Wybory w Polsce a Polonia

17.10.07, 09:01
Czy wg Was Polonia w takich np. Stanach Zjednoczonych wie na kogo
tak naprawdę i po co głosuje? Skoro ktoś od lat tam mieszka, ułożył
sobie życie, nie ma najmniejszego pojęcia jak jest tutaj, czy ma
moralne prawo do wybierania NASZEGO rządu? Bo ja czuję jakiś taki
sprzeciw.

A co Wy myślicie? Nie mówię o tych, którzy mają zamiar wrócić.
    • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 09:22
      dla mnie sprawa jest prosta - osoby, które nie mają stałego miejsca
      zamieszkania w Polsce, nie powinny mieć prawa do głosowania w
      polskich wyborach, bez względu na to, czy chcą wrócić, czy nie

      jak chcą wrócić, to niech wracają, rejestrują się na listach i niech
      głosują

      nie wiem co prawda, jaki był dotychczas realny wpływ głosów np.
      zasiedziałej amerykańskiej polonii na wynik wyborów, ale znając
      (wycinkowo co prawda) klimaty tam panujące, krew się we mnie burzy
      na myśl, że taki wpływ mógłby być
      • jkk74 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 09:34
        Aluc podobno wpływ jest i to spory. To duża grupa, zwarta, zorganizowana,
        zwłaszcza jeśli chodzi o Polonię w stanach.
        Co do meritum - też uważam ze jak ktoś wyjeżdża do pracy poza Polską powinien
        mieć pewne prawa ograniczone. Jeszcze jestem w stanie zaakceptować możliwość
        wpływania na rządy w Polsce przez tych, którzy sami wprawdzie siedzą i pracują
        za granicą ale tu na miejscu zostawiają rodzinę (żona, mąż, dzieci). Ale jest
        mnóstwo ludzi, którzy wyjechali całymi rodzinami, wrócą za 5-7-10 lat kiedy
        obecni rządzący odejdą w zapomnienie. Wkurza człowieka to, ze oni są tam a my tu
        i to my borykamy się z codziennością. Teksty w stylu - też możesz wyjechać - są
        nie na miejscu, bo nie każdy ma takie możliwości, nie każdy chce, nie każdy
        potrafi.
        Uważam, że osoby pracujące, mieszkające i wydające pieniądze poza Polską nie
        powinny mieć wpływu na wybór ekipy rządzącej, bo jednak ich mało to dotyczy.
        Inna rzecz, że trudno byłoby to uczciwie zorganizować.
        Pozdrawiam
        • e_r_i_n Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 09:37
          Zgadzam sie ze zdanie Aluc i Jkk74. Zasada prosta: albo - albo. Ktos
          wyjezdzający na dluzej/na zawsze odcina sie od codziennego zycia w
          Polsce. Nie powinien miec więc na nie wpływu. Planuje wrocic? Ok,
          wtedy bedzie glosowal.
          • croyance Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:52
            Pozwole sobie sie nie zgodzic. Dopoki ma sie obywatelstwo, jest sie
            uprawnionym do glosowania i tyle. Ja bede glosowac, mimo, ze jestem
            w UK - mnie to wszystko jedno, ale w Polsce zyja moi rodzice i
            przyjaciele, i moj glos moze przyczynic sie do ich lepszego zycia.
            Poza tym, jak stwierdzic, czy ktos ma zamiar wrocic, czy nie?
            Glosowalam tez w lokalnych wyborach w UK, jak dostane obywatelstwo,
            bede glosowala w powszechnych. BTW, do niedawna zmuszona bylam
            placic w Polsce podatki - z racji obywatelstwa nadal mam pewne
            obowiazki, wiec i prawa tez. Zwolnia mnie z obowiazkow, polskie
            prawo przestanie mnie obowiazywac - przestane glosowac.
            • syriana Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:58
              > Poza tym, jak stwierdzic, czy ktos ma zamiar wrocic, czy nie?

              myślę, że logiczne i sprawiedliwe byłoby kryterium lat spędzonych na obczyźnie

              masz związek z krajem przez rodzinę, zgoda
              ale ta rodzina też ma prawo głosu i to ona na co dzień żyjąc w Polsce wie lepiej
              co w kraju należy zmienić i czego od władzy oczekuje
              • croyance Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:04
                Teoretycznie, moge miec dzieci, a one beda mialy polskie
                obywatelstwo. Moze zechca kiedys wrocic do kraju przodkow. Lepiej,
                zeby byl to porzadny kraj.
                Co do lat spedzonych na obczyznie - niestety, jesli popelnie
                przestepstwo, albo bede chciala kupic nieruchomosc - polski rzad
                mnie bedzie rozliczal nawet po 20 latach zagranica, wiec chce miec
                wybor.
                Dlaczego np. mam nie miec prawa glosu, ale scigali mnie po swiecie,
                zebym dowod wymienila? Pod grozba kary pienieznej?
                • syriana Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:08
                  ok, masz rację, że przy obecnym prawodawstwie odebranie prawa głosu byłoby
                  niesprawiedliwe
                  jeśli już to robić, to zmieniając inne powinności wobec państwa

                  ale argumentu z dziećmi nie rozumiem - preferencje polityczne to nie jest rzecz
                  w DNA przekazywana
                  Ty przykładowo możesz w lewicowych rządach widzieć wartość najwyższą i gwarant
                  budowy porządnego państwa, a dzieci, które do Polski wrócą, poczują nagle w
                  sobie duch narodowy i zwrócą się do jakiegoś LPR-u
                  • croyance Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:10
                    Problem polega na tym, ze nie bardzo wiem, jak moznaby prawo
                    zmienic; zgadzam sie, ze logiczne by bylo, by osoby zyjace w US od
                    lat 30 nie mialy wplywu na wybor rzadu; ale nie da sie tego
                    przeprowadzic. Obywatelstwa im odebrac nie mozna; chyba, zeby
                    zakazac obywatelstwa podwojnego, jest to jakies wyjscie.

                    Ok, argument z dziecmi niespecjalny smile
        • vera-0 A ja licze wlasnie na te osoby 17.10.07, 09:38
          bo moze umieja spojrzec na to co sie w polsce dzieje z dystansu.
          Maja inne doswiadczenia inne pomysly.
          Mysle, tez ze czasto naprawde wiedza lepiej.
          Do tej pory polacy demokratycznie, naprawde sie nie wykazali.
          • aluc Re: A ja licze wlasnie na te osoby 17.10.07, 10:35
            no rzeczywiście, świetny argument
            Niemcy na przykłąd też widzą z dystansu, inne doświadczenia mają,
            nie mówiąc o pomysłach
            z pewnością też w wielu przypadkach wiedzą lepiej
            może więc Niemcom przyznać prawa wyborcze w Polsce?

            a wszystkich niesprawdzonych demokratycznie Polaków z miejsca tego
            prawa pozbawić
          • syriana Re: A ja licze wlasnie na te osoby 17.10.07, 10:43
            > Mysle, tez ze czasto naprawde wiedza lepiej.
            > Do tej pory polacy demokratycznie, naprawde sie nie wykazali.

            taa, wiedzą lepiej bo siedzą w ciepłych warunkach, nie musząc na co dzień
            oglądać tego cyrku

            nie bardzo rozumiem co masz na myśli o tym "wykazywaniu" się demokratycznym

            bo zdaje się, że mimo ostatnich przebojów, raczej na świecie mamy ugruntowaną
            pozycję tych, co to się w demokratyczny bardziej niż ktokolwiek mógł przewidzieć
            sposób, komunizmu pozbyli

            przychylam się do zdania, że ludzie nie mający w planach powrotu do kraju
            powinni mieć zerowe prawa do decydowania o kształcie sceny politycznej

            i na tym w pierwszym rzędzie straciłby PiS, bo stara emigracja w obu Amerykach,
            jak w dym idzie za Kaczorami kompromitując nas do tego na własnym terenie (patrz
            Kobylański w Ameryce Płd.)
            • krwawakornelia tja.... 17.10.07, 10:56
              zwlaszcza to wybieranie postkomuchow, 5 lat po odzyskaniu wolnosci
              bylo popisowe.
              10 lat komuch prezydentem tez sie chwali
              no a teraz ... lepiej nie mowic.
              Naprawde tu gdzie mieszkamy o polskiej dojrzalej "demokracji" slyszy
              sie same pozytywy.
              • syriana Re: tja.... 17.10.07, 11:01
                postkomuchów?

                chyba za bardzo historią żyjesz
                ja się urodziłam w 80r. i w dupie mam dzielenie ludzi na czerwonych i innych

                zresztą jak sama zauważyłaś, teraz to lepiej nie mówić - a przecież rządzący to
                etos solidarności w każdym wystąpieniu mają na ustach
              • aluc Re: tja.... 17.10.07, 11:18
                powrót do komuchów czy postkomuchów dokonał się we wszystkich
                państwach postkomunistycznych smile widać wszędzie zachłysnęli się
                demokracją wink

                a wybieranie przez ustalone, zachodnie demokracje, partii i osób o
                poglądach jawnie rasistowkich jest zdecydowanie przejawem
                dojrzałości wink

                nie ma na świecie "mądrych" społeczeństw, dokonujących en bloc
                wyłącznie dojrzałych i właściwych wyborów, Hitler też wygrał w
                wyborach
                • krwawakornelia no wiec sama widzisz. 17.10.07, 16:01
            • krwawakornelia A dlaczego wlasciwie? 17.10.07, 10:58
              Przeciez polityka w polsce, ma wplyw na to co dzieje sie w eurpie i na
              swiecia.
              A moze dzieci wroca? Albo sami jednak sprobuja?
              • syriana Re: A dlaczego wlasciwie? 17.10.07, 11:03
                jak dzieci wrócą to będą głosować, niekoniecznie przecież tak samo jak rodzice

                ja mam rodzinę w Stanach
                czy to znaczy, że w imię polepszenia ich warunków życia mogę mieć wpływ na to
                kto zostanie prezydentem?
              • aluc Re: A dlaczego wlasciwie? 17.10.07, 11:04
                załóżmy, że masz w kieszeni zieloną kartę do Stanów
                czy uważasz, że powinnaś mieć prawa wyborcze w Stanach tylko
                dlatego, że się tam wybierasz w nieokreslonej przyszłości z zamiarem
                osiąścia na stałe?

                dla mnie prawo wyborcze to jest coś, co powinno podlegać
                kryterium "tu i teraz" - mieszkasz w Polsce - głosujesz, nie
                mieszkasz - nie głosujesz

                w końcu wybory nie są raz na sto lat
                • krwawakornelia jednak to co sie dzieje 17.10.07, 11:08
                  tu i teraz ma bezposredni wplyw na nasza przyszlosc.
                  Dlatego wybory sa takie wazne.
                  To nie jest sprawa tylko tych co sobie w tym momencie zyja. to jest
                  takze inwestycja w nasze dzieci.
                  Wybieramy ekipe na 4/5 lat ale to co oni nabroja ma swoje konsekwencje
                  czesto na dziesieciolecia.
                  • syriana Re: jednak to co sie dzieje 17.10.07, 11:12
                    inwestycja w dzieci jest wtedy, gdy te dzieci są z krajem związane realnie
                    a nie gdy są jeszcze małe, zagranicą chowane, a Ty masz w głowie mgliste
                    marzenia, że kiedyś tam, one wrócą do Polski

                    i nie mówię tu o emigrantach sprzed 3,4 lat
                    ale ludziach, którzy powiedzmy, powyżej 10 za granicą spędzili, a do Polski mają
                    stosunek owszem sentymentalny, ale życia już sobie w niej nie wyobrażają
                  • aluc Re: jednak to co sie dzieje 17.10.07, 11:12
                    zgadza się
                    ale proszę odpowiedz na moje pytanie - czy mając zamiar wyjechać na
                    stałe do USA powinnaś mieć prawa wybprcze tamże, na podstawie samego
                    zamiaru?
                    • krwawakornelia kurcze nie wiem... 17.10.07, 11:17
                      dla mnie cos takiego jak na stale nie istnieje.
                      Mieszkamy pare ladnych lat poza polska, probowalismy wrocic, nie udalo
                      sie...
                      Moze sie uda, ale jak znajdziemy fajna mozliwosc wyjechania stad, to
                      tez w mig sie spakujemy.
                      Mysle ze dla tych co chca sie zagniezdzic w jakims panstwie, takie
                      prawo byloby czyms bardzo pozytywnym.
                      • aluc Re: kurcze nie wiem... 17.10.07, 11:20
                        heh, tylko że wtedy w takich Stanach głosowaliby głównie
                        Meksykanie wink
                        • krwawakornelia A w zasadzie co by bylo w tym zlego? 17.10.07, 12:36
                          no bo ja, to chyba coraz bardziej za ogolna globalizacja jestem.
                          Za "odnarodowieniem" itp.
                          Co to w zasadzie za roznica czy polak, czy chinczyk?
                          Czy czarny, czy zolty?
                          Rumun, czy niemiec?
                          • syriana Re: A w zasadzie co by bylo w tym zlego? 17.10.07, 12:43
                            > Co to w zasadzie za roznica czy polak, czy chinczyk?

                            no w sumie żadna
                            zapewne każda z nas teraz przed komputerem siedząca, nawet by nie zauważyła
                            różnicy gdyby magicznym sposobem została przeniesiona w okolice placu Tienanmem
                            na ten przykład

                            świetne byśmy się odnalazły od razu w innej kulturze i tradycji
                            wszak jedzenie pałeczkami nie może być takie trudne na jakie wygląda..
                          • aluc Re: A w zasadzie co by bylo w tym zlego? 17.10.07, 13:11
                            to może po prostu olejmy tę całądemokrację i globalnie wprowadźmy
                            rządy mędrców
                            gdzieś to już było i chyba nie do końca się sprawdziło w praniu
                    • syriana Re: jednak to co sie dzieje 17.10.07, 11:19
                      > czy mając zamiar wyjechać na
                      > stałe do USA powinnaś mieć prawa wybprcze tamże, na podstawie
                      > samego zamiaru?

                      oczywiście, że nie

                      prawo wyborcze powinno być przyznane jako "nagrody" za lojalność wobec nowego
                      kraju, wyrażającą się w np. płaceniu podatków przez określone lata, w
                      przestrzeganiu prawa, asymilacji w nowym środowisku
      • monikaa13 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 15:53
        ja napisze tak
        moja siostra mieszka w angli juz 4 lata, do polski nie ma zamiaru
        wraca ale zameldowanie jak najbardziej ma na stale w polsce
        to samo siostra meza z rodzina, mieszkaja w norwegi, nie maja
        zamiaru wraca ale zameldowanie maja w polsce, placa czynsz za swoje
        mieszkanie ktore tu maja itp.
        zameldowanie wedlug mnie nie daje prawa do glosowania, jak widac na
        moich przykladach, szczegolnie moja siostra na pewno glosowac ni
        ebedzie bo sie nie zna i dobrze, ale mnie tez denerwuje ze osoby,
        ktore mieszkaja juz od paru lat, czy nawet od roku za granica chca
        glosowac, mimo ze nie planuja powrotu, lub planuja go za 10 lat
        co im da ze zaglosuja na kogos tam czy na taka a nie inna partie,nic
        bo i tak nastepne lata spedza poza naszym krajem,

        denerwuja mnie tez osoby, ktore dzownia na szklo kontaktowe i mowia,
        mieszkam juz 10 lat w kanadzie ale co si eteraz dzieje w polsce i
        bla bla bla, wyrazy leca itd, ale jakie on ma pojecie w ogole co sie
        dzieje tu w polsce jak on tu nie byl 10 lat, albo przyjezdza tylko
        na boze narodzenie
        kurcze wkurzaja mnie tacy ludzie, najlepiej narzekac i chwalic sie
        jak to za granica jest dobrze, a to guzik prawda

        niech kazdy glosuje na swoj rzad a nie na rzad kraju w ktorym nie
        mieszka, bo nie zna prawdy

        tu nie pisze o osobach, ktore wyjechaly na wakacje do pracy, o
        studentach czy osobach na miesiecznych wakacjach, to chyba jasne

        o matko, juz dawno tyle nie napisalam
    • szymama Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:28
      oj bedziemy glosowac, na wybory sie wybieramy, mam nadzieje, ze
      Polonia cala sie zmobilizuje i nasze glosy wplynal na to co sie
      dzieje w kraju
      • wegatka Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:36
        A może napiszesz coś na temat preferencji wyborczych Polonii?
        • szymama Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:40
          z tego co obserwuje i dyskutuje to poparciem cieszy sie PO i LiD, na
          trzecim miejscu PiS i na pare glosow oddanych mozne liczyc PSL.
          • wegatka Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:48
            Nie powiem, wiadomość dość pokrzepiająca smile
            Jak rozumiem, Szymamo, mieszkasz w Stanach.
            • szymama Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:01
              nie, Wegatko, mieszkam w UK.
              • wegatka Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:07
                W UK Polaków całkiem sporo, więc ich głosy zapewne będą mieć jakieś znaczenie.
                Ja sie jednak obawiam najbardziej głosowania Polonii amerykańskiej. Podejrzewam
                (oby niesłusznie), że ich poglądy, właśnie przez to wieloletnie oderwanie od
                polskiej rzeczywistości, bliższe niestety będą poglądom PiS sad
    • aluc się jeszcze rozwinę 17.10.07, 10:38
      sens głosowania przez Polonię był na początku, kiedy w wielu
      przypadkach byli to ludzie zmuszeni do wyjazdu przez komunistyczny
      reżim, przyznanie im prawa decydowania o demokratycznej Polsce było
      w pewnym stopniu rekompensatą za doznane krzywdy

      w tej chwili takie prawo jest IMHO nieuzasadnionym reliktem
    • morgen_stern Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 10:49
      Pocieszyła mnie trochę przyjaciółka mieszkająca od kilku lat w
      Londynie. Pisze, że na wybory wybiera się wielu emigrantów, nawet
      takich, którzy w Polsce olewali wybory. Powód - odsunięcie kaczek od
      władzy wink Oby jej prognozy się sprawdziły wink
      • elske Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:17
        A ja od niedawna mieszkam w Norwegii(5 mies),wiec wspomnienia z Polski bardzo
        swierze.I jesli znajde w mojej miejscowosci lokal wyborczy to zaciagne meza na
        wybory, my na PO chcemy glosowac.Kurcze, ze ja w Polsce dopiero 30 pazdz. bede.
        Ja to do tej pory nie moge uwierzyc ze Kaczynski zostal prezydentem.
      • demarta Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:43
        natomiast moi znajomi z usa twierdzą, że całe jackowo z chicago oraz
        greenpoint w ny idą głosować na pis. na obczyźnie tak im się
        katolickie rządy w polsce marzą, a sami w pełnej wolności tam sobie
        żyją.... złośliwe bestie.
        • wegatka Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 15:24
          Czyli potwierdzają się moje obawy. "Urzeka" mnie taki patriotyzm na odległość. Z
          Polską kojarzy im się tylko Wałęsa, Jan Paweł II i Solidarność, a gdyby zapytać
          ich o aktualną sytuację w kraju, to bladego pojęcia mieć nie będą, bo żyją w
          całkiem innej rzeczywistości i rzadko kiedy swoją postawą świadczą o tym, że są
          prawdziwymi katolikami.
    • melka_x Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:03
      To jest niezły zgryz. Nie wyobrażam sobie, żeby ludziom, którzy
      wyjechali na rok, dwa czy trzy lata odebrać prawo głosu, IMO to
      przegięcie. Ale też sytuacja, w której ktoś kto żyje poza granicami
      Polski od 20 - 30 lat, nie płaci podatków, nie wie jak tu się żyje,
      może głosować też nie jest normalna.
      • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:10
        melko, problem jest z kryterium
        bo jak określić, kto na ile wyjechał i czy z zamiarem pozostania czy
        powrotu? określać to przez miejsce rozliczania się z podatków na
        przykład? bo przyznaję rację croyance w tym jednym miejscu - osoby
        płacące podatki w Polsce raczej powinny mieć prawo do decydowania o
        tym, kto Polską ma rządzić, dla mnie jest to zdecydowanie silniejszy
        argument niż wszelkie sentymentalno-patriotyczne
        • morgen_stern Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:13
          osoby
          > płacące podatki w Polsce raczej powinny mieć prawo do decydowania
          o
          > tym, kto Polską ma rządzić, dla mnie jest to zdecydowanie
          silniejszy
          > argument niż wszelkie sentymentalno-patriotyczne


          Zgadzam się w 100%
        • melka_x Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:28
          Ależ ja rozumiem, że problem jest z kryterium, dlatego napisałam, że
          uważam to za niezły zgryz. Jeśli odebralibyśmy prawo głosu ludziom,
          którzy wyjechali na roczny kontrakt, to czemu właściwie miałby
          głosować kto wyjechał na półroczne wakacje? Przecież wakacje można
          sobie przedłużyć i też wyjdzie z tego rok. Gdzie postawić granice?
          Jak rozróżnić tych, którzy rzeczywiście wrócą od tych, którzy
          zostaną?
          Kierowanie się podatkami tylko na pozór brzmi sensownie. Po pierwsze
          dlatego, że wyklucza z głosowania ludzi pracujących na czarno (w
          Polsce), a przecież nie wszyscy to robią z własnego wyboru.
          Niektórzy mają do wyboru nie pracować w ogóle lub pracować na
          czarno, co z nimi? Wyrzucić ich poza nawias i udawać, że nie ma
          problemu? Wyrzucenie tak dużej grupy poza nawias spowoduje ogromne
          napięcia. A co z żonami/nieżonami na utrzymaniu mężów/niemężów,
          które też podatków nie płacą? Co z ludźmi, którzy wzięli sobie
          roczne urlopy od pracy i w danym momencie też podatków nie płacą?
          Wreszcie co z ludźmi, którzy w swoich korporacjach podlegają pod
          zagraniczne centrale (czyli formalnie są zatrudnieni za granicą)?
          Dlatego napisałam, że nie mam pojęcia jak to rozwiązać. (Może jakaś
          cezura czasowa? 5? 10? lat poza Polską?) Bo przyznaję, że sytuacja,
          w której zamieszkały od 30 lat w USA (czy gdzieś tam) polonus ma
          prawo głosu jest kuriozalna. A jak to rozwiązują inne kraje? Ktoś
          wie?
          • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:42
            jeeezzzuuuu tyle napisałam i wszystko się zjadło

            dobra, jeszcze raz:

            mówiąc o płacących podatki, miałam na myśli jedynie tych
            mieszkających poza Polską, w przypadku Polaków mieszkających w
            Polsce jedynym kryterium powinno być miejsce zamieszkania w Polsce,
            dość łatwo teoretycznie identyfikowalne na podstawie stałego
            zameldowania (że teoretycznie, bo egzekwowanie poświadczania
            nieprawdy w dokumentach meldunkowych w praktyce nie istnieje),
            mogłoby być również przez oświadczenie, z pełnymi konsekwencjami
            dotyczącymi poświadczenia nieprawdy

            a jak to gdzie indziej jest regulowane, samam ciekawa
            • melka_x Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:51
              No dobra a jeśli stać mnie na roczny urlop w Londynie i sobie tam na
              tyle pojadę to co ze mną? Czy muszę się wymeldować? I po jakim
              czasie? Mogę się mylić, nie znam przepisów, ale mam wrażenie, że
              przy obecnych przepisach to w praktyce niewykonalne.

              Kolejna rzecz. Jeśli luj, któremu się nie chce pracować i dlatego
              podatków nie płaci ma prawo głosować (i pewnie będzie głosował na
              partię, która obiecuje wysokie i długoterminowe zasiłki, ale to już
              inny tematwink, to dlaczego ja wyjeżdzając na roczny kontrakt miałabym
              być tego prawa pozbawiona? Zaznaczam, że ja lujowi nie odmawiam tego
              prawa, bo doskonale wiem, że nie wszyscy bezrobotni to luje i daleka
              jestem od pomysłów żeby wszystkich pozbawiać praw wyborczych, pytam
              tylko dlaczego wyjeżdzając na rok mam być w gorszej sytuacji od luja?
              Bardziej mi się podoba koncepcja jakiejś cezury czasowej, czyli nie
              wracasz przez 5 czy 10 lat do Polski i nie płacisz tu podatków to
              trudno, nie głosujesz.

              No i nie wiem jak w praktyce takie ograniczenia pogodzić z coraz
              bardziej swobodnym przepływem pracowników w krajach UE. Ludzi,
              którzy rok sobie popracują w Niemczech, dwa lata w Polsce, a trzy w
              Londynie będzie przybywać.
              • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:58
                z tego, co wiem, wyjeżdżając na roczny kontrakt nie zmieniasz
                miejsca stałego zamieszkania, zmieniasz jedynie miejsce czasowego
                zamieszkania smile

                cezura czasowa? dla mnie git, tylko mamy przestrzeń pomiedzy
                oczywiście niesprawiedliwą typu rok a oczywiście oczywistą typu 30
                lat wink nie wiem, musiałabym zerknąć do napisanych już rzeczy na
                temat tego "zamiaru stałego pobytu" w prawie cywilnym, może z nudów
                nawet poszukam wink

                melka, wiem, że trudne
                jednakowoż jakieś wewnętrzne poczucie nie wiem czego nie może się u
                mnie zgodzić na prawa wyborcze dla kogoś, co to "kiedyś może"
                • melka_x Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 12:59
                  > jednakowoż jakieś wewnętrzne poczucie nie wiem czego nie może się
                  > u mnie zgodzić na prawa wyborcze dla kogoś, co to "kiedyś może"

                  Ależ ja się z tym W PEŁNI zgadzam. Moje wątpliwości nie dotyczą CZY,
                  ale JAK, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
                  • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:09
                    melka, kurka blaszka, a musisz się zgadzać? bo zaraz zmienię
                    poglądy, żeby podyskutować wink
                    • melka_x Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:18
                      Może chociaż w progresywne systemy podatkowe wierzysz?wink Jak tak to
                      możesz się ze mną pokłócić w wątku o podatku liniowym, bo tu chyba
                      już niczego nie wymyślimywink
                      • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:19
                        cholera
                        w tamtym wątku się pod tobą podpisałam, boś się wyelaborowała, a mi
                        się nie chciało
                        • ciociacesia no nie 17.10.07, 13:37
                          nie dosc ze mi caly watek na zielono zaswiecilyscie to jeszcze sie
                          ze soba zgadzacie tongue_out
    • lutowa.2007 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:20
      masz racje, tez tak uwazam.
    • joasia1234 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 11:36
      Wydaje mi się, że w wyborach zupełnie inaczej zachowają się Polacy mieszkający
      obecnie w np. UK, bo wspomnienia mają dosyć świeże i w wielu przypadkach jest to
      emigracja tymczasowa. Z tego co czytałam PIS nie jest tam popularny. Zupełnie
      inaczej ma się sprawa z Polakami w Stanach. Nie wiem, czy da się znaleźć jakieś
      odpowiednie kryterium. Jeśli ktoś ma polskie obywatelstwo to ma też prawo głosu.
      I tak pewnie zostanie.
      • guderianka Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:05
        interesowanie się żwawo polityką Polski-wiedza kto stoi na czele
        rządu, jakie są partie i ich programy- nie jest jednoznaczna z tym
        co faktycznie się dzieje. Inaczej sytuacja wygląda z boku (zza
        oceanu, morza) a inaczej gdy żyje się w tym naszym piekiełku.
        Przychylam sie do zdania, że osoby nie mieszkające w Polsce nie
        powinny mieć wpływu na wybory.Łatwo się mądrzyć z daleka, gdy samemu
        nie stoi sie w kolejkach w urzędzie, nie jest się odsyłanym z
        kwitkiem od jednego urzędasa do drugiego itp.
    • novembre Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:22
      Uwazam, ze emigracja placaca podatki w innym kraju, mieszkajaca na stale w innym
      kraju, nie powinna miec prawa glosu. Z tego prostego powodu, ze ich to juz nie
      dotyczy, wybrali sobie 'druga ojczyzne', jesli to tak mozna nazwac. Ich wybor,
      ich konsekwencje.

      nov.
      • myelegans Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:51
        Nie ma prostego rozwiazania. Inne kraje, vis USA, rozwiazuja to w
        ten sposob, dopoki jestes obywatelem, mozesz mieszkac na Kaukazie i
        nie mowic po ang. to masz prawo glosowac, bo to jest konstytucyjne
        prawo kazdego obywatela. O ile sie nie myle takie prawo maja rowniez
        Polacy zagwarantowane konstytucyjnie (jezeli nie, to poprawcie
        mnie), wiec jakakolwiek zmiana wiazalaby sie ze zmiana konstytucji,
        co jest do zrobienia.

        Emigracja, emigracji nierowna, amerykanska ta chicagowska i
        nowojorska, jest mocno tradycyjna, konserwatywna, prawicowa i
        zintegrowana "Bog, honor, Ojczyzna i JPII" wiec beda na pewno
        glosowac na PiS, sadzac z tego jak owacyjnie przyjeli JK ostatnio.
        Ta mlodsza polonia slabo zintegrowana, choc mocno zasiedziala, nie
        mieszkajaca w skupiskach polonijnych i majaca z nimi zwiazek
        przedswaitecznie poprzez sklepy polskie, nie bedzie prawdopodobnie
        glosowala wcale, a szkoda.
        Sama mieszkam poza granicami 15 lat i nie bralam udzialu w zadnych
        wyborach, chociaz poglady mam jasne, sytuacje w Polsce znam b.
        dobrze, miejsce stalego zamieszkania nadal u rodzicow, obywatelstwo
        tez, ale nie czuje moralnie, ze powinnam decydowac za kraj, w ktorym
        przebywam 2-3 tygodnie w roku jako turysta.
    • top123 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 13:35
      Witam. Od prawie szesciu lat mieszkam w USA. I na wybory nie ide, bo
      tu mieszkam i nie zamierzam wracac do Polski. Tu place podatki, tu
      do szkoly bedzie chodzic moje dziecko itd. Wiem, ze w ojczyznie
      zostala nasza rodzina i przyjaciele, ale to oni powinni zadecydowac
      o tym jak bedzie w kraju. Dodam,ze mam zielona karte i nie mam prawa
      glosowania w stanach dopoki nie bede miala obywatelstwa. Pozdrawiam.
      • mharrison Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:13
        jeśli kryterium ma być płacenie podatków w Polsce, to co powiecie an
        dopuszczenie do głosowania cudzoziemców mieszkających i płacących
        podatki w Polscesmile?
      • mharrison Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:13
        jeśli kryterium ma być płacenie podatków w Polsce, to co powiecie an
        dopuszczenie do głosowania cudzoziemców mieszkających i płacących
        podatki w Polscesmile?
        • aluc Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:17
          jak mają polskie obywatelstwo, to dlaczego nie
          nie mąć smile
        • top123 Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:27
          Placenie podatkow nie jest zadnym kryterium. Tu chodzi o to, ze nie
          zyje w Polsce i nie ja powinnam isc na wybory tylko ci ludzie,
          ktorym jest to potrzebne, bo moze poprawic sie ich sytuacja zyciowa.
          A nie wyobrazam sobie (ale wiem ze tak jest) jak ludzie ktorzy
          wyemigrowali 30 lat temu z kraju chca decydowac co dla Polski bedzie
          dobre. Jak slucham polskiego radia to czasem "noz sie w kieszeni
          otwiera" za przeproszeniem jak mohery mowia jakie to kaczory dobre i
          ile dla Polski zrobili. Zenujace.
          • mijaczek Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 14:36
            Dopoki mam polski paszport, jestem zameldowana w Polsce i mam jakikolwiek
            zwiazek z tym krajem w postaci rodziny czy znajomych to mam prawo do glosowania
            i w niedziele bede glosowac. Nie podoba sie? No coz... mnie sie tez wiele rzeczy
            nie podoba... taki lajf...
    • malgra Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 15:37
      uważam,że Ci,którzy wyjeżdżają na stałe nie powinni głosować.
      Powinni głosować jedynie Ci,którzy wyjechali ale mają zamiar powrócić do kraju.
      • krwawakornelia alez to nie realne 17.10.07, 15:39
        kto w dzisiejszych czasach moze powiedziec ze cos jest na stale?
    • sheer.chance Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 18:44
      Niestety potwierdzam, ze amerykanska polonia z bogoojczyznianym
      zacieciem poprze w wiekszosci PiSsad i to nie tylko w Chicago czy NY.

      Chcialam dla rownowagi isc i zaglosowac na cokolwiek innegowink ale
      widze, ze nie mam moralnego prawa, bo nie zamierzam wracac do
      Polski...
      • bi_scotti Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 19:57
        Mieszkam poza Polska od ponad 20 lat, do Polski nie wroce. Mam
        polskie obywatelstwo i nigdy sie go nie zrzekne. Od wyborow
        prezydenckich w 1990 roku biore udzial we wszytkich polskich
        wyborach, bralam udzial w referendum konstytucyjnym. To jest moj
        przywilej i obowiazek obywatelski. Mieszkanie poza Polska tak jak
        mieszkanie w Polsce nie maja nic wspolnego ze swiadomoscia
        polityczna i wiedza na temat sytuacji politycznej w kraju. Jesli
        ktos zyje w srodku puszczy amazonskiej a chce byc poinformowany to
        znajdzie sposob zeby poinformowanym byc tak samo jesli ktos mieszka
        w Lowiczu (przepraszam Lowiczan, to tylko przyklad) i ma w nosie
        polityke, poinformowany nie bedzie. W dzisiejszych czasach adres
        zamieszkania to naprawde detal.
        • syriana Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 20:13
          ale nie chodzi o świadomość tego co się w Polsce dzieje, ale o wpływ na
          rzeczywistość gdy w tej rzeczywistości się nie uczestniczy

          ja np. mogę mieć pretensje do ludzi z zagranicy, który poparli PiS wierząc, że
          się z układami rozprawi, których to układów oni na oczy nie widzieli ani nie
          doświadczali bo ich w Polsce nie ma, ale uwierzyli Kaczyńskim na słowo

          i teraz to ja a nie ci emigranci dostaje codzienną porcję wstydu od władz
          • sheer.chance Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 21:51
            Z tym wstydem to nie do konca masz racje.
            Niestety za granica naglasniane sa sprawy wyjatkowo zabawne (nie ma
            ewolucji- ha ha ha) lub zenujace (jak to, blizniacy na dwoch
            najwazniejszych stanowiskach w panstwie? prezydent nie zna hymnu?)
            itd. A przez ostatnie 2 lata podobnych kwiatkow bylo calkiem sporo.

            Jak do tego dolozyc, ze nigdy w Polsce nie bylam taka patriotka, jak
            jestem terazsmile i chcialabym, zeby na calym swiecie Polska byla
            rozpoznawana i szanowana, to wstydu tez sie czasem najadlam.
          • bella41 Re: Wybory w Polsce a Polonia 18.10.07, 04:37
            syriana
            jaki procent jest tej polonii faktycznie bioracej udzial w wyborach?
            nie pisz, ze to polonia wybrala kaczynskich, bo to wy, uczestniczacy
            w tej codziennej rzeczywistosci polskiej dokonaliscie tego wyboru
            i mimo ze byliscie dzien w dzien, godzina po godzinie w kraju na nic
            to sie zdalo
            ja mieszkam w stanach od prawie 5 lat, do poprzednich wyborow nie
            poszlam, do tych juz sie zarejestrowalam, a pojde, zebym, twoimi
            slowami, nie dostawala codziennej porcji wstydu od wladz
            to ciagle moj kraj i, czy sie podoba, czy nie, bede glosowala
            a ze polonia chce glosowac na pis, ci " starsi" polonijnym stazem,
            ktorzy sa tez czesto starsi wiekiem, a ktorych znam chca, ale czy
            wasi rodzice, dziadkowie nie chca?
            • syriana Re: Wybory w Polsce a Polonia 18.10.07, 08:50
              nie wiem jaki procentowo udział we frekwencji ma Polonia
              zapewne niewielki

              do PiS rękę przyłożyli, ramię w ramię z tymi głosującymi w Polsce

              ale o ile jestem w stanie zrozumieć tych co w kraju psioczą na korupcję, układy
              i samo zło na każdym kroku, bo to być może wynika z ich frustracji i pretensji
              do państwa, o tyle zawsze ze zdumieniem przyjmuję relacje z wizyt polonijnych
              np. prezydenta, w którym widać, że ci ludzie po spędzeniu 20 lat za oceanem
              dalej żyją w przekonaniu, że w Polsce komuna jest naszym największym problemem,
              a komuchów to trzeba wypędzić na koniec świata

              powtórzę to co napisałam wcześniej - nie wystarczy wiedzieć co się w Polsce
              dzieje, trzeba żyć tu na co dzień, słyszeć ludzi, mieć realne problemy czy
              osiągnięcia wynikające z mieszkania w Polsce, by w pełni zdawać sobie sprawę z
              tego, czego chce się od rządzących

              a takich wrażeń telewizja i relacje rodzinne nie zapewniają
    • big__mama Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 20:26
      Dla mnie sprawa jest oczywista: mieszkasz w Polsce - głosujesz. Nie
      mieszkasz w Polsce - przyjedź do Polski zagłosować skoro Cię to tak
      bardzo interesuje, inaczej to se ne da.
      A jak słucham pochwalnych piewów amerykańskiej Polonii nt kaczek to
      szlag mnie trafia. Ostatnio jednej takiej się zapytałam: czy facet
      która nie ma żony, konta, prawa jazdy i oszczędności mógłby być
      amerykańskim prezydentem? Nie doczekałam się odpowiedzi smile
      • bi_scotti Re: Wybory w Polsce a Polonia 17.10.07, 20:56
        big__mama napisała:

        > A jak słucham pochwalnych piewów amerykańskiej Polonii nt kaczek
        to
        > szlag mnie trafia. Ostatnio jednej takiej się zapytałam: czy facet
        > która nie ma żony, konta, prawa jazdy i oszczędności mógłby być
        > amerykańskim prezydentem? Nie doczekałam się odpowiedzi smile

        To sa bardzo indywidualne doswiadczenia. U mnie np. jest odwrotnie -
        to wlasnie stare ciotki i wujostwo w Polsce, kombatanci i weterani,
        profesorowie i czcigodne emerytowane lekarki, ksiegowe i inna "stara
        inteligencja" glosowali i BEDA glosowac na PiS. A sprobujcie z Nimi
        dyskutowac wink)) Nie da sie smile Ja glosowalam i bede glosowac ponownie
        na PO. Polonia amerykanska jest bardzo niejednolita i poslugiwanie
        sie jednostkowymi przykladami zeby opisac zlozonosc zjawiska jest
        wybitnie nieuczciwe.
        Ja chce miec wplyw na to, co sie dzieje w MOIM kraju. To, ze w nim
        nie mieszkam nie ma zadnego znaczenia jesli chodzi o moje przywileje
        i obowiazki obywatelskie ani tym bardziej jesli chodzi o moj
        emocjonalny zwiazek z MOJA ojczyzna. Polska ambasada czy konsulat sa
        prawnymi przedstawicielstwami Polski w roznych zakatkach swiata -
        mozliwosc glosowania w nich to wlasnie "bycie" w kraju smile
        • avasz Re: Wybory w Polsce a Polonia 18.10.07, 03:24
          Czyli tak,jezeli polonus chce glosowac na POLiDbiuro to ma
          przyzwolenie,a jezeli jego poglady wskazuja mu PiS to kijaszkiem
          trzeba go odpedzic od konsulatu.
          Mieszkam juz 10 lat poza Polska,glosowac nie pojde (cieszcie sie bo
          bylby to glos na PiS),ale jezeli nie mamy moralnego prawa do
          uczestniczenia w wyborach to dlaczego zmusza sie nas i dzieci
          urodzone tutaj do wyrabiania polskiego paszportu,bo na obcy wpuscic
          nas nie chca do Polski,polskiej wizy nam nie chca dac bo jestesmy
          obywatelami RP i powinnismy podrozowac do kraju na polskim
          paszporcie.Czyli prawa i obowiazki to tak wybiorczo,obowiazki to i
          owszem wobec starej ojczyzny jak najbardziej,ale od praw to z daleka.
    • jowita771 Re: Wybory w Polsce a Polonia 18.10.07, 06:11
      kiedyś napisałam na f. społeczeństwo, że moim zdaniem Polonia nie powinna mieć
      prawa głosu, to sporo ludzi się oburzyło. Cieszę się, że jednak nie jestem
      odosobniona w swojej opinii.
      Nie chodzi nawet o tych, co ledwie wyjechali i zamierzają w niedługim czasie
      wrocić, ale prawo głosu dla człowieka, który wyjechał ćwierć wieku temu, widzi
      Polskę tylko zza oceanu i uszczęśliwia nas, mieszkających tutaj, swoimi wizjami
      to przesada. Konsekwencje jego wyborów ponosimy my, niestety, a on, jeden z
      drugim, obejrz Kaczyńskiego w wiadomościach na TVPolonia i tyle jego polskości.
      • beniusia79 Re: Wybory w Polsce a Polonia 18.10.07, 08:39
        tez mialam ostatnio podobne mysli. mieszkamy w Niemczech. wielu
        moich znajomych tez; czesc z nich wybiera sie na wybory(ci akurat
        maja zamiar za kilka lat wrocic o Polki). ja powiedzialam im, ze
        mieszkam tutaj, tu prawopodobnie zostane przez 10 lat i nie mam
        prawa wybiera rzadu polskiego. uwazam, ze ludzie, ktorzy
        zdecydowali sie wyjechac z kraju i nie maja zamiaru wrocic, nie
        powinni miec prawa glosu. ludzie ci nie wiedza na 100% jak wyglada
        sytuacja w kraju. zastanawiam sie, czym oni sie kieruja idac na
        wybory? czy rodzina z Polski mowi im na kogo maja glosowac?
    • moninia2000 Re: Wybory w Polsce a Polonia 22.10.07, 18:38
      A ja uwazam, ze polonia przebywajaca poza krajem prawo do glosu
      winna miec. Co innego, ze duza jej czesc nie glosuje, ale
      prawo...dlaczego odbierac? Kto wie jakie beda jego losy, kiedy
      wroci, dlaczego wyjehal itp?
      Dlaczego nam to prawo odbierac?Tylko dlatego, ze w PL nie mieszkam?
      Byc moze jednak maja dla mnie duza wage jej sprawy, jestem na
      biezaco i chce dorzucic swoj grosik?Byc moze..
Pełna wersja