Dodaj do ulubionych

Nie potrafie ....

13.09.07, 21:57
Mam 6letnia corke ktora kocham nad zycie,ale nie potrafie byc dla
niej dobra matka.Nie potrafie sie z nia bawic,nie potrafie jej
niczego spokojnie wytlumaczyc.Najchetniej to wlaczylabym jej
telewizor czy komputer- niech sie czyms zajmie.Natomiast potrafie od
niej wymagac aby byla najlepsza w przedszkolu by ladnie czytala
pisala rysowala itp.Kazdego wieczoru gdy patrze na jej sliczna
spiaca buzke,mam wyrzuty sumienia i obiecuje sobie ze od jutra bede
poswiecala jej wiecej czasu (oszukuje sama siebie)i tak mija kolejny
dzien
Obserwuj wątek
    • agata7712 Re: Nie potrafie .... 13.09.07, 22:15
      Ojej... moze terapia? to naprawde pomaga,idz do psychologa.
    • majmajka Re: Nie potrafie .... 13.09.07, 22:24
      Jesli to prawda to zal mi i Ciebie i coreczki.A moze Ty jestes poprostu zmeczona i dlatego jest jak jest?Ja tez czasami jestem okropna i wlasnie kiedy widze spiace buzie moich dzieci jest mi najbardziej przykro,ze cos tam w ciagu dnia bylo nie tak-ze nakrzyczalam,ze bylam wsciekla i naladowana.Moze Ty potrzebujesz jakiejs odskoczni,wyjscia do ludzi?Zrob cos dla siebie,z czego bedziesz dumna i moze wyprostuje Ci sie charaktersmiledzieci sa wspaniale i tak zupelnie bezinteresownie nas kochaja,nawet wtedy gdy jestesmy w gorszej formie.Zycze ci powodzenia(i sobie czasami tez)
      • mijaczek Re: Nie potrafie .... 13.09.07, 22:30
        kazdy ma czasami gorszy dzien, czasami tydzien... grunt, ze widzisz, ze cos jest
        nie tak... porozmawiaj z jakims psychologiem...
    • fergie1975 Re: Nie potrafie .... 13.09.07, 23:55
      jezeli chcesz sie efektywnie (i bezbolesnie) bawić z corka to
      poswiec jej 5 minut z zegarkiem w reku, po czym zrob sobie przerwe 5
      minut, a coreczce wymysl zadanie typu: przebrac lale w inne ubranie
      (czy w co tam sie bawicie), po przerwie wracasz i poswiecasz 10
      minut i znowu przerwa (10 minut), a dla dziecka zadanie, tyle
      przerwy ile czasu z dzieckiem, najdluzej 15 minut (ale mozna 3 razy
      po 5 minut itd, ile sie daje rady), podczas przerwy trzeba miec
      kontakt wzrokowy. W ten sposob bawisz sie godzine jak sobie
      podliczysz ...
      i tak trenujac uzbrajasz sie w cierpliwosc...

      A jak dziecku masz zamiar cos tlumaczyc, to najpierw spojrz w
      lustro, usmiechnij sie do siebie, i pomysl "zrobie to na spokojnie i
      z usmiechem", oczywiscie jesli jest czas i jest to w domu akurat, a
      nie np po wybiegnieciu corki na ulice- tlumaczenie ze nie wolno, bo
      wtedy wiadomo, mało kto utrzyma nerwy.
    • eutrapelka32 Re: Nie potrafie .... 14.09.07, 00:12
      o rany! ale duuuży sukces, bo stwierdziłaś sama, że tak jest i
      widzisz, że to jest niedobre i że w Tobie jest przyczyna! do połowa
      drogi, gdy dostrzegamy problem i nie obwiniamy za to kogoś innego!
      ciesz się tym! ja bym poszła gdzieś po pomoc, żeby nauczyć się
      BAWIĆ! nie każdy z nas wyniósł tę umiejętność z domu. niektórzy
      muszą się tego nauczyć. psycholog? pedagog? może razem z Małą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka