Dodaj do ulubionych

jeeeeezu!Jestem stuknieta?

31.08.07, 00:20
Wlasnie kilka minut temu skonczylam ogladac jedna taka komedie romantyczna, i
jestem splakana ze hej. Nie ze smiechu, z jakiegos wzruszenia... W pewnym
momencie Kate Winslet mowi: Chce od zycia wszystkiego, co banalne.
I to mnie dziwnie ruszylo, zaczelam myslec o moim zyciu.Maz w pracy na nocce,
nie ma tam zasiegu, zadzwonilam i nagralam sie oryczana na poczcie. Ze chce
tak jak ta Winslet tego co banalne, ze chce sie z nim zestarzec, ze...ech,
takie tam.
Mam dziwny moment w zyciu, decyzje ktore juz sa podjete ale ciaza mi na sercu,
i wszystko czasem odbieram tak osobiscie, tak emocjonalnie. Jestem walnieta...
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 08:14
      heh co mąż powiedział na to? może pomyślał że coś łyknełas big_grin a tak powaznie to
      ja też mam czasem takie jazdy..
    • mbwj88 Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 08:29
      ach jesteś wspaniała
      to co napisałaś jest piękne
      to wszystko co banalne jest sensem naszego życia
    • majmajka Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 08:37
      Ja tez jestem taka walnietasmile
      • dlania Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 08:39
        Ciąża? Hormony Ci wariują. Jest to pewein rodzaj wariactwa, ale mija. A męzowi
        nie zazdroszczę, bo przy ciązowych wahaniach nastroju dzis może usłyszeć "kocham
        Cię", a za dwa dni "wal się".
        • mama.igora nie ciaza 31.08.07, 09:25
          mam nadziejewink
          A do zmiany nastroju, czasem skrajnej, to nie potrzeba ciazy. Bywa ze jednego
          dnia super, a nastepnego wstaje lewa noga i caly dzien sie staruszkowi obrywa za
          pierdoly.
          A to wczoraj to jakis spontaniczny impuls. Dzis juz nie becze, przespalam sie i
          jestem normalnawink, ale poglad jakos sie utrzymuje, naprawde do szczescia
          potrzeba mi spelnienia calkiem banalnych marzen, a z nim chce sie zestarzec.
          Chce zeby osroznie jezdzil, zeby nie palil... nie wyobrazam sobie ze go nie ma.
    • mathiola Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 09:26
      mój by powiedział, że się pewnie nawaliłąm w samotności smile
      • mama.igora Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 09:29
        moj odzwonil i powiedzial ze polowy nie bylo slychac i co tam dokladnie
        mowilam...wink
      • dlania Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 09:36
        mathiola napisała:

        > mój by powiedział, że się pewnie nawaliłąm w samotności smile

        I na 99% miałby rację;-D
    • gaskama Re: jeeeeezu!Jestem stuknieta? 31.08.07, 09:47
      Nie oglądam komedii romatycznych z założenia. Ale do podobnego stanu
      mogę się doprowadzić sama jakimiś depresyjnymi myślami
      egzystencjalnymi. Zdarza mi się to jednak niezmiernie rzadko i
      niemąż też w takije sytuacji podejrzewałby stan upojenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka