próbuję ją
nakierować na swój tor.
Jak jest u was?