Dodaj do ulubionych

samo dziecko w samochodzie!!!!!

13.09.07, 12:45
Jesu jak się dzisiaj wkurzyłam jak zobaczyłam małe dziecko w aucie zamknięte w
środku miasta same (miało tak na moje oko jakieś dwa latka).Stałam z siostrą
koło auta ok.10 minut i nikt nie przyszedł do tego auta,po dziesięciu minutach
zadzwoniłam na policje(powiedzieli że zaraz patrol podjedzie no to my
poszłyśmy dalej,gdy odeszłyśmy kilka metrów przyszła do auta wyrodna matka
dziecka(wsiadła do auta i odjechała).Dziecko nie płakało grzecznie siedziało w
foteliku(była to dziewczynka),To był samochód zielony passat combi,numerów nie
pamiętam a bym napisała.
Obserwuj wątek
    • jopowa Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:46
      nalezalo poczekac az przyjda wlasciciele samochodu i opiekuni
      dziecka i porozmawiac kulturalnie,mozna udezryc parasolkiem
      • mamulinka2 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:49
        dlatego zawsze nośmy ze sobą parasolek.....
        a co do sytuacji to rzeczywiście kretyństwo, ale był już taki wątek
        • jopowa Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:50
          Ja mam zawsze parasolek ze soba. U nas czesto jest pogoda
          deszczowa,albo takie mzawki,drobny deszczek,mgla... wlasciwie caly
          czas trzeba miec parasolki albo peleryne.nawet jak rano widze slonce
          to parasolki biore.Peleryna gorsza,zapaca sie od srodka.
      • twix8 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:50
        my też byłyśmy z dziećmi które marzły bo dzisiaj zimno,nie mogłyśmy dłużej tam stać
        • jopowa Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:51
          zimno niejest tlumaczeniem jak co trzeba zrobic,obowiazki sa
          • twix8 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:53
            o co Ci chodzi na policje zadzwoniłam
            • jopowa Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 12:54
              nic neiwiedzialam,ze zadzwonilas an policje.Czy policja sie zajmuje
              dziecmi w samochodach?U nas policja sciga przestepcow albo jakies
              przewinienia drogowe-to policja drogowa.Zandarmeria tez jest
    • soemi Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 13.09.07, 13:44
      Znacie dokładnie sytuację?! Dlaczego matka zostawiła dziecko?!
      Mnie też zdarzy się zostawić dziecko w samochodzie na jego życzenie.
      Włączam wtedy córce ulubioną muzykę i wyskakuję np wypłacić kasę z
      bankomatu lub odebrać lek z apteki. I nie uważam się za wyrodną
      matkę, a zapewne w waszych oczach taka jestem.
      I zaraz posypią sie gromy
      • jopowa Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 13.09.07, 14:09
        nalezy ci sie policja i parasolikiem
        • renkag Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 13.09.07, 14:17
          Mnnie też się należy parasolikem, bo czasami zostawiam DWOJE dzieci
          w samochodzie. Może nie aż 10 minut bo bym się za bardzo
          zdenerwowała. I zawsze wtedy kiedy mam samochód na oku. A i jeszcze
          powiem, że nie w upał. Ale i tak pewnie parasolikiem oberwę. Ale to
          chyba lepsze niż policja na głowie i pewnie zaraz kartoteka.
          • mamulinka2 Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 13.09.07, 14:19
            parasolikiem i policyjka.......hihihi....
          • mamooschka Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 13.09.07, 21:16
            renkag napisała:

            > Mnnie też się należy parasolikem, bo czasami zostawiam DWOJE dzieci
            > w samochodzie.
            Powinnaś dostać dwiema parasolikami smile)) I dwie policie przyjadą surprised
            • renkag Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 14.09.07, 09:05
              Ale nie wiem, czy ludzie noszą dwie prasoliki przy sobie. No chyba
              że straszna ulewa sie zapowiadasmile A i z policyjką mogą być problemy
              bo dwóch radiowozów moga nie zechcieć przysłać - może chociaż dwóch
              policiantów
              • mamooschka Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 14.09.07, 09:25
                smile)) big_grin
              • michalina7 Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 14.09.07, 14:08
                dwóch radiowozików, dwóch radiowozików
      • rita75 Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 14.09.07, 09:12

        > Znacie dokładnie sytuację?! Dlaczego matka zostawiła dziecko?!

        rodzic, ktory zostawia dziecko samo- jest idiotą
      • laminja Re: Hej, zastanówcie się!!!!! 18.09.07, 22:53
        i ja czasem zostawiam dziecko w samochodzie. W foteliku, przypięte pasami,
        zamknięte coby nikt nie ukradł. Staram się nie spuszczać go z oczu, wcześniej
        pytam czy mogę go zostawić, czy chce iść ze mną, pokazuję gdzie idę. Zazwyczaj
        zostawiam go, żeby wyskoczyć do bankomatu czy apteki - wybieram takie z których
        mogę go cały czas obserwować.
    • elmira_k to i mnie tym parasolikiem!!!!! 13.09.07, 14:35
      a i policyjkę nasłać na mnie bo ja podobnie jak dziewczy wyżej
      pisały zostawiam czasem moja 4-latkę w samochodzie na parę minut, bo
      jej się nie chce wyłazić a ja mam sprawę parominutową do załatwienia.
    • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 13.09.07, 14:44
      Nie panikuj.Dziecko siedzialo, pewnie matka lukala na nie zza wegła,
      w czym rzecz?
      • mijaczek lola 13.09.07, 20:45
        to podwojny parasolik bo czemu sie nie zainteresowala gdy jakies obce baby staly
        obok jej auta i czaily sie na jej dziecko? obawiam sie, ze wcale zza wegla nie
        patrzyla na swoje dziecko.
    • agata7712 ojej 13.09.07, 21:06
      Powinna iść siedzieć na 2o lat smile Sama piszesz, że dziecko nie
      płakało, może woli posiedziec w samochodzie i posłuchać muzyki, niz
      tarabanić się z mamą po sklepie?
      • iskierka40 Re: ojej 13.09.07, 21:13
        nigdy bym samego nie zostawiła w aucie,skrajna nieodpowiedzialnosc
        jak dla mnie
        • agata7712 Re: ojej 13.09.07, 21:15
          Bez przesady, większe dzieci same wolą posiedziec chwilke, nie
          mówię, że na długo, ale jak wyskoczyć tylko do apteki po lek np. to
          po co dziecko z sobą tarabanić. Ja nigdy nie zostawiam, bo nie ma
          takiego musu, zawsze w takiej sytuacji ktos ze mną jeszcze jest smile
          • croyance Re: ojej 13.09.07, 21:53
            No patrz, a jakby ktos dziecko porwal, to by sie zaczelo: jak mogla
            zostawic dziecko samo! jak w przypadku Madeleine.
            • agata7712 Re: ojej 13.09.07, 21:54
              Samochód nalezy wtedy jednak zamknąć...
              • berlin30 zgroza 14.09.07, 08:33
                dziecko zostaje w aucie, wy tylko na chwilke do apteki, a przez ta
                chwilke wiele mzoe sie zdazyc.porwanie, jakis wariat moze wjechac
                samochodem w wasz samochod, jakis czub zobaczy dziecko i je
                przestraszy np. waleniem w szybe itp.,samo zainteresowanie ludzi ze
                dziecko jest w srodku moze wystraszyc to dziecko i spanikuje.
                • rita75 Re: zgroza 14.09.07, 09:18
                  > dziecko zostaje w aucie, wy tylko na chwilke do apteki, a przez ta
                  > chwilke wiele mzoe sie zdazyc.porwanie, jakis wariat moze wjechac
                  > samochodem w wasz samochod, jakis czub zobaczy dziecko i je
                  > przestraszy np. waleniem w szybe itp.,samo zainteresowanie ludzi
                  ze
                  > dziecko jest w srodku moze wystraszyc to dziecko i spanikuje.

                  ciekawe, czy panie by tak zostawily portfel na widocznym miejscu w
                  samochodzie- bo ja tak przeciez tylko na moment do apteki...
                  • twix8 Re: zgroza 14.09.07, 09:20
                    Nie no portfela by nie zostawiły , bo przecież jeszcze by ktoś ukradł...........
                • laminja Re: zgroza 18.09.07, 22:58
                  myślę, że prawdopodobieństwo tego, że ktoś wjedzie w zaparkowany samochód jest
                  podobne do tego, że ktoś mnie przejedzie kiedy będę z dzieckiem szła po
                  chodniku. Jeśli jestem 20m od dziecka np. w aptece i cały czas je obserwuję
                  zdążę zareagować jeśli cokolwiek mnie zaniepokoi. Samochód się zamyka, kluczyki
                  zabiera ze sobą. Jeśli dziecko jest w foteliku, zapięte pasami, których nie umie
                  odpinać nie zwolni hamulca ręcznego. Jeśli dziecko umie odpiąć pasy trzeba tak
                  zaparkować samochód, żeby zwolnienie hamulca ręcznego nie spowodowało wytoczenia
                  się samochodu na ulicę.
              • twix8 Re: ojej 14.09.07, 08:58
                agata7712 napisała:

                > Samochód nalezy wtedy jednak zamknąć...

                Tak, zamknąć aby dziecko szybciej się udusiło, i żeby nikt mu nie pomógł?
                • agata7712 Re: ojej 15.09.07, 15:04
                  Tak, jasne, w 5 minut sie udusi. Wy to się musicie wszystkim
                  bulwersowac, boście już na tym punkcie kota dostały,Bosszszszsz...
              • croyance Re: ojej 14.09.07, 10:30
                Ktos moze ukrasc samochod, i dopiero potem sie zorientowac, ze w
                srodku jest dziecko.
                • agata7712 ????????????????????????????????? 15.09.07, 15:05
                  To chyba jakiś debil, przecież dziecko WIDAĆ ...
                • laminja Re: ojej 18.09.07, 23:01
                  to jest jedyna rzecz, której się obawiam - dlatego zawsze mam samochód z
                  dzieckiem na oku i nie oddalam się na większą odległość niż 30m.
                  • dyzurna moja historia 18.09.07, 23:16
                    25 lat temu moj ojciec zostawil mnie w skodzie. Kluczyki zostaly w
                    stacyjce. a on gadal z kolega 10 metrow dalej.
                    Ja poprzyciskalam wszytkie zamkniecia. Gdy przyszedl za nic w
                    swiecie nie mogl sie ze mna dogadac zebym odblokowala wszystkie
                    drzwi a mialam 2-3 latka. zawsze mi ta historie opowiada w dusza na
                    ramieniu. bardzo sie przestraszyl i wiecej sie to nie powtorzylo.nie
                    pamietam ale prawdopodobnie bez rozbicia szyby sie nie obeszlo..
                    • dyzurna Re: moja historia 18.09.07, 23:17
                      aha 25 lat temu nie slyszano o fotelikach smile
    • twix8 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 09:00
      A co do tego czy matka zaglądała i spoglądała na auto to powiem wam
      że auto stało z dala od sklepów a ja sie rozglądałam za matką i nie widziałam
      żeby baba zaglądała na auto.
    • weronikarb Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 09:12
      dla mnie to nieodpowiedzialnosc i to duza.
      Dziecko ma 15 tysiecy pomyslow na minute.
      Wiem, ze moj syn naenwo by grzecznie nie usiedzial na foteliku,
      skoczylby na miejsce kierowcy, otwieral drzwi, wylazil, wrzucal
      biegi.
      Nie normalnie wychodzac z auta, po pierwsze zawsze zabieram dziecko,
      jesli stoje obok auta to kluczyki w rekach, a drzwi do syna otwarte
      i kolo nich stoje, nie ruszam sie nawet na moment

      Byc moze dziewczynk analezy do bardzo spokojnych i matka niema
      doswiadczen jesli chodzi o pomyslowosc a sama jest bez wyobrazni
      • mara_76 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 10:11
        Zostawiam dzieci w samochodzie. Czasem jedno czasem oboje. córka nie
        wyjdzie z fotelika bo zostawiam ją zapiętą. Syn też nie wyjdzie bo
        ma 4 m. Sorry ale wypinać córę, wysadzać z auta, wyjmować fotelik z
        synem i tarabanić się do sklepu żeby nawet jednej ręki wolnej nie
        miec żeby coś z półki wziąć ? Dlatego parkuję pod sklepem , sama
        robię szybki wypad i jedziemy dalej. Zdarza mi się też zostawić
        oboje dzieci śpiących jak jade odwieźć męża do pracy (1,5 km).
        Chwilowo mamy jeden samochód i jak potrzebowałam jechać gdzieś na 13-
        tą bez sensu jest budzić dzieci o 6-tej. Nie powiem skąd jestem bo
        wpadniecie z policją i parasolkami smile
        • fogito Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 10:18
          No to ja zlosliwie zycze, zeby zlodziej samochodow zabral twoje
          dzieci na przejazdzke, skoro jestes taka luzara. Moze jak samochodu
          nie zastaniesz przed sklepem to sie obudzisz i zaczniesz myslec.
          Łatwo przyszło łatwo poszło. A tyle rodzin czeka na adopcje.
          • mara_76 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 10:39
            A który złodziej przy zdrowych zmysłach ukradnie auto z dziećmi ? W
            wózku pod sklepem zostawić nie wolno bo pyskujecie , w aucie tez
            nie. tam gdzie mieszkam do kazdego sklepu wchodzi się po min 3
            schodkach. Mam tylko dwie ręce i nie dam rady wciągac wózka
            jednocześnie pomagać córce wchodzić. Dlatego też wózek zostaje pod
            sklepem - córa pilnuje brata. Mało tego. 3 letnia córka wychodzi też
            sama do ogrodu a działkę mamy dużą i miejscami nieco zalesioną, a ja
            w tym czasie np.robię obiad. Teraz to mnie chyba ukamienują
            niektórzywink
            • twix8 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 10:42
              Twoje dzieci i Ty za nie odpowiadasz
            • rita75 [...] 14.09.07, 10:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mara_76 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 10:59
                nie chodzi o zasady moralne. Kto pójdzie kraść auto z dzićmi jak
                obok będa puste ? Myślisz że jak złodziej to debil ?
                • fogito Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 11:45
                  Nie uwierzysz, ale w Polsce bylo kilka przypadkow kradziezy
                  samochodow z dzieckiem w srodku. Nie wiem, czy zlodziej to debil,
                  ale matkę, ktora zostawia dzieciaki same w samochodzie i naraza je
                  na niebezpieczenstwo spokojnie mozna nazwac - wybacz - debilką.
                  • lola211 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 12:14
                    Swoje dziecko naraza sie chociazby przechodzac z nim przez jezdnie-
                    codziennie dziecko zyciem ryzykuje.To moze zamknijcie swoje w klatce
                    i trzymajcie pod kluczem w pustym pokoju, bo inaczej tez jest
                    narazone na rozne niebezpieczenstwa.
                    Co do kradziezy- kradnie sie okreslone samochody, okreslone ,
                    chodliwe marki, wiec nie przesadzajcie z tym ryzykiem.Co do
                    kradziezy samochodu z dzieckiem- to chyba z niemowlakiem, bo
                    prawdopodobnie zlodziej dziecka nie zauwazyl.Kilkulatka juz trudno
                    nie zobaczyc.
                    Samej zdarzalo mi sie zostawic na 10 min. kilkulatke- obserwowalam
                    ja przez szybe sklepu.Samochodu jakim jedzilam wowczas nikt krasc by
                    nie chcial, wiec po prostu waszego swietego oburzenia nie
                    podzielam.najbardziej panikuja te, ktore dziecka w samochodzie nie
                    zostawiaja i dlatego im ise wydaje , ze nic, tylko zaraz tragedia
                    sie stanie.
                    • fogito Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 12:28
                      Twoje dziecko twoja sprawa. Faktem jest, ze zdarzyly sie kradzieze z
                      kilkulatkami w srodku. Anyway głupich nie sieją...
                      • redmiss Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 12:42
                        równie dobrze złodziej moze ukraść samochód razem z Tobą i
                        dzieckiem, albo Tobie walnąć w łeb i odjechać, albo inne gorsze
                        rzeczy... paranoja jakaś! trzęsiecie się tak zawsze?na każdym kroku?
                        dajcie spokój! wszystkie takie swięte i doskonałe, ze aż strach
                        czytać! ja zostawiam dziecko przeważnie na stacji benzynowej, kiedy
                        idę do kasy zapłacić. chyba lepiej, gdy siedzi zapięty w foteliku
                        niż kręci się po stacji benzynowej, gdzie ciągle samochód jakiś
                        wjezdza czy wyjezdza! a dodam, że mam 3-latka i nie ustoi przy mnie
                        5 minut! widzę dziecko przez szyby, a samochód cały na kamerze
                        monitarującej... straszna rzecz, rzeczywiście!
                        poza tym mój 3-latek w to lato SAMO wychodziło na podwórko. miało
                        bawić sie przed oknami i tak było. przecież dziecko musi uczyć się
                        samodzielności, a także musi czuć, ze mu ufamy i wierzymy w niego,
                        traktujemy jak równego sobie (a propo's szacunku do dzieci z innego
                        wątku...)
                        przecież każda matka zna swoje dziecko i wie na co może sobie
                        pozwolić a co nie wchodzi w ogóle w rachubę! i przestańcie wyzywać
                        te matki, bo tylko potwierdzacie tym swoją ignorancję.

                        • anulka.p Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 19:36
                          redmiss napisała:

                          >
                          > poza tym mój 3-latek w to lato SAMO wychodziło na podwórko. miało
                          > bawić sie przed oknami i tak było

                          Trzylatek sam na podworku??? masakra. Szczerze mówiąc nie widziałam
                          jeszcze takiej sytuacji na własne oczy. I dobrze, widać wiekszość
                          matek ma trochę więcej rozumu i wyobraźni.
                          • redmiss Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 15.09.07, 13:16
                            anulka.p napisała:

                            > redmiss napisała:
                            >
                            > >
                            > > poza tym mój 3-latek w to lato SAMO wychodziło na podwórko.
                            miało
                            > > bawić sie przed oknami i tak było
                            >
                            > Trzylatek sam na podworku??? masakra. Szczerze mówiąc nie
                            widziałam
                            > jeszcze takiej sytuacji na własne oczy. I dobrze, widać wiekszość
                            > matek ma trochę więcej rozumu i wyobraźni.


                            widać mało widziałaś...
                            a moze widziałas 3-latka, tylko wyglądał na 4, 5 lat???
                            skąd mozesz wiedzieć? nie znasz mojego dziecka, nie wiesz jak się
                            zachowuje i jak jest rozwinięte fizycznie i intelektualnie...
                            więc więcej rozumu i wyobraźni Tobie życzę.
                            • anulka.p Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 15.09.07, 16:20
                              redmiss napisała:

                              >
                              >
                              >
                              > widać mało widziałaś...
                              > a moze widziałas 3-latka, tylko wyglądał na 4, 5 lat???


                              Chyba żartujesz, bo nie wierzę, że to jest na powaznie. A co 4,5
                              latek to już tak spokojnie, sam, bez opieki bawi się na podworku??
                              Kobieto gdzie ty mieszkasz, że u ciebie to taka norma, w Rumunii????
                              Już ktoś napisal tu, że to zahacza o kodeks karny.
                              • ewa.zimny Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 15:10
                                no raczej nie mieszka w cywilizowanym kraju. w kanadzie jezeli
                                zostawisz dziecko bez opieki (nie wazne czy w samochodzie, w domu
                                czy na podworku) mozesz miec powazne klopoty az do pozbawienia praw
                                rodzicielskich wlaczne.
                                dodam ze chodzi tu o dziecko do 11go roku zycia!!!

                                ze o trzylatku nie wspomne..

                                moj trzylatek tez jest calkiem bystry, ale w zyciu nie zostawilabym
                                jej samej. nie mozesz darzyc zaufaniem malucha tak jak dorosla
                                osobe, on nie potrafi jeszcze wielu rzeczy, wiele zagrozen nie umie
                                przewidziec chocby nie wiem jak byl dojrzaly zawsze bedzie dojrzalm
                                trzylatkiem i juz.
                                (pomijam fakt uczestnictwa osob trzecich (porwania, gwalty na
                                nieletnich)

                                zupelny brak wyobrazni.

                                • lola211 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 16:22
                                  > zupelny brak wyobrazni

                                  Alez oczywiscie.Natomiast niektore matki maja ja nadzbyt wybujała.I
                                  sie wyrównuje.
                                  • tora99 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 16:31

                                    > > zupelny brak wyobrazni
                                    >
                                    > Alez oczywiscie.Natomiast niektore matki maja ja nadzbyt
                                    wybujała.I
                                    > sie wyrównuje.>


                                    nie do konca niestety. nie mozemy na przyklad nasza wybujala
                                    wyobraznia obdzielic tych mamus bez.
                                    w przeciwnym wypadku moznabyloby uratowac pare dzieciakow.
                                    • lola211 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 16:35
                                      No ale zawsze mozesz sie popuszyc jak paw, wypadasz tak i d e a l n
                                      i e na tle takich wyrodnych i nieodpowiedzialnych matek jak ja.A to
                                      ze moje dziecko ma sie dobrze zawdzieczam tylko i wylacznie slepemu
                                      losowi, wszak moj brak wyobraźni naraza je od urodzenia na wypadki i
                                      nieszczescia.

                                      Dzizas, jak ty mozesz na forum pisac- dziecko z oczu tracisz, nie
                                      boisz sie??
                                      • tora99 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 16:48
                                        w przeczkolu siedzi smile


                                        • gryzelda71 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 16:58
                                          tora99 napisała:

                                          > w przeczkolu siedzi smile

                                          Gdzie?
                                          • tora99 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 17.09.07, 17:39
                                            w przedszkolu oczywiscie. przepraszam. zwykle do slownika zagladam,
                                            tym razem spieszylam sie i wyszedl kwiatek sad
                      • lola211 Re: a zlodziej to ktos, kto ma zasady moralne???? 14.09.07, 12:45
                        >Anyway głupich nie sieją...

                        No faktycznie, nie wysiali cie, tylko cie matka urodzila.
            • kicia031 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 12:22
              A potem placz, ze dziecku sie cos stalo.

              A wczesniej looozik i kompletny brak wyobrazni.

              3-latka pilnuje brata w wozku, zwlailas mnie z nog.
    • melka_x Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 12:46
      Ciekawi mnie czemu tak rzadko widuje się w zamkniętych samochodach
      torebki czy teczki. O, a laptopa to chyba jeszcze w ogóle w
      samochodzie nie widziałam. Po co targać laptop do sklepu czy apteki
      jak się wyskakuje na momencik?
      • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 12:49
        Może są np w bagażniku?smile
      • redmiss Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 12:50
        melka_x napisała:

        > Ciekawi mnie czemu tak rzadko widuje się w zamkniętych samochodach
        > torebki czy teczki. O, a laptopa to chyba jeszcze w ogóle w
        > samochodzie nie widziałam. Po co targać laptop do sklepu czy
        apteki
        > jak się wyskakuje na momencik?


        nie wiem, czy rzadko czy często, bo nie mam w zwyczaju zaglądać do
        samochodów... mnie samej zdarzyło się zostawić także torebkę,
        laptopa, plecak.... i parasolkę.
        • melka_x Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 13:17
          Co Tobie się zdarzyło czy nie zdarzyło nie ma znaczenia, bo nie
          jesteś reprezantywną próbką owink. Nie zaglądasz to nie wiesz, co
          inni. Ja wścibski babsztyl widzę, to wiem. Dzieci zdecydowanie
          częściej się zostawia niż wartościowe przedmioty. I tu wracamy do
          pytania czemu?
          • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 13:22
            To bardzo proste.Bo laptopa czy portfel zaraz ktos ukradnie, a
            dziecko nie jest dla zlodzieja przedmiotem pozadania, wrecz
            przeciwnie.
            • melka_x Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 13:38
              A przypadki gdy kradziono dzieci z samochodami (a raczej samochody z
              dziećmi)? A przypadki, gdy złodzieje wystawili dziecko na chodnik i
              odjechali? A dziecko, które zostało zgniecione na parkingu przez
              samochód, który wjechał mu w tył? Na pewno kradzieże samych
              porfeli/laptopów/komórek itd są o wiele częstsze, ale też dziecko to
              chyba sporo większa wartość niż laptopsmile

              No i nie trzeba upału, żeby temperatura w zamkniętym samochodzie
              bardzo szybko zaczęła rosnąć, we wrześniu, nawet stosunkowo chłodnym
              jak ten, to jeszcze się zdarza. A poczucie czasu jest zawodne, matce
              wydaje się, że wyskoczy na kilka minut, podczas gdy w rzeczywistości
              nie ma jej ponad 20 czy nawet więcej.
              • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 14:10
                Melko, a zatem zapewniam cie, ze mozna ryzyko baaardzo
                zminimalizowac- zostawiac auto w cieniu, na chodniku(nie parkingu),
                obserwujac pojazd.bo tak wlasnie robilam.Nie zostawialam corki na
                parkingu przed supermarketem, bo tak nawet psa bym w aucie nie
                zostawila, ale pod samem jak najbardziej- bo sa ku temu
                WARUNKI.Wiecej ryzykuje przechodzac z dzieckiem przez skrzyzowanie.
                Po prostu- nie powinno sie generalizowaci oceniac kazdej sytuacji
                jako bezdennie głupiej.Jest to niesprawiedliwe i tyle.
                Mozna zostawic dziecko pod pewnymi warunkami i juz.Co przecwiczylam,
                wiec wiem co pisze.Co do kradziezy- jak juz pisalam- w obecnie
                posiadanym samochodzuie dziecka bym nie zostawila, wlasniez tego
                wzgledu, ale czym innym jexdzilam pare lat temu i wierz mi, ze
                takich aut nie kradna.
                • myelegans Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 14:54
                  Mam na sumieniu rozne grzeszki, ale do glowy by mi nie przyszlo
                  zostawic dziecko w samochodzie nawet na chwile, nawet jak wyskakuje
                  tylko po mleko, nawet jak pada. W najgorszym wypadku rezygnuje z
                  tego co mam robic, poczta nie zajac, maz bo mleko tez moze
                  wyskoczyc. Zdarzylo mi sie kilka razy zostawic spiace dziecko w
                  lozeczku i wyskoczyc po chleb czy mleko, ale nie w miejscu
                  publicznym.
                  Tu gdzie mieszkam nie tylko jest to karane kolegium, a zyczliwi
                  anonimowi zaraz zawiadamiaja policje, ktora jest b. szybko.
                  • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 14:59
                    Ja za bardzo nie widze róznicy pomiędzu dzieckiem zostawionym w aucie,a dzieckiem zostawionym w domu.
                    • myelegans Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 16:44
                      No widzisz, a ja widze.
                      • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 17:15
                        Jaką?W obu przypadkach dziecko jest samo.
                        • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 17:27
                          Dostep do dziecka dla potencjalnego krzywdziciela jest w samochodzie
                          latwiejszy, to chyba oczywiste.A ze dziecko jest samo? To co z tego?
                          Sa takie dzieci, ktore spokojnie mozna zostawic na 10 min. samo.
                          • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 17:32
                            Lola,konkretnie chodziło mi,ze jedno strasznym jest przestępstwem,a drugie już nie bo to drugie mi się zdarza.
                            No i czasem nie potrzeba potencjalnego krzywdziciela,zeby stało się coś złego.
                            • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 17:46
                              <Mnie zdarzalo sie i jedno i drugie, bywalo ze 3 latke zostawialam
                              na 5-10 min. sama w domu i w samochodzie.To byly sytuacje wyjatkowe,
                              ryzyko ograniczone do minimum.Nie demonizuje zatem, oczyma wyobraźni
                              widzac zaraz wszeklkie mozliwe katastrofy , wiem ze czasem po prostu
                              moze sie tak zdarzyc, ze dziecko lezy z goraczka i trzeba zejsc na
                              dol po syrop.
                            • myelegans Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 18:40
                              zostawiam dziecko od dawna na 10 godzin w nocy samo w pokoju.

                              Zawsze moze byc:
                              pozar
                              wlamanie
                              ulatywanie CO
                              powodz
                              huragan
                              traba powietrzna
                              • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 14.09.07, 19:49
                                Po takiej odpowiedzi juz nie mam pytansmile
                      • mara_76 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 15.09.07, 15:25
                        taka różnica, że zostawione w aucie dziecko oznacza że matka
                        debilka. A jeśli w domu to nikt nie widzi i można zgrywac "świętą"
                        Tylko ile było wypadków z dziecmi zostawionymi w aucie a ile z
                        dziećmi zostawionymi "ma moment" w domu ?
                    • laminja Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 23:06
                      dziecko w samochodzie możesz mieć cały czas na oku, zazwyczaj jest przypięte
                      pasami w foteliku, w zamkniętym samochodzie. Wychodząc z domu tracisz je z oczu.
                • melka_x Lola 14.09.07, 17:49
                  Lola ja daleka jestem od generalizowania i gonienia wszystkich matek
                  zostawiających dziecko - choćby na chwilę - parasolkiemwink. Wiadomo,
                  że co innego w cieniu, co innego na słońcu, co innego 2 minuty w
                  warzywniaku z którego widać samochód, co innego kwadrans w
                  hipermarkecie. Ale i tak jestem zdania, że lepiej takich sytuacji
                  unikać w ogóle.

                  I jasne, że z tym laptopem to podpucha, i doskonale wiem, że ryzyko
                  kradzieży laptopa jest nieporówywalnie wyższe, niż to, że dziecku
                  coś się stanie, ale i tak dziwi mnie, że większość osób na
                  propozycje zostawienia laptopa przed sklepem zareagowałyby
                  puknięciem się w czoło, ale już dziecko zostawią, bo to tylko
                  chwila.

                  Sama bardzo małe dziecko bałabym się zostawić, że np. uleje mu się i
                  zacznie się dławić (być może mam bujną wyobraźnię), większe z kolei,
                  że wypnie się z fotelika i wyjdzie (tu już nie trzeba bujnej
                  wyobraźni, mój 20miesięczny syn potrafiłby to bez wątpienia).
                  • lola211 Re: Lola 14.09.07, 18:11
                    Doswiadczenie mam z 3 latka, mlodszej nie zostawialam, bo malo
                    wowczas jeździalam i jakos nie bylo takiej sytuacji.Znam swoje
                    dziecko i nigdy sie nie zawiodlam, wiedziala, ze wypinanie sie z
                    fotelika jest zabronione i tego nie robila.A laptopa bym nie
                    zostawila, bo jak napisalas- ryzyko duze.
                    • fogito Re: Lola 14.09.07, 20:02
                      W Stanach za taka lekkomyslnosc rodzicow sie aresztuje a potem
                      ewentualnie odbiera dziecko. U nas dzieci maja mniejsza wartosc,
                      wiec ludzie sie raczej martwia o portfel albo laptopa, a nie o
                      zachlysniecie dziecka, uduszenie albo kradziez samochodu. Pomijam
                      oczywiscie samopoczucie zamknietego dzieciaka, bo to juz chyba wcale
                      nie gra roli.
                      I wcale nie trzeba byc histerykiem, zeby przestrzegac pare
                      elementarnych zasad bezpieczenstwa.
                      • lola211 Re: Lola 14.09.07, 21:26
                        Stany nie sa dla mnie akurat zadnym wzorem do nasladowania.
                        a nie o
                        > zachlysniecie dziecka, uduszenie albo kradziez samochodu

                        Zapomnialas o spadajacym meteorycie.Prosto na nasze auto, w ciagu
                        tych 10 min., w ktorym nasze dziecko siedzi sobie w samochodzie.
                        Zachłysniecie, uduszenie- rozumiem, ze ani na sekunde nie spuszczasz
                        dziecka z oka, nie spisz nawet, bo w tym czasie byc moze cos dziecku
                        sie stanie.Jestes cyborgiem?
                        • fogito Re: Lola 14.09.07, 22:46
                          Moze Stany nie zawsze sa wzorem do nasladowania ale faktem jest, ze
                          z powodu duzej ilosci glupich rodzicow wprowadzono restrykcyjne
                          prawa chroniace zdrowie i zycie dzieci. Podczas ostatnich wakacji
                          tatus zostawil dziecko w samochodzie i poszedl do pracy. Zapomnial
                          zabrac je do zlobka. Kiedy zadzwonila zaniepokojona zona juz nie
                          zylo. Takich przypadkow jest multum, a meteorycie ostatnio nic nie
                          slyszalam.
                          To nie chodzi o "niespuszczanie dziecka z oka" tylko o zapewnienie
                          mu bezpieczenstwa. Zamkniety samochod nie jest miejscem bezpiecznym
                          dla dziecka niezaleznie od tego co napiszesz. A jesli chodzi o
                          spanie to od prawie czterech lat budze sie na kazdy szelest, wiec
                          mozna powiedziec, ze zawsze mam dziecko na oku. Nie trzeba byc od
                          razu cyborgiem - wystarczy byc odpowiedzialnym rodzicem z minimum
                          wyobrazni. Nie wiem, czy widzialas kiedys samozapalenia samochodow
                          na stacji benzynowej - ja widzialam i dlatego predzej sobie glowe
                          utne, niz zostawie dziecko w samochodzie nawet na chwile.
                          • lola211 Re: Lola 15.09.07, 10:56
                            Podczas ostatnich wakacji
                            > tatus zostawil dziecko w samochodzie i poszedl do pracy.

                            Coz, zatem widac w Stanach musza wprowadzac takie restrykcje skoro
                            maja takich obywateli.Ale jak to sie ma do opisywanej tu sytuacji?
                            Nijak.Piszemy o pozostawieniu dziecka na 10 min. a nie na caly dzien-
                            ja o takim przypadku w Polsce nie slyszalam, widac inni ludzie tu
                            mieszkaja.
                            Nie wiem, czy widzialas kiedys samozapalenia samochodow
                            > na stacji benzynowej - ja widzialam i dlatego predzej sobie glowe
                            > utne, niz zostawie dziecko w samochodzie nawet na chwile.

                            Na stacji benzynowej- bardzo mozliwe, w koncu tankuje sie latwopalne
                            plyny.No ale jak sie to ma do zostawienia dziecka pod sklepem?
                            • cayeene do redmiss, mary itp. 15.09.07, 13:44
                              "poza tym mój 3-latek w to lato SAMO wychodziło na podwórko. miało
                              bawić sie przed oknami i tak było. przecież dziecko musi uczyć się
                              samodzielności, a także musi czuć, ze mu ufamy i wierzymy w niego"

                              a to już kłania się kodeks karny i opiekuńczy. każde zostawienie dziecka - tak
                              małego dziecka- traktowane jest jak porzucenie. więc liczcie się z tym, że :
                              wasze prawa rodzicielskie mogą zostać ograniczone (lub w skrajnych przypadkach
                              odebrane), a sprawą zajmie się prokuratura (narażanie dziecka na utratę zdrowia
                              lub życia). to nie jest straszenie, tylko fakty.
                              a np. w katowicach ze trzy lata temu spod domu uprowadzono trzylatka. o tym
                              jednym dziecku akurat słyszałam, a ile w ogóle było takich historii...

                              a podobno myślenie nie boli.
                              • redmiss Re: do redmiss, mary itp. 15.09.07, 14:20
                                cayeene napisała:

                                > "poza tym mój 3-latek w to lato SAMO wychodziło na podwórko. miało
                                > bawić sie przed oknami i tak było. przecież dziecko musi uczyć się
                                > samodzielności, a także musi czuć, ze mu ufamy i wierzymy w niego"
                                >
                                > a to już kłania się kodeks karny i opiekuńczy. każde zostawienie
                                dziecka - tak
                                > małego dziecka- traktowane jest jak porzucenie. więc liczcie się z
                                tym, że :
                                > wasze prawa rodzicielskie mogą zostać ograniczone (lub w skrajnych
                                przypadkach
                                > odebrane), a sprawą zajmie się prokuratura (narażanie dziecka na
                                utratę zdrowia
                                > lub życia). to nie jest straszenie, tylko fakty.
                                > a np. w katowicach ze trzy lata temu spod domu uprowadzono
                                trzylatka. o tym
                                > jednym dziecku akurat słyszałam, a ile w ogóle było takich
                                historii...
                                >
                                > a podobno myślenie nie boli.

                                puknij się w głowę i przemyśl co napisałaś!
                                nie znasz podwórka na jakim bawi się moje dziecko SAMO, albo z
                                RÓWIEŚNIKAMI, części ogrodzonej i zabezpieczonej, pod oknami.
                                zreszta co ja z Wami gadam... szkoda zdrowia.
                            • fogito Re: Lola 15.09.07, 18:10
                              Obawiam sie, ze w Polsce jest jeszcze gorzej. Pamietam przypadki
                              uduszenia w smochodzie lub przewozenia dzieci w bagazniku. Oraz
                              oczywiscie czeste kradzieze samochodow z dziecmi w srodku i
                              zaginiecia dzieci biegajacych samopas po podworku. U nas tez to
                              powinno byc karalne, ale niestety jak juz napisalam dzieci w tym
                              kraju nie maja wielu praw i dlatego na przyklad powszechnym
                              obyczajem jest bicie dzieci i pozostawianie bez opieki. I pewnie
                              potrzeba 100 lat, zeby cos sie zmienilo w tej kwestii. Anyway - "nie
                              moje pole i nie moje buraki". Ja czuwam nad bezpieczenstwem dziecka,
                              ale czasem irytuja mnie te lamenty po fakcie, kiedy to juz taki
                              zablakany trzylatek laduje w stawie, albo pedofil odprowadzi
                              dziewczynke do lasu i ja zaszlachtuje. Brak wyobrazani rodzicow to
                              najczestsza przyczyna smierci malych dzieci - niestety .
                              • cayeene Re: Lola 15.09.07, 19:18
                                ale fogito, nie przegadasz... wiesz, to tak na zasadzie magicznego myślenia:
                                "mojego dziecka to nie spotka". a tymczasem zdarza się, że spotyka...
                                • fogito Re: Lola 15.09.07, 20:05
                                  wiem, ze nie przegadam sad ale moze ktos sie zastanowi nastepnym
                                  razem zanim zostawi dziecko w samochodzie albo na podworku bez
                                  opieki. Bo potem to tylko placz i zalamywanie rąk.
                              • lola211 Re: Lola 15.09.07, 20:46
                                A moze by tak trzymac sie jednak tematu? Mowa jest o dziecku
                                siedzacym w samochodzie pod sklepem, a ty piszesz o dzieciach
                                przewozonych w bagazniku, zapomnianych przez caly dzien, uduszonych
                                (podejrzewam ze z powodu temperatury wewnatrz auta), zaginieciach
                                dzieci przebywajacych bez opieki doroslych na dworze..Przeciez to sa
                                zupelnie inne sytuacje, wiec bez sensu jest podciagac je pod jeden
                                mianownik.
                                Ofiarami pedofilii padaja 10 letnie i starsze dziewczynki, uwazasz
                                ze tak duze dzieci powinny z mama chodzic ciagle za raczke? Absurd
                                jakis.
                                • fogito Re: Lola 15.09.07, 21:59
                                  Samochody spod sklepu tez kradna, a wszystkie te zdarzenia podpadaja
                                  pod zostawienie dziecka bez opieki w aucie. I nie ma znaczenia gdzie
                                  to auto stoi ani ile trwa przyslowiowe kilka minut.
                                  Co do pedofili to sie niestety nie moge zgodzic, bo jeden z
                                  ostatnich polskich przypadkow to byla dziewczynka siedmioletnia. A
                                  bywaja i mlodsze ofiary. Natomiast absurdem jest i skrajna
                                  nieodpowiedzialnoscia pozostawianie kilkulatka na podworku bez
                                  opieki.
                                  • lola211 Re: Lola 15.09.07, 22:47
                                    Kurcze, no nie wytlumaczysz..
                                    Jedne samochody kradna, a innych nie ukradna, nawet jak kluczyki
                                    beda w stacyjce- od stanu samochodu zalezy i od marki.
                                    Kto chce niech nie opuszcza dziecka ani na minute, kto jest mniej
                                    przewrazliwiony, niech po prostu zanim to dziecko na chwile zostawi,
                                    wlasciwie oceni ryzyko.
                                    • gryzelda71 Re: Lola 16.09.07, 08:04
                                      lola211 napisała:
                                      > Jedne samochody kradna, a innych nie ukradna, nawet jak kluczyki
                                      > beda w stacyjce- od stanu samochodu zalezy i od marki.

                                      Bardzo się mylisz.Czasem buchna właśnie takiego niechodliwego,zeby pojeżdzic i porzuciś kilka ulic dalej.To tak na marginesie.
                                      I wiadome jest nie od dziś,ze się nie zdarzy dopóki się nie zdarzy.
                                      • lola211 Re: Lola 16.09.07, 09:03
                                        Czasem buchna właśnie takiego niechodliwego,zeby pojeżdzic i
                                        > porzuciś kilka ulic

                                        Z kilkulatkiem w srodku, faktycznie, tylko marzą o takiej okazji.
                                        • gryzelda71 Re: Lola 16.09.07, 09:05
                                          No jasne bo ty tak napisałaś to tak jest.
                                        • gryzelda71 Re: Lola 16.09.07, 09:12
                                          No i skoro masz teorię,że stare samochód jest mniej atrakcyjny dla złodzieja,a np ten którym jezdzisz teraz stanowi nie lada gratke,to moze powinnaś zostawiać tam dziecko,no bo z dzieckiej jaki idiota ukradnie,ze tak zacytuje jedna z wypowiadających sięsmile
                                          • lola211 Re: Lola 16.09.07, 14:43
                                            widzisz, teraz raczej nie mam okazji, bo dziecko jest na tyle duze,
                                            ze mi w samochodzie nie zasypia, czy nie robi rabanu, ze musi pojsc
                                            do sklepu, jak to sie zdarzalo kiedys.Ale jesli zajdzie koniecznosc,
                                            to oczywiscie, zostawie 9 latke na 10 min. w zakmknietym aucie, no
                                            problem.
                                            • fogito Re: Lola 16.09.07, 20:44
                                              No to uwazaj lola, bo twoja corka wchodzi w wiek, kiedy staje sie
                                              potencjalna ofiara pedofila - przynajmniej zgodnie z tym co
                                              napisalas wczesniej uncertain
                                              • lola211 Re: Lola 16.09.07, 21:52
                                                No i co, jak sobie wyobrazasz- ten potencjalny pedofil sforsuje
                                                zamki i wykradnie 9 latke w ciagu 10 min. z samochodu? Mniej filmow
                                                ogladajsmile.
                                                • fogito Re: Lola 16.09.07, 22:22
                                                  smile no teraz to mnie rozbawilas. Nie trzeba ogladac filmow, zeby
                                                  wiedziec, iz zlodziejowi wystarcza sekundy na otwarcie samochodu. A
                                                  poza tym sama wczesniej napisalas, ze corka chodzi sama do szkoly
                                                  wiec chyba jest sporo czasu na spotkanie z potencjalnym pedofilem.
                                                  Zreszta ostatni przypadek tak wlasnie wygladal. Pedofil zabral
                                                  siedmioletnia dziewczynke z podworka, a final chyba wszyscy znaja.
                                                  Gratuluje dobrego samopoczucia mimo wszystko surprised
                                                  • lola211 Re: Lola 17.09.07, 09:05
                                                    Hmm, jak tu normalnie zyc ze swiadomoscia, ze po ulicy grasuja
                                                    wszedzie pedofile w dodatku wlamywacze- specjalisci, no no.
                                                    Pedofil zabral
                                                    > siedmioletnia dziewczynke z podworka

                                                    No wlasnie- Z PODWORKA.
                                                    NIE Z ZAMKNIETEGO SAMOCHODU,nie 9 latke- czy naprawde nie widzisz ,
                                                    ze tu nie ma zadnego podobienstwa?
                                        • rita75 Re: Lola 16.09.07, 09:29

                                          > Z kilkulatkiem w srodku, faktycznie, tylko marzą o takiej okazji.

                                          np.handlarze narządów
                                          • lola211 Re: Lola 16.09.07, 14:36
                                            Rito, a ile to przypadkow porwan dzieci w Polsce na narzady
                                            zanotowano?
                                            • rita75 Re: Lola 16.09.07, 15:42
                                              > Rito, a ile to przypadkow porwan dzieci w Polsce na narzady
                                              > zanotowano?

                                              Nie wystarczy powiedziec, ze obecnosc malego dziecka w zaden sposob
                                              nie zniecheca przestepcy do kradziezy samochodu?
                                              Mam odpowiedziec 10, 80, 2, czy 1?
                                              zapytalas- kto by o tym marzyl,odpowiedzialam- handlarz narzadow
                                              zresztą
                                              sedno sprawy nie tkwi w tym ,ile zanotowano tego typu przypadkow


                                              • lola211 Re: Lola 16.09.07, 21:55
                                                > sedno sprawy nie tkwi w tym ,ile zanotowano tego typu przypadkow
                                                >
                                                Alez wlasnie tkwi.Okreslajac ryzyko nalezy brac pod uwage
                                                PRAWDOPODOBIENSTWO.A ono oscyluje wokol zera, jesli chodzi o
                                                porywaczy dzieci z samochodow dla narzadow.
                                                • rita75 Re: Lola 16.09.07, 22:50
                                                  > Alez wlasnie tkwi.Okreslajac ryzyko nalezy brac pod uwage
                                                  > PRAWDOPODOBIENSTWO.A ono oscyluje wokol zera, jesli chodzi o
                                                  > porywaczy dzieci z samochodow dla narzadow.

                                                  chodzi o to, ze obecnosc dziecka w samochodzie, nie chroni auta
                                                  przed kradzieza.
                                                  • rita75 Re: Lola 16.09.07, 22:53
                                                    > chodzi o to, ze obecnosc dziecka w samochodzie, nie chroni auta
                                                    > przed kradzieza.

                                                    dla zlodzieja malo istotne jest- czy siedzi w samochodzie male
                                                    dziecko, czy tez nie- najwyzej- jak juz napisalam- wypier dziecko do
                                                    rowu w szczesliwym przypadku.
                                                  • lola211 Re: Lola 17.09.07, 09:07
                                                    A ja sadze, ze raczej z kradziezy samochodu zrezygnuje, chyba ze to
                                                    naprawde wypasiony woz, na jaki ma zlecenie.
                                                    Takimi nie jezdze, wiec mnie glowa nie boli.
                                    • fogito Re: Lola 16.09.07, 09:03
                                      lola, mnie tak naprawde zwisa mowiac brzydko, czy ktos zostawia
                                      swoje dziecko bez opieki w samochodzie albo na podworku. Mnie tylko
                                      zal dzieci, ktore z tego powodu staja sie ofiarami przestepstw. No i
                                      zloszcza mnie lamenty rodzicow po fakcie zwlaszcza te naglasniane
                                      przez telewizje. Generalnie rob co chcesz, tylko please nie wzywaj
                                      policji jak ci dziecko zginie razem z samochodem.
                                      • lola211 Re: Lola 16.09.07, 09:16
                                        Dziecko z samochodem mi raczej nie zginie, bo ma juz 9 lat.Przezylo
                                        bezproblemowo zostawianie i w domu na kilka minut i w samochodzie
                                        pod sklepem.
                                        A teraz codziennie sama chodzi do szkoly(bo to chyba normalne, ze
                                        III klasistka nie potrzebuje asysty)- to dopiero jest narazanie
                                        dziecka.
                                        Nir porownuj zostawienia dziecka samego w zamknietym aucie do
                                        zostawienia bez opieki na podworku.Zupelnie inne ryzyko.
                                        • redmiss Re: Lola 16.09.07, 09:32
                                          ale żeście się do tego podwórka przyczepiły... wink
                                          po namyśle i ochłonięciu doszłam do wniosku, ze my się chyba nie
                                          zrozumiałysmy. co Wy macie na myśli mówiąc o podwórku???
                                          pewnie myślicie, ze moje dziecko szlaja się z innymi dziećmi po
                                          blokowiskach, śmietnikach i laskach...
                                          u mnie podwórko, to część koło mojego domu, razem z ogrodem, który
                                          jest trochę dalej. do ogrodu jeszcze chodziliśmy razem. ale na
                                          podwórku Michaś sobie SAM jeździł na rowerku, przed oknami. czasem
                                          przychodzą znajomi z dziećmi i one też się bawią tam SAMI. sami w
                                          sensie, ze mamusia i tatuś nie ingeruje w zabawę z dziecmi, ale to
                                          nie oznacza, że są bez opieki!!! wystarczy zerknąć za okno, ale
                                          wyjść do drzwi i mieć cały widok na dzieci. poza tym słychać je
                                          doskonale, nawet jak coś kombinują wink odczepcie się od mojego
                                          podwórka, please. znam doskonale ryzyko i nigdy nie pozwoliłabym
                                          żeby mojemu dziecku stała się krzywda. w środowisku jestem wręcz
                                          uważana za, delikatnie mówiąc, bardzo ostrożną. więc darujcie sobie,
                                          bo sytuacji nie znacie, ale wyroki prawić potraficie,
                                          niejednokrotnie strasznie niesprawiedliwe.
                                          • anulka.p Re: Lola 17.09.07, 09:30
                                            redmiss napisała:


                                            >
                                            > u mnie podwórko, to część koło mojego domu, razem z ogrodem, który
                                            > jest trochę dalej. do ogrodu jeszcze chodziliśmy razem. ale na
                                            > podwórku Michaś sobie SAM jeździł na rowerku, przed oknami. czasem
                                            > przychodzą znajomi z dziećmi i one też się bawią tam SAMI. sami w
                                            > sensie, ze mamusia i tatuś nie ingeruje w zabawę z dziecmi,


                                            No coż podwórku zazwyczaj jest koło domu, to chyba normalne. A poza
                                            tym Ty myslisz, że jak wychodzimy z dzieckiem na plac zabaw, to co
                                            ingerujemy i przeszkadzamy w zabawie 3-latków?smile
                                            Nie, dzieci bawią się same, ale jesteśmy tuż obok, na ławeczce np.,
                                            i mamy oko na wszystko, żeby w razie czego BŁYSKAWICZNIE zareagować.
                                            Będąc w domu - czas na taką reakcją bardzo Ci się wydłuża...
                                            • redmiss Re: Lola 17.09.07, 09:49
                                              > No coż podwórku zazwyczaj jest koło domu, to chyba normalne. A
                                              poza
                                              > tym Ty myslisz, że jak wychodzimy z dzieckiem na plac zabaw, to co
                                              > ingerujemy i przeszkadzamy w zabawie 3-latków?smile
                                              > Nie, dzieci bawią się same, ale jesteśmy tuż obok, na ławeczce
                                              np.,
                                              > i mamy oko na wszystko, żeby w razie czego BŁYSKAWICZNIE
                                              zareagować.
                                              > Będąc w domu - czas na taką reakcją bardzo Ci się wydłuża...

                                              nie widzę żadnej różnicy!
                                              tym bardziej, że pospolitym widokiem na placu zabaw są mamuśki
                                              zagadane, wysyłające smsy, czytające czasopisma, gadające przez
                                              komórki, dłubiące sobie w zębach, piłujące paznokcie, niekiedy
                                              pijące nawet piwsko!!!!, flirtujace, itd. wink)) czyli zajmujące się
                                              wszystkim co dokoła. ja twierdzę, ze na własnym terenie lepiej jest
                                              upilnować dziecko. wiem, gdzie może iść, jeżeli kieruje się w którąś
                                              stronę, wiem jakie zagrożenie tam czycha, itd. na placu zabaw jest
                                              moment i dziecko "ginie" w krzakorach...

                                              ale, znając Ciebie, zaraz się czegoś uczepisz... czekam ;P_
                                              • anulka.p Re: Lola 17.09.07, 18:00
                                                Nie wiem czy się uczepię, uważam, ze ta dyskusja nie ma większego
                                                sensu. Pamiętam Cię z dyskusji o klapsowaniu, i choć sto osob Cię
                                                przekowywało i dawalo przerozne argumenty, Ty uważasz, że
                                                klapsowanie to świetny środek wychowaczy, i zdania nie zmienisz
                                                nawet na milimetr.
                                                Podobnie teraz, dla Ciebie puszczenie trzylatka samopas na podwórko
                                                to uczenie go samodzielności, a dla mnie totalna beztroska i -
                                                niestety - nieodpowiedzialna głupota.
                                                • redmiss Re: Lola 17.09.07, 21:13
                                                  anulka.p napisała:

                                                  > Nie wiem czy się uczepię, uważam, ze ta dyskusja nie ma większego
                                                  > sensu. Pamiętam Cię z dyskusji o klapsowaniu, i choć sto osob Cię
                                                  > przekowywało i dawalo przerozne argumenty, Ty uważasz, że
                                                  > klapsowanie to świetny środek wychowaczy, i zdania nie zmienisz
                                                  > nawet na milimetr.
                                                  > Podobnie teraz, dla Ciebie puszczenie trzylatka samopas na
                                                  podwórko
                                                  > to uczenie go samodzielności, a dla mnie totalna beztroska i -
                                                  > niestety - nieodpowiedzialna głupota.

                                                  no tak... jak się nie ma co powiedzieć, to najlepiej wynaleźć coś z
                                                  przeszłości smile utwierdzam się więc tylko, że te posty były
                                                  personalne (jak przypuszczałam smile) ale nic to, przeżyję smile
                                                  nadmienię tylko, że mój synek żyje i ma się dobrze wink)) mając taką
                                                  matkę tongue_out
                                                  aha, i nie dorabiaj mi historii, bo daleka jestem od puszczania
                                                  syna "samopas". nawet jak skończy 18lat będzie i ciężko wink miałam
                                                  teraz próbę wstępną, bo debiutowaliśmy w przedszkolu.
                                                  ale... pozdrawiam! dobry humor dziś mam wink
                                                  • anulka.p Re: Lola 17.09.07, 21:37
                                                    Zdecydowanie sobie pochlebiasz. Biorę udział w tym wątku nie ze
                                                    względu na Twoją osobę, ale na temat, który mniei rusza. A że Ty
                                                    akurat masz tu odmienne zdanie (oraz Lola) no to z Wami dyskutuję.
                                                    Nie szukałam hakow na Ciebie z przeszłości, tylko wspomniałam
                                                    dyskuję z Tobą o innym (ważnym dla mnie) temacie - dyskusję, która
                                                    niczym konstruktwnym się nie zakończyła (zdaje się, że obraziłaś się
                                                    na dziewczyny i sobie poszłaśsmile, a jak zauważyłam, ta zaczęła isć w
                                                    tym samym kierunku, to po to ciągnąć dalej?

                                                    > aha, i nie dorabiaj mi historii, bo daleka jestem od puszczania
                                                    > syna "samopas".

                                                    Sama pisałaś, że Twoje dziecko (trzyletnie) bawi się SAMO na
                                                    podwórku.

                                                    >nawet jak skończy 18lat będzie i ciężko<

                                                    A to już przegięcie w drugą stronętongue_out


                                                    Pzowól, że zakończę na razię tę dyskusję, bo idę oglądać Szymona
                                                    Majewskiegosmile
                                                  • redmiss Re: Lola 17.09.07, 22:25
                                                    anulka.p napisała:

                                                    > Zdecydowanie sobie pochlebiasz. Biorę udział w tym wątku nie ze
                                                    > względu na Twoją osobę, ale na temat, który mniei rusza. A że Ty
                                                    > akurat masz tu odmienne zdanie (oraz Lola) no to z Wami dyskutuję.
                                                    > Nie szukałam hakow na Ciebie z przeszłości, tylko wspomniałam
                                                    > dyskuję z Tobą o innym (ważnym dla mnie) temacie - dyskusję, która
                                                    > niczym konstruktwnym się nie zakończyła (zdaje się, że obraziłaś
                                                    się
                                                    > na dziewczyny i sobie poszłaśsmile,

                                                    eee, ja się nie obrażam smile tylko jak dyskusja nic nie wnosi i jest
                                                    monotonna to nie dyskutuję wink wiadomym jest wszem i wobec, ze każdy
                                                    ma swój pogląd na wychowanie swojego dziecka i jego pogląd jest
                                                    najwłaściwszy wink

                                                    a jak zauważyłam, ta zaczęła isć w
                                                    > tym samym kierunku, to po to ciągnąć dalej?

                                                    no właśnie! popatrz, przyznaję Ci rację smile

                                                    > > aha, i nie dorabiaj mi historii, bo daleka jestem od puszczania
                                                    > > syna "samopas".
                                                    >
                                                    > Sama pisałaś, że Twoje dziecko (trzyletnie) bawi się SAMO na
                                                    > podwórku.

                                                    no, samo, ale to nie znaczy, ze samopas, bez opieki i że robi co
                                                    chce! no, to chyba wiedziałaś, tylko chciałaś naciągnąć ;P

                                                    > >nawet jak skończy 18lat będzie i ciężko<
                                                    >
                                                    > A to już przegięcie w drugą stronętongue_out

                                                    oj oj wink będzie ciężko smile w przedszkolu jest i myślę non stop, a co
                                                    dopiero jak pójdzie sobie SAMOPAS wink
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pzowól, że zakończę na razię tę dyskusję, bo idę oglądać Szymona
                                                    > Majewskiegosmile

                                                    a proszę Cię bardzo! miłego wieczoru smile

                                                    p.s. Lola! pozdrowionka! smileciekawe, czy one wszystkie takie
                                                    doskonałe w realu, nie? wink
                                                  • fogito Re: Lola 17.09.07, 22:32
                                                    ...to nie doskonałość to podstawy wink
                                                  • lola211 Re: Lola 18.09.07, 20:06
                                                    > p.s. Lola! pozdrowionka! smileciekawe, czy one wszystkie takie
                                                    > doskonałe w realu, nie? wink

                                                    Pozdrawiam rowniezsmile- nie, no pewnie, tu sa same super przewidujaco-
                                                    rozsadne matki, co to nigdy na moment oka z dziecka nie
                                                    spuszczasmile.Oprócz nas, rzecz jasna.
                                                  • tora99 Re: Lola 18.09.07, 20:39
                                                    <no pewnie, tu sa same super przewidujaco-
                                                    > rozsadne matki, co to nigdy na moment oka z dziecka nie
                                                    > spuszczasmile.Oprócz nas, rzecz jasna>

                                                    pozwole sobie skomentowac. nie jestem idealna matka, z
                                                    przewidywaniem tez u mnie roznie bywa.
                                                    ale jezeli moge czemus zapobiec, zapobiegam i juz. nie kusze losu.
                                                    proste.
                                                  • anulka.p Re: Lola 18.09.07, 21:15
                                                    No dobra, zdemaskowałyście nas. Tak naprawdę z lubością wysyłamy
                                                    naszych trzylatkow samych na podworku, my mamy spokój, one uczą się
                                                    życia, korzyść podwójna.
                                                    Drugie nasze hobby to zostawianie dzieciakow w samochodzie. Robimy
                                                    to dosłownie wszędzie, przed domem, przed hipermarketem, na stacji
                                                    beznynowej. Na razie się jakoś udaje i nie buchnęli nan auta z
                                                    dzieckiem, ale nawet jakby, to co tam, trochę adreanlinki jeszcze
                                                    nikomu nie zaszkodziło.
                                                    A na forum toczymy dyskusje i udajemy dla zmylenia przeciwnika.
                                                    Usatysfakcjonowe?tongue_out
                                                  • lola211 Re: :))) ntx 18.09.07, 21:22

                      • lola211 Re: Lola 16.09.07, 09:31
                        a potem
                        > ewentualnie odbiera dziecko

                        Fantastyczne rozwiazanie- i co , dzieci do domu dziecka?
                        Wiekszego debilizmu chyba nie wymyslono..Za 10 min. pobyt dziecka w
                        samochodzie..
    • corkaswejmamy Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 16.09.07, 21:33
      Nigdy nie zostawiłabym dwulatka samego w aucie. Wiem jakie pomysły ma moja
      córka, jakie niestworzone rzeczy czasami ma ochotę robić, dlatego zo9stawianie
      jej samej gdziekolwiek w moim przypadku zakrawałoby właśnie o skrajny brak
      wyobraźni i odpowiedzialności.
      • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 16.09.07, 21:56
        Wiele wlasnie zalezy od dziecka.Ja swoja spokojnie moglam zostawic.
        • bozenka12 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 04:00
          mieszkam w Stanach. Kurcze tak czesto widze w telewizji zaplakane
          twarze rodzicow, apelujacych do porywacza :prosze oddaj moje dziecko:
          ((((( A dlaczego doszlo do tragedi? Bo wlasnie rodzice nie
          pomysleli, ze cos zlego moglo by sie stac. Wlasnie byli pewni, ze
          przeciez to tylko pare minut, przeciez wygladalam prze okno,
          przeciez myslalam, ze moge ufac mojemu dzoicku, ze sie nie oddali/
          nie otworzy drzwi od samochodu...wlasnie tragedie sie zdarzaja
          wtedy, kiedy sie tego w ogole nie spodziewamy!
          • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 09:09
            Nie porownuj Stanow do Polski.U nas na szczescie porwania dzieci nie
            sa plaga, nie ma tez np. masowych morderstw w szkolach.Inny kraj,
            inne zagrozenia.
            • anulka.p Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 09:20
              Oj Lola,Lola idziesz w zaparte. Przypomieć Ci całą listę zaginięć,
              porwań, zabójstw niestety i przeróżnych wypadków w naszym kraju, o
              których słyszeliśmy w ostanich latach ?
              Skąd ta Twoja granitowa pewnośc, że Towjego dziecka to nie dotyczy?
              • fogito Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 10:32
                Bo w tej Ameryce to po prostu same gluptasy co to im dzieciaki
                gina smile Za to w Polsce to jest oaza spokoju i nic sie zlego nie
                dzieje smile)) a rodzice sa nadzwyczaj "mundrzy".
                Lola, rob co chcesz pilnuj dziecka albo nie, ale please nie pisz, ze
                u nas nie ma porwan i morderstw. Po prostu mniejszy kraj, wiec
                przypadkow tez mniej. A moze ty telewizji nie ogladasz i gazet nie
                czytasz.
              • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 11:01
                Tak, bardzo prosze o liste wypadkow i porwan dzieci kilkuletnich, z
                samochodow zaparkowanych pod sklepem.
                Nie podawaj mi "przeroznych wypadkow" tylko te spelniajace powyzsze
                kryteria.
                • fogito Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 12:09
                  gdybym miala czas to chetnie bym to dla ciebie zrobila, ale mam
                  nadzieje, ze sama umiesz obslugiwac wyszukiwarke i dasz sobie
                  rade smile
                • fogito Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 12:24
                  gdybys jednak miala problemy z szukaniem to podaje jeden przyklad,
                  bo musze pedzic po dziekco do przedszkola...
                  Mam nadzieje, ze sie kwalifikuje - samochod ukradziony spod sklepu z
                  7-latką w srodku...
                  wiadomosci.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=4507
                  • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 14:11
                    No prosze, potwierdza sie moja teza, ze najwazniejsze to jaki ma sie
                    samochod.Jak pisalam powyzej- od tego glownie zalezy, czy
                    zdecydowałabym sie zostawic dziecko samo w aucie.
                    Mercedesy naleza do czolowki, jesli chodzi o kradzieze.
                    No i coz, jeden przyklad to ciut malo, naprawde, bym zaczela
                    powaznie myslec o takim ryzyku.Nie jezdzac w dodatku merolem.
                    • anulka.p Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 17:56
                      A dwa Cię już przekonają? Oto kolejny przykład z Łodzi
                      www.stylwolny.pl/f35/ukradl-samochod-z-6-letnim-dzieckiem-w-srodku-1592/
                      Lola, sprowadzasz tę dyskusję do absurdu. Nie masz merola, to Ci nie
                      ukradną, acha. Tu jest lista najcześciej kradzionych samochodow w
                      Polsce, i mercedesa nie ma w czołówce to pierwsze.
                      www.stylwolny.pl/f35/ukradl-samochod-z-6-letnim-dzieckiem-w-srodku-1592/

                      Po drugie, absolutnie każdy samochod może być skradziony, złodzieje
                      mają rożną motywację, czasami jacyś smarkacze chcą się po prostu
                      przejechać - chyba nie chciałabyś, żeby to była przejażdżka z Twoim
                      dzieckiem?
                      W zeszłym tygodniu spod moje pracy zginął opel corsa a moim rodzicom
                      3 dwa lata temu ukradli forda (nie ma tych aut na liście naczęściej
                      kradzionych)

                      www.autokrata.pl/lod/1501/najczesciej_kradzione_samochody/
                      Jak widzisz zlodzieje interesują się rożnymi markami, a i dziecko w
                      srodku nie stanowi dla nich problemu.


                      • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 18:39
                        Absurdem dla mnie jest zdalna ocena sytuacji, bez okreslonej
                        podstawowej, minimalnej wiedzy.Generalizowanie jest dla mnie
                        absurdem.nadmierna ostroznosc jest dla mnie absurdem.
                        To , ze wypadki chodza po ludziach jest jasne.Ale - cale zycie jest
                        niebezpieczne.W domu dzieci ulegaja wypadkom.Bliscy czynia im
                        krzywde.Nie da sie zabezpieczyc dziecka w 100%.
                        Ja najlepiej wiem, jakie jest ryzyko- bo znam swoja okolice, wiem
                        czym jezdze i jakie jest moje dziecko.
                        Jedni zanim zostawia dziecko samo- POMYSLA, a inni nie- zostawiajac
                        dziecko w upale na srodku parkingu.
                        Nikogo nie namawiam do nasladowania, ale naprawde- nie zarzucajcie
                        innym braku rozsadku tylko dlatego, ze cos wam sie wydaje.
                      • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 18:46
                        Przyjmij do wiadomosci jedno- z pewnych powodow mojego auta raczej
                        nie ukradna, a juz na pewno nie w mojej dzielnicy, gdzie pod samem
                        zostawiam dziecko.I nie dlatego, ze jestem czloniem zlodziejskiej
                        szajkismile.
                        • anulka.p Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 19:08
                          Z niecierpliwością czekałam na Twoje kolejne argumenty i się nie
                          zawiodłamsmile
                          Mojego samochodu nie ukradną, ale nie mogę powiedziec dlaczego - no
                          ekstra.
                          Ale brnąc w ten - jednak - absurd: a jak do Twojej dzielnicy
                          przyjdzie złodziej z innej dzielnicy, nie zaznajomiony z tajemnymi
                          realiami?smile

                          A na poważnie - owszem wypadki się zdarzają, ale jeśli my dorośli
                          mozemy mieć jakiś wpływ, żeby ich uniknąc, to chyba warto.
                          • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 17.09.07, 20:51
                            Widze, ze Ty nie bardzo pojmujesz temat, no ale masz pelne prawo, w
                            ogole mnie przeciez nie znasz.Przyjmij, ze pewna wiedza nie jest ci
                            dana, a ja ja jednak posiadam, ze sie tak tajemniczo wyrazesmile.
                            Zreszta- temat zostawiania malego dziecka w samochodzie juz mnie nie
                            dotyczy, wiec zostawmy tych zlodziei w spokoju.
                        • fogito Re: dla loli 17.09.07, 20:25
                          podaje dwa linki. Wiecej mi sie nie chce szukac, bo to zdaje sie i
                          tak strata czasu.

                          www.fakty.co.pl/story.php?title=Ukradl_samochod_z_dzieckiem_w_srodku

                          www.linia.com.pl/indeks.php?d=00&w=228&p=01
                          • lola211 Re: dla loli 17.09.07, 20:55
                            Zaden z tych przypadkow nie dotyczy pozostawienia dziecka samego w
                            aucie.No i kto zostawia kluczyki w stacyjce?
                            Jak juz szukasz, to precyzyjniej.Te sytuacje nijak sie maja do
                            kwestii z zalozycielskiego posta- male dziecko, samo w aucie.
                            • fogito Re: dla loli 17.09.07, 21:40
                              Czytanie bez zrozumienia to analfabetyzm wtorny. I na tym koncze, bo
                              jak mowi polskie przyslowie "gadal dziad do obrazu a obraz ani razu".
                              • lola211 Re: dla loli 18.09.07, 19:21
                                Zatem proponuje przeczytac dwa razy, bo masz problem z wyciaganiem
                                wnioskow.
                          • anulka.p Re: dla loli 17.09.07, 21:06
                            Lolusmile
                            Każdy z tych przypadkow dotyczy dziecka pozostawionego w samochodzie
                            bez opieki. O kluczykach pozostawionych jest mowa tylko w jednym
                            przypadku. Dobrze wiemy, że dla zlodzieja brak kluczykow to żaden
                            problem.
                            Zastanawiam się czy tu już tak stajesz okoniem pro forma, nawet nie
                            przyjmując faktow do wiadomosci, czy dzielnie bronisz sprawy dalej?

                            Tak myślę, że do tych wszystkich mamusiek zostawiajacych dzieciaki w
                            samochodzie, przemówiłoby wyłącznie tragiczne konsekwencje takiego
                            zostawienia, które zostałoby opisane we wszystkich gazetach z Faktem
                            na czele. "Zwykła" kradzież z dzieckiem w srodku, jak widzę wrażenia
                            nie robi, oj co to, trochę stresu dla dziecka.
                            • lola211 Re: dla loli 18.09.07, 19:25
                              Nie, tylko w jednym przypadku , ten 6 latek zostal "ukradziony " z
                              autem, gdy byl w nim zamkniety(a moze nie, bo nie pisza).
                              Kolejny przypadek to niezamkniety samochod, bo matka otwiera brame,
                              kolejny- zostawione kluczyki.Czyli OKAZJA dla zlodzieja.Jesli
                              zostawiam dziecko samo to zawsze w ZAMKNIETYM SAMOCHODZIE.Naprawde
                              nie widac roznicy? Bo dla mnie jest ona diametralna.
                    • wydra71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 18:02
                      Fajnie że masz zaufanie do swojego dziecka,ale pamiętaj,że to tylko
                      dziecko.Sama mając 9 lat byłam bardzo
                      odpowiedzialna,samodzielna,itd.Pewnie dlatego mój wujek kiedy na
                      moment do nas przyjechał,pozwolił mi i mojemu bratu zostać w
                      samochodzie.Do tej pory nie mam pojęcia,jak to zrobiliśmy,ale
                      samochód zaczął się staczać z górki.Wyjechaiśmy przez otwartą
                      bramę,przejechaliśmy ulicę(szczęście ,że nic nie jechało)i
                      zatrzymaliśmy się na płocie sąsiada.Wujek wszedł tylko do domu,na
                      moment,i kluczyki miał ze sobą...NIC strasznego nie mogło się stać
                      prawda?Tylko "przewrażliwione"mamuśki mogłyby wyobrażac sobie co by
                      było,gdyby akurat ulicą jechało inne auto,nie? Pozdrawiam i życzę
                      zdrówka Tobie i Twojemu dziecku.
                      • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 19:29
                        Moze nieczesto mieliscie okazje siedziec w aucie i stad takie
                        popisy? Moja cora wie jak sie w samochodzie zachowac, nauczona jest
                        od dawna.Kolejna rzecz- a samochodzie na gorce zaciaga sie
                        reczny.Widac wujek popelnil bład.
                        • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 19:38
                          lola211 napisała:
                          Kolejna rzecz- a samochodzie na gorce zaciaga sie
                          > reczny.

                          Który dziewięciolatek potrafi zwolnićsmile
                          Fajnie,ze u ciebie nic się nigdy nie stało,ale naprawdę nie ma się czym chwalic i juz.
                          • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 20:13
                            > Który dziewięciolatek potrafi zwolnićsmile

                            Owszem, potrafi.Od tego jest natomiast opiekun, rodzic, by dziecko
                            odpowiednio wyszkolil.Moja córka umie zachowac sie w aucie od zawsze
                            i wie, ze pod moja nieobecnosc ma zakaz ruszania sie z miejsca.I to
                            respektuje.Nie wypowiadam sie na temat innych dzieci, bo nie czuje
                            sie kompetentna- w przypadku mojej corki- jak najbardziej TAK.

                            Gwoli scislosci- ja sie nie chwale.Po prostu mam inne zdanie i je
                            wyrazam.
                            • gryzelda71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 20:22
                              Źle wyszłosmile.Wiem,ze potrafi zwolnic nawet młodsze.Naprawdę super,ze twoje dziecko takie karne.Pozdrawiamsmile
                              • tora99 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 20:33
                                zapewnie swietnie wytresowane. moze nawet nie oddycha gdy mamy nie
                                ma w poblizu, zeby przypadkiem czegos nie zepsuc wink

                                ja mam zwyklego, ciekawego swiata malucha, wiec wole dmuchac na
                                zimne.
                                • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 21:19
                                  Nie wypowiadaj sie na temat mojego dziecka, ktorego na oczy nie
                                  widzialas, lepiej zajmij sie swoim.Moje metody wychowawcze nie maja
                                  nic wspolnego z tresura.Mam po prostu posłuszne dziecko, fakt-
                                  niektorym matkom ciezko uwierzyc, ze takie istnieja, coz, moga tylko
                                  pozazdroscic.
                                  • tora99 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 21:49
                                    jasne, jasne wink)


                          • laminja Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 23:12
                            kiedy miałam 9 lat umiałam prowadzić samochód. Tata mnie zaczął uczyć 2 lata
                            wcześniej - doskonale wiedziałam do czego służy hamulec ręczny.
                        • wydra71 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 20:23
                          Głupota i nieodpowiedzialnośc wujka i reszty rodziny była porażająca-
                          sami to przyznali.Tym bardziej,że przyjeżdzał do nas co drugi dzień
                          i ogromną atrakcją było właśnie siedzenie w samochodzie więc auto
                          nie było niczym obcym.Zarówno ja jak i brat wiedzieliśmy,że niczego
                          oprócz radia nie wolno dotykać.A mimo wszystko..Ręczny był
                          zaciągnięty,wujek jest zawodowym kierowcą i wie jak zostawić
                          samochód na górce.Do końca jednak nie był w stanie przewidzieć
                          reakcji dzieci,w tym mnie-dziewięciolatki.Prawdopodobną
                          przyczyną "przejażdzki" było to,że któreś z nas niechcący zwolniło
                          ręczny..i była jazda!!!
                          • lola211 Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 21:17
                            Pewne jest jedno- wujek popelnil bład wpuszczajac dzieci do auta ,
                            ktore stalo na górce.Druga rzecz- inaczej zachowuja sie dzieci w
                            grupie, inaczej same.
                            • fogito Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 21:53
                              Dobrze, ze masz zaufanie do dziecka, ale chyba troszeczke
                              przesadzasz. Nawet doroslemu zdarzaja sie nieprzewidziane wypadki a
                              co dopiero mowic o kilkulatce w aucie. Moze masz samochod, ktorego
                              nie kradna, ale nie wiesz, czy siedzacą w aucie dziewczynką nie
                              zainteresuje sie banda podpitych wyrostkow. Nie wspominam juz o
                              zebrakach i pijakach, ktorzy notorycznie dobijaja sie do okien
                              samochodu po jakis datek.
                              Do tej pory mialas szczescie i niz zlego sie nie stalo, ale czy
                              przypadkiem nie kusisz losu. I nie rozumiem, dlaczego nie zabierasz
                              dziecka ze soba do sklepu - jest wystarczajaco duze, zeby pomoc w
                              zakupach i nie marudzic.
                              A twoja pewnosc co do przewidywalnosci zachowan dziecka graniczy z
                              arogancja. Pewnym to mozna byc w zyciu tylko wlasnej smierci.
                              • redmiss Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 22:00
                                fogito napisała:


                                > A twoja pewnosc co do przewidywalnosci zachowan dziecka graniczy z
                                > arogancja. Pewnym to mozna byc w zyciu tylko wlasnej smierci.

                                ale to działa w drugą stronę! przynajmniej u nas. skąd u Ciebie
                                pewność, że coś strasznego się przydarzy temu dziecku akurat
                                wtedy??? smile pewnym to można być tylko właśnej śmierci ;P
                              • redmiss Re: samo dziecko w samochodzie!!!!! 18.09.07, 22:02
                                a tak w ogóle ta rozmowa jest już denna... odbijanie piłeczek bez
                                sensu.
                                dajmy sobie spokój...
                                • fogito Re: glupich nie sieja 04.01.08, 16:48
                                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4809933.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka